kammkamm
22.03.15, 19:54
Jestem facetem grubo po 30. Bylem w 2 związkach. Jestem bardzo nieśmiały. Chcialbym założyć rodzinne ale wlasnie jak? Nie mam kobiety! Moja nieśmiałość mnie ogranicza. Nigdy bym nie odważył zaczepić kobietę na ulicy. Te 2 zwiazki to kobiety mnie zainicjowały znajomość, ale nie ja. Nie ma mi kto pomóc, jestem ze wsi. Wokół mnie nie ma wolnych Pań. Nikt mi nie poleci wolnej kobiety. Dlaczego tak wygląda moje życie? W pracy nie ma wolnej dziewczyny,nikt mi nie podsunie namiarów na dziewczynę. Chialbym usnąć i sie nie obudzić! Mam dość takiego życia..,to nie życie a wegetacja!!!! Mam dość uszczypliwości ludzi, z którymi pracuje, znam! Chcialbym mieć kochającą żonę, dzieci, normalną rodzinę. Nie mam juz siły na takie życie. Nie wiem jak mam to wszystko zmieni? Jak mam siebie uratować? Przepraszam ale musialem sie wyżalić! Bo nie mam komu!!!