Gość: zdebiala
IP: *.home.cgocable.net
20.09.04, 20:46
Mielismy problem finansowy, przez dwa dni bylo stresujaco. On stracil
pieniadze, ale powiedzial ze to moja wina. Nie jest to moja wina, ale on
zawsze mnie wini za niepowodzenia. Nazwal mnie w ciagu tych dwoch dni
kilkakrotnie dziwka. Na poczatku reagowalam automatycznie, ale po nastepnym
razie zdebialam - do niego nie dociera, ze przekroczyl granice.
Czy mieliscie takie sytuacje? Co z tym robic? Walnac w twarz, zeby go
wstrzasnac? Bo mam wrazenie ze nie wie ze za duzo sobie pozwala.