Dodaj do ulubionych

Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną?

03.04.14, 21:42
Skąd mam wiedzieć,że facet rzeczywiście flirtuje ze mną, bo podobam mu sie z wyglądu, a nie robi tego z "litości" bo np mysli,ze mam kompleksy i takie spojrzenia faceta podwyższają naszą wartość?
W wątku o tym żarcie z otarciem sie kolegi nie napisałam,że mam kompleksy,niskie poczucie wartości itd i sama nie wiem ,czy on usmiecha sie do mnie itd tylko dlatego,żeby mi było milej itd tzn ..litość..albo gorzej. Facet wie,że nie jestem mężatką a mam swoje lata wiec pewnie bez faceta musze byc nieszczęśliwa.
Jak mam to wyczuć?
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:00
      Faceci są prości w obsłudze.
      To żadna litość. To zwykle korzystanie z okazji na seks. Może z tobą akurat mu wyjdzie bez zbędnych zabiegów. Gdzie tu litość ?!!
      • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:02
        No litośc, tzn lubie mnie z charakteru i może myśli "a jak sie do niej usmiechne to jej milej będzie"itd rozumiesz?
        • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:04
          albo facet orientuje sie,że wpadł babce w oko i zamiast ignorować (bo kompletnie go nie kręci) to wykorzystuje to i "bawi sie tym" ?
          • gocha033 jakiemu facetowi sie dzis chce ? 04.04.14, 10:22
            takie zabawy - dla samej zabawy ?
            pewnie ma na Ciebie ochote i nadzieje, ze nie bedzie zbyt trudno.
            • anna019 z nadzieją? 04.04.14, 19:21
              tzn nie chce mu sie aż tak bardzo starać ?
              • gocha033 bez. 05.04.14, 09:26
                no chyba widac, ze nie - co ?

                sama sproboj.
    • mariuszg2 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:02
      anna019 napisała:

      .....i takie spojrze
      > nia faceta podwyższają naszą wartość?

      oooooo to ja muszę spojrzeć na WIG30...może jego wartość podwyższy się..

      > W wątku o tym żarcie z otarciem sie kolegi nie napisałam,że mam kompleksy,

      potwierdzam! komputer to napisał..Ty nie! Nie ! Nie Ty!

      Facet wie,że nie jest
      > em mężatką a mam swoje lata wiec pewnie bez faceta musze byc nieszczęśliwa.

      > Jak mam to wyczuć?

      no....jak się ma swoje lata niektóre zmysły jak węch, słuch, wzrok mogą zawodzić....
      cóż...zacytuję Antułan Saint Egzupery...."miej serce i paczaj w serce"
    • czoklitka Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:19
      >Pociągam go czy lituje sie nademną?

      Wg mnie lituje się nad Tobą. W końcu, ani pewnie ładna nie jesteś, ani interesująca, w dodatku, jak wyszło, lubisz jego udo. Tylko tyłeczek mu jeszcze wystaw. Zobaczymy, czy skorzysta.

      > Jak mam to wyczuć?

      no popatrz, a tutaj:

      >Facet wie,że nie jest
      > em mężatką a mam swoje lata wiec pewnie bez faceta musze byc nieszczęśliwa.

      z wyczuciem, co sobie myśli, jakoś większych problemów nie zdawałaś się mieć.



      • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:23
        ja mu o kompleksach nie opowiadałam
        • czoklitka Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:29
          wcale nie musialaś. on je czuje, tak samo jak ja, czytając twoje wpisy.
          • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:43
            NO bo tutaj napisałam wprost,że je mam i nie wierze,że atrakcyjny faCET na mnie leci..a chciałabym.
            Co takiego zrobiłam,ze on to czuje? Na prywatne tematy nie rozmawiamy . Co takiego zrobilam? Maślane oczy czy co?
            I nie ubieram sie jak jakaś niewydymka czy coś.
            • klamkas Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 23:11
              Masz dziki głód chłopa w oczach i jestestwie.
              • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 23:25
                taaaaaa głód w oczach i co? I on to widzi i co?
                Niekażdy facet wykorzystuje okazję, są tacy, którzy nie uwodzą dla samego seksu
                • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 23:31
                  za każdy razem jak mnie widzi uśmiecha sie szeroko i ładnie, tak sympatycznie,że aż miło.
                  Może rzeczywiście jestem śmieszna i ja sobie wymyślilam wszytskie jego gesty, spojrzenia ,usmiechy, dotyk...byleby tylko mnie dotknąć

                  Klamkas, potrzebuje twojej pomocy
                  • klamkas Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 23:41
                    Seksu ci trzeba - prześpij się z kimś zdolnym, a desperacja zelżeje i nieco obiektywniej spojrzysz na fakty, które widzisz tylko ty, my znamy szczątkową relację widzianą twoimi oczami.

                    Mamusiu, ja udzielam takich porad? Musisz być naprawdę beznadziejnym przypadkiem, bo rzadko mi się zdarza...
                    • ob_cykana Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 04.04.14, 10:39
                      bosz co za gupia rada," prześpij się z kimś to Ci desperacja zelżeją "

                      babki mają trochę inną psychikę niż faceci i sam seks problemu nie rozwiąże, sam seks może tylko pogorszyć sprawę, dziewczyna poczuje się jeszcze bardziej samotna, jeszcze bardziej będzie jej brak faceta obok, JEJ FACETA obok i na stałe, fajnej relacji a nie jakiegoś przypadkowego, niezaangażowanego jebaki
                      • klamkas Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 04.04.14, 10:53
                        No wiem, że rada do bani i w dodatku wbrew moim życiowym poglądom, ale w tym przypadku chyba mnie poniosło... jaki problem taka rada...
                • czoklitka Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 23:50
                  >taaaaaa głód w oczach i co? I on to widzi i co?

                  Oczywiście, że widzi.
                • gocha033 ??? 04.04.14, 10:25
                  anna019 napisała:
                  > Nie każdy facet wykorzystuje okazję, są tacy, którzy nie uwodzą dla samego seksu

                  moze kiedys.
                  dzis nie ma.
                  - gorzej mogloby byc tylko wtedy, gdy ma jakies inne interesy w stosunku do Ciebie:
                  - w pracy
                  - lub masz wille i jestes ogolnie bogata z domu.
                  • przeciezwiadomo Re: ??? 04.04.14, 10:34
                    Zdarzają się faceci, którzy prowadzą grę uwodzenia bez chęci doprowadzenia tego do finału (seksu), ale oni raczej dopieszczają w ten sposób swoje ego.
                    • gocha033 Re: ??? 04.04.14, 10:44
                      ciagle tu o tym czytam, ale jeszcze takiego nie spotkalam.

                      chyba w zlym towarzystwie sie obracam.
                      • przeciezwiadomo Re: ??? 04.04.14, 10:55
                        Bądź pewna, że sobie tego nie wymyśliłam :)
            • czoklitka Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 04.04.14, 00:40
              >NO bo tutaj napisałam wprost,że je mam

              nie chodzi o to, że napisałaś. twoje kompleksy można bez problemu dostrzec po ilości Twoich wpisów na ten temat.
    • stephanie.plum Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 03.04.14, 22:29
      na peeewno
      on tylko niesie pomoc.

      chciałam napisać jeszcze, że jest z klubu Niewidzialnej Ręki, ale może to jest raczej klub Napierającego Uda?

      ... kobieto, jeżeli piszesz serio, to jest to klasyczny przykład przekombinowania.
    • six_a Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 04.04.14, 00:05
      a jaka to różnica, jeśli ciąg dalszy będzie taki sam.
      żadna.
    • coelka Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 04.04.14, 13:06
      Zaproponuj mu kino, teatr, wyciagnij go , później knajpa w końcu wyladujecie w łożku i tak sie to kończy jak laska proponuje i wyciaga,, ja włąsnie mam plan do takiego jednego , bo mi sie spodobał, w tym nie ma nic trudnego powoli do celu , strategicznie.Czasem laski bardzo na beszczela wyciagaja i nie chca odpuscić wysyłaja smsy, dzisiaj kino masz byc i faceci na to lecą jak lep na muchy i daja sie łatwo manipulowac.
    • po-trafie Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 04.04.14, 14:05
      Zastanow sie, tak szczerze,dlaczego ktokolwiek mialby tracic swoj czas i robic cos 'z litosci' albo zeby Ci bylo milej?
      Skad sie bierze takie myslenie?
      Ludzie wkolo sa dorosli i malo kto jest bezinteresownym samarytaninem lub zartownisiem rodem z amerykanskich filmow o licealistach.
      Jesli dorosly, niepsychopatyczny facet z Toba flirtuje, to dlatego, ze chce miec z Toba cos wspolnego. Moze sam seks, moze flirt, moze cos wiecej. Jesli sie usmiecha, to dlatego, ze chce sie do Ciebie usmiechnac.

      Sprobuj nie doszukiwac sie jakichs negatywnych powodow czyichs zachowan. Jesli chcesz tanczyc, a ktos cie prosi do tanca, to ogromna strata byloby rozwazania, czy moze zaprasza cie do tanca z litosci, czy moze raczej po to, zeby ci podlozyc noge.
      • coelka Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 04.04.14, 14:31
        Ja się tylko zastanawiam co trzeba miec w głowie zeby pomyslec, ze ktos na ciebie leci z litosci???Jaką małą wartośc własnego ja, mi by przez mysl nie przeszło ,ze ktos z litosci, jak jest chhetny to wiem to od razu od pierwszego spojrzenia tego nie da sie oszukac i czuje sie wtedy atrakcyjna i rosnie mi ego a ,ze z litosci to bym nawet w najgorszym własnym snie nie pomyslała, co to trzeba w głowie miec zeby tak mysleć??! ja pierdziu, to jakis kosmos dla mnie, inny swiat mentalny i emocjonalny, masakra.
        • anna019 Czemu litosć? 04.04.14, 19:30
          Nie jestem pięknością, do tego zmarszczki wokół oczu mi sie robią,jestem niska 164, a on o dwie głowy wyższy(ale to lubie). Jedyny atut jaki mam to dobrze wyćwiczony tyłek,biodra ,wąską talie i fajne uda. Reszte ciała gdybym mogła sie z kimś zamienic to bym nawet dusze diabłu sprzedała.
          • grassant Re: Czemu litosć? 05.04.14, 20:14
            ,jestem niska 164, a on o dwie głowy wyższy(ale to lubie)

