Dodaj do ulubionych

Czuję się ignorowana...

IP: *.pl / 193.24.200.* 20.01.05, 22:58
Gdy mężczyźni nie podają mi ręki. Niezwykle częsta sytuacja przy powitaniu,
mężczyzźni witają się z męzczyznami, a kobiety olewają, bądź burkną cześć jak
dobrze pójdzie, lub dzień dobry.

Rano, ciemno jeszcze, jedziemy do pracy samochodem pracowniczym. Wchodzą
mężczyźni, witają się z facetami, koło kobiet przechodzą, jakby nieistniały,
lub mrukną cześć.

W biurze, siedzę za biurkiem, wchodzą panowie. Do biurek kolegów podchodzą i
się witają podając rękę, a moją osobę znów olewają, co nie przeszkadza im
wcale, by potem po pracy zagadywać, prawić komplementy, próbowac umówić się
na kawę, na wyjazdach słuzbowych już dwóch gości z firmy próbowało zaciągnąć
mnie do łóżka. Blee.. Wolę pracować z kobietami. Kiedyś pracowałam w silnie
sfeminizowanej firmie i było dużo lepiej, faceci to jakiś inny swiat, z nimi
nie da się za bardzo dogadać w pracy, nie traktują mnie jak partnera, tylko
jakąś maskotkę.
Obserwuj wątek
    • Gość: xy2 zamień sie z miriam IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 23:01
      cociaż nie, ona jest juz po operacji
      • Gość: xy2 częściowo IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 23:03
    • reniatoja Re: Czuję się ignorowana... 20.01.05, 23:03
      Moze trzeba takiemu jednemu z drugim powiedziec glosno przy wszystkich - pan
      sie o cos na mnie gniewa, ze sie pan ze mna nie wita? Jak powie, ze nie, to
      zapytac normalnie wprost - to czemu pan mnie pomija przy powitaniu? Mysle, ze
      jak ma odrobine wrazliwosci ijakiegokolwiek wyczucia, to juz nigdy wiecej nie
      zrobi takiego czegos z zadna kobieta. Z facetami trzeba sposobem ale bez
      aluzji, bo oni nie maja wyobraźni.
      • Gość: xy2 Re: Czuję się ignorowana... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 23:06
        mąż kumpeli podaje ręke facetom a mnie nie. mnie całuje w "czółko" i wcale zle
        sie z tym nie czuje

        wy to nei macie problemów
        • reniatoja Re: Czuję się ignorowana... 20.01.05, 23:10
          A dlaczego nie podajecie sobie reki? I dlaczego on caluje cie w czolo a nie w
          policzek? Pocalunek w czolo jest dla mnie typowo ojcowskim /matczynym
          pocalunkiem. Tylko wlasne dziecko caluje w czolo. To jest bardzo piekny i
          wymowny pocalunek, ale jakos nie pasuje mi do witania sie z kolegą meża. Czy
          tam mezem kumpeli, jak pisalas.
          • Gość: xy2 Re: Czuję się ignorowana... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 23:14
            i te stereotypy, o maaaaaaaaaatko. jak gadam z kumpelą i mówie ze ma ode mnie
            buziaka a ona pyta a co z mężem? ja mówie ze mąż ma buziaka w czółko i tak
            zostało. na pozegnanie jej mówie np. ucałuj meza w czółko czasem mówimy sobie
            pocałuj mnie w dupe no i co
            • Gość: Ignorowana Re: Czuję się ignorowana... IP: *.pl / 193.24.200.* 20.01.05, 23:22
              Z bliskimi znajomymi to co innego, moich współpracowników trzymam na coraz
              większy dystans, tzn. z kobietami zyję ok, ale na facetów coraz bardziej patrzę
              wilkiem, jest tylko dwóch, do których zawsze się szczerze i wesoło usmiecham,
              pozostałych zaczynam pomału olewać tak jak oni mnie na poczatku kazdego dnia
              odkąd tu pracuję olewali, stałam się zdystansowana, oficjalna, sztywna i
              chłodna. Psuje to jednak atmosferę, relacje itd. Słyszałam nawet, ze niektórzy
              zaczęli mnie nazywac soplem lodu, kostką lodu, bądź zimną s...ą.
              • Gość: xy2 ja mam to samo IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 23:26
    • lena_zet Re: ja to ma odwrotnie znowu 21.01.05, 00:27
      nienawidzę jak mężczyźni podają mi rękę.Przepocone, wielkie grabie, bleeee,
      niecierpię tego.
      • six_a Re: ja to ma odwrotnie znowu 21.01.05, 09:47
        nieee, faceci dobrze podają (jak już podadzą), kobiety to flaka jakiegoś
        wręczają, i nie wiadomo, czy jak się uściśnie, to kości będą całe ;))))
      • reniatoja Re: ja to ma odwrotnie znowu 21.01.05, 22:04
        Mezczyzni w Twojej firmie maja przepocone wielkie grabie? Nie ma ta jakichs
        facetów z normalnymi, meskimi, ładnymi dłońmi? Co to za firma?
    • ramyus Re: Czuję się ignorowana... 21.01.05, 00:52
      To nie tak, to kwesia zwyczaju jedynie. Od zawsze mezczyzni podawali reke
      mezczyznom, natomiast z konbietami witali sie slownie. Tak zwane "czesc" przez
      podanie reki, to tradycyjnie meski zwyczaj i tylko o to chodzi. Zaden mezczyzna
      podajac mezczyznie jedynie reke na przywitanie, nie uwaza ze nie podaje jej
      kobiecie dlatego ze jej nie sznuje.
      • tomasdyg Re: Czuję się ignorowana... a może wyróżniona? 21.01.05, 01:04
        Gest podania ręki -przez mężczyznę- oznaczał, że ma on tę pawicę wolną
        od "żelaza", tudzież innej broni i poodchodzi do drugiego mężczyzny w
        pokojowych zamiarach i nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją.
        • sagis Re: Czuję się ignorowana... a może wyróżniona? 21.01.05, 09:36
          Fajnie to wytłumaczyłeś, bo ja też to zauważyłam tylko właśnie uznałam, że to
          nie znaczy nic przeciw kobietom. Uznałam, że mężczyźni między sobą tak witają
          się i cześć:-)
          Takie rzeczy wciąż tkwią w naszej podświadomości, czy bardziej w genach.
          Przecież już nie chodzicie z bronią i nie wojujecie tak.
          No, chyba że z psem o imieniu Bronia, jak w kawale.

          Wchodzi facet do tramwaju i mówi:
          -Jestem z bronią.
          Wszyscy przerażeni usuwają się jemu z drogi. A, on:
          -Bronia siad.
          :-)))))
      • six_a Re: Czuję się ignorowana... 21.01.05, 09:48
        właśnie, to też, a poza tym kobieta powinna pierwsza podać facetowi (rękę ;)))
        • ramyus Re: Czuję się ignorowana... 21.01.05, 09:54
          Jasne, to podstawowy kanon savour-vivre w tej kwesti
    • Gość: nie wiem Re: Czuję się ignorowana... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 00:55
      tak racja.my babeczki od wieków jesteśmy dyskryminowane..nie daj się zdominowac
      przez tych owłosionych samców..pokarz im na co cię stać,,,ucieczka do
      sfeminizowanej firmy nic nie da..nie przejmuj sie ,ze cie olewają..oni są z
      innej planety,,im nalezy wybaczyć..banda tempych buców ..
    • glonik To KOBIETA pierwsza podaje rękę mężczyźnie n/t 21.01.05, 01:12
      • Gość: .................. Re: To KOBIETA pierwsza podaje rękę mężczyźnie n/ IP: *.dialup.sprint-canada.net 21.01.05, 01:55
        Tak, tak, nie szanuja, ignoruja..........juz glupszego wywodu nie
        moglas z tego wyciagnac. Podziwiam. W Polsce bylo tak, ze najpierw
        sie z kobietami witano, a pozniej z facetami (z grzecznosci niby i
        szacunku do nich, po czym one dosc czesto same reke do pocalowania
        pod nos wpychaly). Tu gdzie obecnie mieszkam jest poprostu nietaktem
        calowac kobiete w reke przy powitaniu. Najpierw sie wita z
        mezczyzna, dopiero pozniej z kobieta, nie odwrotnie. A co powiesz na
        to, jezeli dwie kolezanki na powitanie obmienia sie cmoknieciem w
        policzek, a chlop uslyszy tylko czesc? Czy on wtedy jest olewany,
        niezauwazany i niedoceniany? Jesli tak, to powiedz mi jak mocno.Pytam
        o to, bo moja zone jej kolezanki niektore przy powitaniu caluja
        (moze ona je, nie wazne) a mnie jakos nie chca. Ja znowu nie mam na
        tyle odwagi zeby je calowac, bo byloby to raczej nietaktem z mojej
        strony, podobnie jak tez nietaktem by bylo, gdyby inny mezczyzna przy
        przywitaniu calowal moja zone w mojej obecnosci. Ty za duzo w to
        rownouprawnienie najwidoczniej wierzysz. Chlopem nie jestes i nie
        bedziesz. Przygladaj sie nim raczej z boku ale nie wyciagaj swoich
        blyskotliwych wnioskow, bo one na nic sie zdadza.
        • Gość: Ignorowana Re: To KOBIETA pierwsza podaje rękę mężczyźnie n/ IP: *.pl / 193.24.200.* 21.01.05, 06:12
          Acha, czyli mam wybiegać zza biurka, by wyciągnąć do nich rękę, albo wyciagać
          ją jak tylko zobaczę któregoś w drzwiach? Bo do mojego biurka, w odróznieniu od
          biurek kolegów, nawet nie podejdą. Najczęściej wyglada to tak: cześć rzucone na
          wejściu w przestrzeń, nie skierowane do żadnej konkretnej osoby, potem
          przechodzenie do facetów i witanie się z nimi, a ja jestem olewana. Wkurza to
          jak diabli.
          • tomasdyg Ignorowana- To KOBIETA pierwsza podaje rękę mężc 21.01.05, 07:38
            -Zdecyduj się, albo jesteś tak czuła na formy i się do nich stosujesz, albo
            się obrażasz, ale wtedy bądź konsekwentna i żądaj też, by wszyscy Cię
            obcałowywali i Ty również oddawaj się zbiorowemu buzi, buzi.
            Zaś co do lojalności, szacunku wobec siebie, kobiet pracujących w zespołach
            sfeminizowanych, mam zupełnie inne, wynikłe z doświadczenia i kierowania takimi
            zespołami zdanie.

            Pozdrawiam, życząc więcej pogody ducha
          • six_a Re: To KOBIETA pierwsza podaje rękę mężczyźnie n/ 21.01.05, 09:52
            no, ale do biurka to chyba nie muszą podchodzić, wchodzą do pokoju mówią ogólne
            dzień dobry, idą do tego, do którego przyszli, i z nim się bardziej serdecznie
            witają.

            Ty jak wchodzisz do pokoju, to chyba też nie oblatujesz wszystkich biurek?
            Ignorowaniem jest, jeśli np. stoi grupka, Ty w niej, facet podchodzi wita sie z
            wszystkimi przez podanie ręki, a Ciebie olewa. W takiej sytuaji Ty pierwsza
            wyciągasz rękę, jak przychodzi Twoja kolej :)
        • sagis Re: To KOBIETA pierwsza podaje rękę mężczyźnie n/ 21.01.05, 10:04
          Gość portalu: .................. napisał(a):

          -----------------------
          Super to wytłumaczyłeś komuś, bo ja nie mam z tego powodu jakiś problemów.
          Słyszałam, że w Stanach, jak mężczyzna pocałuje kobietę w rękę, to ona czuje
          się bardzo urażona. Jacyś polscy mężczyźni już tego doświadczyli:-)
          A, na przykład nasze zakładanie nogi na nogę, przez mężczyzn w Stanach jest
          poczytywane za niemęskie.
          Co kraj to obyczaj.
    • joanna-ewa Re: Czuję się ignorowana... 21.01.05, 03:35
      To ciekawe, tu gdzie ja teraz mieszkam, meszczyzni podaja reke kobiecie i nie
      ma problemu.Jesli witaja sie lub zegnaja uscisna reke zarowno meszczyzny lub
      kobiety,lub zrobia tylko pozegnalny gest i slowo, wtedy nikomu nie uscisna
      reki, ani meszczyznie ani kobiecie.Bardzo mi sie to podoba, i wcale nie
      oznacza , ze po paru usciskach dloni meszczyzny zamieniam sie powoli w
      takowego.Oczywiscie nikt nie caluje raczek pan.
      • Gość: .................. Re: Czuję się ignorowana... IP: *.dialup.sprint-canada.net 21.01.05, 03:56
        Wniosek jest prosty. Co kraj to obyczaj. W wiekszosci krajow Ameryki
        Poludniowej faceci np. caluja kobiety w policzek przy przywitaniu.
        Poprostu maja to w swoim zwyczaju i nie ma to ogolnie nic
        wspolnego z szacunkiem, bo nawet mezczyzni ktorzy nie szanuja zbytnio
        kobiet tez caluja je w policzek. W krajach arabskich jest jeszcze
        inaczej.Tam np. kobiety z mezczyznami nie obcuja zbytnio w formie
        towarzyskiej mowiac (jedne w jednym pokoju, drudzy w drugim), ale to
        wcale nie oznacza ze Arab nie ma szacunku do kobiety swego kolegi.
        Reki tez jej nie poda w miejscu publicznym.
    • tumoi Re: Czuję się ignorowana... 21.01.05, 09:47
      No cóż ignorowana, to nie koledzy Cię ignorują , ale Ty ignorujesz zasady
      savoir vivr'u. Zgodnie z nimi to kobieta pierwsza podaje rękę na przywitanie
      (jeżeli ma na to ochotę). Ja np. bardzo rzadko wyciągam dłoń, ponieważ nieraz
      widziałam, że nie wszyscy kumple myją ręce po wyjściu z toalety, więc gdy
      pomyślę, że przed chwilą trzymali w ręku nieświeżego Wacka...
    • annb podawanie reki 21.01.05, 10:25
      praca
      szef pierwszy-do kobiety potem do mężczyzny
      stosunki równorzedne - kobieta mężczyznie

      na gruncie prywatnym
      starsza kobieta pierwsza wyciaga reke do młodszej
      kobieta do kobiety
      kobieta do mężczyzny
      mężczyzna starszy do młodszego



      • Gość: nm Re: podawanie reki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:35
        No i wyszło, że nie ignorowna tylko nie wychowana ....:))))
      • Gość: Ignorowana Re: podawanie reki IP: *.pl / 193.24.200.* 22.01.05, 09:04
        Ładny mi savour-vivre, jeśli jedna strona czuje się zupełnie zignorowana. To
        chyba nie tak powinno wygladać. Nawet nie mam szansy podać im ręki, bo oni
        zdają się zachowywać tak, jakbym nie istniała, lub conajmniej nie miała
        najmniejszego zamiaru się z nimi przywitać, po prostu nie dają mi szansy na
        wyciągnięcie ręki. Przecież nie będę tego robić, gdy są 3 metry ode mnie, a
        nawet nie podejdą, podchodzą tylko do facetów, nawet JEŚLI PRZYSZLI W JAKIEJŚ
        SPRAWIE DO MNIE. Po całej ceremonii przywitania z panami, ładują się ze swoimi
        papierami na moje biurko i od razu przechodza do sprawy, z która przyszli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka