Gość: red
IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl
12.08.04, 07:46
Dostalem, cztery zalegle rachunki do zaplacenia, w tym jedno wezwanie
przedsadowe. Wine za to ponosi moja malzonka, ktora teraz jest w ciazy i
zamiast oplacic rachunki, zakupila pelna szafe ciuszkow dla dziecka.
Gdy przyszedlem do niej do szpitala wielce wzburzony, powiedziala, ze nie
wolno na nia krzyczec bo bierze leki na podtrzymanie ciazy. Fakt ma klopoty z
donoszeniem, chodze kolo niej na palcach, ale wczoraj szlag mnie trafil.
Pracuje na dwa etaty, zeby zarobic kase, nie mam nawet czasu na zjedzenie
obiadu. Sila rzeczy ona miala oplacac rachunki, bo ja moglbym to robic tylko
w niedziele. Oczywiscie nie moglem na nia krzyczec, choc dostalem bialej
goraczki. Mialem zaplanowane w tajemnicy przed nia kupno mieszkania jeszcze
przed urodzeniem. Na razie wynajmujemy i chcialem sprawic jej niespodzianke
po porodzie zawozac ja juz do nowego mieszkania. No i masz babo placek g..o z
tego bedzie bo musze wywalic ponad 6 tys na rachunki w tym jedno wezwanie
przedsadowe za niezaplacone za rok oplaty.
Zauwazylem, ze duzo kobiet ma problemy z okresleniem, iz najpierw rachunki
potem przyjemnosci. Wiele kobiet moich kumpli ma ten sam problem, ze na
poczatku miesiaca gdy wplywaja pensje szaleja na calego a potem tula ogon i
mowia zalatw kase bo zabraklo na oplaty.
Uff nie oczekuje komentarzy, musialem sobie gdzies ulzyc.
bye