Gość: Ignorowana
IP: *.pl / 193.24.200.*
20.01.05, 22:58
Gdy mężczyźni nie podają mi ręki. Niezwykle częsta sytuacja przy powitaniu,
mężczyzźni witają się z męzczyznami, a kobiety olewają, bądź burkną cześć jak
dobrze pójdzie, lub dzień dobry.
Rano, ciemno jeszcze, jedziemy do pracy samochodem pracowniczym. Wchodzą
mężczyźni, witają się z facetami, koło kobiet przechodzą, jakby nieistniały,
lub mrukną cześć.
W biurze, siedzę za biurkiem, wchodzą panowie. Do biurek kolegów podchodzą i
się witają podając rękę, a moją osobę znów olewają, co nie przeszkadza im
wcale, by potem po pracy zagadywać, prawić komplementy, próbowac umówić się
na kawę, na wyjazdach słuzbowych już dwóch gości z firmy próbowało zaciągnąć
mnie do łóżka. Blee.. Wolę pracować z kobietami. Kiedyś pracowałam w silnie
sfeminizowanej firmie i było dużo lepiej, faceci to jakiś inny swiat, z nimi
nie da się za bardzo dogadać w pracy, nie traktują mnie jak partnera, tylko
jakąś maskotkę.