Dodaj do ulubionych

Po czym poznać że

30.09.25, 19:35
Że mężczyzna zdradza albo ma skłonność do zdrad
Obserwuj wątek
    • tajemniczakobieta Re: Po czym poznać że 30.09.25, 19:39
      Po tym że masz takie przeczucie. Warto jest ufać swojej kobiecej intuicji. Wiele kobiet nie słucha jej, zamiast tego tego często próbuje tłumić ją w sobie.
      • tajemniczakobieta Re: Po czym poznać że 30.09.25, 19:48
        Oczy są zwierciadłem duszy. Spójrz mężczyźnie w oczy i zapytaj go czy cię zdradza albo czy byłby skłonny cię zdradzić. Jeśli unika kontaktu wzrokowego to sygnał ostrzegawczy. Najlepiej zanim to zrobisz uśmiechnij się. Nie da się w pełni kontrolować swojej mowy ciała. Jeśli ktoś jest zdrajcą to prędzej czy później wyjdzie to na jaw. Ciało nie kłamie. To się czuję.
        • tajemniczakobieta Re: Po czym poznać że 30.09.25, 19:56
          "prawdziwy zdradzacz w obecnosci swojej (aktualnej) kobiety zawsze udaje, ze jest ona ta jedna-jedyna i wszystkie kobiety Swiata go w ogole nie interesuja."
          UDAJĘ nie dajcie się zwieść. To się czuję kiedy ktoś udaję.
          Jeśli nie potraficie intuicyjnie to wyczuć to warto czytać książki o mowie ciała, w których jest opisane kiedy ktoś kłamie. Nikt nie jest w stanie udawać 24h/7. Prędzej czy później się na czymś wyłoży. Taka jest prawda.
          • obrotowy niestety (dla Ciebie) - tak nie jest. 30.09.25, 21:06
            tajemniczakobieta napisał(a):
            > 7. Prędzej czy później się na czymś wyłoży. Taka jest prawda.


            Prawda jest taka, ze wiernosc seksualna w ogole nie jest potrzebna.

            potrzebna jest STALOSC uczuc do Wlasnej Zony.

            - skoki na bok - nie maja zadnego znaczenia - poza mila zabawa.




            • e-zybi Re: niestety (dla Ciebie) - tak nie jest. 01.10.25, 07:31
              To wszystko czysta teoria i amatorszczyzna. Mężczyzna jak zdradza to winna jest kobieta, nie warto szukać dziury w całym!
              • e-zybi Re: niestety (dla Ciebie) - tak nie jest. 01.10.25, 07:32
                Zwracałem się oczywiście do tajemniczejkobiety!
      • stasi1 Re: Po czym poznać że 01.10.25, 17:23
        Czasami kobieta nawet nie chce słuchać otoczenia. Dobra znajoma zadawała się z gościem z pracy. Ale tylko spotykali się u niej w domu, nigdy na wsi. Nawet faceci którzy go nie znali(bo z nikim ona go nie miała okazji poznać) twierdzili że coś z nim nie tak. Rozstali się kiedy on przyniósł wniosek na urlop okolicznościowy że będzie brał ślub. Ona była księgową w tej firmie. Ale nawet wtedy zapewniał że ona tylko jest jedną a ten ślub to tylko wpadka. I od tej pory jest sama 15 lat
    • gyatt Re: Po czym poznać że 01.10.25, 11:56
      Jak umie kłamać to nie ma szans poznać. Niestety/na szczęście, nie każdy i nie każda jest dobry/a w oszukiwaniu. Z tym się trzeba urodzić ;)
    • eagle.eagle Re: Po czym poznać że 01.10.25, 18:15
      Ale czy musi być zdrada aby się rozwieść?

      • e-zybi Re: Po czym poznać że 02.10.25, 18:20
        Nie, nie musi być zdrada. Powodów może być wiele, polskie prawo wymaga jedynie trwałego i zupełnego rozpadu pożycia małżeńskiego.
        • eagle.eagle Re: Po czym poznać że 02.10.25, 20:18
          No więc po co wypatrywać zdrady ?
          Jak drugi człowiek się oddala, zaczyna kłamać, mniej spędza czasu w domu, więcej pracuje - a nie widać tego na koncie to wystarczy aby poważnie się zastanowić nad swoim związkiem.
    • eagle.eagle Re: Po czym poznać że 01.10.25, 19:10
      Ja miałam wiernego partnera, po tym stwierdzam że był wierny bo on nie uprawiał seksu ze mną jak coś było nie tak między nami, znaczy jak on tak czuł że coś jest nie tak. Dlatego wierzę że był wierny, choć akurat dla mnie wierność fizyczna nie jest najważniejsza w związku.
      • obrotowy dokladnie tak jest 01.10.25, 23:30
        eagle.eagle napisała:
        Dlatego wierzę że był wierny, choć akurat dla mnie wierność fizycz
        > na nie jest najważniejsza w związku.

        tak
        • eagle.eagle Re: dokladnie tak jest 02.10.25, 02:43
          Co tak ?
          • obrotowy "wzgledna" wartosc wiernosci malzenskiej 02.10.25, 14:50
            eagle.eagle napisała:

            > Co tak ?


            - to co napisalas: - wiernosc fizyczna nie jest najwazniejsza w zwiazku...

            co mi po wiernej zonie - jak cale malzenstwo jest do chrzanu ?
      • e-zybi Re: Po czym poznać że 02.10.25, 18:25
        eagle.eagle napisała:

        > Ja miałam wiernego partnera, po tym stwierdzam że był wierny bo on nie uprawiał
        > seksu ze mną jak coś było nie tak między nami, znaczy jak on tak czuł że coś j
        > est nie tak. Dlatego wierzę że był wierny, choć akurat dla mnie wierność fizycz
        > na nie jest najważniejsza w związku.

        Trudno uprawiać seks między małżonkami (partnerami) gdy coś jest nie tak. Taka "dyspensa" nie jest wcale oznaką wierności, może bardziej zrozumienia, lub zniechęcenia partnera.
        • eagle.eagle Re: Po czym poznać że 02.10.25, 20:15
          Nie, ten był wierny. Miał bardzo niskie poczucie własnej wartości, dobry chłopak ale z dużymi problemami, bardzo dużymi. Dużo tych nieporozumień sam sobie wymyślał w swojej głowie. Byłam szczęśliwa jak udało mi się z tego wymiksowac.
          Wcześniejszy mnie zdradzał, to był amant, podrywacz, pies na baby. Z nim był super seks, dlatego go tak długo trzymałam, no i kochał ;)
          • obrotowy i co to Ci przeszkadzalo ? 02.10.25, 21:57
            eagle.eagle napisała:

            > Wcześniejszy mnie zdradzał, to był amant, podrywacz, pies na baby.
            Z nim był super seks, dlatego go tak długo trzymałam, no i kochał ;)


            A Pieniadze do domu przynosil ?

            - jesli tak, co Ci w nim przeszkadzalo ?
            • eagle.eagle Re: i co to Ci przeszkadzalo ? 02.10.25, 22:11
              Nie, on tylko pomieszkiwał u mnie. Więc nie mieliśmy wspólnej kasy. Choć fakt, jak byliśmy razem to coś tam odkładałam nawet. Ale ja nigdy nie patrzyłam na kasę, jest mi źle z kimś to kasa idzie na boczny plan.

              Już nie pamiętam co przesądziło, chyba to że miałam małe dzieci i nie chciałam mieć dochodzącego partnera, a on nie chciał się zdecydować aby być bardziej razem.
              • boggi_dan Re: i co to Ci przeszkadzalo ? 04.10.25, 04:00
                eagle.eagle napisała:

                > Nie, on tylko pomieszkiwał u mnie. Więc nie mieliśmy wspólnej kasy. Choć fakt,
                > jak byliśmy razem to coś tam odkładałam nawet. Ale ja nigdy nie patrzyłam na ka
                > sę, jest mi źle z kimś to kasa idzie na boczny plan.
                >
                > Już nie pamiętam co przesądziło, chyba to że miałam małe dzieci i nie chciałam
                > mieć dochodzącego partnera, a on nie chciał się zdecydować aby być bardziej raz
                > em.
                Seks bez miłości. Co to za seks. Tak Cię dużo znać i kompletnie Cię nie rozumieć. Masz dar do różnych dziwnych związków.
                • eagle.eagle Re: i co to Ci przeszkadzalo ? 04.10.25, 06:26
                  Bez jakiej miłości ?
                  Ja go kochałam najbardziej ze wszystkich z moich partnerów.
                  Choć pewnie to było tylko zakochanie. Bo pamiętam ten moment jak zaczęłam kochać, piękne przeżycie. I po roku moment kiedy sobie uświadomiłam że już nie kocham, ale jeszcze dwa lata byliśmy razem, bo on kochał, no i ten seks.

                  Uwielbiam seks więc bez miłości też jest super.
                  Wiem, że wchodzę w same dziwne i nieodpowiednie związki. Tak sobie pewnie rekompensuje moje szare i spokojne życie.
                  • obrotowy nie widze nic dziwnego.... 04.10.25, 15:13
                    eagle.eagle napisała:
                    > Uwielbiam seks więc bez miłości też jest super.
                    > Wiem, że wchodzę w same dziwne i nieodpowiednie związki.
                    Tak sobie pewnie rekompensuje moje szare i spokojne życie.


                    nie widze nic dziwnego - w tym co o sobie piszesz..

                    - przeciwnie wzdycham z zalem, ze kogos takiego jak Ty nie bylo mi dane poznac ...
                    • eagle.eagle Re: nie widze nic dziwnego.... 04.10.25, 19:21
                      Oj, pewnie nie jedną podobną spotkałeś na swojej drodze.
                      Mój mnie długo szukał 😁, przynajmniej teraz docenia bardziej. A ja jego.
                      • obrotowy Re: nie widze nic dziwnego.... 04.10.25, 19:32
                        eagle.eagle napisała:
                        > Oj, pewnie nie jedną podobną spotkałeś na swojej drodze.


                        oj. nie...
                        spotykalem glownie intelektualistki, niektore nawet bardzo ladne...
                        - tylko do seksu mialy stosunek raczej "umiarkowany"...

                        nie poznalem zadnej, ktora by seks - dla samego seksu - po prostu lubila...

                        naturalnie poznalem i "seksiary" - ale te z kolei nie nadawaly sie na stala partnerke... :)

                        pech...
                        • eagle.eagle Re: nie widze nic dziwnego.... 04.10.25, 19:46
                          Ale przecież ty masz stałą partnerkę.

                          • obrotowy Re: nie widze nic dziwnego.... 04.10.25, 21:31
                            eagle.eagle napisała:
                            > Ale przecież ty masz stałą partnerkę.


                            alesz tak..

                            piekna Intelektualistke.

                            rozumiesz moje spojrzenie na "kobiece Kobiety" ? :)



                            • eagle.eagle Re: nie widze nic dziwnego.... 04.10.25, 21:54
                              > rozumiesz moje spojrzenie na "kobiece Kobiety" ? :)>

                              Oj, ja kobieta jestem, więc inaczej na to patrzę. Mi np inne się kobiety podobają niż mojemu , więc pewnie każdy ma inny wzór na kobiecą kobietę.
                              Chyba że ty masz na to jakiś uniwersalny wzór.
                              • obrotowy mam... 05.10.25, 16:15
                                eagle.eagle napisała:
                                > Chyba że ty masz na to jakiś uniwersalny wzór.


                                mam.
                                dosc prosty.

                                kobieta (wlasna) sluzy do przytulania - a nie do ogladania i dyskutowania.

                                - te do dyskutowania - to mialem w pracy, Panie Adiuntki i Docentki...
                                • eagle.eagle Re: mam... 05.10.25, 16:56
                                  Oj weź, my już zaczynamy rozmawiać, znaczy kończymy się?
                                  • obrotowy Re: mam... 05.10.25, 17:07
                                    eagle.eagle napisała:
                                    > Oj weź, my już zaczynamy rozmawiać, znaczy kończymy się?


                                    - jesli rozmowa, jest "zamiast" przytulania (a nie "obok") - to tak.

                                    Konczy sie wtedy - caly Swiat.
                                    • eagle.eagle Re: mam... 05.10.25, 17:18
                                      Niestety, jak jesteśmy u mnie to zaczyna być więcej przytulania i rozmowy a mniej seksu. Mniej seksu bo m.in. siada na nas mój kot co krępuje ruchy. W hotelu jednak jest inaczej, nastawienie jest że ten seks ma być, bo szkoda wziąć hotel jedynie na przytulanie.
                                      Przytulania jest bardzo dużo, ja uwielbiam dotyk.
                                    • eagle.eagle Re: mam... 05.10.25, 21:21
                                      Obrotowy, tak tylko zapytam ... ty nie malujesz ołówkiem? Pytanie jednoznaczne, ołówek ✏️ .
                                      • obrotowy pytanie jest ciekawe. 05.10.25, 22:40
                                        eagle.eagle napisała:
                                        > Obrotowy, tak tylko zapytam ... ty nie malujesz ołówkiem?
                                        Pytanie jednoznaczne, ołówek ✏️ .


                                        Pytania nie zrozumialem.
                                        ale odpowiem szczerze:

                                        przed moim kompem nie mam dlugopisu (bo nie lubie tego wynalazku)

                                        mam OLOWEK i kartki.

                                        - sprawy do zalatwienia notuje olowkiem.

                                        - taka milosc ze szkolnych lat...
                                        • eagle.eagle Re: pytanie jest ciekawe. 05.10.25, 22:57
                                          Jak nie zrozumiałeś pytania to wystarczy ;)
    • l.george.l Re: Po czym poznać że 05.10.25, 02:17
      Ma ciągle nadgodziny, częściej wyjeżdża na delegację, dba przesadnie o siebie, goli jajca i co najzabawniejsze, by nie wzbudzać podejrzeń, a może żeby stłumić wyrzuty sumienia, staje się przykładnym mężem i namiętnym kochankiem własnej żony. Tak, tak, seks z dwiema, czy choćby z jedną po drugiej kręci faceta na maksa.
    • bernadetta-pijaczka Re: Po czym poznać że 08.10.25, 21:01
      Po jego tajemniczych westchnieniach, wyrywających sie z ust , raz po raz. Rozanielonym spojrzeniu i łkaniu w poduszkę w nocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka