Gość: kasiula
IP: 82.160.57.*
14.10.04, 00:32
pisałam to juz wcześniej ale wcieło mi to gdzieś:(
mam ogromny problem-tzn ogromny dla mnie bo dla Was to jest pewnie durne:(
mam chłopaka,jestem z nim 4 miechy i baaaaaaaardzo go kocham:)z nim przeżyłam
swój pierwszy raz...jednak dla niego to nie był pierwszy:( on ma 20 lat,ja 16:
( i tu własnie boli:( niestety nie powiedział mi tego od razu:( dowiedzialam
się tego po dwóch miechach na wakacjach,gdy rozkochał mnie już na dobre i
moje serduszko nie mogło się z tym pogodzić:( załamałam się:( nie wiem czy
któraś z Was miala kiedyś taką sytuację:( dobra pierwszą panne mogę przeżyć
bo był z nią 3 lata...a trudno żeby przez 3 lata jej nawet nie dotknął (a
szkoda...:P), ale o drugiej nie mogę zapomnieć:( pieprzyl się z nią 2 razy na
imprezach:( to jest najgorsze:( nie mogę pogodzić się z tym,że jakas inna
baba go dotykała,ze się z nią jebał, ze on kogos innego dotykał,lizał, ze
doprowadzali się do orgazmów w rózne sposoby:( to naprawdę boli...Wam pewnie
wydaje się,że to jest śmieszne...jeśli tak to proszę nawet nie odp na to:(
kurwa nie wiem co zrobić:( nie mogę się z tym pogodzić:(
jeszcze mam kompleksy,bo mam małe piersi (75B), a one miale ogromne:(mimo
zapewnień chłopaka ze są cudowne itd itp ja i tak mu nie wierzę:( przestałam
mu ufać:( nie wiem czemu...chyba przez to że on byl najpierw chorobliwie
zazdrosny-tak teraz to przeszło na mnie:( nie wiem co się ze mną dzieje:( mam
jakiś stan poddepresyjny...codziennie płaczę:( i nie mam się nawet komu
wygadać( z chłopakiem gadałam kilka razy,ale zawszę to kończyło się moim
płaczem,jego zapewnieniami i tekstem,że dla niego to się nie liczy,że on nie
chce o tym gadać,ze to przeszłość, o której szkoda gadać, myśleć:( łatwo mu
mówić NIE MYŚLEĆ:( gdyby chociaż wiedział co czuję...dałabym mu jeden taki
dzień...
Dziewczyny proszę napiszcie jak mogę sobie z tym poradzić...wiem,że to zależy
tylko ode mnie ale nie mogę:( wszystko mnie przyłamuje...cały czas mam jakieś
wyobrażenia,śnią mi się głupoty,wszędzie widzę jak oni się dupcą...chore
jazdy mam:( jestem pieprznięta:( ale kuźwa nie mogę:( za bardzo go
kocham...za bardzo.nigdy nie przypuszczałam,że się tak można zakochać...a tu
lipa z tym:( większość lasek się tym nie przejmuje,że chłopak nie jest czysty:
( a mnie to kurde boli:( bardzo bym chciała,żeby on był tylko mój...żebym nie
musiała go nigdy nikomu dawać:( żeby nie mial takiej przeszłości:( żeby nigdy
nic się takiego nie wydarzyło:( o głupie całowanie jestem nawet zła:( czy to
nie chore?? powinnam się leczyć;/ coraz gorzej ze mną:( stan poddepresyjny:(
dziękuje Wszystkim Wytrwałym,którzy dobrnęli do końca:)