Dodaj do ulubionych

Mam doła ...

IP: *.torun.mm.pl 16.12.04, 23:46
Jest ciemno i zimno, mam sezonową depresję i wszystko wydaje mi się
beznadziejne.
Na studiach czuję się jak kretynka :( Ostatnio zwłaszcza. Zazdroszczę innym -
sukcesów, stypendiów, tego, na co jakoś mnie nie stać. W każdym wymiarze.
Miałam mieć fajną pracę, ale wygląda na to, że się nie sprawdziłam :( Czekam
na odzew. A tu nic :(
Mój chłopak ukochany ma dołki, bo nie może znaleźć dobrej pracy, i jako
bardzo zdolny mgr z długim CV - stoi za barem (jako barman, co prawda, nie
klient, to pół biedy...). I wydaje mu się, że przez to go mniej kocham i go
zostawię, i ciągle próbuje mi okazać, jak mnie uwielbia, przytula się, pisze
smsy, wyznania mi czyni. I to by było bardzo miłe, gdybym nie czuła w tym
strachu i nie martwiła się, że nie umiem mu chociaż w związku dać poczucia
bezpieczeństwa.
I jeszcze strasznie potrzebuję długiego kochania się z nim, bo już dawno tego
nie robiliśmy - bo nie ma gdzie. Ja mieszkam z rodzicami, on z trzema
kumplami, ciągle ktoś jest... A tak tęsknię za tą bliskością.
Musiałam się wyżalić. Marudzenie dla marudzenia. Smutno mi
Obserwuj wątek
    • Gość: kiddo Re: Mam doła ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:09
      no co Ty, czym Ty sie dołujesz? masz studia, masz zakochanego w Tobie faceta,
      masz rodziców... Jeśli chodzi o problemy lokalowe, to Twój chłopak nie moze
      czasem zanocować u Ciebie po prostu albo Ty u niego? Ja tak robie z moim
      facetem;) U mnie też sporo rzeczy nie idzie tak jak trzeba - powinnam juz być
      świeżo upieczonym magistrem, a tu brak weny i pracy mgr. mam tylko jeden
      rozdział, bede musiała zapłacić słoną opłatę za przesunięcie terminu obrony.
      Pracy też jeszcze sobie nie znalazłam, na razie daje korki, sprzątam i robie
      korekty dla wydawnictwa - niezbyt satysfakcjonujące, co nie?;) Ale tak naprawde
      to wszystko pikuś, bo mam mojego ukochanego faceta, który jest moim skarbem i
      iskiereczką; dla niego chce mi się to wszystko ciągnąć, mam też kochanych
      rodziców, nawet możliwego brata;) Będe - tak jak Ty - miała komu dać
      sylwestrowego buziaka o dwunastej;) Czy to wszystko mało? Naprawde, nie dołuj
      sie, bo nie masz powodów!!! Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było, co
      nie?
    • Gość: mic. Re: Mam doła ... IP: 81.210.97.* 17.12.04, 09:14
      Ech...daj spokuj. Zycie jest piekne. Masz wiecej niz Ci sie wydaje.
      Ja mam dobra prace, dom, jezdze po swiecie ale...nie mam nikogo komu by na mnie
      zalezalo ;( , ale co tam trzeba twardym byc nie mietkim. pozdrawiam!
      • Gość: vesna Re: Mam doła ... IP: *.torun.mm.pl 17.12.04, 09:40
        No macie rację... Jestem szczęśliwa z moim facetem. I to jest rzeczywiście
        najważniejsze. Ale ostatnio... Strasznie się wszystkim martwię :(
    • alpepe witaj w klubie :) 17.12.04, 10:09
    • six_a Re: Mam doła ... 17.12.04, 10:19
      a macie tam jakieś hotele w tym toruniu? ;)
      • Gość: vesna Re: Mam doła ... IP: *.torun.mm.pl 17.12.04, 10:26
        A czy nas stać na hotele z barmańskiej pensji? ;)
        • Gość: Truskawka Re: Mam doła ... IP: *.kki.krakow.pl 17.12.04, 11:37
          Vesno, nie martw się. U mnie też nie za wesoło, ale kurka blaszka trzeba jakoś
          sobie radzić ze smutami. Jak ja cię dobrze rozumiem, sama przechodziłam (i
          częściowo przechodzę) ten etap w życiu... Brak miejscówki faktycznie jest
          załamujący, niesatysfakcjonująca praca jak wyżej. Kurczę, no jedyne co mogę ci
          poradzić, to żebyś pogadała z tym swoim facetem, że go cenisz i szanujesz i
          żeby nie łapał dołów, bo się jakoś tam winny czuje wobec ciebie. Straszne jak
          takie syfy wiszą między ludźmi, wiem bo sama niejednokrotnie to przeżywałam.
          Najważniejsze, że macie siebie. To bardzo dużo. A jak już będziesz stara i
          bogata to będziesz wspominać te czasy z rozrzewnieniem. Trzymanko! Będzie
          malinowo.
    • Gość: Matt Re: Mam doła ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:10
      Nie przejmuj sie dziewczyno. To wszystko tylko po to zebys kiedys mogla sobie
      powspominac jak to na poczatku bylo strasznie...
    • six_a Re: Mam szczyt... 17.12.04, 13:17
      a wiecie, ja to chyba mam szczyt :) wstałam o czwartej, bo praca nie wybiera, i
      od tamtej uroczej godziny jadę jak nakręcona, normalnie nie wiem, co będzie
      dalej :))))
    • Gość: mr.czips Re: Mam doła ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:48
      Vesna, głowa do góry. Przyjdzie wiosna wszystko się zmieni. Swoją drogą bardzo
      fajnie się żalisz, tak..hmmm...niegroznie, co cieszy. Nie wiem jacy sa kumple
      chlopaka, ale daje glowe, ze jak sie im wyzalisz, ze potrzebujesz pobyc z lubym
      sama ktoregos wieczoru, to wam to ulatwia.

    • Gość: nadinka Re: Mam doła ... IP: *.tel167.petrotel.pl 17.12.04, 17:37
      dola to i ja mam. nie bede publicznie mowic, bo nie warto ;)
      ale kiedy mnie chwyci tak na ddobre i wali mi sie na leb wszystko to sobie
      powtarzam za naszymi polskimi hiphopowcami: ch** na to klade bo i tak dam rade.
      czasem pomaga ;D
      • Gość: vesna Re: Mam doła ... IP: *.torun.mm.pl 17.12.04, 18:57
        Dzięki za wsparcie :) Wierzę, że będzie dobrze. Wyjdziemy na prostą i
        zamieszkamy razem... A dołki przejdą pewnie - Święta, Sylwester, a potem... do
        wiosny. Wszystko mi się pogłębia, bo ja tak strasznie nie lubię zimy. Czuję się
        jak zamknięta w ciemnym pudełku. Ech - ulżyło mi jak się wyżaliłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka