Dodaj do ulubionych

Podobno fajne rzeczy

31.05.18, 11:08
których nigdy nie chcielibyście powtórzyć.

U mnie: jazda na nartach.

Zaliczyłam tydzień katorgi, czyli łażenia w ciężkich buciorach, na ugiętych nogach z nartami w łapie, plecakiem na plecach po kolana w śniegu, żeby zjechać w dwie minuty z górki i tarabanić się na nią znowu - najbardziej upierdliwa rekreacja ever.
Na dodatek połamać się można, a ja jeszcze nigdy nic sobie nie połamałam, pomimo usilnych prób i akrobacji na trzepaku i inszych drabinkach, i nie kcem.

dlategóż NIE, nie oraz nie.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 11:25
      ja tak mam z jedzeniem, owoce morza to mogę oglądać w oceanarium na żywo, ale coś takie przyjąć doustnie?
      • six_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 21:59
        heh, u mnie takim wynalazkiem są truskawki, nie znoszę badziewia od dzieciństwa. ani na żywca, ani z cukrem. tylko dżem może być ewentualnie truskawkowy.
      • obrotowy spokojnie, jak na wojnie 31.05.18, 22:59
        alpepe napisała:
        > ja tak mam z jedzeniem, owoce morza to mogę oglądać w oceanarium na żywo,
        ale coś takie przyjąć doustnie?


        spokojnie, jak na wojnie
        olej, ocet ,pieprz. i.. .wchodzi.

        to nie jest ssakiem (jak swinia)
        wiec jest nieco odleglejsza genetycznie.
    • dziala_nawalony Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 11:33
      ,.kiedyś wielu marzylo o ucieczce na ten wymarzony zchod,po latach wyjechalem,...ale teraz już niei, niby wszystko fajnie i kasa i darmowe leki i opieka zdrowotna,latwiejsze zycie pod każdym względem, tylko caly czas wiercisz się i kręcisz jak g...o w przeręblu, bo czegos tu mi jednak brakuje, tylko czego?? cale lata minely a nadal nie wiem, w każdym razie drugi raz już chyba nie wyjechałbym z kraju,
      • stokrotka_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 15:06
        dziala_nawalony napisał:

        > ...(...) czegos tu mi jednak brakuje, tylko czego?? cale l
        > ata minely a nadal nie wiem, w każdym razie drugi raz już chyba nie wyjechałbym
        > z kraju,

        Nie da się wejść 2 razy do tej samej rzeki, więc znajdziesz się już nigdy w identycznej sytuacji, żeby móc się przekonać. :-) Ja natomiast wiem, że teraz wyjechałabym z kraju jeszcze szybciej. Moja osobista ojczyzna zawsze podróżuje ze mną. :-)
        • dziala_nawalony Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 19:25
          stokrotka_a napisała:
          >
          /.../Ja natomiast wiem, że teraz wyje
          > chałabym z kraju jeszcze szybciej. Moja osobista ojczyzna zawsze podróżuje ze m
          > ną. :-)

          no to ci zazdroszczę,no bo ja już tak nie mogę powiedzieć, chociaż wcześniej jednego razu na krotko przed wyjazdem glosno darlem się do kumpli ,..tam jest POLSKA gdzie nam dobrzeee!! ..ale okazuje sie, ze niekoniecznie.
          • stokrotka_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 19:54
            dziala_nawalony napisał:

            > (...) ,..tam jest P
            > OLSKA gdzie nam dobrzeee!! ..ale okazuje sie, ze niekoniecznie.

            Nie, Polska jest tam gdzie my. Niekoniecznie tam gdzie dobrze. A najlepsze jest to, ze tam gdzie my jest nie tylko Polska, ale też inny kraj i inni ludzie. :-)
    • znana.jako.ggigus Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 11:59
      Ja z nartami dałam sobie spokój po jednym dniu. Kupić/wypożyczyć/latać po miesście, szukać butów w rozmiarze, no latem były, szybko bo rano trzeba samochodem skoro świt na drugi koniec Polski. Tam się ogacić się po wyjżiu z pojazdu, hamować krzyżując narty, kijki czy spojrzenia, a dajcie mi spokój. Stać w kolejce, żeby zjechać 5 min. i znowu do kolejki, wtf.

      Inne rzeczy też były, ale zapomniałam je skutecznie.

      Trwała ondulacja też - raz i nigdy więcej. Trwała i henna - nie, nie, nie!
      Nie w przypadku moich włosów, bo włosy mojego kolegi zniosły tę mieszankę inaczej.

      six_a napisała:

      > których nigdy nie chcielibyście powtórzyć.
      >
      > U mnie: jazda na nartach.
      >
      > Zaliczyłam tydzień katorgi, czyli łażenia w ciężkich buciorach, na ugiętych nog
      > ach z nartami w łapie, plecakiem na plecach po kolana w śniegu, żeby zjechać w
      > dwie minuty z górki i tarabanić się na nią znowu - najbardziej upierdliwa rekre
      > acja ever.
      > Na dodatek połamać się można, a ja jeszcze nigdy nic sobie nie połamałam, pomim
      > o usilnych prób i akrobacji na trzepaku i inszych drabinkach, i nie kcem.
      >
      > dlategóż NIE, nie oraz nie.
      >
      >
      • alpepe Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 12:36
        Ja bosko wyglądałam z mokrą włoszką", ale jestem zbytnią abnegatką, nie lubię chodzić do fryzjera.
      • six_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 21:57
        no dokładnie, zachodu więcej niż przyjemności i jeszcze jakieś kolejki do wszystkiego.
    • stokrotka_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 15:10
      Lekcje religii z zakłamanym księdzem-kobieciarzem, który głosił nienawiść do "heretyków". Nie chciałabym ich powtórzyć jako nastolatka, ale z chęcią poszłabym na takie lekcje jako dorosła. Oj, działoby się. ;-)
      • six_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 18:22
        lekcje religii to był dość nudny obowiązek, pierwsze słyszę, żeby ktoś to uważał za fajne. poza kandydatami na księdza.
        • stokrotka_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 18:53
          six_a napisała:

          > lekcje religii to był dość nudny obowiązek, pierwsze słyszę, żeby ktoś to uważa
          > ł za fajne. poza kandydatami na księdza.

          Po pierwsze, nie napisałaś "fajne" tylko "podobno fajne". A po drugie, lekcje religii były podobno fajne dla tych, ktorzy mnie na nie posyłali.
          • six_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 19:34
            jezus. no właśnie na tym to polega. podobno fajna rzecz = rzecz, o której inni ci mówią, że jest super, więc się jarasz na maksa, po czym po konsumpcji stwierdzasz, że jednak do dupy niepodobna.

            a jeśli dalej będziesz udowadniać, że lekcje religii dla kogoś mogą być fajne, poza przypadkiem zboczeńców idących na księży, to będzie to najgłupsza komedia w dziejach forum. pamiętaj, że ostrzegałam, lol.
            • stokrotka_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 19:48
              six_a napisała:

              > jezus. no właśnie na tym to polega. podobno fajna rzecz = rzecz, o której inni
              > ci mówią, że jest super, więc się jarasz na maksa, po czym po konsumpcji stwier
              > dzasz, że jednak do dupy niepodobna.

              No nie, moja droga, fajna rzecz to nie jest dla mnie coś, czym się jaram na maksa. Fajne to fajne. A zajebiste to zupełnie inna para kaloszy. :-D

              > a jeśli dalej będziesz udowadniać, że lekcje religii dla kogoś mogą być fajne,
              > poza przypadkiem zboczeńców idących na księży, to będzie to najgłupsza komedia
              > w dziejach forum. pamiętaj, że ostrzegałam, lol.

              Niczego nie muszę udowadniać, bo doskonale wiem, że religia i inne religijne dziwactwa mogą i są fajne dla niektórych. I ten twój chwyt z komedią tego niestety nie zmieni. :-)
          • six_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 19:35
            następnym razem założę wątek pt. jaką zupę lubicie najbardziej. może nie będzie problemów z interpretacją literek.
            • stokrotka_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 19:50
              six_a napisała:

              > następnym razem założę wątek pt. jaką zupę lubicie najbardziej. może nie będzie
              > problemów z interpretacją literek.

              sisi, "podobno fajne" i "powszechnie pożądane" to nie to samo. Uważaj więc na słowa, kochana. :-D
              • six_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 20:00
                możesz też podyskutować na ten temat zawiłości semantycznych tytułu wątku z jakimś pisarzem, niech pomyślę, David Foster Wallace? a prawda, nie żyje. upiekło mu się w takim razie.
                • stokrotka_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 20:13
                  six_a napisała:

                  > możesz też podyskutować na ten temat zawiłości semantycznych tytułu wątku z jak
                  > imś pisarzem, niech pomyślę, David Foster Wallace? a prawda, nie żyje. upiekło
                  > mu się w takim razie.

                  No dobrze już, sisi... buziaki :-)
                  • wpieniona Re: Podobno fajne rzeczy 03.06.18, 00:23
                    Napisz po prostu co ci sie nie udaje i bedzie cacy.
      • znana.jako.ggigus Re: Podobno fajne rzeczy 02.06.18, 11:50
        e tam księża. Jak z czymś walczę, to mnie to irytuje. Mnie księża nie przeszkadzają, nie chodzę tam. A ich czas wypływu na poslkie społ. jest policzony.


        stokrotka_a napisała:

        > Lekcje religii z zakłamanym księdzem-kobieciarzem, który głosił nienawiść do "h
        > eretyków". Nie chciałabym ich powtórzyć jako nastolatka, ale z chęcią poszłabym
        > na takie lekcje jako dorosła. Oj, działoby się. ;-)
        • stokrotka_a Re: Podobno fajne rzeczy 02.06.18, 14:31
          znana.jako.ggigus napisała:

          > Mnie księża nie przeszkad
          > zają, nie chodzę tam.

          Problem polega na tym, że oni chodzą tu.

          > ich czas wypływu na poslkie społ. jest policzony.

          Mylisz się, niestety.
    • obrotowy u mnie tam... standard 31.05.18, 17:43
      lądowanie samochodem na drzewie (zima, snieg)

      mnie tam prawie nic, a samochod do kasacji...

      - ale nie powiem, ekscytujace bylo.
      • six_a Re: u mnie tam... standard 31.05.18, 18:21
        siadaj, pała. lądowanie na drzewie to są "podobno fajne rzeczy"??? wróć na górę i przeczytaj zadany temat.
        • obrotowy nie podoba Ci sie wersja hard - to teraz soft... 31.05.18, 18:35
          Slub z Wlasna Slubna.

          sam impreza bardzo fajna byla - ale ze wzgledu na pozniejsze jej konsekwencje w zyciu bym tego nie powtorzyl.
          • six_a Re: nie podoba Ci sie wersja hard - to teraz sof 31.05.18, 18:53
            nadal nie to. mają być rzeczy, które powszechnie uchodzą za fajne, pożądane etc., a dla indywiduum są skrajnie nudne i nie do przeżycia.
            • obrotowy alesz ty mekolisz... - ale poprawie sie. 31.05.18, 19:34
              six_a napisała:
              > nadal nie to. mają być rzeczy, które powszechnie uchodzą za fajne, pożądane etc
              > ., a dla indywiduum są skrajnie nudne i nie do przeżycia.


              poprawie sie:
              - to MALZENSTWO (jako takie)

              (zaznaczam, chodzi o wersje soft)

              - nudne jest - ale nie powiedzialbym, ze "skrajnie"

              - do przezycia tez jest (inaczej delikwenci by w tym nie tkwili)) - tyle ze ledwie.
              • six_a Re: alesz ty mekolisz... - ale poprawie sie. 31.05.18, 19:35
                co?
                • obrotowy no to : 31.05.18, 20:59
                  six_a napisała:
                  > co?

                  no to - ze gdy jestes PLAZEM - to nie fruniesz z gazem:
                  286fb29d-a-62cb3a1a-s-sites.googlegroups.com/site/dznmojastrona/hobby/salamandra.jpg?attachauth=ANoY7col2WSf0LVZWSnMH6IsBPRIn4SsoRuap36GxMLFNuYS7Bh0fgqqlgd5YxooRZ1udpTfDks52q8I1WM5ADkU3_Gu1iQgUIxcvbXcgq6CChUhTOoIFJWl82ueANBdgaj6K6UIy4nKD5ydVwLAOmlduC_nPj6XgsvNwfyaZSQotTP8f-nbUtzImIEXqmgZSFQiQLnvx5-YVewlr85MgiwOFn6_NoEDUyZZF0nAJpLBXZHX8Xtb8RQ%3D&attredirects=0
                  • six_a Re: dno: 31.05.18, 21:53
                    nadal nie rozumiesz, bo nie chodzi o to, że ktoś się nie może czegoś nauczyć i dlatego go to nudzi, ja nawet w zawodach na zakończenie wzięłam udział, więc się nauczyłam, chodzi o to, że to jest dla mnie śmiertelnie nudne, przereklamowane, drogie w xuj, gdybym chciała się tym zająć zająć na poważnie, ograniczone warunkami pogodowymi i takdalej, generalnie nie warto.
                    a powiedzonko z początku możesz z powodzeniem zastosować do siebie: jak nie umiesz wstawiać zdjęć ani linków, to daj se spokój.
                    • obrotowy dno absolutne.: 31.05.18, 22:28
                      dziewcze.
                      powtarzam 100-ty raz:
                      nudza cie czyjes wpisy - nie odpisuj.
                      mnie tfoje nadal bawia.
                      • six_a dement 31.05.18, 23:11
                        w dodatku galopujący.
                        wyjaśniam ponownie, że twoje wpisy są nie na temat, czego zwyczajnie nie potrafisz pojąć.
                        na nudne przyjdzie pora, kiedy w końcu zajarzysz, jaki jest temat dyskusji.
                        jednakowoż dotychczasowa twórczość oraz prognozy na najbliższe lata nie napawają optymizmem.
                        • obrotowy delirium ? 01.06.18, 15:12
                          nie , NieDrogie dziewcze.

                          - sa zawsze na temat.

                          tylko na ten, ktory JA okreslam.
                          • r.snuff Re: delirium ? 01.06.18, 15:28
                            Daj pokój kobiecie.

                            Na tym forum można umrzeć z nudów.
                            Jak tu wytrzymujesz?
                            • obrotowy to nie martyrium. 01.06.18, 15:42
                              Nie zamierzam.

                              Niech ona da mi pokoj.

                              - najchetniej na poddaszu - z ladnym widokiem.
                              • r.snuff Re: to nie martyrium. 01.06.18, 15:54
                                Ona tu gospodynią. Jej wątek.
                                Pokój być może dostaniesz.
                                Może na poddaszu, a może w piwnicy.
                                W piwnicy teraz chłodniej.
                                Pzdr.


    • mariuszg2 Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 18:55
      six_a napisała:

      > których nigdy nie chcielibyście powtórzyć.
      >
      > U mnie: jazda na nartach.
      >
      > Zaliczyłam tydzień katorgi, czyli łażenia w ciężkich buciorach, na ugiętych nog
      > ach z nartami w łapie, plecakiem na plecach po kolana w śniegu, żeby zjechać w
      > dwie minuty z górki i tarabanić się na nią znowu - najbardziej upierdliwa rekre
      > acja ever.

      A ja połknąłem bakcyla narciarskiego...
      Podobnie jak Ty byłem początkowo zniechęcony ale postanowiłem:
      1. Nie oszczędzać na instruktorze narciarskim
      2. korzystać przez kilka dni ze stoku dla dzieci z miniorczykiem (bejbi ski)
      3. przed każdym zjazdem wychylałem grzańca

      Największy stres mam przy wysiadaniu z gondolki na szczycie... albo wysiądę za wcześnie zatrzymując wyciąg albo za późno i mnie wykatapultuje na ogrodzenia albo wjadę w innych wysiadających z gondolkę robiąc karambol okołogondolkowy... sprzyjato zawieraniu nowych znajomości a grzaniec przed zjazdem wróży miłą znajomość na dole z kontynuacją poza stokiem...
      • znana.jako.ggigus Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 18:58
        Czy są nagrania publiczności?

        mariuszg2 napisał:

        > . albo wysiądę za wcześnie zatrzymując wyciąg albo za późno i mnie wykatapultuje na ogrodzenia
        >
      • six_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 19:40
        wszystko fajnie, ale to jest nadal nudne, nie poradzę. ani interakcji, ani rywalizacji ani wogle nic. a włożony wysiłek jest nieproporcjonalny do efektu.
    • leanne_paul_piper Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 21:35
      Lekcje windsurfingu.
      Nie, nie i nie.
      Zostałam przemocą wyciągnięta, właściwie ściągnięta z leżaka, w momencie, kiedy na dupie miałam gacie udające kąpielówki i siłą wepchnięta na deskę.
      Gacie wrzynały mi się w tyłek, odsłaniając półdupki, zabroniono mi założyć kamizelkę, bo jak to twierdził mój instruktor - na pewno nie wpadniesz do wody, po czym puszczono na żywioł.
      Tak, ta deska jest śliska, a żagiel qurefsko ciężki.
      Mogę spróbować przy okazji najbliższych wakacji jeszcze raz z surfingiem, na samej desce, jak będą dobre fale, ale windsurfing nie. To jest jakaś popierdółka, nie sport.
      • six_a Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 21:54
        o, to to.
    • r.snuff Re: Podobno fajne rzeczy 31.05.18, 23:59
      Bywanie na forum. Podobno fajna sprawa.
      Bo w rzeczywistości marnowanie czasu.

      Ale Ciebie lubię. Trzymasz tutaj poziom.
      To będę Ci kibicował.
    • derff Re: Podobno fajne rzeczy 01.06.18, 08:32
      To ja jestem stereotypowy bo owszem nie lubię flaków i zimnych nóg ale to nic oryginalnego. Wszystkie te rzeczy o których piszecie autentycznie lubię a narty uwielbiam i teraz moje fantazje przerastają możliwości bo jak widzę odgodzającą taśmę z napisem że jedziesz tam na własną odpowiedzialność to wiem już tam jestem choć nie wiem gdzie i czy wyjadę.
      • buhalkinka Re: Podobno fajne rzeczy 05.06.18, 22:49
        Zazdroszczę! pomimo postanowienia, że będę drugim Hermannem Maierem, narty to sport, który ewidentnie mi nie idzie. Ale się nie poddaję..
    • wpieniona Re: Podobno fajne rzeczy 03.06.18, 00:19
      To z nartami mam 1 do 1 szczegolnie ze mam astygmatyzm potezny i moj ostatni zjazd byl wyzwanieniem strasznym. Po zmroku nie da sie zjechac mimo sztucznego oswietlenia. Pue..to. nigdy wiecej nartek. Moge postac pod stokiem i polapac samobójców
      • ada_ww [...] 03.06.18, 00:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wpieniona Re: Podobno fajne rzeczy 03.06.18, 00:47
          Oj kurcze nie sąďziłam....
      • ada_ww [...] 03.06.18, 00:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wpieniona Re: Podobno fajne rzeczy 03.06.18, 00:51
          Prawda:) Szalenstwo.
          • wpieniona Re: Podobno fajne rzeczy 03.06.18, 01:09
            Ada. Bedziesz moja wyrocznia :) znasz sie je jeszcze nad czyms nak super?
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Podobno fajne rzeczy 08.06.18, 23:05
      Gwiezdne Wojny. Ale kto wie, może się przekonam kiedyś? Do niedawna myślałam, że Mistrz i Małgorzata, ale po niedawnej lekturze, stwierdzam, że warto znowu czytać. MOże też robienie prawa jazdy? Robiłam, nie wyszło - choć ludzie mówią, że jeżdżenie samochodem jest super, wolę jednak inne środki transportu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka