Dodaj do ulubionych

bez paragonu

19.08.04, 19:22
Obserwuj wątek
    • fiolka102 Re: bez paragonu 19.08.04, 19:31
      to z nerwów chyba przycisnęłam enter

      ale sprawa jest taka i proszę Was o jakieś rady
      chciałam kupić sobie sukienkę
      w końcu zdecydowałam się na jedną - podobała mi się i cena też była przystępna..
      ..i pani w sklepie odmówiła mi wystawienia paragonu
      nie chciała mi wystawić też rachunku
      absolutnie nic
      była to starsza pani - mówiła że jest właścicielką i nic nie wystawia i nie
      będzie wystawiała
      zwinęła sukienkę i powiedziała że nie muszę u niej kupić tej sukienki jak nie
      chcę

      byłam jak w potrzasku - sukienka mnie wyszczuplała i podobała mi się ogólnie
      ale nie mogłam też kupić jej bez paragonu - dla zasady
      przecież ona ma OBOWIĄZEK mi go dać

      proszę skomentujcie tą sytuację i podpowiedzcie co zrobić
      Wiola
      • alpepe Re: bez paragonu 19.08.04, 19:39
        trzeba iść tam jeszcze raz, zobaczyć na metce producenta, i jeśli to nie
        chińska sukienka, to spróbować się dowiedzieć u producenta, gdzie to Twoje cudo
        moiżna kupić.
      • Gość: Nelka Pewnie babka chciała sobie zarobić "na lewo". IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 19:46
        Ewentualnie kiecka miała ukryty defekt i babka nie chciała dać Ci możliwość
        reklamacji...

        Dziwne.

        Na bazarach przecież zawsze kupuje się bez paragonu i jakoś nigdy mi nie
        przyszło do głowy, by kupując 5 kg ogórków do kiszenia prosić o rachunak. A i w
        sklepach często zostawiam rachunki, bo potem tylko zaśmiecam sobie torebkę.

        Swoją drogą, czemu Ci tak zależało na tym paragonie?
      • ruda_szczurka Re: bez paragonu 19.08.04, 19:56
        zbierasz paragony..?
        zawsze je wyrzucam ale moge zaczac zbierac, za drobna odplata bede je do ciebie
        wysylac ;)
        • she_chameleon Re: bez paragonu 19.08.04, 20:01
          Sklep ma obowiązek wystawić rachunek, jeśli używa kasy fiskalnej. Na bazarach
          nie mają takowych (najczęściej) więc nie dają. A w moim zieleniaku zawsze
          dziewczynki wpychają klientowy wydruczek, żeby nie miał wątpliwości za co
          zapłacił.
          No i bez rachunku nie ma możliwości reklamacji.
          Pewnie faktyczie chciała sprzedać na lewo.
          • ruda_szczurka Re: bez paragonu 19.08.04, 20:08
            owszem, ma obowiazek...
            moze i chciala sprzedac na lewo.
            mi tez wpychaja a ja je wyrzucam albo po wyjsciu ze sklepu abo po tygodniu bo
            nic mi sie oprocz tych smieci nie miesci do torebki.
            jeszcze nigdy nic nie reklamowalam... ale ja w ogole jestem "dziwna" bo jak mi
            sie kupione za psie pieniadze buty rozklejaja po tygodniu to szukam super-gluta
            a nie paragonow ;)
            • she_chameleon Re: bez paragonu 19.08.04, 20:20
              Za psie pieniądze jasne, ale nie wiemy ile kosztowała ta sukienka.
              Ja też wywalam, ale po pierwszym pranu ew. miesiącu chodzenia w butach. Już się
              tak przejechaam na Reserved - kupiłam sweter i nawet nie chciałam go oddać
              tylko wymienić na mniejszy i bez paraonu nie chcieli za żadne skarby.
            • panidanka Re: bez paragonu 19.08.04, 20:46
              ruda_szczurka napisała:

              ... ale ja w ogole jestem "dziwna" bo jak mi
              > sie kupione za psie pieniadze buty rozklejaja po tygodniu to szukam super-
              gluta
              >
              > a nie paragonow ;)
              >
              >

              dokładnie tak sobie wyobrażam kupowanie bez paragonu :)))))

              danka
      • purhed Re: bez paragonu 19.08.04, 20:15
        fiolka102 napisała:

        > ..i pani w sklepie odmówiła mi wystawienia paragonu
        > nie chciała mi wystawić też rachunku
        > absolutnie nic

        ... idź do tej starej rury i powiedz, że masz znajomych w urzędzie skarbowym i
        niech się przygotuje na kontrolę.
        Starucha do galot narobi ze strachu!

        ____________________________________________
        T E R R O R
      • panidanka Re: bez paragonu 19.08.04, 20:43
        fiolka102 napisała:

        > byłam jak w potrzasku - sukienka mnie wyszczuplała i podobała mi się ogólnie
        > ale nie mogłam też kupić jej bez paragonu - dla zasady
        > przecież ona ma OBOWIĄZEK mi go dać
        >
        > proszę skomentujcie tą sytuację i podpowiedzcie co zrobić
        > Wiola

        bez paragonu mówisz (a raczej piszesz)
        to tak z tym pisaniem jak z tym paragonem
        po co ci paragon jak akceptujesz fason, kolor i cenę sukienki?
        do reklamacji na drugi dzień?
        a w miedzyczasie ...imprezka w nowej sukienusi?

        d_
        • fiolka102 Re: bez paragonu do panidanki 19.08.04, 21:37
          aż mi się słabo zrobiło gdy przeczytałam co piszesz
          i zastanawiam się na jakiej podstawie mnie tak oceniasz??????
          opisałam sytuację - czy z niej wynikało że chcę tą sukienkę zwrócić????
          czy ja popełniłam jakiś błąd i nieuczciwość -NIE i nie miałam takiego zamiaru
          chciałam sukienkę(akurat to jest mała czarna) uniwersalną właśnie by była w
          szafie i na różne okazje
          na imprezki już prawie nie chodzę - swoje wychodziłam - zresztą co tu pisać
          wydawało mi się ,że nieuczciwość i jakieś kombinacje pani sprzedającej są
          oczywiste

          po co w takim razie panidanko są prawa konsumenta i w ogóle prawo
          (pani w sklepie powiedziała mi właśnie,że JEST POZA PRAWEM - gdy zwróciłam jej
          uwagę,że dowód zakupu ma obowiązek mi wystawić)
          • panidanka Re: bez paragonu do panidanki 19.08.04, 21:47
            fiolka102 napisała:

            >- zresztą co tu pisać
            > wydawało mi się ,że nieuczciwość i jakieś kombinacje pani sprzedającej są
            > oczywiste
            >


            a czy Ty Fiolko TYLKO przy tej okazji spotkałaś się z brakiem chęci i
            współpracy do wystawienia paragonu?
            a może podatki są za duże?
            a może marże?
            PRZEPRASZAM jeżeli Ciebie uraziłam, ale...ludzie różne dziwy wymyślają ,aby
            wydać jak najmniej za najlepszy towar


            > po co w takim razie panidanko są prawa konsumenta i w ogóle prawo
            > (pani w sklepie powiedziała mi właśnie,że JEST POZA PRAWEM - gdy zwróciłam
            jej
            > uwagę,że dowód zakupu ma obowiązek mi wystawić)


            prawa spisane i zapisane to jeszcze nie prawa ekzekwowane!!!
            przecież o tym powinnaś wiedzieć tak jak ja
            wczoraj się "urodziłaś"?

            danka
            • fiolka102 Re: bez paragonu do panidanki 19.08.04, 21:50
              a kto ma pilnować tego by żyć zgodnie z prawem - czy nie MY!!!!
          • fiolka102 Re: bez paragonu do panidanki 19.08.04, 21:48
            a sukienkę kupiłam kiedyś bordową była śliczna a po imprezie miałam różowo-
            bordowe ciało, majtki i biustonosz(kt€ry kosztował więcej niż sukienka) trwale
            zabarwione na różowo
            ale przynajmniej mogłam mieć pretensje do siebie, bo paragon dostałam lecz
            zapodziałam
            nie mogłam jej więc reklamować

            no i panidanko mimo że sukienka mi odpowiadała nie mogę przewidziec co będzie
            po np 3 godz jej użytkowania albo też czy po praniu nie zrobi się niebieska
            • Gość: Boba postrasz ja kontrola urzedu skrbowego IP: *.chello.pl 19.08.04, 22:32
              ciekawe jaka bedzie reakcja:)
      • Gość: Asik Re: bez paragonu IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 20.08.04, 10:46
        Czy to był taki normalny sklep? Czy jakaś inna sprzedaż?
        Obowiązkiem sprzedawcy jest wydać paragon. Możesz pójść do Państwowej Inspekcji
        Handlowej(Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej). Sukienki może nie kupisz,
        ale przynajmniej babka przestraszy się i innym będzie wydawać paragony.
    • Gość: maja Re: bez paragonu IP: *.devs.futuro.pl 20.08.04, 10:18
      zgadzam sie z toba, ja rowniez zadam paragonu jak cos kupuje i nie mam na mysli warzyw czy
      owocow na bazarze, jak ktos tu pisal. Zazwyczaj ciuchy czy buty to rzeczy raczej drozsze i
      nigdy nie wiadomo czy nie przyda sie w przypadku reklamacji. Baba pewnie by chciala na lewo
      zarobic, uniknac reklamacji badz oszukac fiskus, ja bym u niej nie kupila, skoro nie daje
      paragonow to niech sie wypcha tymi swoimi sukienkami, jest wiele sklepow i mnostwo fajnych
      ciuchow. teraz sa takie czasy ze sklepy musza sie niezle wysilac zeby miec dobra sprzedaz, wiec
      zadziwiajaca jest postawa tej kobiety, pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka