Dodaj do ulubionych

w rozterce

IP: *.awacom.net 26.11.15, 15:57
Witam, postanowiłam napisać, bo mam w głowie straszny mętlik. Mam lat 35 i poczułam, że muszę w końcu w życiu zrobić coś dla siebie. Męża mam od 12 lat, gbur, prostak, nie znoszę go, nie mamy o czym rozmawiać, ale mamy dzieci i (banał) kredyt. Zawsze miałam zainteresowania medyczne, ale nie dostałam się w 1999 r na medycynę i już nigdy nie próbowałam. Skończyłam inne studia, pracowałam i było finansowo całkiem nieźle. Ale wciąż czułam się niezrealizowana i to mi bardzo dokuczało. Postanowiłam poczuć choć namiastkę kontaktu z tematem, który mnie interesował i zrobiłam sobie w ciągu dwóch lat technika farmaceutycznego. Tknęło mnie coś w międzyczasie i postanowiłam spróbować dostać się na studia farmaceutyczne. Udało się i od października studiuję farmację. I nie wiem, czy dam radę, bo: studia są tylko w trybie dziennym i na dodatek w innym mieście, więc wyjeżdżam w niedzielę wieczorem, wracam w czwartek, w piątek i w sobotę pracuję, załapałam się na staż w aptece. Rozdziera mi się serce, bo dzieci są stosunkowo małe 4 i 12 l . Mój mąż akurat do dzieci jest w porządku, mały chodzi do przedszkola, więc jak wraca o 16, to jest zmęczony i o 19 już śpi, starszy ma kolegów i swoje zainteresowania. Czuję się jak wyrodna matka, egoistka, niby nie interesuje mnie co mówią inni, ale widzę jak krzywo na mnie patrzą, jak w piątek zawożę małego do przedszkola, albo pojawiam się na zebraniu w szkole (mała miejscowość, panie i rodzice raczej wiedzą, że studiuję). Co byście zrobiły na moim miejscu? Czy parłybyście do przodu z wyrzutami sumienia z powodu 'porzucenia' dzieci, czy spełniałybyście marzenie, z nadzieją polepszenia bytu swojego i swoich dzieci w przyszłości?
Obserwuj wątek
    • ina_nova Re: w rozterce 26.11.15, 17:32
      dzieci urosną i wyprowadzą się z domu, a ty zostaniesz z mężem gburem i spieprzonym życiem. Więc kończ studia, rozwiedź się i rozwijaj swoje zainteresowania.
    • tulsa00 Re: w rozterce 26.11.15, 18:05
      Dzieci maja przewalone, a zwlaszcza 4 latek. Teraz najbardziej potrzebuje matki. A nie ma gdzies zaocznych? Albo sprzedac mieszkanie I przeniesc sie tam gdzie masz szkole.
      • anus-hka Re: w rozterce 26.11.15, 18:41
        Studia przecież nie trwają wiecznie ...dacie rade
      • paco_lopez Re: w rozterce 27.11.15, 08:36
        tak, sprzedać mieszkanie i zbudować szałas bliżej szkoły.
        • tulsa00 Re: w rozterce 27.11.15, 16:57
          Bo twoja rada to serio zawalista
    • czoklitka Re: w rozterce 26.11.15, 19:28
      No to fajnie, ze udało Ci się dostać na te studia i załatwić sobie staż. A dzieci to wiesz, niektórzy ludzie są w bardziej komfortowej sytuacji od Ciebie, tzn. zamiast studiów mają jakieś wieczne imprezy i spotkania towarzyskie do odbycia na przyklad i zostawiają dziecko na dość długi czas u babciów i dziadków na przykład. Tak że w porównaniu z tym masz całkiem dobre wytłumaczenie, czemu się nimi nie opiekujesz non stop. Zresztą, jak tu ktoś powyżej napisał, dzieci w przyszłości wyfruną z domu i wtedy z czym zostaniesz? A co do patrzących i oceniających ludzi i sąsiadów - trzeba by być totalnym głupem, żeby ich opinią zaprzątać sobie głowę. Tak że - powodzenia, trzymaj się i do przodu. :)
    • m.a.l.a_syrenka Re: w rozterce 27.11.15, 08:14
      Pokażesz dzieciom, że warto cenić swoje życie, pasje, dążyć do czegoś nie tylko jak ma się dwadzieścia lat. Jeszcze przydałoby się wypracować sensowny sposób utrzymania dobrego kontaktu z dziećmi.
    • paco_lopez Re: w rozterce 27.11.15, 08:35
      dwie rzeczy zastanawiają: mianowicie to, że zrobiłaś sobie technika oraz to że z gburem chamem i prostakiem zrobiłaś sobie dwoje dzieci w odstępie ośmiu lat. wypada pogratulować i życzyć szczęścia, no i oczywiście spłaty kredytu.
      • molly_wither Re: w rozterce 27.11.15, 18:43
        Wlasnie dlatego nie bedzie lekarzem, a tylko aptekarka. Ograniczenie.
    • anna_sla Re: w rozterce 27.11.15, 08:40
      oczywiście, że parłabym do przodu.. gadanie się skończy... życie wkrótce też :/. Po prostu jak już jesteś w domu dawaj z siebie 200% i jakoś to się będzie kręcić.. Wiem co mówię, bo ja zaś wybrałam tą drugą stronę i w sumie trochę zostałam do tego zmuszona, bo córka zachorowała, i z synem jest też problem zdrowotny, dlatego muszę być z nimi.
    • dorota_w_krainie Re: w rozterce 27.11.15, 09:14
      Oczywiscie, ze studiuj.
      Rozumiem, ze jak Cię nie ma - dziećmi zajmuje się mąż?
      Jak tak, to doceń to ;)



      Coś mi się wydaje, ze skonczysz te studia i zapragniesz rozwodu ;P
    • varia1 Re: w rozterce 27.11.15, 13:23
      nie porzucasz dzieci, zostawiasz je pod opieką ojca
      do przodu i powodzenia!
      • molly_wither Re: w rozterce 27.11.15, 18:43
        Gbur nie moze byc dobrym opiekunem. Bedzie na dzieci fukal.
    • molly_wither Re: w rozterce 27.11.15, 18:40
      "Ale mamy dzieci (banal)" - i wszystko jasne. Kobieto! Dzieci to nie banal, to zywe istoty. Czujace i cierpiace. Ty nie dojrzalas do roli matki i zony. Cos w zyciu nie poszlo po Twojej mysli i czepiasz sie tego biednego meza-gbura, ktory dla dzieci nie jest gburem,ale kochajacym i opiekunczym ojcem. Wez sie ogarnij.
      • ongoing Re: w rozterce 27.11.15, 19:30
        celowo przeoczyłaś to, że "banał" odnosi się do kredytu? w oryginale jest "ale mamy dzieci i (banał) kredyt"
        • molly_wither Re: w rozterce 28.11.15, 19:15
          Rozczaruej sie, nie celowo.Jestem juz stara i mam slaby wzrok. Ja bym napisala to tak:" mamy dzieci i kredyt - banal".
    • ongoing Re: w rozterce 27.11.15, 19:25
      przyj o przodu! tak wiele już zrobiłaś żeby zrealizować swój cel. Swoją drogą - podziwiam, bo podjęcie tak trudnych studiów kiedy ma się na głowie dom i 2 dzieci to prawdziwy wyczyn. Porzuć wyrzuty sumienia i nie przejmuj się tym, co mówią małomiasteczkowe mamuśki. Twoje dzieci są pod dobrą opieką kiedy studiujesz, więc nikogo nie krzywdzisz.
    • taki-sobie-nick A czemu masz męża gbura? 27.11.15, 21:45
      Taki był czy zagburzył się dopiero po ślubie?

      Zreformować się go nie da, choćby odrobinkę?
    • miau.weglowy Re: w rozterce 28.11.15, 18:45
      baaardzi ciekawe, ze ten gbur jakoby i prostak jednak nie ma nic prtzeciwko dziennym studiom zony, hmm...
    • kanna Re: w rozterce 28.11.15, 23:09
      Nie ma co używać cudzysłowu w słowie "porzuciłam" dzieci. Bo je porzuciłaś, a raczej zostawiłaś z mężem-gburem, którego nie znosisz.
      To strasznie smutne.
      • taki-sobie-nick Ten mąż gbur to chyba ich ojciec jest? 29.11.15, 18:27
        Niewłaściwie jest powierzać dzieci ich własnemu ojcu?

        No, no, co ja tu czytam.

        Poza tym ona nie znosi. Dzieci być może mają inne poglądy na tatusia.
    • maga2013 Re: w rozterce 29.11.15, 17:04
      Hej. Wiesz co Ci powiem - jeśli studia dają Ci szczęście to nie przerywaj tego!! Dasz radę! Jeśli chodzi o dzieci to zapewne wiesz , że bez względu na ich wiek są to stworzonka inteligentne które czytają między wierszami.. Myślę, że wolą patrzeć na szczęśliwą mamę - tym bardziej ,że w przyszłości Twoje wykształcenie ułatwi Wam życie. Niż na sfrustrowaną 40-tę! Nie słuchaj osądów zwykle nieszczęśliwych osób, które zazdroszczą Ci odwagi , że robisz coś co zmieni Twój świat.
      Jeśli chodzi o męża - gbura - chciałam zwrócić uwagę wszystkim , że w związkach tak już jest - wypali się uczucie. Trudno znaleźć nić porozumienia lub zwyczajnie gdzieś po drodze w życiu w którym się zmieniamy - nie chcemy już iść w tę samą stronę! Co wcale nie oznacza , że nie można być dobrym rodzicem.
      Robisz najlepsze co możesz - walczysz o siebie żeby było Wam lepiej. Szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dzieci...
      3mam za Ciebie kciuki żebyś wytrwała.
    • obrotowy Korcia, to wszystko maly Pikus... 29.11.15, 18:34
      dasz rade.

      ale jak meldujesz sie na foro bez logowania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka