IP: *.abo.wanadoo.fr 18.05.02, 21:40
Czy to prawda, ze u mezczyzn wraz z osiagnieciem ok. 40-tego roku zycia
zachodza zmiany hormonalne?? Kolezanka postraszyla mnie, ze mezczyzni robia sie
wtedy "napaleni" i leca za kazda mijajaca ich mini-spodniczka i ze (nie wszyscy
ale niektorzy) nie potrafia nad tym zapanowac i zdradzaja swoje zony.
Powiedziala takze, ze to bycie "napalonym" jest calkowicie naturalnym
zjawiskiem, poniewaz jest skutkiem nasilonego dzialania hormonow.

Do rozmowy wlaczyl sie jeden znajomy, ktory powiedzial, ze " tak to juz jest,
nic na to latanie za kobietami nie mozna poradzic" i ze "zdrady w wieku lat 40
to w wiekszosc przypadkow nie wina mezczyzn- to hormony"

Spytalam o zdanie swojego meza ( lat 35) a on mi na to: Mezczyzni, ktorzy
uwazaja, ze "to nie ich wina tylko wina hormonow" mowia tak po to by
usprawiedliwic swoje zachcianki. Mezczyzna to nie zwierze. Jest czlowiekiem i
powinien umiec sie kontrolowac. Hormony czy nie.
Przytulil mnie wtedy a ja powiedzialam z usmiechem: "Poczekaj az dobrniesz do
czterdziestki." A wtedy on powiedzial: Jesli bylem ci wierny przez 10 lat
naszego malzenstwa i jesli od tych 10-ciu lat ciagle cie kocham i pragne,jesli
uwazam ze jestes piekna, ciagle mnie pociagasz i uwielbiam sie z toba kochac to
nie rozumiem dlaczego teraz lub za piec, czy iles tam lat mialbym obejrzec sie
za inna kobieta. I to w dodatku z powodu jakichs glupich hormonow!

No i jak tu nie kochac tego faceta :))

Ale...moze ktos wie, jak to jest z tymi hormonami ?


Obserwuj wątek
    • Gość: Vika Re: Hormony IP: *.ewave.at 19.05.02, 02:09
      Gość portalu: Morgane napisał(a):

      > Czy to prawda, ze u mezczyzn wraz z osiagnieciem ok. 40-tego roku zycia
      > zachodza zmiany hormonalne?? Kolezanka postraszyla mnie, ze mezczyzni robia sie
      >
      > wtedy "napaleni" i leca za kazda mijajaca ich mini-spodniczka i ze (nie wszyscy
      >
      > ale niektorzy) nie potrafia nad tym zapanowac i zdradzaja swoje zony.
      > Powiedziala takze, ze to bycie "napalonym" jest calkowicie naturalnym
      > zjawiskiem, poniewaz jest skutkiem nasilonego dzialania hormonow.
      >
      > Do rozmowy wlaczyl sie jeden znajomy, ktory powiedzial, ze " tak to juz jest,
      > nic na to latanie za kobietami nie mozna poradzic" i ze "zdrady w wieku lat 40
      > to w wiekszosc przypadkow nie wina mezczyzn- to hormony"
      >
      > Spytalam o zdanie swojego meza ( lat 35) a on mi na to: Mezczyzni, ktorzy
      > uwazaja, ze "to nie ich wina tylko wina hormonow" mowia tak po to by
      > usprawiedliwic swoje zachcianki. Mezczyzna to nie zwierze. Jest czlowiekiem i
      > powinien umiec sie kontrolowac. Hormony czy nie.
      > Przytulil mnie wtedy a ja powiedzialam z usmiechem: "Poczekaj az dobrniesz do
      > czterdziestki." A wtedy on powiedzial: Jesli bylem ci wierny przez 10 lat
      > naszego malzenstwa i jesli od tych 10-ciu lat ciagle cie kocham i pragne,jesli
      >
      > uwazam ze jestes piekna, ciagle mnie pociagasz i uwielbiam sie z toba kochac to
      >
      > nie rozumiem dlaczego teraz lub za piec, czy iles tam lat mialbym obejrzec sie
      > za inna kobieta. I to w dodatku z powodu jakichs glupich hormonow!
      >
      > No i jak tu nie kochac tego faceta :))
      >
      > Ale...moze ktos wie, jak to jest z tymi hormonami ?
      >
      >
      No dobra! Mozesz nie czytac watku pt"czy wszyscy mezczyzni to bydlaki".
      Ale jakby co,to ja i Lena sluzymy pomoca!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka