Dodaj do ulubionych

Mam żal że dałam się nabrać

12.12.23, 21:08
Witajcie
Wiem że jest tutaj wiele osób z podobnymi przeżyciami, które pomogą i rozjaśnia umysł albo po prostu skrytykują i pomogą trzeźwo spojrzeć na świat, dlatego postanowiłam tutaj napisac... Bo właśnie chyba potrzebuje jakiegoś kopa
Tak, jestem mężatką.... Na jakimś komunikatorze odezwał się do mnie mężczyzna, na początku jakoś to olałam i nie ciągnęłam... Natomiast on zaczął więcej rozmawiać, zeszlo na tematy intymne, wspólne potrzeby itp... Ciągły kontakt przez pisanie, super rozmowa, dwa spotkania, które skończyły się zbliżenie... Ostatnie w zeszłym tygodniu w środę,.. W czwartek taki słaby kontakt bo niby był zajęty.... . I cisza.... Przestał się odzywać...... Wczoraj od rana zaczęłam kilka razy pisać i nic... Dzisiaj jeszcze napisałam na inny komunikator i napisał że się odezwie przed wieczorem i znowu nic.... Po prostu czuje się rozdeptana mam żal że uwierzyłam mu a dałam się tak okropnie i naiwnie wykorzystać.... Proszę, wylej ie na mnie kubeł zimnej wody bo po prostu to niepewność mnie dobije.... Czy nie mógł po prostu napisać że nie chce Ju kontaktu??
Obserwuj wątek
    • enith Re: Mam żal że dałam się nabrać 12.12.23, 21:37
      Może jego żona się domyśla, więc ma w domu piekło i musi się pilnować. A może seks był taki sobie i uważa, że nie ma co tego ciągnąć. A może faktycznie nie ma w tej chwili czasu i odezwie się, gdy będzie miał. A może uznał, że nie warto pchać się w relację z mężatką. To wie tylko on. Jeśli masz potrzeby, których nie realizujesz z mężem, a ten pan nie odpowiada na twoje zaczepki, to może szukaj innego kochanka? W końcu ten ci chyba niczego specjalnego nie obiecywał. Tak naprawdę to nie wiem nawet, o co masz do niego zarzut. Spotkaliście się kilka razy na seks i to wszystko. Czego się w sumie spodziewałaś?
      • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 12.12.23, 21:51
        Tak naprawdę to mam żal o to że nie powiedział mi że już nie chce dalej kontynuować... Tylko o to bo ciągle jest ta niepewność czy jeszcze będzie czy nie, to mnie dosłownie dobija, takie zawieszenie... Wcześniej pisał że chce dłuższej znajomości i dlatego jakoś się w to wciągnęłam
        Nie chce już nikogo szukać.... To jest strasznie wyniszczające.... Mam też żal do siebie że dałam się wciągnąć,
        Z mężatką to on już romansował i takich też szuka a ta opcja że żona się dowiedziała to nie wchodzi w gre, może faktycznie nie był spełniony że mna...ale czy nie można tego powiedzieć
        • enith Re: Mam żal że dałam się nabrać 12.12.23, 22:10
          Ale tego, że nie chce kontynuować, nie wiesz. W końcu nie zerwał kontaktu. Możliwe, że traktuje cię jako kryzysową narzeczoną. Możliwe, że gdy go, że tak to ujmę, ważna potrzeba przyciśnie, to sobie o tobie przypomni. Jeśli nie odpowiada ci obecny układ, to piłka jest jednak po twojej stronie i to ty decydujesz, czy czekasz na jego ruch, czy kończysz znajomość. A skoro piszesz, że obecna sytuacja jest dla ciebie wyniszczająca, to chyba znasz odpowiedź, co z tym zrobić.
          • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 12.12.23, 22:21
            Dziękuję Ci bardzo za odpowiedzi
            Tak naprawdę nie wiem, czy nie chce ale domyślam się z powodu braku odpisywania i pisania. Pewnie trafiłam się taka z braku laku.... Teraz jestem na etapie uzależnienia chyba, bo jeżeli by się odezwał to lykne to bez dwóch zdań... Natomiast mam inne przeczucia i to mnie boli najbardziej że zaczęłam sobie wyobrażać dłuższą znajomość że on po prostu jakiś czas będzie będzie
            Nie mogę w to uwierzyć że tak się dałam omotać
            Po prostu odjęło mi rozum że się z nim spotykałam... A teraz na samą myśl o tym olaniu mnie aż brakuje mi powietrza
            • enith Re: Mam żal że dałam się nabrać 12.12.23, 22:28
              amanada11 napisała:

              > Natomiast mam inne przeczucia i to mnie boli najbardziej że zaczęłam sobie wyobrażać dłuższą znajomość, że on po prostu jakiś czas będzie będzie.

              A gdzie w tym wszystkim mąż i wasza rodzina? A zwłaszcza małoletnie dzieci, jeśli je macie? Naprawdę wolisz romans na boku i ryzyko z tym związane, niż ratowanie małżeństwa lub jego definitywne zakończenie?
              • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 06:19
                Masz rację chyba powinnam się cieszyć że to się skończyło na takim etapie skoro już niestety się zaczęło, później pewnie byłoby zdecydowanie gorzej
                Żałuję że wogole w to wpadłam jak małolata jakaś
                Tylko to zignorowanie boli najbardziej
                • enith Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 06:48
                  Nie okłamujmy się. Taka jest specyfika pozamałżeńskich romansów. Przecież ten mężczyzna nie był tobą zainteresowany jako potencjalną partnerką. Sama napisałaś, że celuje w mężatki, a właśnie tak robią meżczyźni szukający niezobowiązującego seksu z kobietami, które mają za dużo do stracenia, gdyby romans wyszedł na jaw. Ot, pogadaliście przez neta, spotkaliście się parę razy na seks i to w zasadzie wszystko. Ty ze swojej strony możesz to uciąć, jeśli ci taki układ nie odpowiada. Nawet powinnaś, jeśli chcesz utrzymać małżeństwo. No chyba, że weszłaś w romans z nadzieją, że to definitywnie pogrzebie szanse na uratowanie związku z mężem.
                  • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 07:37
                    Dziękuję Ci ze czytasz i odpisujesz
                    Wiesz, ja nie chciałabym go jako partnera, ani nie chce rozwalać mojego zycia
                    Po prostu wciągnęłam się w coś w co nie chciałam się wplatywac, dałam się nabrać na te spotkania, na to jak je planował na dluzej
                    Tylko dobija i dusi mnie to że nie powiedział mi od razu że np nie chce więcej tylko po prostu zniknął bez slowa
                    • eagle.eagle Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 10:57
                      Miałaś taką "wakacyjną miłość". Było super, były słowa że na długo, że chcecie się spotykać , pisać, czekać i tęsknić. Lato, tu akurat czas największego odlotu w uczuciach już minął, przynajmniej u pana,i miłość się skończyła. Pewnie nie chce jednoznacznie skończyć bo za jakiś czas znowu u niego żar uczuć do Ciebie wzrośnie i będzie następna wakacyjna przygoda.

                      Poczytaj o ghostingu, może tu akurat to ma miejsce.
                      • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:10
                        Tylko u niego ta wakacyjna miłość miała miejsce jeszcze w zeszłym tygodniu a od tego czasu normalnie znikną, jeszcze wczoraj rano odpisał że się wieczorem odezwie i cisza.... A ja się tym nakręcam bo cay tydzień zorganizowałam pod niego.... Z pracą, że wszystkim i jeszcze w piątek gadaliśmy i nagle nic.... Tak mnie boli to wszystko, lepiej bym się czuła jakbym usłyszała ze to koniec, a tak to ja cały tydzień planowałam jak się spotkać
                        Już na pewno się nie odezwie, bo dzisiaj zaczęłam mu wypisywać dlaczego tak postąpił i wogole cała litanię..... Więc stwierdzi o ile przeczyta że jestem idiotka i desperatka....
                        • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:12
                          Jak ja się cieszę ze Wy tutaj jesteście i mogę się wygadać 💛
                          • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:14
                            A o tym ghostingu zaczęłam kiedyś czytać, ale mimo wszystko miałam cząstkę nadziejo że się odezwie
                            Nie umiem sobie tego jego całego zachowania przetłumaczyć, chyba zwariuje
                        • eagle.eagle Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:17
                          Daj sobie czas. Za kilka dni Ci przejdzie.
                          Ty byś chciała aby on powiedział jasno co chce od Ciebie - tylko jakby tak mówił od początku pewnie nie byłoby tego romansu.

                          Sama zdecyduj że to koniec, niezależnie od tego jaka będzie jego decyzja za miesiąc czy dwa. Może ,zamiast niego zabierz męża na randkę .
                          • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:41
                            Matko jak ja się potwornie czuje nie mogę się na niczym skupić...
                            Ja po prostu chciałabym żeby on w tamtym tygodniu jak wiedział że nie chce się spotykać żeby mi to powiedział...
                            Ja po prostu cały tydzień się nakręcam, zaglądam na nasz czat i cały dzień coś tam dopisuje bo się chyba udusze
                            • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:42
                              To mnie dręczy że ja nic nie wiem, kompletnie nic, piszę w próżnię, organizuje czas pod niego a on się rozpłynął.... Po prostu mam karę za moje zachowanie
                            • eagle.eagle Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:43
                              Chwilowy zawrót głowy i serca. Przetrzymasz.
                              • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:47
                                Nie wiem, nie umiem sobie poradzić
                                • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 13:48
                                  Nie rozumie jak można się tak zachować i być tak podłym i egoistycznym
                                  • eagle.eagle Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 14:07
                                    amanada11 napisała:

                                    > Nie rozumie jak można się tak zachować i być tak podłym i egoistycznym

                                    Ludzie robią różne dziwne i niewłaściwe rzeczy. Każdy z nas, widocznie tak jest łatwiej żyć.
                                    • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 17:46
                                      Bo to nie chodzi o sex, bo też takiego szału nie było żeby mnie tak do niego ciagnelo.... Tylko o to odrzucenie, rozmycie się, napisanie to tak cholernie dusi...
                                  • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 14:11
                                    Kurcze mam na co zaslużyłam 😔😔
                                    • eagle.eagle Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 14:15
                                      Nie wiem czy na to zasłużyłaś.
                                      • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 14:17
                                        Widocznie tak
                                        Dzięki że piszesz
                                        • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 14:21
                                          Wogole dzięki za odpowiedzi bo tak naprawdę nie mam się komu wygadać
                                          • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 13.12.23, 14:22
                                            A w tym momencie jestem tak zdesperowana, mam żal i czuje się zawiedziona że nie wyrabiam po prostu
                                  • jieva1 Re: Mam żal że dałam się nabrać 18.12.23, 15:13
                                    A zdradzanie męża nie jest podłe i egoistyczne. Zachwukesz się jak nastolatka, trochę pisania , dwa spotkania i eielkie cierpienie. Pomyśl jak cierpiałby twój mąż gdyby się dowiedział.
                • vivi86 Re: Mam żal że dałam się nabrać 14.12.23, 11:28
                  na miejscu męża wystawiłabym walizki. Względne zabrała swoje.
                  • obrotowy jakbys wiedziala :) 14.12.23, 17:15
                    vivi86 napisał(a):
                    > na miejscu męża wystawiłabym walizki. Względne zabrała swoje.


                    jakbys o tym wiedziala.
                    - ja ani razu nie dalem sie zlapac :)))
    • obrotowy loodzie, czyz nie mozna ustawic realnie oczekiwan? 13.12.23, 15:07
      ludzie w koncu "zajeci", zatem spotkanie na seks - raz na tydzien

      (bo na dluzsza mete czesciej jest nierealnie - jesli ma sie nie wydac...)

      raz na tydzien jakis kontakt mailowy, by ustalic nastepny termin spotkania...

      po co oczekiwac wiecej, z nadzeja na jakies ciagle kontakty mailowe ?
      • eagle.eagle Re: loodzie, czyz nie mozna ustawic realnie oczek 13.12.23, 15:30
        Tu akurat nie masz racji. Nie doczytałes całego wątku.

        Chodzi o to że pan z dnia na dzień przestał się odzywać a nie że chce mniej spotkań.
        • j-k Re: loodzie, czyz nie mozna ustawic realnie oczek 13.12.23, 15:38
          eagle.eagle napisała:
          > Chodzi o to że pan z dnia na dzień przestał się odzywać a nie że chce mniej spotkań.


          doczytalem.

          spokojnie czekac , tydzien dwa, a nie wisiec na telefonie.

          - jak go przycisnie - to sie odezwie :)
          • amanada11 Re: loodzie, czyz nie mozna ustawic realnie oczek 13.12.23, 17:47
            Nie przyciśnie go bo po co, jak sobie poszuka kogoś innego, zresztą stwierdził że nie potrzebuje, tylko jak się ktoś fajny trafi
            • amanada11 Re: loodzie, czyz nie mozna ustawic realnie oczek 13.12.23, 17:48
              Zresztą ja mu napisałam o swoich odczuciach więc tym bardziej się nie odezwie....
              Myślicie ze mogłam nic nie pisać?
              • eagle.eagle Re: loodzie, czyz nie mozna ustawic realnie oczek 13.12.23, 18:09
                amanada11 napisała:

                > Zresztą ja mu napisałam o swoich odczuciach więc tym bardziej się nie odezwie..
                > ..
                > Myślicie ze mogłam nic nie pisać?


                Dlaczego masz nie być sobą?

                Napisałaś mu bo miałaś taką ochotę i potrzebę.
                • amanada11 Re: loodzie, czyz nie mozna ustawic realnie oczek 13.12.23, 19:05
                  Tak, ale tak się zastanawiam czy on wogole jeszcze ma to konto na GG, czy spisałam się w próżnię a on nawet tego nie widzi?
                  Założyłam jednak nowe konto i zagadałam, przynajmniej zobaczę czy jeszcze tam istnieje
                  Może to głupie ale poczułam się strasznie wykorzystana i głupieje
                  • amanada11 Re: loodzie, czyz nie mozna ustawic realnie oczek 13.12.23, 19:12
                    Obawiam się że już nie ma tego konta bo go wykasował żebym mu nie truła
                    Cwaniak, ale zobaczę jeszcze czy coś odpisze
              • enith Re: 13.12.23, 18:30
                amanada11 napisała:

                > Zresztą ja mu napisałam o swoich odczuciach więc tym bardziej się nie odezwie..
                > ..
                > Myślicie ze mogłam nic nie pisać?

                Myślimy, że zaangażowałaś się emocjonalnie w relację z kolesiem, dla którego nic nie znaczysz. Jesteś dla pana kolejną już znudzoną małżeństwem mężatką, którą zaciągnął do łóżka. Osiągnął cel, więc pewnie teraz szuka zieleńszych pastwisk. Lajf.
                • amanada11 Re: 13.12.23, 19:07
                  Właśnie myślałam że może trochę coś znaczę z tego co mówił i dlatego się tego dopuściłam
                  Widocznie bardzo się pomyliłam
                  Tak chyba emocjonalnie w to weszłam a odrzucił mnie w najgorszy z możliwych sposobów
                  • amanada11 Re: 13.12.23, 19:08
                    Teraz mam taki żal do siebie że nie wiem jak sobie poradzić, chciałabym się jakoś odgryźć albo zemścić za tak nieludzkie zachowanie, bez godności i szacunku
                    • eagle.eagle Re: 13.12.23, 19:30
                      Ile masz lat ?
                      • amanada11 Re: 13.12.23, 19:35
                        38 aż wstyd
                        • amanada11 Re: 13.12.23, 19:36
                          Żebym tak mogła cofnąć czas to nie ruszyła bym go palcem ani on mnie
                          Mam wyrzuty sumienia i tyle
                          • obrotowy milosc jest milosc, seks jest seks 13.12.23, 20:41
                            dlaczego kobiety tylko te obie wartosci myla ?
                            • amanada11 Re: milosc jest milosc, seks jest seks 13.12.23, 20:53
                              Ale ja nie mylę tych wartości, ja się nie zakochałam w nim, nawet nie chciałabym z nim być, chodzi tylko o to że nie wiem dlaczego przestał się nagle odzywać i odpisywać jak wszystko było normalnie i ok, dlaczego nie powiedział że nie może pisać przez jakiś czas albo że mu nie odpowiadam i nie chce tego ciągnąć...
                              Ja ciągle wchodziłam kilkanaście jak nie kilkadziesiąt razy na dzień z myślą że odpisze bo nie wiedziałam że się już nie odezwie
                              Taka niepewność to jest najgorsze co może być
                              • enith Re: milosc jest milosc, seks jest seks 13.12.23, 23:07
                                > dlaczego nie powiedział że nie może pisać przez jakiś czas albo że mu nie odpowiadam i nie chce tego ciągnąć...

                                Dla niego to luźna znajomość, dziś jest, jutro jej nie ma. A nie zakończył jej w sposób zdecydowany, bo albo chce zostawić sobie otwartą furtkę, albo nie chce dramy z twojej strony z histerią czy jakimiś zemstami za odrzucenie. Po twoich słowach o tym, jak mu się odpłacić za jego zachowanie, wychodzi na to, że pan przyjął słuszną strategię. Unika ciebie, a tym samym dramy z twojej strony.
                                • obrotowy dobrze ,ale... 14.12.23, 17:03
                                  enith napisała:
                                  > Dla niego to luźna znajomość, dziś jest, jutro jej nie ma. A nie zakończył jej
                                  > w sposób zdecydowany, bo albo chce zostawić sobie otwartą furtkę, albo nie chce
                                  > dramy z twojej strony z histerią czy jakimiś zemstami za odrzucenie. Po twoich
                                  > słowach o tym, jak mu się odpłacić za jego zachowanie, wychodzi na to, że pan
                                  > przyjął słuszną strategię. Unika ciebie, a tym samym dramy z twojej strony.


                                  dobrze, ale... mimo, ze tez jestem zonatym kobieciarzem - to jednak staram sie trzymac pewnych zasad.

                                  i nie odchodzibym "po angielsku" - czyli bez slowa.

                                  tylko powiedzial np. , ze:

                                  1. konczymy te relacje.

                                  albo
                                  2. rozluzniamy ja np. i zadzwonie za tydzien.

                                  - tak, by kobieta wiedziala - na czym stoi.

                                  w tym sensie nadpobudliwosc autorki watku moze byc nieco irytujaca, ale ZROZUMIALA

                                  Ow pan zachowal sie za to zwyczajnie - bez klasy.



                                  • eagle.eagle Re: dobrze ,ale... 14.12.23, 17:46
                                    A gdybyś powiedział że kończymy tą relacje a pani by powiedziała że ona coś czuje... Oczywiście uczucie do Ciebie ...
                                    • obrotowy Re: dobrze ,ale... 14.12.23, 18:56
                                      eagle.eagle napisała:
                                      > A gdybyś powiedział że kończymy tą relacje a pani by powiedziała że ona coś czuje...
                                      Oczywiście uczucie do Ciebie ...


                                      - niejedna mi to powiedziala - i NIC...

                                      ale nie jestem "Rudolf Valentino".

                                      - mnie tez to niejedna (piekna i cudowna) powiedziala.

                                      i tez musialem sie z tym pogodzic.


                                      • eagle.eagle Re: dobrze ,ale... 14.12.23, 18:59
                                        obrotowy napisał:

                                        > eagle.eagle napisała:
                                        > > A gdybyś powiedział że kończymy tą relacje a pani by powiedziała że ona c
                                        > oś czuje...
                                        > Oczywiście uczucie do Ciebie ...
                                        >
                                        >
                                        > - niejedna mi to powiedziala - i NIC...
                                        >
                                        > ale nie jestem "Rudolf Valentino".
                                        >
                                        > - mnie tez to niejedna (piekna i cudowna) powiedziala.
                                        >
                                        > i tez musialem sie z tym pogodzic.
                                        >
                                        >

                                        Ale czy wtedy nie odciąłbys się szybciej ?
                                        • obrotowy NIE 14.12.23, 19:25
                                          eagle.eagle napisała:

                                          > > i tez musialem sie z tym pogodzic.
                                          > >
                                          > >
                                          >
                                          > Ale czy wtedy nie odciąłbys się szybciej ?


                                          NIE.

                                          uczucia (tak, czy tak) potrzebuja swego czasu - by ostygnac.
                                          • eagle.eagle Re: NIE 14.12.23, 20:32
                                            Napisałabym że bredzisz, gdyby nie to że jakoś ufam w to wszystko co tu piszesz.

                                            Zakochuje się w Tobie kochanka, zaczyna histeryzować że nie może bez ciebie żyć itd a ty to jeszcze ciągniesz aż jej przejdzie ?
                                            • enith Re: NIE 14.12.23, 20:39
                                              eagle.eagle napisała:

                                              > Zakochuje się w Tobie kochanka, zaczyna histeryzować że nie może bez ciebie żyć
                                              > itd a ty to jeszcze ciągniesz aż jej przejdzie ?

                                              Ciągnie, albowiem on jest szlachetnym zdradzaczem, a nie jakimś tam łachudrą bez klasy. Wiesz, coś jak honorowy złodziej ;-)
                                            • obrotowy Re: NIE 15.12.23, 15:21
                                              eagle.eagle napisała:
                                              > Zakochuje się w Tobie kochanka, zaczyna histeryzować że nie może bez ciebie żyć
                                              > itd a ty to jeszcze ciągniesz aż jej przejdzie ?


                                              nie ciagne , tylko przypominalem (spokojnie), ze przeciez nic nie obiecywalem.

                                              gwoli scislosci: - u mnie histeryzowania nigdy nie bylo, raczej tylko rozczarowanie, ze nie chce wiecej...
                                  • enith Re: dobrze ,ale... 14.12.23, 18:08
                                    obrotowy napisał:

                                    > Ow pan zachowal sie za to zwyczajnie - bez klasy.

                                    Pan chciał pobzykać niezoobowiązująco, czyli klasyczny krótki romansik z zajętą kobietą, gdzie nawijanie kandydatce makaronu na uszy jest jedną z najbardziej znanych strategii, żeby ją do tego bzykania zachęcić. Pani lat 38 żyje na tyle długo, by wiedzieć, w jakiego rodzaju relację się pakuje. A to, że nie czyta sygnałów wysyłanych przez pana, to nie jest pana problem. A że mało w tym klasy? No, generalnie w waleniu męża po rogach też nie ma klasy, więc trafił swój na swego ;-)

                                  • amanada11 Re: dobrze ,ale... 14.12.23, 22:12
                                    Po prostu przyszłam tutaj bo macie różne doświadczenia i swoje zdanie i to pomaga jak człowiek się pogubi.... Po prostu nie mogłam zrozumieć takiego sposobu odstawienia, dziękuję za wszystkie słowa
                                  • amanada11 Re: dobrze ,ale... 15.12.23, 22:38
                                    No i o to mi chodziło
                                    Masz zasady z życia wzięte
                              • mc.dongs Re: milosc jest milosc, seks jest seks 14.12.23, 15:56
                                A on też żonaty? Ile ma lat?
                    • aniabravo23 Re: 20.12.23, 09:31
                      Bez godności ani szacunku nie masz sama do siebie ani do męża, poszłaś się pierdolić z kolesiem z neta i jeszcze pretensje że sie nie odzywa, jak on bzyka każdą co mu sie do wyra wpakuje, następnym razem jak zaczniesz flirtowac na netach to się rozwiedź bo biedny ten mąż ze ma taka puszczalską dziwke w domu
    • enith Re: Mam żal że dałam się nabrać 14.12.23, 20:26
      Ja też mam żal, że dałam się nabrać. Z innego forum wynika, że miałaś ten miała romans rok temu ze współpracownikiem, a nie z żadnym tam przypadkowym kolesiem, który zagadal przez neta. I ten ostatni seks to mieliście też rok temu, a nie tydzień temu. I już od roku pisujesz na forach pitoląc o porzuceniu, egoiźmie i zemście. Jak chciałaś trollować, to chociaż nicka mogłaś zmienić ;-)
      • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 14.12.23, 22:08
        Nie troluje tamto to była inna sytuacja niestety cis mnie pcha chyba w takie układy 🙁
        • eagle.eagle Re: Mam żal że dałam się nabrać 14.12.23, 22:12
          Musisz sobie odpowiedzieć na jedno pytanie . Czy chcesz odejść od męża?

          Jak tak to poprostu odejdź i nie szukaj kogoś kto Ci w tym pomoże.

          Jak nie chcesz to przyzwyczaj się że będziesz miała tylko niezobowiązujące romanse. A żeby romans był fajniejszy to musi byc cała otoczka, miłe słowa, komplementy, zapewnienia uczuć i że chce na dłużej - ale to tylko gra, nie ma nic wspólnego z prawdą.

          Inaczej co chwile będziesz cierpieć
          • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 15.12.23, 06:49
            💛
          • obrotowy nieprawda, wcale to nie gra ... 15.12.23, 15:18
            eagle.eagle napisała:
            A żeby romans był fajniejszy to musi byc cała otoczka, miłe słowa, komplem
            > enty, zapewnienia uczuć i że chce na dłużej - ale to tylko gra, nie ma nic wspó
            > lnego z prawdą.


            pisze oczywiscie tylko w swoim imieniu, ale to wcale (z mojej strony) nie byla gra...
            zawsze chcialem miec kochanke na dluzej, bo podrywanie to raczej meczaca zabawa, osobiscie tego nie lubie, gdyz chodzi w koncu o "mienie" kochanki i o dobra erotyke - a nie o flirty i zabawe w podrywanie...

            niestety po paru miesiacach kochanki same odchodzily, bo kazda liczyla , ze jak cos trwa dluzej , to musi byc i (psychicznie) mocniej i glebiej...
            • eagle.eagle Re: nieprawda, wcale to nie gra ... 15.12.23, 19:41
              Dla ciebie dłużej oznacza tak długo jak będzie nam ten układ pasować , dla kobiety dłużej znaczy na stałe...

              Choć faktycznie ja mogę mówić tylko o sobie.



              >pisze oczywiscie tylko w swoim imieniu, ale to wcale (z mojej strony) nie byla gra...
              zawsze chcialem miec kochanke na dluzej, bo podrywanie to raczej meczaca zabawa, osobiscie tego nie lubie, gdyz chodzi w koncu o "mienie" kochanki i o dobra erotyke - a nie o flirty i zabawe w podrywanie...>

              To mnie zastanowiło. Że nie bawi Cię flirt i podrywanie... Ja to lubię, chemia, ekscytacja , motylki w brzuchu ..., patrzenie w oczy.

              Choć jestem z tych co woli jasne komunikaty, typu chcę się z tobą kochać ...
              • obrotowy Re: nieprawda, wcale to nie gra ... 16.12.23, 15:32
                eagle.eagle napisała:

                > To mnie zastanowiło. Że nie bawi Cię flirt i podrywanie... Ja to lubię, chemia,
                > ekscytacja , motylki w brzuchu ..., patrzenie w oczy.

                - nic tu zastanawiajacego. - wiekszosc kobiet flirty lubi - bo podnosi to ich EGO...

                wiekszosc mezczyzn raczej za flirtami nie przepada, bo to ciezka praca, do tego czesto z ZEREM efektow :)


                > Choć jestem z tych co woli jasne komunikaty, typu chcę się z tobą kochać ...

                teraz jest pewnie inaczej, ale wczesniej takie komunikaty u wielu kobiet uchodzily za "prostackie"....

                eeehhh....
                • eagle.eagle Re: nieprawda, wcale to nie gra ... 16.12.23, 16:13
                  ✓ _nic tu zastanawiajacego. - wiekszosc kobiet flirty lubi - bo podnosi to ich EGO...

                  wiekszosc mezczyzn raczej za flirtami nie przepada, bo to ciezka praca, do tego czesto z ZEREM efektow :)_ ✓

                  Ile się można ciekawych rzeczy dowiedzieć z takiej rozmowy ;)

                  Co do kobiecego EGO to się zgadzam , ale że mężczyźni nie lubią...

                  ✓_teraz jest pewnie inaczej, ale wczesniej takie komunikaty u wielu kobiet uchodzily za "prostackie"...._ ✓

                  Myślę, że po prostu ja jestem prostą kobietą.
                  • obrotowy mile wspomnienia mi obudzilas :) 16.12.23, 16:27
                    > ✓_teraz jest pewnie inaczej, ale wczesniej takie komunikaty u wielu kobiet
                    uchodzily za "prostackie"...._ ✓
                    >
                    > Myślę, że po prostu ja jestem prostą kobietą.



                    mile wspomnienia mi obudzilas :)

                    Seweryn Krajewski - ktorego talent do Melodyki podziwiam - powiedzial kiedys:

                    - "trzeba umiec odrozniac prostote od prostactwa. - moja Muzyka jest prosta - ale nie prostacka"


                    • eagle.eagle Re: mile wspomnienia mi obudzilas :) 16.12.23, 16:44
                      Pamiętam jak kiedyś ktoś mówił że dla kobiety największym komplementem powinno być powiedzenie przez faceta że chcę się z nią kochać . Nie zgadzałam się z tym...

                      Do momentu, aż spotkałam byłego kochanka, przywitaliśmy się przytulając i wtedy powiedział : patrz, a on już stoi ... ;)
        • enith Re: Mam żal że dałam się nabrać 14.12.23, 22:16
          Jasne. Tamten też przespał się z tobą dwa razy i zamilkł? Cóż za dziwaczny zbieg okoliczności. Troll.
          • stasi1 Re: Mam żal że dałam się nabrać 15.12.23, 11:42
            Może tak ma. Pewnie się zdarza. Może facet zamilkł aby jednak Amanda nie robiła względem niego jakiś planów? Może stwierdził że jak jej powie że już ją nie interesuje ona będzie go przekonać że jednak warto to dalej ciągnąć?
      • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 14.12.23, 22:16
        Widzisz oceniasz mnie a nie wiesz, rok temu wpakowałam się w coś podobnego niestety, teraz sytuacja w ostatnich dnuach się praktyczne powtórzyła, naprawdę nie "pitole" i nie kłamie bo nie sprawia mi to frajdy
        Bardzo źle się czułam wiec prosiłam o wasze zdanie
        I nie troluje, naprawde
        Pozatym odezwał się i wszystko jest wyjaśnione
        • amanada11 Re: Mam żal że dałam się nabrać 14.12.23, 22:18
          Cieszę się że. Tu jesteście, być może jak nie wezmę się za siebie to jeszcze nie raz będę potrzebowała Waszej pomocy nawet na tym samym nicku ale z inną sytuacja
    • camel_3d2 Re: Mam żal że dałam się nabrać 19.12.23, 07:09
      !Na jakimś komunikatorze odezwał się do mnie mężczyzna

      Taaa... znalazl numer w sieci.. hehehehe... ale brednie. Tak bez powodu.. no surfowal sobie i nagle znalazl twoj numer..moze i fotke. koboeta..Chciala sie zabawic na jakims portalu randkowym i taki rezultat
    • szirerszirer Re: Mam żal że dałam się nabrać 25.12.23, 02:44
      Gdybym pani opowiedział co przechodzę, czego uświadczyłem zdziwiłaby się pani, że nie siedzę w więzieniu. Są jednak metody, było lżej. Niekoniecznie niezgodne z prawem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka