ladyban666
24.02.24, 09:10
Ostatnio wśród znajomych lewicowych feministek widzę trend deprecjonowania osób transseksulanych. Przykre to. Nie potrafię wyobrazić sobie, jak czuje się kobieta zamknięta w ciele mężczyzny, ale to, że czegoś nie rozumiem, nie oznacza, że będę to z automatu negować. A już niebinarni mają totalnie przechlapane, większość woli z nich szydzić, niż wykazać minimum dobrej woli i ludzkiej przyzwoitości. To nie jest temat polityczny ;) tylko tak się ostatnio zastanawiam, czym dla mnie jest kobiecość. Coś naturalnego, oczywistego, jak posiadanie rąk i nóg.