            potrafisz sobie wyobrazić, jak byście całowali się na stojąco?
            • six_a Re: Czemu litosć? 05.04.14, 20:17
              > potrafisz sobie wyobrazić, jak byście całowali się na stojąco?
              przecież można się wdrapać na górę.
              • leptosom Re: Czemu litosć? 07.04.14, 20:45
                Tak, np. na Giewont, albo co najmniej na Kopę Cwila.
      • anna019 Ok powiedzmy,że rozumiem 04.04.14, 19:27
        Ale denerwuje mnie jego uśmiech. Jakoś inni \znajomi\pracownicy jak mijamy sie to zwykle lekki uśmiech albo wcale tak jak ja jak i ta osoba. Ale on rzuca mi sie w oczy bo uśmiecha sie tak miło, szeroko,że...jest to podejrzane. Ciężko to opisać, a przecież uśmiech niejedno ma imie. Ten jego piękny uśmiech czasami brzmi jakby coś na mój widok śmiesznego mu sie przypomniało,nie wiem.Ale przecież on mi tego nie powie.
        MOże zamiast czegoś seksi mam coś śmiesznego w sobie?
        • anna019 :( 04.04.14, 22:08
          ...
        • przeciezwiadomo Re: Ok powiedzmy,że rozumiem 04.04.14, 23:33
          Daj się mu przelecieć wreszcie i przestań głowę na forum zawracać.
          • anna019 Re: Ok powiedzmy,że rozumiem 04.04.14, 23:38
            Przecież napisaleś,że on na mnie nie leci,wiec co mam mu dać?
            • przeciezwiadomo Re: Ok powiedzmy,że rozumiem 04.04.14, 23:41
              Nie napisałam niczego takiego. A przelecieć to nie grzech, a przyjemna rzecz, więc jak nawet nie wyjdzie Wam z tego związek po grób z siódemką dziecek to przynajmniej wspominać będziesz miała co :)
              • anna019 a teraz na poważnie 04.04.14, 23:52
                tak,mam na niego ochote, może niekoniecznie na całość ale inne rzeczy
                I nie każ mi przejąć inicjatywe bo tego nie zrobie,boje sie,ze mnie wyśmieje, a drugie ,ja nie wiem jak mam mu to okazać. Przecież wprost mu tego nie powiem, my nawet sami nigdy nie jestesmy
                Nie wiem jak to fajnie rozegrać,masz pomysł?
                • anna019 Re: a teraz na poważnie 04.04.14, 23:57
                  ja mnie raz nakrył,że go mierzyłam od góry do dołu zatrzymujac wzrok na spodniach to od tamtego czasu zadaje mi pytanie "co mi powiesz ciekawego..powiesz mi coś" i usmiech...a ja usmiecham sie i mówie "a nic,":)
                  drzwi otwarte,niech ktoś wejdzie a ja mówie"mam na ciebie ochote":) ale by były jaja:)
                  A z 2 strony, jestem strasznie ciekawa jakby zareagowal..
                  • przeciezwiadomo Re: a teraz na poważnie 05.04.14, 07:50
                    Tworzysz na forum już trzeci wątek na ten temat i to staje się nudne. Analizujesz te szczegóły jak szesnastolatka. Nie będę Ci dawać rad, bo to idiotyczne, żeby dorosłą kobietę instruować, jak ma poderwać faceta :P
                    • anna019 ale każda sytuacja jest inna, please 05.04.14, 17:21
                      no ile moge sie do niego uśmiechać i pokazywac mu,że wcale nie przeszkadza mi jego dotyk, jego patrzenie na mnie itd
                      • facettt [...] 06.04.14, 01:39
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • anna019 Nie wzial mojego nr tel ani nie zaprosil 06.04.14, 10:24
                          na żadnym "pieprzonym" fujzbuku, twiterze do znajomych. Wtedy moglby coś mi napisac, w pracy jest pelno ludzi i o pojściu do łóżka na głos ciężko rozmawiać.
                          Pozostaje flirt bez cielesnych uciech..

                          P. S. To przegrałam wtedy gdy spytał czy mam mu cos ciekawego do powiedzenia?
            • facet_on_line Re: Ok powiedzmy,że rozumiem 05.04.14, 09:20
              on na Ciebie nie leci ale Ty na niego ewidentnie tak, więc daj mu się przelecieć i będzie po temacie
              • anna019 ale skąd wiesz,że on na mnie na 100 nie leci? 05.04.14, 17:03
                ???
                Powiedz mi brutalną prawdę, to sobie odpuszcze go.
                • facet_on_line Re: ale skąd wiesz,że on na mnie na 100 nie leci? 05.04.14, 18:00
                  brutalna prawda jest taka - rzadko się zdarza aby facet nie skorzystał jak jest okazja
                  zabaw się z nim i tyle i nie rozkminiaj na części pierwsze każdego jego gestu, słowa czy ruchu bo w ten sposób zachowujesz się jak pretensjonalna szesnastolatka ;)
                  • anna019 oczywiście,że chce 05.04.14, 19:46
                    poflirtować z nim, troche go zaciekawić...no ale ta okazja..jakie sygnały mam mu wysłać,ze miałabym ochote na wiecej?
                    Żałuje,że wtedy gdy bylismy sami i gdy on pochylił sie nademną i spytał "No cześć.,.,co mi powiesz ? Co mi powiesz ciekawego"??
                    A ja cała zmieszana odpowiedziałam "nooo nic" i lekko usmiechnełam sie. A potem była ta akcja z komputerem i jego ciałoooo przy moim...:)
                    Może wtedy powinnam mu powiedziec "Podobasz mi sie..." ?????????????????????
                    • six_a Re: oczywiście,że chce 05.04.14, 20:10
                      bosz, jakaś ty nudna, facet ma szczęście, że na tchórza trafił, bo już by leżał i kwiczał z założonym nelsonem, zapleciony bluszczem z kneblem wnikliwej analizy w paszczy.
                • czoklitka Re: ale skąd wiesz,że on na mnie na 100 nie leci? 05.04.14, 18:15
                  >Powiedz mi brutalną prawdę, to sobie odpuszcze go.

                  Gdyby był zainteresowany, to by zaprosił już Ciebie na randkę, częściej zagadywał i częściej do Ciebie zaglądał, trollu.
                  • anna019 do 2 poprzednich rozmówców: 05.04.14, 19:42
                    1. Ok okazja musi być ale jak facet ma te okazje ...ale babka ,ktora na niego leci nie jest kompletniew jego typie to do seksu przeciez nie bedzie sie zmuszał tak?

                    Ale u nas własnie nie ma okazji,nigdy nie jestesmy sami,żeby prywatnie porozmawiać.

                    Zagaduje mnie za kazdym razem jak mnie widzi-ja pierwsza nigdy tego nie robiłam.
        • milenahignett Re: Ok powiedzmy,że rozumiem 20.04.14, 11:41
          anna019 napisała:

          > Ale denerwuje mnie jego uśmiech. Jakoś inni \znajomi\pracownicy jak mijamy sie
          > to zwykle lekki uśmiech albo wcale tak jak ja jak i ta osoba. Ale on rzuca mi s
          > ie w oczy bo uśmiecha sie tak miło, szeroko,że...jest to podejrzane. Ciężko to
          > opisać, a przecież uśmiech niejedno ma imie. Ten jego piękny uśmiech czasami br
          > zmi jakby coś na mój widok śmiesznego mu sie przypomniało,nie wiem.Ale przecież
          > on mi tego nie powie.
          > MOże zamiast czegoś seksi mam coś śmiesznego w sobie?


          Jejuniu, kobieto... Tobie trzeba do psychologa I to predko. Przepraszam za dosadnosc, ale kretynke z siebie robisz (jesli to powazny wpis). Zgroza, ze to babka po trzydziestce pisze.

          Kazdemu sie zmarszczki robia predzej czy pozniej. Nie uciekniesz. A ze sie usmiecha szeroko? Naprawde Cie to denerwuje?! Mama Cie z domu nie wypuszczala w mlodosci zes taka niedotykalska/obrazalska? Nie mialas chlopaka w liceum? Nie calowalas sie w kinie ukradkiem. A usmiechnij sie do niego szeroko i zyczliwie. Swiat Ci sie do tego nie zawali a moze sie troche rozchmurzysz. Jak sie usmiechnie nastepnego dnia to Ty tez. A za kilka dni zapytaj go jak mu dzien mija przy sprzyjajacej okazji. I nie spodziewaj sie po tym ani propozycji malzenstwa ani tego ze on robi to z litosci. Po prostu, dwoje milych ludzi umila sobie czas w pracy nezobowiazujaca konwersacja. A jesli cos z tego wyjdzie to ok. A jesli nie to prznajmnie w pracy milo I jest sie do kogo usmiechnac a to naprawde duzo w dzisiejszych czasach.
    • grassant Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 05.04.14, 19:47
      Może kręcić go litowanie się nad tobą.
      • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 05.04.14, 21:22
        no tak
    • wredny-typek założył się 06.04.14, 10:35
      założył się z kolegami
      • anna019 Re: założył się 06.04.14, 12:57
        skąd ta pewność skoro go nie znasz?
        • wredny-typek Re: założył się 08.04.14, 15:06
          anna019 napisała:

          > skąd ta pewność skoro go nie znasz?

          Znam.
          Takie jak ty też znałem. W gimnazjum.
          • anna019 Re: założył się 08.04.14, 17:55
            uważasz,że jestem łatwa bo podrywam faceta?
    • anna019 Zakończenie wątku: Jestem żałosna,przeczytajcie 07.04.14, 15:51
      Musiałam dzis do niego pojść coś zanieśc, podaje mu to i tłumacze jak ma to zrobic i w momencie przekazywania pednrive zamiast mu go dać, zartobliwie złapałam go za ręke, którą wyciągnąl...:) (byleby go dotknąć) od razu odwzajemnił uścisk i lekko przyciągał mnie do siebie...:)ja sie odsuwałam a on powiedział"Oj no co sie boisz"/...")
      • anna019 Re: Zakończenie wątku: Jestem żałosna,przeczytajc 07.04.14, 15:59
        Ogolnie fajnie było...taki lekki dreszczyk. Potem miałam za 2 godz wrócić po tego pendrive. Weszłam, poszłam poszukać jednego segregatora,on siedzi i wspomina o pendrivie. Odpowiedziałam,ze za chwile odbiore...i w tym momencie weszly dwie panie...i nic nie bylo. Wstał bo musial isc, oddał mi pendriva przechodzac i poszedł.
        Wraca za minute i patrzył na mnie. Bylismy sami....ja segregowalam ostatni papier, a on....usiadł do kompa ,słowem sie nie odezwal. Nawet nie patrzył w moja strone, wyszłam mówiąc "cześć" ale nie odpowiedzial nawet.

        Ja go nie czaje, albo jestem taka żałosna:(żalosna:( on sie tylko mna bawi !!!!!!!!
        • anna019 Dziewczyny miałyscie racje i facet online 07.04.14, 16:01













          Jestem żałosna, ja mam na niego ochote a gość ma mnie centralnie gdzieś.
          Czy ja mu nie dałam dość znaków,że mi sie podoba?????????????
          Ma okazje ale nie chce skorzystac,a ja jestem żałosna:(:(:(





          • anna019 Co zrobiłam nie tak? 07.04.14, 18:00
            czymś go uraziłam?
            • dery13 Re: Co zrobiłam nie tak? 07.04.14, 18:29
              Twoje życie musi być niewiarygodnie nudne.
              Miałaś kiedyś w ogóle jakiegoś faceta?
              • anna019 Re: Co zrobiłam nie tak? 07.04.14, 18:43
                Czy wg Ciebie za mało dałam mu znakow,że on mi sie podoba? I że miałabym na niego ochote?


                Tak, miałam,ale to oni pierwsi mnie podrywali, ja o podrywaniu faceta mało wiem .
                • anna019 :( 07.04.14, 20:14
                  czy ktoś mi powie, czy mam u niego jakieś szanse?
                  • six_a Re: :( 07.04.14, 20:29
                    tak, nostradamus,
                    niestety nie żyje.
                    zaciukał się wykałaczko po przeczytaniu tego wątku.
                    • anna019 Re: :( 07.04.14, 21:08
                      to co mam zrobić
                      • anna019 czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 07.04.14, 21:20
                        ? i realnie oceni to co dziś było i jakie mam szanse?
                        • dery13 Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 07.04.14, 21:38
                          Dziewczyno, sprawiasz wrażenie poważnie zaburzonej. Zanim się weźmiesz za jakiegoś faceta, popracuj najpierw nad sobą. I to intensywnie.
                          • anna019 Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 07.04.14, 21:52
                            Ale ja właśnie nie rozumie tego dlaczego uważasz,że jestem taka.
                            Oczekuje konkretnych odpowiedzi\wskazowek
                            np czy nie powinnam już nigdy nie pokazywać mu sie\nie przychodzic do jego miejsca pracy?
                            Czy dobrze odczytuje jego zamiary tzn ON NIE ma na mnie ochoty?

                            Dziś pomimo tego co było ,było to ignorowanie mnie z jego strony,bylismy 2 minuty sami,nikogo nie bylo,mogł chociaz porozmawiac, a on coś robił przy biurku, zamyslony,nie spojrzał już na mnie,nawet jak wychodzilam to nie odpowiedzial "czesć",kompletny ignor i on tak robi,a przeciez gdybym mu sie podobała to oczy by nie mogł oderwać
                            Czy teraz wg Ciebie dobrze myślę?
                            • six_a Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 07.04.14, 21:58
                              >np czy nie powinnam już nigdy nie pokazywać mu sie\nie przychodzic do jego miejsca pracy?
                              dokładnie tak właśnie. nie tylko nie przychodź do jego miejsca pracy, ale i do swojego nie przychodź. weź zwolnienie.
                              • anna019 Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 07.04.14, 22:57
                                chodziło mi o jego pokój
                                • six_a Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 07.04.14, 23:22
                                  więc jeśli chodzi o jego pokój, to mogłabyś już mu go dać.
                            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 07.04.14, 23:34
                              Dziś pomimo tego co było ,było to ignorowanie mnie z jego strony,bylismy 2 minu
                              > ty sami,nikogo nie bylo,mogł chociaz porozmawiac, a on coś robił przy biurku, z
                              > amyslony,nie spojrzał już na mnie,nawet jak wychodzilam to nie odpowiedzial "cz
                              > esć",kompletny ignor i on tak robi,a przeciez gdybym mu sie podobała to oczy by
                              > nie mogł oderwać

                              Oczywiście.
                              Każdy zdrowy mężczyzna, jeśli jest z kobietą która go pociąga sam na sam przez dwie minuty rzuca robotę, rzuca się na nią i odbywa pełny stosunek...
                              • anna019 Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 08.04.14, 14:42
                                No ok ale nie patrzył sie.
                                Czy jest inny sposob aby dać sygnał facetowi,że ma sie na niego ochote? Nie chce mu tego powiedzieć wprost wulgarnie "chce to z toba zrobic",
                                Chce żeby on wiedział,że jestem na tak i byc może on nadal nie ma pojęcia,że on mi sie podoba.
                                Czy ktoś sie zlituje i odpowie? Czy mam sobie go darowac?
                                Czy dość dużo dostał znaków odemnie,że mi sie podoba a im wiecej ja do niego przychodze to sie poniżam?
                                • fiigo-fago Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 08.04.14, 15:07
                                  anna019 napisała:
                                  > Czy ktoś sie zlituje i odpowie? Czy mam sobie go darowac?
                                  > Czy dość dużo dostał znaków odemnie,że mi sie podoba a im wiecej ja do niego pr
                                  > zychodze to sie poniżam?

                                  Jak Cię przyciągnął do siebie gdy go chwyciłaś za rękę, to znak dany Ci z niebios ;), że facet chciałby cię bliżej siebie, a co za tym idzie to by doszło do intymniejszego kontaktu fizycznego.
                                  Ale że się spłoszyłaś jego reakcją, to może ją interpretować - że się z nim droczyłaś, na co się obraził i woli unikać więcej takich sytuacji. ;)

                                  p.s. choć cały ten temat mi wygląda na animowanie forum, ale co tam. ;)
                                  • anna019 Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 08.04.14, 15:48
                                    A patrz nie wpadłam na to. Owszem złapał dłoń mocno (zaczaił o co mi chodzi-chciałam go dotknać),ale drzwi były otwarte i w każdej chwili ktoś mógł wejść, on siedział a ja stałam nad nim.
                                    Serio ? Czemu miałby sie obrazic? tzn on nie wierzy,że ja na poważnie tylko jaja sobie z niego robie? Wy sie na to obrażacie?
                                    • fiigo-fago Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 08.04.14, 17:10
                                      Co to znaczy „wy”? Myślisz że każdy facet jest taki sam? :) A jak chcesz faceta ‘poderwać’ to mu powiedz że Ci komputer w domu wolno coś łazi i czy zna kogoś kto by na to zerknął i pomógł Ci z tym. Jak facet „kumaty” i zainteresowany to powie że ON może, i masz gotową randkę. ;)
                                      • anna019 Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 08.04.14, 17:30
                                        to akurat już dwie prośby miałam do niego i zawsze chętnie pomagał
                                        no ok ale ja bardziej pytalam o ocene jakie mam u niego szanse
                                        • fiigo-fago Re: czy ktoś mnie potraktuje jak człowieka? 08.04.14, 18:43
                                          Zycie to szereg niespodzianek, i żadnych w nich pewników poza śmiercią. ;)
                                          Tu nie chodzi o pomaganie tylko, ale o pretekst by znaleźć się sam na sam poza pracą, gdzieś gdzie facet może się zdeklarować tym razem mocniej przyciągnąwszy Cię do siebie, a Ty możesz się nie opierać. ;)
                                          • anna019 dokładnie o to mi chodzi 08.04.14, 18:53
                                            Ale on tego nie robi...nic nie proponuje. A ja jestem z tych ,które wolą być też troche pozdobywane.
                                            Zobacz, gdybyś był na jego miejscu i ja bym ci sie podobała ,pasowałabym ci i miałbyś ochote serio to ze mna zrobic to dawno korzystajac z okazji,ze ejstesmy sami powiedzialbys "Może ,,,kawa"?
                                            A ja wtedy :albo tak albo nie.Prawda?
                                            marzy mi sie,że on tak mi powie.Milosci z tego nie bedzie ale mi to wystarczy.

                                • obrotowy [...] 08.04.14, 15:40
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • anna019 Re: szczenka opada... 08.04.14, 15:51
                                    Ale mnie sie wydaje,że właśnie tych znaków było za malo z mojej strony i chciałam was zapytac czy jako facet kapnelibycie,że dziewczyna ma ochote na cos wiecej. ?????
                                    To jedno.A drugie pytanie: Skoro facet nie proponuje pierwszy kawy to jednak ponoc wcale go kobieta nie kręci\nie ma ochoty na seks nawet jak jest okazja. Ja wiem,że to staroświeckie ale...cos w tym jest prawda? Obrotowy????????????
                                    • obrotowy [...] 08.04.14, 17:13
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • anna019 Nieeee,ja nie zdążyłam przeczytać!!! 08.04.14, 17:18
      to co wykasowałes? wulgarne było?
      • obrotowy [...] 08.04.14, 17:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • anna019 Re: zdążyłas... 08.04.14, 17:33
          to teraz pytanie za 100 do Ciebie obrotowy
          Po czym poznam,ze facet doskonale zdał sobie sprawe,że mam na niego ochote?
          Jesli to w rzeczywistosci niemiły facet bedzie sie mną bawił ..dla zabawy.
          On ma czasami taki uśmiech\wyraz twarzy,ktory mowi "cooo....podobam ci sie co"??
          • kalllka Re: zdążyłas... 08.04.14, 17:41
            Heh, Masz tupet, dziewczyno i dlatego wszystko i ci gładko przechodzi albos szpakami karmiona:|


            Ps wszystko zdaje się w temacie już wyjaśniono więc nie będę ci zabierać czasu na ostateczne
            zamknięcie wątku.
            • anna019 czemu tupet? 08.04.14, 17:54
              ja go za jajka nie złapałam tylko za dłoń:)
              • iwona334 [...] 08.04.14, 18:16
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • facet_on_line Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 08.04.14, 17:32
      jaka jest stawka na forum ?
      może wezmę się za pisanie to więcej zarobie niż w realnej robocie
      było się nie płoszyć jak delikatna klacz a tak masz coś chciała
      • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 08.04.14, 17:35
        wiem!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale drzwi byly otwarte a na korytarzu ludzie:(:(:(

        I co ty myslisz,ze dostałam potem ignora od niego za prawie wyrwanie mu sie z dość mocnego uścisku dłoni???????????
        • facet_on_line Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 08.04.14, 18:13
          Możesz jeszcze jutro nadrobić to coś dziś spieprzyła
          zrób mu niespodziankę i czekaj na niego jutro rano w jego pokoju,siedząc za biurkiem
          Będzie zadowolony i zrozumie przesłanie tylko zamknij drzwi
          • anna019 :) 08.04.14, 18:55
            ech............fajnie by było
            • grassant Re: :) 09.04.14, 11:30
              naturalnie powinnaś być odpowiednio ubrana ;)
              • facet_on_line Re: :) 10.04.14, 11:25
                > naturalnie powinnaś być odpowiednio ubrana ;)
                hm ? to kwestia gustu powiedziałbym raczej odpowiednio rozebrana aby nie było wątpliwości ;)
                heheh normalnie jak pensjonarka
    • majaa Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 09.04.14, 12:26
      Sorry, ale to Twoje kombinowanie jest trochę żenujące. Widać, że i chciałabyś, i boisz się..., takie dylematy gimnazjalistki, a nie dorosłej, dojrzałej kobiety.
      • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 09.04.14, 21:25
        Czemu żenujące? To z tym dotykaniem? to jeden z elementów flirtu
        • majaa Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 11.04.14, 14:20
          Żenujące jest Twoje podejście do sprawy. Żenujące, bo jakieś takie niedojrzałe. Dorosła kobieta powinna już wiedzieć, czego chce i umieć sobie radzić w kontaktach damsko-męskich. A Ty przeżywasz, jak byś była nastolatką.
    • akle2 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 10.04.14, 21:16
      Ehm, flirtowanie z litości, pierwsze słyszę. Albo chce Cię zaliczyć albo nie, klasyczna czarno-biała sytuacja.
    • anna019 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 10.04.14, 21:39
      A co ..jeśli by chciał to musi mi to jakoś powiedzieć.
    • karola1008 Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 11.04.14, 13:56
      Dobra. Przeczytałam wszystko. Daj sobie spokój. Facet nic do Ciebie nie czuje. Jeśli się nad Tobą lituje, to w pewnym sensie nawet miłe (jeśli ktoś ma wypaczone poczucie co do tego, co jest miłe), ale jak na mój gust - co najwyżej się Tobą bawi, opowiadając kolesiom albo swojej kobiecie jaki to jest rozchwytywany. Albo, że jest w robocie taka jedna stara baba, co na niego leci i taaaaaaaaaaaka jest w tym śmieszna. To, że się na Ciebie gapi, to że złapał Twoją rękę w mocnym uścisku, to że powiedział coś o tym, żebyś się nie bała - to wszystko nie ma żadnego znaczenia. Gdyby był Tobą naprawdę zainteresowany, to by dał wyraźnie do zrozumienia - niezależnie, czy jest w związku czy też nie.
      Całe jego opisane przez Ciebie zachowanie świadczy o tym, ze to dupek, a Ty nie analizuj jego każdego zachowania jak egzaltowana pensjonarka 100 lat temu.
      • anna019 Ja nie oczekuje od niego uczuć, tylko wiesz... 11.04.14, 19:00
        raczej zależy mi na tym,żeby mu sie podobać fizycznie ,mały flirt może coś wiecej,może tylko dla poprawy własnego samopoczucia .
        No i wydawało mi sie,że on jest na tak...ale jest tak jak piszesz jakby chciał cokolwiek to by mnie zaprosił na kawe.
        Jeszcze sie z tym nie pogodziłam,ale teraz im mniej go widze tym lepiej.

        Mam jedno pytanie: dlaczego wnioskujesz ,że to DUPEK/? to dość mocne określenie dla faceta
        • karola1008 Re: Ja nie oczekuje od niego uczuć, tylko wiesz.. 14.04.14, 12:23
          anna019 napisała: >
          > Mam jedno pytanie: dlaczego wnioskujesz ,że to DUPEK/? to dość mocne określenie
          > dla faceta
          Hmmm...czy to mocne określenie dla faceta, to nie wiem, kwestia indywidualnego wyczucia. Znam mocniejsze :D.
          A czemu dupek? Anno, bo, moim zdaniem, podkreślam - moim, bawi się Twoimi uczuciami. Ani jakieś konkretne zainteresowanie, ani ewidentny brak zainteresowania. Coś tam Ci daje do zrozumienia, a może i nie daje. Żeby to chociaż zabawne było. A nie jest. Nie rozumiem, po co z kimkolwiek taką grę prowadzić. Rozumiem, że jak ktoś chce z kimś poflirtować, bzyknąć się, spotykać, związać na stałe - to daje jakieś konkretne sygnały.
          Znałam kilku takich typków. O takich zachowaniach, jak opisałaś i o tym, jak reagują na nie ich ofiary - kobiety, potrafią opowiadać dużo opowiadać znajomym, podlewając to wszystko sosem samouwielbienia - jacy to oni zabawni, jacy pomysłowi. A towarzystwo, zależnie od poziomu oczywiście, potrafi rechotać radośnie.
          Bywałam w życiu w różnych sytuacjach. Też się zdarzało mi myśleć "Może mu się podobam, może nie, może nieśmiały, może coś tam, może srośtam". Byłam też "kryzysową dziewczyną" gościa czekającego na kogoś - w jego przekonaniu - lepszego niż ja. Jakże ja sobie potrafiłam różne jego zachowania tłumaczyć, jak snuć długie rozważania z przyjaciółkami :) na temat tego co pomyślał, czy pomyślał, co zrobił i jak zrobił. A potem na szczęście miałam okazję przekonać się, co potrafi mężczyzna, któremu naprawdę na kobiecie zależy :). Czego i Tobie życzę.

      • anna019 Czy ty uwazasz 11.04.14, 22:11
        ,że dalsze moje jakieś flirty,uśmiechy,gry słowne są tylko ośmieszaniem sie? A już nie wspomne o tym,żeby coś między nami było?

        Ok. Czy jak facet daje kobiecie do zrozumienia,że miałby na nią ochote to przecież powinien ją gdzieś zaprosić,chociaż na kawe,jednorazowa ale randka,prawda?

        Oni czasami chcą,ale uważaja,że nie dostali jasnego przekazu od kobiety,że mogliby coś wiecej chcieć.,wiec nie probują nawet????????????????
        • karola1008 Re: Czy ty uwazasz 14.04.14, 12:35
          anna019 napisała:

          > ,że dalsze moje jakieś flirty,uśmiechy,gry słowne są tylko ośmieszaniem sie? A
          > już nie wspomne o tym,żeby coś między nami było?
          Nie ośmieszasz się. To, że ewentualnie on ma z tego radochę (mogę się oczywiście mylić), to tylko świadczy o nim. Rób jak chcesz, moim zdaniem szkoda na gościa czasu, a już na pewno na rozmyślania o nim i wałkowanie tematu na forum, z ludźmi, którzy ani Ciebie, ani jego, nie znają.
          > Ok. Czy jak facet daje kobiecie do zrozumienia,że miałby na nią ochote to przec
          > ież powinien ją gdzieś zaprosić,chociaż na kawe,jednorazowa ale randka,prawda?
          Nie wiem, czy od razu zapraszać. Starać się choćby krótko, ale sympatycznie porozmawiać w pracy, zaoferować podwiezienie, odwiezienia, odprowadzenie gdzieś, powiedzieć coś miłego. Starać się lepiej poznać. W pracy jest mnóstwo możliwości - bez uszczerbku dla obowiązków służbowych.
          > Oni czasami chcą,ale uważaja,że nie dostali jasnego przekazu od kobiety,że mogl
          > iby coś wiecej chcieć.,wiec nie probują nawet????????????????
          Eeeeee ... nie wierz w to. Jak im zależy naprawdę, to zrobią wszystko, żeby ten sygnał uzyskać.
    • anna019 Mysle,że mały flirt był,ale żadnego komplementu 11.04.14, 19:03
      od niego nie usłyszałam do tej pory. Chociażby najbardziej oklepanego :masz ładny uśmiech.Ja wiem,że nie każdy facet bawi sie w komplementy,ale jak sie nie usłyszy żadnego to zły znak????????
      • klamkas Re: Mysle,że mały flirt był,ale żadnego komplemen 11.04.14, 22:16
        A ty mu powiedziałaś coś miłego?
        • anna019 Re: Mysle,że mały flirt był,ale żadnego komplemen 11.04.14, 22:33
          Nie:(
          Ale wyłapał mój wzrok jak mierzyłam go od butów,przez spodnie...aż do jego wzroku. Uśmiechał sie pod nosem i lekko speszony odwrocił lekko sie w inna strone. (żebym nie patrzyla)
          Nie wiem, to było wymowne dość...byłby ślepy jakby nie wyczuł ,że mi sie podoba.

          Ale nic miłego o wyglądzie mu nie mówiłam,choć chce
      • karola1008 Re: Mysle,że mały flirt był,ale żadnego komplemen 14.04.14, 12:29
        Zatem poza jakimiś niekonkretnymi zachowaniami nie masz nic.
        • anna019 Dzieki:) był taki moment,że zauważył 14.04.14, 20:31
          moje gapienie sie na niego,jak czytałaś wątek to wiesz. Nastepnego dnia ,była miedzy nami, krótka rozmowa,bylismy sami ,podszedł i zapytał "Co mi powiesz"? "Co chcesz mi powiedziec"?-miłym, fajnym głosem...
          A ja...zamiast odpowiedziec,żartem"no gapiłam sie na fajnego faceta to zbrodnia"??
          To odpowiedzialam po chwili ........."nic". Ale usmiechnelam sie, nie odpowiedzialam chamsko tylko kokieteryjnie. A kurcze.....:( mogłam wtedy mu cos konkretnego zapodać...I tak mi do dzis to chodzi po głowie:( Co by było gdyby..
          Potem była ta akcja ,ze przywarł tak bokiem do mnie jak nie odsunełam sie od kompa:)

          Czyli jak to są niejasne jego zagrania to znowu aż tak mu sie nie podobam
          • anna019 jest kulturalny, miły,zabawny 14.04.14, 20:35
            żaden grubiański ponurak stąd na dupka mi nie wygląda.

            Znalazłam jego stare fotki z czasow liceum (potega internetu) i powiem ci ,ze wtedy wyglądał faaaaaaaaaaaaaatalnie. Wysoki, chuuuuuuuuuuuuuuudy, kościsty,z fatalnym przedzialkiem na glowie. Ale dzis.............wyrosł, zmężniał, przytył zmienił sie w fajnego ,przystojnego faceta.Nie tam żadne maczo, ale intuicja mi mówi,ze on doskonale zdaje sobie sprawe,ze wygląda dobrze i babki lgną do niego. I ja może jestem też jedną z nich.
    • mmagi Re: Facet:Pociągam go czy lituje sie nademną? 14.04.14, 13:15
      a ty z przedszkola piszesz??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka