amanada11
12.12.23, 21:08
Witajcie
Wiem że jest tutaj wiele osób z podobnymi przeżyciami, które pomogą i rozjaśnia umysł albo po prostu skrytykują i pomogą trzeźwo spojrzeć na świat, dlatego postanowiłam tutaj napisac... Bo właśnie chyba potrzebuje jakiegoś kopa
Tak, jestem mężatką.... Na jakimś komunikatorze odezwał się do mnie mężczyzna, na początku jakoś to olałam i nie ciągnęłam... Natomiast on zaczął więcej rozmawiać, zeszlo na tematy intymne, wspólne potrzeby itp... Ciągły kontakt przez pisanie, super rozmowa, dwa spotkania, które skończyły się zbliżenie... Ostatnie w zeszłym tygodniu w środę,.. W czwartek taki słaby kontakt bo niby był zajęty.... . I cisza.... Przestał się odzywać...... Wczoraj od rana zaczęłam kilka razy pisać i nic... Dzisiaj jeszcze napisałam na inny komunikator i napisał że się odezwie przed wieczorem i znowu nic.... Po prostu czuje się rozdeptana mam żal że uwierzyłam mu a dałam się tak okropnie i naiwnie wykorzystać.... Proszę, wylej ie na mnie kubeł zimnej wody bo po prostu to niepewność mnie dobije.... Czy nie mógł po prostu napisać że nie chce Ju kontaktu??