Gość: oliwka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.09.04, 17:46
Witam serdecznie
Bardzo prosze o Wasze wypowiedzi, a moze rady...
Otoz mam problem a wyglada on nastepujaco...od niedawna spotykam sie z kolega
sa to na razie bardzo niezobowiazujace spotkania ale zauwazylam pewna rzecz
ktora nie daje mi spokoju...od niedawna jest tak ze On staje sie bardzo
otwarty gdy jest pod wplywem alkoholu (nie mowie tu o duzych i czestych
dawkach ale tak sporadycznie) mowi mi ze niechce byc sam ze chcialby kogos
miec, ze lubi mnie itd. czuje wtedy ze naprawde zaczyna mu zalezec ale jesli
spotykamy sie tak w cztery oczy na uczelni czy gdzies indziej to juz jakby
dystans zachowuje, mowi mi ze jestesmy tylko para znajomych itd. czegos tu
nie rozumiem prosze napiszcie co o tym sadzicie czy naprawde jest tak ze
alkohol ludzi otwiera i to co mowia jest bardziej szczere a w zyciu wkrada
sie taka poprostu niesmialosc szczegolnie przed kims kogo sie jeszcze dobrze
nie zna. Zycze milego dnia i czekam na Wasze wypowiedzi!!!