Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Niemodne - wg faceta

    30.09.04, 14:53
    Jestem facetem, dojrzalym, ale przebywajacym glownie wsrod mlodych i
    wyksztalconych ludzi. Jestesmy z duzego miasta. Czasami tematem naszych
    rozmow (a wlasciwie drwin) sa stroje mlodych dziewczyn.
    Oto lista rzeczy, ktore (szczegolnie w oczach facetow) dyskwalifikuja panne
    jako wartosciowa osobe (bo nie ma wlasnego gustu, tylko malpuje i calkowicie
    bezkrytycznie kupuje gotowa, JEDNAKOWA konfekcje) Oznacza wiec: to bezguscie,
    brak polotu, spostrzegawczosci, oczytania, wlasnego zdania itd.
    (osoby, ktore nie zrozumialy tego, niech sprobuja PRZED ATAKOWANIEM mnie
    przeczytac to raz jeszcze)
    Ciuchy:
    - dres (z pseudopilkarskimi bluzkami z napisem BRASIL wlacznie)
    - buty do szpica
    - jeansy z dyndajacymi trokami
    - jeansy wytarte wzdluz nogawek
    - potezne dzwony (zakrywajace nawet śpicoki
    - pstrokate (turkusowe, rozowe, seledynowe) bluzeczki
    - obcisle krotkie (nad biodra) kurteczki z ortalionu
    - kozaki nie w zimie
    - szeroki pasek na ukos bioder
    - okulary przeciwslonecznenieprzeciwsloneczne przez caly rok we wlosach

    wyglad:
    - bardzo mocny makijaz od rana
    - farbowany blond/kruczoczarny w wysoko upiety kucyk
    - pazury na kilka cm
    - niebieskie/zielone oko a`la ukrainka
    - mocny, duszacy zapach w promieniu kilka metrow (tak osobka potrafi
    zasmrodzic nawet potezne pomieszczenie)
    - pepek na wierzchu (koniecznie z kolczykiem)
    - pstrokate torebki
    - plastikowa bizuteria

    Przyznacie, ze latwo to dostrzec na ulicach. Szczegolnie na osiedlach i w
    malych miejscowosciach
    Obserwuj wątek
      • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 14:58
        Zapomnialem dodac:
        - KASZKIET!!!!!!!!!!
        - i malenki tatuaz

        PS: dla mnie (i znajomych) szczytem takowego bezguscia jest niejaka Doda (i
        pannice z Baru)
      • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:00
        skleroza nie boli, ale...

        - stringi (wyciagniete na pol plecow)
        • papryczka_ag Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:04
          Popieram co do literki.
          • miska_malcova Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 21:08
            ja tez popieram
            • Gość: titt Re: Niemodne - wg faceta IP: *.botany.gu.se 02.10.04, 16:19
              Niepopieram kaszkietu. Nosilam zanim pol miasta zaczelo. Juz nie nosze ale
              sentyment pozostal.
              • Gość: SaNdeRka Re: Niemodne - wg faceta IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 11.10.04, 21:28
                Co do strojów to zgadzam się jedynie z okluarami słonecznymi (bo ich nie
                lubię). Reszta jest cool =) Strasznie mi się te rzeczy podobają =) A
                te "pseudopiłkarskie" wg ciebie bluzki to po prostu sympatia dla któregoś z
                państw albo po prostu kibicowanie mu (co? dziewczyna nie może lubić Soccera?)
                Co do stringów wystających ze spodni to są... SUUUPER...! Takie są właśnie
                trendy... a może zazdrościsz dziewczynom różnorodności...?! A tak na marginesie
                to mam 15 lat, może dlatego mam takie poglądy ;)
                • blinski Re: Niemodne - wg faceta 11.10.04, 21:46
                  > A tak na marginesie
                  >
                  > to mam 15 lat, może dlatego mam takie poglądy ;)


                  heh, to jakiś wyższy stopień samoświadomości! serio, inne 15-latki które czasem
                  rzucą coś na tym forum mogą ci tego tylko zadrościć;)
                • Gość: gagata Re: Niemodne - wg faceta IP: 213.155.167.* 13.10.04, 21:16
                  SaNdeRka, chyba trafiłaś na nie to forum...
        • Gość: mewa26 Re: Niemodne - wg faceta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:16
          No, fajnie. Wiesz, a mnie dzisiaj wydaje się, że faceci tylko takie lubią. Bo
          one jedank, mimo identyczności, zwracają na siebie uwagę i są przekonane o
          własnej atrakcyjności. "Wyglądam cool" - myślą sobie. Takie dziewczyny
          podrywają faceci. Dlaczego? One zwsze mają facetów. Właśnie mój zrezygnował ze
          mnie dla takiej.
          • Gość: manka Re: Niemodne - wg faceta IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 10.10.04, 21:16
            Prawda, faceci zawsze mowia co innego a robia co innego. Mowia np.ze lubia
            kobiety naturalne heheh a zawsze ogladaja sie i wybieraja te tandeciary, z
            lancuszkiem na nodze i stlenionymi wlosami itp. Moj ex tez na taka polecial,
            niebieskie rzesy, sukieneczka non-iron i akrylowe szpony. No coz, widocznie
            wikeszosc facetow takie jednak lubi.
        • baszka46 Re: Niemodne - wg faceta 09.10.04, 22:19
          Jestem kobietą ale musze przyznać wyjatkowo trafne spostrzeżenia. Też nie lubię
          plastikowych dziewczyn ale fajnie ubrane owszem.
        • adeladeotero Re: Niemodne - wg faceta 22.01.05, 19:04
          podpisuje sie pod twoimi uwagami, mieszkam na Bródnie i takie widoki sa moja
          codziennoscia... niestety
          ps. a pseudopilkarskie szpileczki i gumowe/plastikowe ciuszki?
      • lulka77 Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:01
        popieram
        wymieniłes chyba wszystkie cechy bezrefleksyjnych panienek, bez wyczucia, bez
        gustu
        wrrr jak widze taki styl (połaczony z wrażeniem, ze jestem taka zajebista laska-
        nebeska, patrzcie na mnie- a to sie czuje)to chce mi sie parsknąć smiechem i
        turlać po chodniku. Pal licho ten gust, ale głupota i ciemnota niektórych
        panieniek mnie dobija.

        zapomniałes jedynie dodać, ze buty z czubem muszą być koniecznie białe i
        brudne, a czub ma być wywiniety do góry. (istny kicz)

        popieram.strzał w 10
      • lunalovelight Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:10
        zgadzam sie z tym panem :).

        zaraz jednakze zleca sie tu obronczynie w.w. watpliwych atutow mody i urody...:D.
        • lulka77 Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:13
          lunalovelight napisała:

          > zgadzam sie z tym panem :).
          >
          > zaraz jednakze zleca sie tu obronczynie w.w. watpliwych atutow mody i
          urody...:
          > D.

          łudze sie, że jednak takie szaropióre odlatują na zimę w inne strony swiata
          • lunalovelight Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:14
            niestety nie, wlasnie przeczytalam kolejny watek na forum o tym, jakie to w
            wiekszosci jestesmy wredne i pewnie mamy kompleksy :D. smiac sie chce.
            • papryczka_ag Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:17
              Oj po prostu umówmy się, że od 19.00 do 21.00 leżymy krzyżem w kościele i
              oddajemy ciuchy dla biednych a same przywdziewamy włosienice :)))
              I zaraz będzie w porządku. No ale jak zażądaja lobotomii w celu obniżenia IQ do
              odpowiedniego poziomu to ja chyba zaprotestuję :)
              • lunalovelight Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:20
                a jak juz wlosienice zostana zdjete, to nahajem po plecach moze bedziemy sie
                biczowac :D?

                na marginesie: papri, mi przyszlo do glowy, zeby zalozyc prywatne forum o
                modzie, czy co... duzo tu fajnych babeczek, ale coraz rzadziej tu zagladam, bo
                najpierw atak siura, a teraz rozpleniaja sie 'tolerancyjne' i
                'niezakompleksione'... mam dosc patrzenia na watki, gdzie prowadzone sa takie
                dyskusje, ktore do niczego nie prowadza, nawet nie chce mi sie w nich
                wypowiadac, bo autorki i tak nie pojma pewnych rzeczy. co Ty na to?
                • papryczka_ag Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:22
                  Jest to jakiś pomysł,ale z drugiej strony patrząc - nie bawi Cie
                  bycie "wykletą"? :))))))))
                  • lunalovelight Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:27
                    ja jeszcze oficjalnie nie zostalam wykleta, poza tym dzis mam na sobie buty za
                    600 zl, a nie 800 :D, ale w sumie - masz racje, tak czy inaczej znajduje sie w
                    grupie po przeciwnej stronie barykady :) [patrzac z punktu widzenia naszych
                    przemilych forumowiczek z grupy 'tolerancyjne, bez kompleksow i nie afiszujace
                    sie tym, ze kupuja drogie ubrania / buty / torebki / cokolwiek innego'].
            • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:25
              lunalovelight napisała:

              > niestety nie, wlasnie przeczytalam kolejny watek na forum o tym, jakie to w
              > wiekszosci jestesmy wredne i pewnie mamy kompleksy :D.

              Tak :)
              Macie kompleks MALEGO CZLONKA :)


              • papryczka_ag Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:28
                TAK!!! Trafiłeś w sedno.
      • Gość: cytrusowa Re: Niemodne - wg faceta IP: *.kolonianet.pl 30.09.04, 15:21
        Co do joty - zgadzam się. Ja bym jeszcze dodała ufarbowane włosy na dwa kolory.
        Ale pofarbowane nieumiejętnie.
        I usta obrysowane mocno ciemniejszą konturówką.
        I do obuwia spotrowego - koniecznie firmowego - elegancka torebka. I elegancka
        torebka - do dresów.

        Już czuję te duszące perfumy, brrr...
      • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:26
        Rany - jeszcze ani jednego ataku na mnie.
        Czyzby na forum MODA nie zaglodaly wyznawczynie MODY OSIEDLOWEJ?
        I jeszcze jedno - dzieki, babeczki. I nie dajcie sie „zdresic”. Miejcie SWOJ
        STYL i KLASE w ubieraniu :)
        Bo wcale nie trzeba miec zlotej karty (wypchanego portfela) zeby fajnie sie
        ubrac :)
        • lulka77 Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:28
          kohinor napisał:

          > Rany - jeszcze ani jednego ataku na mnie.
          > Czyzby na forum MODA nie zaglodaly wyznawczynie MODY OSIEDLOWEJ?
          > I jeszcze jedno - dzieki, babeczki. I nie dajcie sie „zdresic”. Mie
          > jcie SWOJ
          > STYL i KLASE w ubieraniu :)
          > Bo wcale nie trzeba miec zlotej karty (wypchanego portfela) zeby fajnie sie


          > ubrac :)


          kahinor masz żonę?;))
          • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:29
            Nie tylko zone mam :)
            I na pewno ubiera sie Z KLASA.
            • kochanica.francuza Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 22:50
              kohinor napisał:

              > Nie tylko zone mam :)
              > I na pewno ubiera sie Z KLASA.
              kochanki też z klasą?

              hehe

              Ja się,jak wiadomo,ubieram w stylu "troisieme sexe",czyli unisex worowaty,więc
              żaden z podpunktów mnie nie dotyczy.:-)
              • Gość: W rzeczy samej Re: Niemodne - wg faceta IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 23:08
                Ohyda
        • lunalovelight Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:29
          atak nastapi, nie obawiaj sie :). moze nawet zostaniesz napietnowany? to modne
          tutaj :D. a zwolenniczki mody osiedlowej sa jak najbardziej :).
          • papryczka_ag Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:33
            Kochany - za krótko ten wątek tu wisi po prostu :)))))
      • blinski Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:49
        zgadzam się.. mniej więcej w połowie;)
        • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 15:51
          blinski napisał:

          > zgadzam się.. mniej więcej w połowie;)

          W polowie, powiadasz.
          A ktore z wymienionych dresiarskich atrybutow w takim razie Ci sie podobaja?
          >
          >
          >
          >
          >
          • blinski Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 16:23
            ok, po kolei:)

            > - dres (z pseudopilkarskimi bluzkami z napisem BRASIL wlacznie)

            prawdziwy, sportowy dres - tylko podczas uprawiania sportu. lecz jeśli masz też
            na myśli vintage'owe bluzy a la lata '70 i '80 z szerokomi ściągaczami,
            podwójnym lampasem etc, to mi się to podoba. oczywiście, jeśli chodzi o damską
            wersję, krótkie i dopasowane. bluzki brasil, gdyby nie były tak popularne, w
            najmniejszym stopniu by mi nie przeszkadzały.

            > - buty do szpica

            zależy jakie - przyznać trzeba, że to raczej ten tym noska upodobały sobie
            tandeciary i dresiary, jednak nawet mało wprawne oko odróżni bazarowy badziew
            od fajnych, dobrych laczków:). jeśli czub nie jest zadarty fo góry, zbyt długi,
            nie wydłuża katastrofalnie stopy - to nie mam nic przeciwko.

            > - jeansy z dyndajacymi trokami

            również zależy, czasem troki są dodatkiem do całkiem fajnych spodni - niekiedy
            jeden szczegół powoduje, że skreślam od razu całość, ale w tym przypadku tak
            nie jest.

            > - jeansy wytarte wzdluz nogawek

            sam takie noszę; przetarcia wyszczuplają nogi i czynią je bardziej smukłymi.
            zależy jeszcze jak bardzo 'chamskie' one są, i czy 'oprysk' wykonany jest
            dobrze. na ogół widze taką prawidłowość - te tandetnie przetarte noszą właśnie
            dresiary, jakby na trzy-cztery umówiły się co do typu spodni, resztę - czyli
            normalne, klasyczne modele (najczęściej biodrówek) z dyskretniejszymi
            przetarciami, często dobrych marek, nosi reszta.

            > - potezne dzwony (zakrywajace nawet śpicoki

            rozumiem, że dzwonami nazywasz spodnie obcisłe u góry a rozszerzane u dołu? nie
            wiem, gdzie ty widziałeś 'potężne' (ostatni raz chyba w '70, ale wtedy nie było
            dresiar:), ale ja dużo lepiej toleruję nogawki nawet szurające po ziemi, niż za
            krótkie - tego nienawidzę.

            - pstrokate (turkusowe, rozowe, seledynowe) bluzeczki

            no, za tym ja też nie przepadam:)

            > - obcisle krotkie (nad biodra) kurteczki z ortalionu

            lubię, jeśli są ładne - nie wykluczam ich jako całości, może ty miałeś na myśłi
            tylko takie bardziej 'dresiarskie' w kroju? bo ogólnie takie kurtki są bardzo
            popularne i noszą je na jesieni i wiosnę panny bardzo różnie ubrane, o róznym
            statusie etc.

            > - kozaki nie w zimie

            w polsce jesień czy wiosna nierzadko bywa chłodna, nawet jeszcze w kwietniu czy
            już we wrześniu.

            > - szeroki pasek na ukos bioder

            zależy jaki, jak mi się spodoba, to.. mi się podoba:)

            > - okulary przeciwslonecznenieprzeciwsloneczne przez caly rok we wlosach

            jakoś nie zwracałem do tej pory na to uwagi.. ale raczej podchodzę obojętnie;
            ogólnie zwracam uwagę bardziej na wygląd całości niż praktyczność:)

            > - bardzo mocny makijaz od rana

            nie przeszkadza mi, choć w dzień wolę oglądać średnio-mocny.

            > - farbowany blond/kruczoczarny w wysoko upiety kucyk

            zależy czy nosi się tak dresiara - jeśli tak, to tylko dopełnia obrazu
            rozpaczy; jeśli nie - zapewne w ogóle by mi to nie przeszkadzało.

            > - pazury na kilka cm

            nie przepadam.

            > - niebieskie/zielone oko a`la ukrainka

            jeśli masz na myśli mocny i do tego niedbały makijaż, to nie cierpię.

            > - mocny, duszacy zapach w promieniu kilka metrow (tak osobka potrafi
            > zasmrodzic nawet potezne pomieszczenie)

            uwielbiam mocny zapach perfum, ale tylko ładnych i nie tak, by kręcił w nosie
            (niestety, to indywidualna kwestia:)

            > - pepek na wierzchu (koniecznie z kolczykiem)

            absolutnie mi nie przeszkadza, ale musi pasować to do całości (jeśli już to
            najbardziej sportowej)

            > - pstrokate torebki

            nie przepadam.

            > - plastikowa bizuteria

            może wygladać fajnie, jeśli ogólnie wizerunek nie jest traktowany z nadmierną
            powagą i namaszczeniem.

            > - KASZKIET!!!!!!!!!!

            jak dla mnie najładniejsze nakrycie głowy (za którymi u kobiet w ogole nie
            przepadam), o ile jest gustowny. to, że kojarzy się źle w ogole mnie nie
            obchodzi - po prostu mało kto umie dobrze go dobrać.

            > - i malenki tatuaz

            jak najbardziej lubię:) pod warunkiem że nie jest to delfinek albo inny szajs.

            > - stringi (wyciagniete na pol plecow)

            tzn. w ogóle nie lubisz stringów? bo w to ciężko uwierzyć:)
            raczej miałeś na myśli tylko jak są wyciągnięte na pół pleców? no, ja też za
            tym szczególnie nie przepadam i nie uważam by było to gustowne. ale seksowne na
            pewno.

            tyle ode mnie.
            • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 13:27
              blinski napisał:

              > ok, po kolei:)
              >
              > > - dres (z pseudopilkarskimi bluzkami z napisem BRASIL wlacznie)
              >
              > prawdziwy, sportowy dres - tylko podczas uprawiania sportu. lecz jeśli masz
              też
              >
              > na myśli vintage'owe bluzy a la lata '70 i '80 z szerokomi ściągaczami,
              > podwójnym lampasem etc, to mi się to podoba. oczywiście, jeśli chodzi o
              damską
              > wersję, krótkie i dopasowane. bluzki brasil, gdyby nie były tak popularne, w
              > najmniejszym stopniu by mi nie przeszkadzały.

              Dres jest strojem sportowym, mozna go nosic na treningu. Ale nie na ulicy,
              wybacz. Kazdy, kto nosi spodnie lub bluzy dresowe w miescie jest dla mnie
              DRECHEM i nic tego nie zmieni.


              >
              > > - buty do szpica
              >
              > zależy jakie - przyznać trzeba, że to raczej ten tym noska upodobały sobie
              > tandeciary i dresiary, jednak nawet mało wprawne oko odróżni bazarowy badziew
              > od fajnych, dobrych laczków:). jeśli czub nie jest zadarty fo góry, zbyt
              długi,
              >
              > nie wydłuża katastrofalnie stopy - to nie mam nic przeciwko.

              Wiem, o czym piszesz, duzo w tym racji, ale z powodu KICZOWATOSCI 95 proc.
              szpicokow, moja nienawisc do nich przeniosla sie na wszystkie buty ze szpicem.

              > > - jeansy z dyndajacymi trokami
              >
              > również zależy, czasem troki są dodatkiem do całkiem fajnych spodni -
              niekiedy
              > jeden szczegół powoduje, że skreślam od razu całość, ale w tym przypadku tak
              > nie jest.

              To bylo do tolerowania jeszcze 2-3 lata temu. Ale NIE TERAZ!!!!!!!!!

              >
              > > - jeansy wytarte wzdluz nogawek
              >
              > sam takie noszę; przetarcia wyszczuplają nogi i czynią je bardziej smukłymi.
              > zależy jeszcze jak bardzo 'chamskie' one są, i czy 'oprysk' wykonany jest
              > dobrze. na ogół widze taką prawidłowość - te tandetnie przetarte noszą
              właśnie
              > dresiary, jakby na trzy-cztery umówiły się co do typu spodni, resztę - czyli
              > normalne, klasyczne modele (najczęściej biodrówek) z dyskretniejszymi
              > przetarciami, często dobrych marek, nosi reszta.
              Dekatyzowanie jeansow bylo modne w polowie lat 80-tych. Proby powrotu sa dla
              mnie wiesniackie.

              >
              > > - potezne dzwony (zakrywajace nawet śpicoki
              >
              > rozumiem, że dzwonami nazywasz spodnie obcisłe u góry a rozszerzane u dołu?
              nie
              >
              > wiem, gdzie ty widziałeś 'potężne' (ostatni raz chyba w '70, ale wtedy nie
              było
              >
              > dresiar:), ale ja dużo lepiej toleruję nogawki nawet szurające po ziemi, niż
              za
              >
              > krótkie - tego nienawidzę.

              Tak, dzwony to poszerzane u dolu spodnie. I nie mow o latach 70-tych, bo teraz
              widze portki z rozszerzeniem zakrywajacym buta ze szpicem, czyli numer (brutto)
              ok. 45 - 48!!!!!

              >
              > > - obcisle krotkie (nad biodra) kurteczki z ortalionu
              >
              > lubię, jeśli są ładne - nie wykluczam ich jako całości, może ty miałeś na
              myśłi
              >
              > tylko takie bardziej 'dresiarskie' w kroju? bo ogólnie takie kurtki są bardzo
              > popularne i noszą je na jesieni i wiosnę panny bardzo różnie ubrane, o róznym
              > statusie etc.
              Tak, ma na mysli te dresiarskie, jako uzupelnienie szpicow, odrostow itd.


              > > - kozaki nie w zimie
              >
              > w polsce jesień czy wiosna nierzadko bywa chłodna, nawet jeszcze w kwietniu
              czy
              > już we wrześniu.
              Ale nie w sierpniu, a i takie widzialem!!!!!!
              >
              > > - szeroki pasek na ukos bioder
              >
              > zależy jaki, jak mi się spodoba, to.. mi się podoba:)
              A mnie JUZ nie.
              >
              >
              > > - bardzo mocny makijaz od rana
              >
              > nie przeszkadza mi, choć w dzień wolę oglądać średnio-mocny.
              A mnie takie maski z tapety przypominaja japonski teatr :)
              >
              > > - farbowany blond/kruczoczarny w wysoko upiety kucyk
              >
              > zależy czy nosi się tak dresiara - jeśli tak, to tylko dopełnia obrazu
              > rozpaczy; jeśli nie - zapewne w ogóle by mi to nie przeszkadzało.
              Dokladnie :)
              >
              >
              > > - mocny, duszacy zapach w promieniu kilka metrow (tak osobka potrafi
              > > zasmrodzic nawet potezne pomieszczenie)
              >
              > uwielbiam mocny zapach perfum, ale tylko ładnych i nie tak, by kręcił w nosie
              > (niestety, to indywidualna kwestia:)
              Narzucanie innym swojego zapachu przez wylewanie na siebie duzych ilosci
              mocnych perfum to HAMSTWO!!!!!!!
              Chcesz, to se smierdz, ale nie kaz sie wachac innym!
              Perfumy/wode kolonska mozna od kogos poczuc z odleglosci kilkunastu
              centrymetrow.
              Mocny zapach, roznoszacy sie po CALYM pomieszczeniu to egoizm i brak
              respektowania praw innych ludzi, a nie elegancja.
              Niestety, wiele osob o tym zapomina
              >
              > > - pepek na wierzchu (koniecznie z kolczykiem)
              >
              > absolutnie mi nie przeszkadza, ale musi pasować to do całości (jeśli już to
              > najbardziej sportowej)
              Mnie kolczyk tez nie. Ale po co nim swiecic przez caly dzien?

              >
              > > - plastikowa bizuteria
              >
              > może wygladać fajnie, jeśli ogólnie wizerunek nie jest traktowany z nadmierną
              > powagą i namaszczeniem.

              Wyglada fajnie u 14-latki

              > > - KASZKIET!!!!!!!!!!
              > jak dla mnie najładniejsze nakrycie głowy (za którymi u kobiet w ogole nie
              > przepadam), o ile jest gustowny. to, że kojarzy się źle w ogole mnie nie
              > obchodzi - po prostu mało kto umie dobrze go dobrać.
              Najlepiej dobieral Lenin. Stad drugie okreslenie kaszkietu - leninowa

              >
              > > - i malenki tatuaz
              >
              > jak najbardziej lubię:) pod warunkiem że nie jest to delfinek albo inny szajs.
              A mnie wkurza. Albo robie tatuaz, albo nie. A male, dwucentymetrowe gowienko to
              wlasnie takie „chcialabym a boje sie”. Bardzo za to lubie normalne tatuaze u
              dziewczyn. Np. na ramieniu, na lydce, na krzyzach. Delfinki, koniki wodne i
              inne dwucentymetrowe szajsy sa... dresiarskie wlasnie

              > > - stringi (wyciagniete na pol plecow)
              >
              > tzn. w ogóle nie lubisz stringów? bo w to ciężko uwierzyć:)
              > raczej miałeś na myśli tylko jak są wyciągnięte na pół pleców? no, ja też za
              > tym szczególnie nie przepadam i nie uważam by było to gustowne. ale seksowne
              na
              >
              > pewno.

              Lubie stringi (ogladac i sciagac) ale nie chce ich widziec codziennie w setkach
              egzemplarzy na plecach, rozumiesz?
              • Gość: to ja KOHINOR ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 13:36
                nareszczie słysze głos faceta, który spostrzega "mode" damską ulicy tak samo
                jak ja
                • Gość: kili Re: KOHINOR ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 23:59
                  tatuaż u dziewczyny jest nie do zaakceptowania

                  piszesz tyle rzeczy, niektóre to duperele niewarte zachodu, a piszesz, że
                  podobają się ci tatuaże u dziewczyn, chyba, że masz na myśli recydywistki ;)

                  tatuaże to typowa "modna rzecz" czyli wiocha i brak indywidualności, na co
                  powołują się właśnie twórcy tatuaży, czasem blondynki :)))
              • blinski Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 14:29
                > Dres jest strojem sportowym, mozna go nosic na treningu. Ale nie na ulicy,
                > wybacz. Kazdy, kto nosi spodnie lub bluzy dresowe w miescie jest dla mnie
                > DRECHEM i nic tego nie zmieni.

                musisz oddzielić ogólne trendy i zachowania w ubiorze od własnych uprzedzeń.
                dobrze, że dodałeś 'jest DLA MNIE' - gdybyś tego nie dodał, wyszedłbyś na
                idiotę. btw., nie prościej byłoby nazwyczejniej powiedzieć 'trend sportowy w
                ubiorze codziennym mi się nie podoba'? przez 'trend sportowy' mam na myśli
                właśnie oldskulowe bluzy łączone najczęściej z dżinsami i również oldskulowymi
                butami sportowymi, nie jakiegoś drecha. jeśli dla ciebie to to samo, to słaby z
                ciebie obserwator:).

                > Wiem, o czym piszesz, duzo w tym racji, ale z powodu KICZOWATOSCI 95 proc.
                > szpicokow, moja nienawisc do nich przeniosla sie na wszystkie buty ze szpicem.
                >

                podchodzisz do tego wszystkiego zbyt emocjonalnie jak widzę. to tylko moda,
                spokojnie:)! kiczowatość - owszem, ale pisanie że podchodzi pod nią 95% butów
                tego typu to grube przekoloryzowanie.


                > > > - jeansy z dyndajacymi trokami
                > >
                > > również zależy, czasem troki są dodatkiem do całkiem fajnych spodni -
                > niekiedy
                > > jeden szczegół powoduje, że skreślam od razu całość, ale w tym przypadku
                > tak
                > > nie jest.
                >
                > To bylo do tolerowania jeszcze 2-3 lata temu. Ale NIE TERAZ!!!!!!!!!


                a dlaczego nie teraz? bo przestało być modne? to zdecyduj się - czy nie podoba
                ci się to ze względu na rzekomą 'kiczowatość', czy ze względu na to, że
                to 'demode'? wiesz, u mnie np. niesmak budzi uzależnianie swojego gustu od mody.


                > Dekatyzowanie jeansow bylo modne w polowie lat 80-tych. Proby powrotu sa dla
                > mnie wiesniackie.

                gdyby przeszkadzały ci tak samo wszelkie powroty w modzie, to panny musiałyby
                chodzić dla ciebie nago. moda polega na ciągłych powrotach! poza tym
                dekatyzowanie to było coś zupełnie innego - wtedy 'odkwaszało' się całe dżinsy,
                i to raczej o kroju 'marchewy', nie 'dzownowatym'. i nie w połowie, tylko w '86-
                '88, by być dokładnym:))

                > Tak, dzwony to poszerzane u dolu spodnie. I nie mow o latach 70-tych, bo
                teraz
                > widze portki z rozszerzeniem zakrywajacym buta ze szpicem, czyli numer
                (brutto)
                >
                > ok. 45 - 48!!!!!


                to nie nazywaj tego 'dzwonami', bo to nie są żadne dzwony - ten krój niestety
                nie ma chyba nazwy i trzeba mówić o 'rozkloszowych nogawkach'. sam widziałeś,
                dzwony każdemu kojarzą się z latami '70 - trzeba mieć wyczucie jak to co
                powiesz zostanie odebrane, mówić zrozumiale i jednoznacznie, by nie było
                nieporozumień.

                > Tak, ma na mysli te dresiarskie, jako uzupelnienie szpicow, odrostow itd.
                >

                no to się zgadzamy:).


                >kozaki
                > Ale nie w sierpniu, a i takie widzialem!!!!!!
                > >

                heheh, jeśli ważna jest dla ciebie moda, to powinieneś wiedzieć że to jest
                właśnie jej szczyt:) wysokie kozaki w lecie, najlepiej do ultrakrótkiej
                miniówy. albo jeszcze lepiej - nie kozaki, tylko walonkowate uggi.
                dla mnie potworność, podobnie jak dla ciebie - ale skoro argumentujesz coś
                modą, to trochę konsekwencji;)



                > > > - szeroki pasek na ukos bioder
                > >
                > > zależy jaki, jak mi się spodoba, to.. mi się podoba:)
                > A mnie JUZ nie.
                > >

                a więc autentycznie uważasz za kicz, po prostu ci się znudził, czy przestał
                podobać ze względu na zmianę mody? tą są różne sprawy, a na początku właściwego
                wątku wszystko co opisałeś wrzuciłeś do worka z kiczem i dresiarstwem.


                > > > - bardzo mocny makijaz od rana
                > >
                > > nie przeszkadza mi, choć w dzień wolę oglądać średnio-mocny.
                > A mnie takie maski z tapety przypominaja japonski teatr :)


                tapety nie lubię, w ogóle wolę jedynie obecnośc korektora niż podkładu, ale ja
                miałem na myśli bardziej oprawę ust i oczu.


                > > > - farbowany blond/kruczoczarny w wysoko upiety kucyk
                > >
                > > zależy czy nosi się tak dresiara - jeśli tak, to tylko dopełnia obrazu
                > > rozpaczy; jeśli nie - zapewne w ogóle by mi to nie przeszkadzało.
                > Dokladnie :)

                no i luz:)


                > Narzucanie innym swojego zapachu przez wylewanie na siebie duzych ilosci
                > mocnych perfum to HAMSTWO!!!!!!!
                > Chcesz, to se smierdz, ale nie kaz sie wachac innym!
                > Perfumy/wode kolonska mozna od kogos poczuc z odleglosci kilkunastu
                > centrymetrow.
                > Mocny zapach, roznoszacy sie po CALYM pomieszczeniu to egoizm i brak
                > respektowania praw innych ludzi, a nie elegancja.
                > Niestety, wiele osob o tym zapomina

                ok, może i racja. tylko kiedy ktoś wydziela dużo feromonów, zapach staje się
                wtedy ostrzejszy i gryzący, a wydzielania feromonów nie kontrolujesz - na
                szczęście, bo akurat ja te feromony uwielbiam:)


                > Mnie kolczyk tez nie. Ale po co nim swiecic przez caly dzien?

                nie wiem. jak ktoś chce, to jego wola - mi to nie przeszkadza.


                > > - plastikowa bizuteria
                > >
                > > może wygladać fajnie, jeśli ogólnie wizerunek nie jest traktowany z nadmi
                > erną
                > > powagą i namaszczeniem.
                >
                > Wyglada fajnie u 14-latki


                14-latki mnie nie interesują:) znowu, wystarczy że powiedziałbyś 'wolę styl
                dojrzały, by kobieta wyglądała jak kobieta, nie jak dziewczyna' i byłoby ok. a
                tak argument o 14-jest nietrafiony, bo dla 14-latek też robi się plastikową
                biżuterię, tylko inną. poza tym pewnie nie zauważyłeś, ale elegantki które
                cechuje wyraźnie kobiecy styl też często noszą plastikowe kolczyki np. -
                najczęściej średniej wielkości koła, w kolorze stonowanym i pasującym do
                makijażu. gdybyś się temu przyjrzał, na pewno byś nic nie bąknął o kiczu.


                > > > - KASZKIET!!!!!!!!!!
                > > jak dla mnie najładniejsze nakrycie głowy (za którymi u kobiet w ogole ni
                > e
                > > przepadam), o ile jest gustowny. to, że kojarzy się źle w ogole mnie nie
                > > obchodzi - po prostu mało kto umie dobrze go dobrać.
                > Najlepiej dobieral Lenin. Stad drugie okreslenie kaszkietu - leninowa
                >

                męskie kaszkiety od lat popularne są w wlk. brytanii wśród elegantów i
                gentlemenów - szczególnie w pepitkę lub szkocką kratę; porównanie z leninem
                jest więc mało trafione (on pewnie swój też skombinował z anglii)


                > > > - i malenki tatuaz
                > >
                > > jak najbardziej lubię:) pod warunkiem że nie jest to delfinek albo inny s
                > zajs.
                > A mnie wkurza. Albo robie tatuaz, albo nie. A male, dwucentymetrowe gowienko
                to
                >
                > wlasnie takie „chcialabym a boje sie”. Bardzo za to lubie normalne
                > tatuaze u
                > dziewczyn. Np. na ramieniu, na lydce, na krzyzach. Delfinki, koniki wodne i
                > inne dwucentymetrowe szajsy sa... dresiarskie wlasnie


                jak mówiłem, zależy co tatuaż przedstawia. ja nie lubię zbyt dużych tatuaży na
                ciele kobiety, ale uwielbiam małe. myślisz, że ten mały tatuaż wynika z tego,
                że panna myślała najpierw o dziaże na pół brzucha a potem się bała więc zrobiłą
                mniejszy? nie, po prostu taki mały jest najestetyczniejszy. wielki albo żaden?
                jakieś dziwne podejście, ale to twoje własne preferencje - nie możesz nazywać
                wszystkiego co pod nie nie podchodzi 'dresiarstwem', bo to głupie.


                > Lubie stringi (ogladac i sciagac) ale nie chce ich widziec codziennie w
                setkach
                >
                > egzemplarzy na plecach, rozumiesz?


                rozumiem. ja, jak napisałem, też uważam że to ma mało wspólnego z klasą i
                smakiem, ale mimo to lubię to oglądać:).
              • Gość: kaassia Re: do kohinora IP: *.compower.pl 01.10.04, 22:53
                Niby uważasz się za takiego we wszystkim naj,a z ortografią u ciebie coś
                kiepsko CHAMSTWO pisze się przez "CH".
                • Gość: niki Reco wam sie nie podoba? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 11.10.04, 07:31
                  nie rozumiem co wam sie nie podoba w spiczastych butach uwazam ze sa fajne
                  faceci tak je krytykuja a sami je nosza prawda?nastala taka moda wiec kazdy
                  stara sie byc na topie a jest to fajne zreszta kazdy chodzi w tym co uwaza za
                  wygodne krytykujecie turkusowe czy rozowe bluzki uwazam ze jak skomponuje sie
                  je z pozostala czescia ubrania wyglada to fajnie wyluzujcie mamy 21 wiek wiec
                  nastal czas szalenstwa a nie ponurej rzeczywistosci a tak apropo to tipsy sa
                  super kobieta przynajmniej wyglada elegancko a nie z obgryzionymi"palkami"
                • Gość: niki co chcecie IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 11.10.04, 07:35
                  nie rozumiem co wam sie nie podoba w spiczastych butach uwazam ze sa fajne
                  faceci tak je krytykuja a sami je nosza prawda?nastala taka moda wiec kazdy
                  stara sie byc na topie a jest to fajne zreszta kazdy chodzi w tym co uwaza za
                  wygodne krytykujecie turkusowe czy rozowe bluzki uwazam ze jak skomponuje sie
                  je z pozostala czescia ubrania wyglada to fajnie wyluzujcie mamy 21 wiek wiec
                  nastal czas szalenstwa a nie ponurej rzeczywistosci a tak apropo to tipsy sa
                  super kobieta przynajmniej wyglada elegancko a nie z obgryzionymi"palkami"
                  • popea1 Re: co chcecie 22.01.05, 08:04
                    nastala taka moda wiec kazdy
                    > stara sie byc na topie
                    -nie każdy

                    tipsy sa
                    > super kobieta przynajmniej wyglada elegancko a nie z obgryzionymi"palkami"
                    -tipsy nie mają nic wspólnego z elegancją, a ich brak z obgryzionymi
                    paznokciami. Można mieć ładne i zadbane własne paznokcie.

                    pozdr
                    popea
              • tuti yhm 13.10.04, 10:43
                a mnie naprowadzilo coś, ( dokladnie kwestia stringow noszonych przez wszystkie-
                ze na jednej to lubisz, na milionie Cię drażnią)
                chyba nie wiesz w którą strone głowę obrocic
                i probowałbyś zlikwidowac problem, stylko woja pania zostawic ladnie ubrana,
                reszte w zgrzebne worki i pani by nie miala zastrzezen ze sie ktos za bardzo
                rozglada, czy cus;) lol :)
      • Gość: black magic women Re: Niemodne - wg faceta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:04
        zgadzam sie ze wszystkim co napisales poza 2 wyjatkami 1#plastikowa bizuteria
        moze miec klase i styl/funky,funky/ 2#intensywne kolory,zaczerpniete z natury
        ,przy stosunkowo prostym kroju nie musza oznaczac bezguscia czy zlego
        stylu....PS.nick jest kabalistyczny???
        • blinski Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 16:29
          koh-i-nor to z tego co wiem największy na świecie znaleziony dotychczas
          diament.. chyba w XIX wieku.
          • Gość: black magic women Re: Niemodne - wg faceta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:43
            z tym diamentem to masz 100%racji ale znam to pojecie dzieki nietypowym
            zainteresowaniom mojego ojca.po prostu go zapytam i napisze w skrocie co i jak;)
          • helena25 Re: Niemodne - diamentowo 05.10.04, 12:10
            blinski napisał:

            > koh-i-nor to z tego co wiem największy na świecie znaleziony dotychczas
            > diament.. chyba w XIX wieku.
            >
            Bez obrazy - zle wiesz ;)))

            Najwiekszy D-Fawless (idealny kolor i czystosc) jest diament Centenery, ktory
            oszlifowany wazy 273.85 ct.
            Najwiekszy tak wogole, jest Golden Jubilee, w totalu wazy 545.67 ct, a kolor
            okresla sie jako zolto-brazowy
            Koh-I-Noor bez watpienia nie jest najwiekszy, ale ma wybitnie bogata
            historie rozpoczynajaca sie ok. roku 1300.

            To tak w ramach uscislenia ;))
            H.
            • blinski Re: Niemodne - diamentowo 05.10.04, 12:14
              ok, dzięki:)
              zawsze się przyda trochę dodatkowej wiedzy;)
            • Gość: szpak Re: Niemodne - diamentowo IP: 149.250.252.* 14.10.04, 09:51
              Jesli Golden Jubilee z 545,67ct jest najwiekszy, to czym jest Cullinan – 3106ct?
      • niuniaaa Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 16:08
        mimo ze zalozylam watek o braku tolerancji to sie zgodze z Toba. Pelno jest wszedzie dziewczynke poubieranych ja pokemony ale pomysl o tym ze moze one to lubia, moze wydaje im sie to modne :P moze nie maja nikogo kto by im powiedzial wygladasz jak nie wiadomo, co albo cos w tym stylu :)

        pozdrawiam serdecznie :)
      • sylver55 Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 16:12
        Zgadzam się z założycielem :)Mnie najbardziej razi bardzo mocny makijaż u
        małoletnich dziewczyn(zresztą nie tylko),długachne paznokcie oraz moda na
        plastikową biżuterie...blee.Dziewczyny trzymajcie się i dbajcie o nienaganny
        styl :)Pozdrawiam
      • vendea Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 16:30
        tez popieram! i ciesze sie bardzo, ze to mezczyzna wystapil z takim
        stwierdzeniem, bo mam wrazenie, ze taki 'plastikowy' styl ma w rozumieniu
        dziewczat przede wszystkim wzmoc ich atrakcyjnosc u 'widzow' :-)

        sama mam czesto wrazenie, ze w sprawach swojego wizerunku walcze z
        wiatrakami... z jednej strony przez 5/7 tygodnia walcze z 'dress code' mojej
        kochanej korporacji, zeby nie wygladac jak robocop, ale jak kobieta, z drugiej
        strony zastanawiam sie czesto, czy ktos to doceni, bo na szpice baby jagi,
        turkusowa bluzeczke do drugiego zebra czy niebieskie dzinsy z jakimis
        zagmatwanymi powycieraniami nie dam sie namowic...

        podsumowujac - dziekuje w imieniu mniej plastikowych kobiet :-D
      • Gość: Richelieu* Re: Niemodne - wg faceta IP: 195.117.90.* 30.09.04, 17:41
        z drugiej strony jest to typowy przykład tworzenia swojej wizytówki tak, aby
        społeczność nas zaakceptowała. Jeśli pannice mają swoje wartości i znajdą grupę
        ludzi wyznającą wartości podobne to wtedy następuje upodabianie się. Jeśli
        wzorem staje się doda czy inna mandaryna to naśladują właśnie ją.
        Czy my nie naśladujemy? Nie w ubiorze, ale w ogóle. Nie mamy żadnego autorytetu
        ani nawet osoby, którą podziwiamy za część jej osoby? Zrzeszając się w grupy
        wyznające to samo nasze zainteresowanie ulegnie zwielokrotnieniu robiąc z nas
        bezkrytycznych przyjmowaczuy idei przewodniej, bo przekonani jesteśmy, że
        podważenie wiarygodności idei będzie profanacją.
        Kserowaniem zwykło się nazywać upodobania modowe dresiar, jednak przekoanie, że
        Wharton wielkim pisarzem jest kwitło dopóty, dopóki ktoś większy nie
        powiedział, że to jednak kicz.
      • inezja21 Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 18:19
        Popieram wszystko poza kaszkietami.Ja mam czarny ze sztruksu i bardzo go lubię.
      • szczur_m Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 20:34
        kohinor napisał:

        >> - potezne dzwony (zakrywajace nawet śpicoki
        Generalnie zgadzam sie z twoja wypowiedzia tylko nie rozumiem twojej niechęci
        do dzwonów. Uwielbiam spodnie bardzo szerokie na dole i własnie takie
        przewazaja w mojej garderobie. Moda na nie juz dawno przeminęła i chodzi w nich
        malo dziewczyn, a juz na pewno nie takie jak opisane przez ciebie.Poza tym jak
        juz wspominał blinski wole spodnie zdecydowanie za długie niz konczace sie nad
        kostka. (dzwonów nie nosze do spicoków( niestety nie posiadam;), raczej do
        glanów;))
        • facecja Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 21:29
          podobnie jak szczur, lubię dzwony - i włąściwie prawie wyłącznie dzwony noszę

          powiedz mi, Kohinor, czy np. rasowa hipiska nosząca "potężne dzwony" też jest
          Twoim zdaniem zdyskwalifikowana jako "wartosciowa osoba (bo nie ma wlasnego
          gustu, tylko malpuje i calkowicie bezkrytycznie kupuje gotowa, JEDNAKOWA
          konfekcje) Oznacza wiec: to bezguscie, brak polotu, spostrzegawczosci,
          oczytania, wlasnego zdania itd."??

          a do reszty się mogę zgodzić, choć jak już niektóre dziewczyny napisały, że
          pewne wymienione przez Ciebie rzeczy można nosić i nie wyglądać przy okazji jak
          dresiara :)

          aha - nie rozumiem, co do wszystkeigo ma oczytanie - znam dużo oczytanych, b.
          inteligentnych osób pozbawionych własnego stylu czy moze odwagi, by wyglądać
          inaczej.
          • miska_malcova Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 21:33
            bardzo lubie rasowe hipiski :-) i nawet dopuszczam u nich nadmiar kolorystyki i
            pomieszanie stylów, chyba chodziło raczej o dzwony u blond-róż paniuś :-)
            • facecja Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 22:56
              miska_malcova napisała:

              >chyba chodziło raczej o dzwony u blond-róż paniuś :-)

              mam nadzieję :)

              bo ja może nie zrozumiałam intencji autora - czy źle o pannie świadczą
              WSZYSTKIE lub przynajmniej KILKA wymienionych rzeczy, czy KTÓRAKOLWIEK?
              • b_bb Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 22:58
                Myślę, że chodzi o kompet tych wszystkich rzeczy na jednej pannie.
              • Gość: kili dzwonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 00:05
                dzwony są ok, szczególnie takie pod kolanem więcej a na górze mniej, kohinor
                widział chyba to w zestawie ze szpicami dlatego taka reakcja
      • Gość: hmmmmm Re: Niemodne - wg faceta IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.09.04, 22:57
        chyba sie nie kwalifikuje ;-) no oprocz kruczoczrnych wlosow, szpicow (ale nie
        tych powywijanych do gory bo tez ich nie lubie, zwykle, czarne moim zdaniem
        eleganckie)i szerokich nogawek (ale to akurat zawsze kochalam ;-)))
        takze jak mnie mozna nazwac???
      • tralalumpek Re: Niemodne - wg faceta 30.09.04, 23:00
        nie zgadzam sie z kolega w nastepujacych tematach:



        kohinor napisał:


        > - buty do szpica *****szpic szpicowi nierowny, generalizowanie "szpiac"
        jestbledem

        > - kozaki nie w zimie *********nie zgadzam sie,

        > wyglad:
        > - plastikowa bizuteria
        >

        plastikowa bizuteria zalezy jaka masz na mysli
      • sitc Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 00:24
        kohinor napisał:

        > - buty do szpica
        Rozumiem że masz na myśli buty z noskiem w szpic, ja lubie nosze i ani troche
        nie uważam za tandetne
        > - pstrokate (turkusowe, rozowe, seledynowe) bluzeczki
        Ja lubie różowy i niebieski niezalażnie od mody, bo poprostu jest mi w tych
        kolorach dobrze. Bez względu na odcień.
        > - obcisle krotkie (nad biodra) kurteczki z ortalionu
        Brrrr z ortalionu nigdy w życiu! Ale obcisłe i przed biodra jak najbardziej.
        Owszem dłuższe kurtki i płaszcze też posiadam, ale talia i biodra, to jedne z
        moich atutów, więc lubie ten fason.
        > - kozaki nie w zimie
        Sama nie nosze, jakoś nie znalazłam takich cienkich kozaków które by mi
        pasowały, ale ładnie wkomponowane w strój podobają mi sie bardzo.
        > - szeroki pasek na ukos bioder
        Zdecydowanie prosto
        > - farbowany blond/kruczoczarny w wysoko upiety kucyk
        Tak jestem blondynką, kucyk nosze często i gdzie nie poczytam, tam twierdzą że
        jest to fryzura ponadczaowa i elegancka.
        > - pepek na wierzchu (koniecznie z kolczykiem)
        Czasem, ale bez kolczyka
        > - pstrokate torebki
        Zależy co rozumiesz jako pstrokate?
        >
        • sigrun Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 01:16
          Zgadzam się z autorem wątku w stu procentach, aczkolwiek z małymi wyjątkami
          - kozaki nie w zimie
          Mając fioła na bunkcie czarnych oficerek oraz bondage'owe zapędy, kozaki noszę
          nawet w alkowie;-P Fakt, latem preferuję japonki (z czarnej skóry, of course)
          - szeroki pasek na ukos bioder
          Jeśli czarny i z ćwiekami to jest OK;-P
          - farbowany blond/kruczoczarny w wysoko upiety kucyk
          Zalezy od kontekstu. Do wyżej opisanych akcesoriów pasuje jak ulał:-) A włosy
          farbuję na granatową czerń, bo właśnie pasuje do reszty. Ponadto zawsze
          marzyłam o włosach azjatki:-)
          - pepek na wierzchu (koniecznie z kolczykiem)
          Dodałabym - przez okrągły rok, niezaleznie od pogody. Obecnie wylęgają na ulice
          pociągające nosem panny, smarkające w chusteczki z trzymetrowym szalem omotanym
          dookoła szyji, ale pępek zawsze na wierzchu (w końcu po cos zrobiły ten
          piercing). Ich nerki, ich sprawa:-)
          - buty szpice (koniecznie jasne i koniecznie brudne, jak ktoś słusznie zauważył)
          Tandeta. Tego roku byłam na pikniku lotniczym w Góraszce. Widziałam całe multum
          takich lasek brnącyh w kilkucentymetrowym błocie w kabaretkach i białych
          szpicach bez pięty:-DDD Może byłam mniej modna w starych dżinsach i znoszonych
          glanach, ale za to co za widowisko (pomijając pokazy lotnicze)!:-D
          -stringi wygiągnięte do połowy pleców
          Koniecznie czarne do obowiązkowo białych spodni, ponadto w znaczej większości
          przypadków na tyłkach, których z racji kształtu i gabarytów nie nałeżałoby
          eksponować;-P
      • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 10:56
        BUTY DO SZPICA
        Nikt mi nie powie, ze buty do śpica sa ladne i modne. A MASOWE malpowanie tego,
        szczegolnie przez kobiety, ktore maja duza stope i wygladaja w tych butach
        jakby mialy numer 48 jest O C H Y D N E!!!!!!!!!
        I jeszcze te zadarte czuby.
        I wiele razy ktos wspominal o kwadratowych noskach....
        Polecam lekture gazet z moda, ale tych madrych a nie Cosmo czy Bravo girl,
        gdzie kroluje niemiecka tandeta. Wystarczy tez spojrzec, jakie ladne butki sa w
        sklepach obuwniczych.
        I jeszcze jedno - do zwolenniczek glanow. Musza byc bardzo mlode, skoro nie
        widza, ze wygladaja w tych butach jak pracownicy wylewajacy asfalt na drogi.
        Ten chod kaczkowaty, ten ruch nogi, jakby ja wyciagano z blota.... Och, jakie
        to kobiece i powabne....
        Dobrze ze modne sa glownie w gimnazjum i liceum.... Ale na 20-latce wygladaja
        po prostu KOSZMARNIE. Znieksztalcaja sylwetke i chod, upodabniajac do
        pracownicy PGR

        DZWONY
        LEKKIE dzwony sa ok (sam takie mam :) Ale w kontescie: wytarte wzdluz nogawek,
        z troczkami i z takim rozszerzeniem, ze przykrywaja CALEGO śpicoka sa smieszne
        (i KOMPLETNIE NIEMODNE)

        PASEK
        jeszcze z cwiekami,.... brrrrr :((((
        WIELE lat temu nosila go Britney Spears (jak debiutowala)
        Od tego czasu jest demode :)

        HIPISKI
        Styl jak najbardziej OK. Tylko BEZ GLANOW please. Wystarczy obejrzec zdjecia
        albo filmy sprzed kilkudziesieciu lat - hipisi nie nosili obuwia robioczego


        PLASTIKOWA BIZUTERIA
        Ktos napisal, ze moze byc wesola, funky. Tak, zgadzam sie. U 14-letniej
        czytelniczki Bravo. U doroslej dziewczyny wyglada po prostu TANDETNIE

        PEPEK
        Jak jest na plaskim brzuchu, jest ok. Najgorsze jest jednak to, ze eksponuja je
        glownie (80 proc) swzczuple, ale ZAPUSZCZONE, zniedbane dziewczyny. Efekt
        wprost przeciwny zamierzeniom - zamiast byc sexi, jest odruch wymiotny na widok
        faldek, oponki wokol przyciasnych biodrowek i celulitis
        • blinski Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 11:13
          akurat to czy coś jest modne czy nie, to drugorzędna sprawa - tak myślę.
          a buty z noskiem w szpic, ale z umiarem? klasyczne, bez zbędnych ozdóbek, ze
          skóry? nawet takie są dla ciebie tandetą?
          'dzwony' które zakrywają cały but (w dół, nie w obwodzie) są jak dla mnie
          najlepsze. styl 'funky' jest dobry włąśnie dla ok. 20-25 latek, bo wtedy ma się
          do tego odpowiednie podejście; gdy ubiorą się tak 14-latki, to wyglądają jakby
          biżuterię itp. wyciągnęły z bezpłatnego dodatku do bravo. tobiw ma sie to prawo
          nie podobać, ale nie bzdurz:)
          pępek - gdyby było tak jak mówisz, mnie też by to raziło (podobnie ma się żesz
          ze stringami). ale z tego co obserwuję, włąśnie ok. 80% dziewczyn dobrze
          dostosowuje możliwości ubioru do posiadanych walorów i nie epatuje tłustą
          golizną. chyba że dla ciebie tłusta jest już dziewczyna, która ma niedowagę
          mniejszą niż 10 kilo.
          btw., 'ohyda' przez 'h'. sory że się czepiam; ale pewnie nawet nie zauważyłbym
          tego, gdybyś tak nie K R Z Y C Z A Ł :))
          • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 13:06
            blinski napisał:

            > akurat to czy coś jest modne czy nie, to drugorzędna sprawa - tak myślę.
            > pępek - gdyby było tak jak mówisz, mnie też by to raziło (podobnie ma się
            żesz
            > ze stringami). ale z tego co obserwuję, włąśnie ok. 80% dziewczyn dobrze
            > dostosowuje możliwości ubioru do posiadanych walorów i nie epatuje tłustą
            > golizną. chyba że dla ciebie tłusta jest już dziewczyna, która ma niedowagę
            > mniejszą niż 10 kilo.

            Bilinski - masz baaaaardzo ekumeniczne podejscie do wygladu dziewczyn :)
            • blinski Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 14:36
              wręćz przeciwnie - mało mi się tak NAPRAWDĘ podoba. ale nie mam czegoś takiego,
              że 'seksowny jest brzuch w wymiarze bocznym o odchyleniu od wpionie od żeber
              tylko w granicach od -3 do -1,5 cm':)) seksowny brzusio może być zarówno u
              dziewczyny z 5 kilogramową niedowagą jak i nadwagą, na ogół te które brzuch
              mają 'nie taki' go nie pokazują - takie są moje obserwacje.
              powiem więcej, częściej nagi brzuch widzę u dziewczyn na pokazywanie
              czegokolwiek za chudych - wystające żebra, brzydki pępek, wyraźne mięśnie...
              ble.
        • Gość: go Re: Niemodne - wg faceta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 11:14
          zgadzam się ze wszystkim oprócz szpiców i wysoko upiętych włosów :)
      • hans111 Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 11:15
        typowy opis DRESIARY błeeee
        • sigrun Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 11:43
          Szanowny Kohinorze (z cukru), po pierwsze miałam na myśli pasek z ćwiekami w
          zupełnie innym kontekście niż wyjście z nim na ulicę (własnie widać, że to Ty
          chyba jesteś młokosem, skoro takie akcesoria kojarzą się Tobie z Britney
          Spears. Wiesz, kiedyś w zamierzchłych latach osiemdziesiątych był sobie taki
          nurt, a na imię mu było New Wawe Of British Heavy Metal). Po drugie glany są
          optymalnym obuwiem na błocko, koncerty, wypady na łono natury oraz na jesienną
          słotę w mieście. Mnie i Szanownemu Małżonkowi się bardzo podobają, ale jak chcę
          ubrać się bardziej z klasą preferuję sztyblety i w/w oficerki. Obuwie sportowe
          też noszę;-) A co do wieku miłośniczek glanów pomyliłeś się o całą dekadę albo
          i dwie, bo ani nastolatą, ani dwudziestką już nie jestem. Glany potrafią być
          bardzo kobiece. Zależy od fasonu i kształtu zelówy. Istnieją naprawdę "lekko"
          skrojone glany, które nie mają nic wspólnego z wojskowym obuwiem. Niestety,
          widzę że jednak generalizujesz. Szkoda, bo wątek zapowiadał się błyskotliwie:-(
          Obecnie trąca wrzucaniem wszystkich do jednago worka:-((( I jeszcze a propos
          glanów, spróbuj uprawiać trekking w pantoflach;-P
          • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 12:20
            sigrun napisała:

            > Szanowny Kohinorze (z cukru), po pierwsze miałam na myśli pasek z ćwiekami w
            > zupełnie innym kontekście niż wyjście z nim na ulicę (własnie widać, że to Ty
            > chyba jesteś młokosem, skoro takie akcesoria kojarzą się Tobie z Britney
            > Spears.
            Slodki to moze jestem :) ale nie mlokosem, a plastikowej (i ksztuszacej sie
            podczas spiewaia) Brytnej nie cierpie. Nie wiem, o co Ci chodzilo z tym
            paskiem, niestety. Mnie sie po prostu nie podoba i z plastikiem mocno kojarzy.


            Wiesz, kiedyś w zamierzchłych latach osiemdziesiątych był sobie taki
            > nurt, a na imię mu było New Wawe Of British Heavy Metal). Po drugie glany są
            > optymalnym obuwiem na błocko, koncerty, wypady na łono natury oraz na
            jesienną
            > słotę w mieście. Mnie i Szanownemu Małżonkowi się bardzo podobają, ale jak
            chcę
            >
            > ubrać się bardziej z klasą preferuję sztyblety i w/w oficerki. Obuwie
            sportowe
            > też noszę;-) A co do wieku miłośniczek glanów pomyliłeś się o całą dekadę
            albo
            > i dwie, bo ani nastolatą, ani dwudziestką już nie jestem.

            Kobito - mam naprzeciwko sklep z glanami, znam ich roznorodnosc i style. Nie
            wmowisz mi jednak, ze glan moze byc kobiecy. Oprocz jednego przypadku ktory...
            mnie rozczula. Krotka, lekka sukienka (!) i glany, spod ktorych wystaja biale
            podkolanowki. Ale to dobre tylko dla malolaty.
            Koncerty, wypady za miasto, treking... mozna w glanach, mozna w adidaskach
            mozna w innych butach lub... turystycznych. Te sa ladne, praktyczne i wygladaja
            super. Chodzi mi o plytkie lub - jeszcze lepiej - za kostke buty na mniejszym
            czy wiekszym wibramie, z oddychajaca aale nieprzemakalna powierzchnia. Sa
            uniwersalne, sa caloroczne, sa zimowe, sa w gory, sa do wspinaczki.
            Najslawniejsze to chyba Salomony. Mozna je nosic caly rok, noga sie nie poci,
            alich lekkosc nie deformuje chodu i sylwetki. Polecam (na szczescie coraz
            wiecej ludzi sie do nich przekonuje i wydaje od 300 do 1000 zl, ale buty sa na
            dluuuuugo i sa niesamowicie praktyczne). W porownaiu z glanami wyprzedzaja je
            pod kazdym wzgledem. A estetycznym o kilka epok i dlugosci. Niech se je nosza
            metale i... licealisci. Im pasuja.


            • sigrun Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 14:06
              kohinor napisał:

              > Slodki to moze jestem :) ale nie mlokosem, a plastikowej (i ksztuszacej sie
              > podczas spiewaia) Brytnej nie cierpie. Nie wiem, o co Ci chodzilo z tym
              > paskiem, niestety. Mnie sie po prostu nie podoba i z plastikiem mocno kojarzy.
              To zależy. Jeśli to różowy pasek wokół bioder klonu Pameli Anderson w równie
              różowym kaszkiecie, to masz całkowitą rację. Widziałam ostatnio torebkę z
              różowej skóry zaopatrzoną w ćwieki. Cymes:-)
              > Kobito - mam naprzeciwko sklep z glanami, znam ich roznorodnosc i style. Nie
              > wmowisz mi jednak, ze glan moze byc kobiecy. Oprocz jednego przypadku
              ktory...
              > mnie rozczula. Krotka, lekka sukienka (!) i glany, spod ktorych wystaja biale
              > podkolanowki. Ale to dobre tylko dla malolaty.
              > Koncerty, wypady za miasto, treking... mozna w glanach, mozna w adidaskach
              > mozna w innych butach lub... turystycznych. Te sa ladne, praktyczne i
              wygladaja
              >
              > super. Chodzi mi o plytkie lub - jeszcze lepiej - za kostke buty na mniejszym
              > czy wiekszym wibramie, z oddychajaca aale nieprzemakalna powierzchnia. Sa
              > uniwersalne, sa caloroczne, sa zimowe, sa w gory, sa do wspinaczki.
              > Najslawniejsze to chyba Salomony. Mozna je nosic caly rok, noga sie nie poci,
              > alich lekkosc nie deformuje chodu i sylwetki. Polecam (na szczescie coraz
              > wiecej ludzi sie do nich przekonuje i wydaje od 300 do 1000 zl, ale buty sa
              na
              > dluuuuugo i sa niesamowicie praktyczne). W porownaiu z glanami wyprzedzaja je
              > pod kazdym wzgledem. A estetycznym o kilka epok i dlugosci. Niech se je nosza
              > metale i... licealisci. Im pasuja.
              No popatrz,jakoś do tej pory nie mam zdeformowanego ani chodu, ani tym bardziej
              sylwetki. Poza tym nóżka się nie poci. Może dlatego, że rodzice nauczyli mnie
              do czego służy mydło, a i skarpetki często zmieniam:-) Dla mnie sportowe obuwie
              specjalistyczne jest niedostępne przede wszystkim cenowo (nie należę do targetu
              klienta, którego stać na buty do trekkingu za 600 zeta tudzież na zaprzątanie
              sobie głowy takimi bzdetami co jest akurat passe', a co nie). Znalazłam tańsze
              glany, które sprawdzają się w każdą nieprzychylną pogodę (a w Polsce o to dość
              łatwo). To, że gardzisz kobietami w glanach, to rzecz gustu, a nie jego brak ze
              strony właścicielek tego obuwia. Gdy przyodziewam wieczorową kreację na pewno
              nie zakładam do niej glanów. Przynajmniej nie mam aż takeigo pierdolca;-P Glany
              to dla mnie wygoda, a nie styl życia. Poza tym nie muszę się wcale Tobie
              podobać (mimo że nie mam kolczyka, a mój pępek nie ma kształtu leja
              powybuchowego:-DDD). Już znalazłam moją drugą połowę, a on czasami lubi namówić
              mnie właśnie na glany, ale to już kwestia gustu, jak wcześniej pisałam.
              • sigrun Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 14:19
                I jeszcze jedno. Glany znakomicie sprawdzają się podczas chodzenia z potomstwem
                na sanki. Podczas gdy inny rodzice mają problemy z utrzymaniem pionu na stoku,
                mnie to nie grozi bynajmniej. To tyle w kwestii glanów. Pozdrawiam serdecznie:-)
                • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 15:15
                  sigrun napisała:

                  > I jeszcze jedno. Glany znakomicie sprawdzają się podczas chodzenia z
                  potomstwem
                  >
                  > na sanki. Podczas gdy inny rodzice mają problemy z utrzymaniem pionu na
                  stoku,
                  > mnie to nie grozi bynajmniej.

                  W sportowo-turystycznych butach tez to nie grozi.
                  A w sklepach mozna kupic spokojnie specjalistyczne buty, ktore w poprzednim
                  sezonie kosztowaly 650 zl, a w tym przeceniono je na 280, choc w niczym nie
                  stracily na wartosci.
                  Tez pozdrawiam :) (i na takie buty namawiam)
                  :)
          • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 13:10
            sigrun napisała:

            > Szanowny Kohinorze (z cukru), po pierwsze miałam na myśli pasek z ćwiekami w
            > zupełnie innym kontekście niż wyjście z nim na ulicę
            Nie uprawiam sado-maso, nie nosze skorzanej bielizny z cwiekami, nie mam pejcza
            i kolejarskiej czapki :)))
            • sigrun Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 14:10
              kohinor napisał:

              > sigrun napisała:
              >
              > > Szanowny Kohinorze (z cukru), po pierwsze miałam na myśli pasek z ćwiekam
              > i w
              > > zupełnie innym kontekście niż wyjście z nim na ulicę
              > Nie uprawiam sado-maso, nie nosze skorzanej bielizny z cwiekami, nie mam
              pejcza
              >
              > i kolejarskiej czapki :)))
              Moda S/M to też kwestia gustu. Na szczęście:-)
      • Gość: modne wg faceta? Re: Niemodne - wg faceta IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.04, 12:05
        to teraz zalozyciel watku moze napisze co jest modne wg niego? krytyka krytyka
        ok a teraz moze cos budujacego ? ;-)))
        • kohinor Re: Niemodne - wg faceta 01.10.04, 12:52
          Gość portalu: modne wg faceta? napisał(a):

          > to teraz zalozyciel watku moze napisze co jest modne wg niego? krytyka
          krytyka
          > ok a teraz moze cos budujacego ? ;-)))

          O tym jest wlasnie ten watek. Wlasnie o to chodzi, ze nienawidze rzeczy ktore
          SA MODNE. Nie ulegam TRENDOM. Dlaczego?
          - popatrz na ulice. Chodza tam STADA JEDNOKOWO ubranych ludzi. Co gorsza,
          pojecie TRENDY, MODA powoduja, ze sa przyjmowane BEZKRYTYCZNIE. Efekt? Jak byly
          modne biodrowki, wciskaly w nie swoje opasle dupska grubasy. Jak byly np. w
          latach 70-tych mini, wystawaly spod nich nie zgrabne nozki, ale w 75 procentach
          grube (a wowczas jeszcze najczescien niegolone) parowy. Jak staly sie modne
          śpicoki, zaczely je kupowac rowniez kobietym, ktore maja stopy powyzej 38 i
          pelno bylo na ulicach karykatur z stopami wielkosci stop Yeti. Chodzi mi o to,
          ze mylone jest pojecie „moda” z MASOWOSCIA. Co gorsza bezkrytyczna. Nie
          wszystko WSZYSTKIM pasuje.
          Do tego dochodzi watek czasu trwania mody. Zwykle cos jest modne sezon, gora
          dwa. Ale u nas, zanim „moda” dojdzie na osiedla, potem do mniejszych
          miejscowosci az zawedruje pod wiejskie strzechy, mija kilka lat.
          A potem watek zdjec. Mam w albumach ich mnostwo. I na zadnym nie wygladam...
          smiesznie. Na tych z lat 80 wcale nie mam kurtek z poszerzanymi ramionami,
          szopy na glowie. Gdy w polowie lat 80 staly sie modne jeansy szyte w kroju
          spodni materialowych, wciaz nosilem klasyczne. Nie ponizylem sie tureckim,
          dekatyzowanym jeansem. Teraz np. w meskiej modzie sa „trendy” ocisle sweterki
          zapinane na zamek blyskawiczny. Podoba mi sie, ale go nie kupie - za duzo
          chlopcow w nich chodzi, co gorsza, duza czesc z nich to geje. Nic do nich nota
          bene nie mam, uwazam, ze jako jakastam GRUPA sa ubrani najlepiej i sa
          najbardziej trendy.
          Wiec co wg mnie jest modne?
          To, co zapodaja katalogi i co proponuja projektanci. Ale ja tych rzeczy nie
          ubiore. Z powodu MASOWOSCI. Jeszcze raz powtorze BEZKRYTYCZNEJ masowosci.
          Wole rzeczy spokojne, ale eleganckie. Albo sportowo-luzackie. Ale z gustem.
          Dobrej firmy. Takie, ze NIGDY raczej nie wstydze sie w ZADNYM towarzystwie.
          Neutralnosc moich strojow powoduje, ze wygladam ok. zarowno na ulicy, jak w
          pracy i na imprezie. Na „oficjalki” oczywiscie ubieram sie starannie, ale to
          nie znaczy, ze wdziewam gajerek z kamizelka i zaciskam sledzia na szyi.
          Wole „wloski” lyb „brytyjski” styl - skorzane buty, „sportowe” spodnie (np.
          czarne jeansy bez kontrastowych szwow), elegancki pasek, lniana koszula i
          marynarka.
          Bardziej na „luzie” nosze np. czarne buty, kremowe jeansy, polo i dobrej
          jakosci polar. Jest tez wersja „sportowo - turystyczna” wcześniejszego zestawu.
          Mimo wieku lubie tez czasami jeansowe garniturki i poki trzymam (jako tako)
          figure, bede je wdziewal. Czasem „szaleje” i ubieram czarne skorzane buty,
          czarne jeansy, biala koszule i... czarna skorzana kurtke motocyklowa (z
          zamkniem na skos piersi). Ale kazdy element jest elegancki, dobraj firmy
          (glownie zagranicznej) i... czysty :))))
          A kobieca elegancja?
          Tu juz pole popisu jest niemal nieograniczona. Oprocz tych rzeczy, ktore
          wymienilem na poczatku, zakladajac ten watek. Szczegolnie, gdy wystepuja
          wszystkie na raz.
          Ale buty do szpica, odrosty, plastikowa bizuteria, cekiny i inne blyskotki na
          stroju, wytarte jeansy z trokami, dres, smrod tanich (podrabianych) perfum, i
          epatowanie kolczykiem w tlustympepku przy 5 st. Celsjusza natychmiast opowoduje
          DYSKWALIFIKACJE w moich (i nie tylko, na szczescie) oczach.
          Konkludujac - moda jest fajna, ale w naszym, polskim wydaniu. Bo sprawia, ze
          czuje sie jak w Pekinie w latach 80-tych. Mijaja mnie stada JEDNAKOWO ubranych
          ludzi plci obojga. Co gorsza, trwa to nie rok, ale conajmniej piec.
          Przyklad? Jak na poczatku lat 90-tych wrociala moda na grube zelowki w butach,
          czyli tzw. koturny, jeszcze w zeszlym roku na tym (chyba) portalu klocilem sie
          z kilkoma wiesniarami, ze nadal sa „cool” i „trendy”

          PS:
          bardzo spodbal mi sie nazwa na opisane przezemnie dresiary - POKEMONY./
          Wlaczylem je do swojego slownictwa:))))).
          • Gość: Ka Re: Niemodne - wg faceta IP: 212.244.180.* 04.10.04, 14:31
            Widzę drogi Panie, że rzeczywiście buciki musisz mieś niezłe gatunkowo, żeby
            tak sobie godzinami chodzić i obserwować ludzi. Fascynuje mnie to jak bardzo
            porusza Cię temat jednakowo ubranych panienek. Chyba nie robisz nic innego, jak
            tylko analizujesz jak ubrane są dziewczyny na ulicach (to akurat nic nowego u
            lekko starzejących się panów), lub który z opisanych przez Ciebie zestawów
            strojów należy założyć. A przemyśleć to musisz, bo przecież ktoś może uwiecznić
            Cię na zdjęciu i to dopiero byłby dramat, gdyby żle dobrany zestawik przyszło
            Ci oglądać po latach.
            Zastanawiam się kto jest niewolnikiem mody(i nie tylko) : czy młode dziewczyny,
            które dopiero uczą się swojej kobiecości, próbują bawić się modą,czy zwrócić na
            siebie uwagę, czy Ty z nieśmiertelnymi zestawami???
            Na wyjazd za miasto wdziewasz komplecik po tytułem:"Bardziej na „luzie” "-
            czarne buty, kremowe jeansy, polo i dobrej jakosci polar.
            Czy też :"wersję „sportowo - turystyczną”"???????????????????????
            Ale natchnE Cię na nowe obserwacje: najgorzej jest z żołnieżami; Ci to dopiero
            małpują, żadnej inwencji, żadnego polotu, zestawiki też mają - chyba tylko
            dwa:galowy i na poligon.
            Od zawsze ludzie krytykują bliżnich, zawsze też siebie uważają za wrór
            niedościgły, zawsze starają się do innych przyłożyć swoją miarę.... Ale czy
            gdybyś to Ty ubierał "ulicę" czy nie byłoby smutniej, bardziej sztampowo i
            nudno????? Może nawet nie możnaby było rozpoznać nie tylko wieku idącej przed
            nami osoby, ale co gorsza jej płci!!!!!!!!!!!!

            • Gość: joaśka Re: Niemodne - wg faceta IP: *.tychy.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.04, 18:53
              Twoja odpowiedź jest świetna!:) Po przczytaniu tekstu Pana kohinor pomyślałam
              coś podobnego, ale nie wiem czy potrafiłabym to tak fajnie ująć:) A ogólnie
              rzecz biorąc moja reakcja na poruszany wątek była jak następuje: po
              przeczytaniu pierwszej wypowiedzi Pana kohinor stwierdziłam: Facet ma rację !
              zgadzam się z Nim! ale gdy przeczytałam drugą dłuższą wypowiedź ( tę
              o "zestawikach") było tak: gdy doszłam do wątku o latach 80-tych poczułam
              ogromne znużenie, ale czytając dalej (a czytałam to razem z siostrą) ulegałam
              coraz większemu rozbawieniu!!I naprawdę muszę przyznać, że ubawiłam się przy
              tym tekście nieziemsko!;)(siostra też;) )
              Panie kohinor - dlaczego z tak wielką powagą i gorliwością traktujesz kwestię
              mody??? Przecież moda jest min. po to, aby się nią bawić!!:) I odrobina
              fantazji jest jak najbardziej wskazana! Gdyby wszyscy ubierali się w
              Twoim "ułożonym" stylu to dopiero nastąpiłaby uniformizacja!! i byłoby
              strasznie NUUUDNO! A przy okazji: Zabawa w "zestawiki" chyba nie należy do
              najciekawszych.....?;) Pozdrawiam wszystkich uczestników forum - serdecznie!
      • Gość: to ja Facet, dopiero teraz to zauważyłeś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:44
        Polki od kilku lat ubierają się z roku na rok cvoraz gorzej.
        Zauważ wielki kontarst pomiędzy moda lansowaną w czasopismach kobiecyh i
        witrynach markowych sklepów ( z wyj. dzinsów) a szarą, czy tez raczej dżinsopwą
        rzeczywistością znaną z naszych miast i wsi.
        PO prostu POLKI TO SA WSIÓRY , zwłaszcza młode
        Nic dodac nic ująć
        • Gość: lo.def Re: Facet, dopiero teraz to zauważyłeś? IP: *.toya.net.pl 01.10.04, 12:50
          Gość portalu: to ja napisał(a):

          > PO prostu POLKI TO SA WSIÓRY , zwłaszcza młode
          > Nic dodac nic ująć

          ---

          nobody's perfect bejbi
          no, może poza Tobą, prawda?

          :)
          • Gość: to ja Re: Facet, dopiero teraz to zauważyłeś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:52
            powiedziała to wsióra z butami typu biały szpic
            • Gość: lo.def Re: Facet, dopiero teraz to zauważyłeś? IP: *.toya.net.pl 01.10.04, 12:53
              nie, ale Ty wiesz lepiej
      • Gość: Iw Kohinor - facet z grubym portfelem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:17
        Bardzo chciałabym ubierać się w dobrych zagranicznych sklepach, ale nie stać
        mnie na to. Zazdroszczę Ci!!!
        Chciałabym mieć komplet ubrań na każdą okazję, tak jak Ty. Niestety muszę
        kupować w miarę swoich możliwości, ale na szczęście dla mnie (po przeczytaniu
        tego wątku w całości) wybieram raczej te klasyczne, dobre na prawie każdą
        okazję, nie będące hitami sezonu. Z wymienionych przez Ciebie rzeczy mam
        jedynie spodnie jeansowe wytarte, ale ładne, nie dzwoniaste. Aby kupić rzecz
        firmową korzystam z wyprzedaży, bo tylko wtedy mogę sobie pozwolić na taki
        zakup. Wybieram wtedy rzecz klasyczną, którą będę mogła założyć jeszcze długo.
        Domyślam się, że piastujesz wysokie stanowisko. Dobrze wiedzieć, co sądzą o
        kobietach i ich wyglądzie tacy ludzie.
        A można wiedzieć jakie miasto reprezentujesz?
        Iw
        • miska_malcova Re: Kohinor - facet z grubym portfelem 01.10.04, 14:21
          eeeeeeeeeeeeeeeeeeee, co ma piernik do wiatraka? Ja tez "nie śmierdzę" groszem,
          ale ciuchy mam ok.
          Nie nosze czubów, białych spodni, różowych bluzeczek, kabaretek czy kurteczek
          do pasa, a imo to wyglądam w porzadku. Nie ma sie czym przejmowac
        • Gość: to ja Re: Kohinor - facet z grubym portfelem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:22
          Chcac się łądnie ubrac, wcale nie tzreba wydawac mnóstwo kasy, tylko tzreba
          trzymać fason, a nie
          u n i f o r m i z o w a ć
          się jak więksość.
          • miska_malcova Re: Kohinor - facet z grubym portfelem 01.10.04, 14:24
            dokładnie!
          • Gość: lo.def Re: Kohinor - facet z grubym portfelem IP: *.toya.net.pl 01.10.04, 14:24
            Gość portalu: to ja napisał(a):

            > Chcac się łądnie ubrac, wcale nie tzreba wydawac mnóstwo kasy, tylko tzreba
            > trzymać fason, a nie
            > u n i f o r m i z o w a ć
            > się jak więksość.

            ###

            Nawet ja się z Tobą zgodzę :)
        • b_bb Re: Kohinor - facet z grubym portfelem 01.10.04, 14:33
          Żeby uchodzić za osobę dobrze ubraną, nie trzeba mieć wielkiej kasy. Wystarczy
          znajomość podstawowych zasad elegancji, odrobina dobrego smaku, kreatywności i
          samokrytycyzmu.
        • kohinor Re: Kohinor - facet z grubym portfelem 01.10.04, 15:21
          Gość portalu: Iw napisał(a):

          > Bardzo chciałabym ubierać się w dobrych zagranicznych sklepach, ale nie stać
          > mnie na to. Zazdroszczę Ci!!!
          > Chciałabym mieć komplet ubrań na każdą okazję, tak jak Ty. Niestety muszę
          > kupować w miarę swoich możliwości, ale na szczęście dla mnie (po przeczytaniu
          > tego wątku w całości) wybieram raczej te klasyczne, dobre na prawie każdą
          > okazję, nie będące hitami sezonu. Z wymienionych przez Ciebie rzeczy mam
          > jedynie spodnie jeansowe wytarte, ale ładne, nie dzwoniaste. Aby kupić rzecz
          > firmową korzystam z wyprzedaży, bo tylko wtedy mogę sobie pozwolić na taki
          > zakup. Wybieram wtedy rzecz klasyczną, którą będę mogła założyć jeszcze
          długo.
          > Domyślam się, że piastujesz wysokie stanowisko. Dobrze wiedzieć, co sądzą o
          > kobietach i ich wyglądzie tacy ludzie.
          > A można wiedzieć jakie miasto reprezentujesz?
          > Iw

          Nie piastuje wysokiego stanowiska, choc pelnie dosc wazna funkcje.
          Portfel mam sredni i - co najwazniejsze - zareczam Ci, ze na ciuchy wydaje
          niewiele. Ze na buty czy ubrania dzieci wydaje duzo, duzo wiecej.
          Bo nie jest rzecza GRUBOSCI portfela styl ubierania sie. Tez korzystam z
          wyprzedazy, ale przede wszystkim SZUKAM ciekawych ciuchow. I wierz mi, ze w
          Grodzie Kraka (pytalas o miasto) mozna znalezc takie rzeczy.
          Jedyne, gdzie nie stosuje wiekszych ograniczen finansowych to buty. Pedzam w
          nich do 18 godzin dziennie, wiec musza byc nie tylko ladne, ale i wygodne i
          zdrowe.
          Jeszcze raz powtarzam - gust jest niezalezny od kasy (kasa tylko SKRACA
          poszukiwania).
          • b_bb Re: Kohinor - facet z grubym portfelem 01.10.04, 15:24
            Wystarczy obejrzeć trochę fotek gwiazd (szczególnie tych światowych, o
            nieograniczonych możliwościach finansowych), by przekonać się, że pieniądze nie
            wystarczą, gdy brak dobrego gustu i pomysłu na siebie.
            • kochanica.francuza bzdura co do glanów!!! 01.10.04, 16:37
              mozna mieć chód jak mucha w błocie w kobieeeeecych bubiczkach,a właścicielki
              glanów i martensów chodzą bardzo często ładnie i sprężyście
              • sigrun Re: bzdura co do glanów!!! 01.10.04, 19:39
                kochanica.francuza napisała:

                > mozna mieć chód jak mucha w błocie w kobieeeeecych bubiczkach,a właścicielki
                > glanów i martensów chodzą bardzo często ładnie i sprężyście
                Otóż to! Natomiast chodziłam jak kaczka w dziesięciocentymetrowych szpilkach:-(
                Istny koszmar. Paradoksalnie w glanach czuję się lekka jak piórko:-)
                • kochanica.francuza Re: bzdura co do glanów!!! 01.10.04, 22:11
                  sigrun napisała:

                  > kochanica.francuza napisała:
                  >
                  > > mozna mieć chód jak mucha w błocie w kobieeeeecych bubiczkach,a właścicie
                  > lki
                  > > glanów i martensów chodzą bardzo często ładnie i sprężyście
                  > Otóż to! Natomiast chodziłam jak kaczka w dziesięciocentymetrowych szpilkach:-(
                  >
                  > Istny koszmar. Paradoksalnie w glanach czuję się lekka jak piórko:-)

                  Bo niektórzy na forum mają obsesję kobiecości...Mało im,że kobita glany
                  nosi,jeszcze jej muszą imputować,że chodzi jak zdechła krowa...

                  A otóż w najbardziej krowiasto-muszo-zdechły sposób chodzą głównie wypindrzone
                  lalunie,którym nikt nie powiedział,że strój nie nadrobi braków w chodzie i
                  postawie,hehehehehe...
            • Gość: black magic women Re: Kohinor - facet z grubym portfelem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 17:27
              ostatnio mam wrazenie,ze aktorki nie ubieraja sie najgorzej,w porownaniu chodzby
              do mlodocianych gwiazdek pop/beyonce np.../
              • b_bb Re: Kohinor - facet z grubym portfelem 01.10.04, 17:47
                Gwyneth Paltrow uchodziła niegdyś za doskonale ubraną osobę. To, co ma na sobie
                na tej fotce, to jakieś nieporozumienie.Stylista ma urlop?
                cache.eonline.com/Gossip/Fashion/Images2004/paltrow.gwyneth.092304.jpg
                Następna pani, którą z pewnością stać i na stylistę i na zakupy w dobrych sklepach:
                cache.eonline.com/Gossip/Fashion/Images2004/arquette.patricia.092304.jpg
                Pan dla odmiany:
                cache.eonline.com/Gossip/Fashion/Images2004/knoxville.johnny.091504.jpg
                A tu Beyonce z koleżankami- chyba tym razem się jednak nie udało:
                cache.eonline.com/Gossip/Fashion/Images2004/destinys.child.091304.jpg
                Tej pani musieli z domu wynieść wszystkie lustra, bo nie wiem, jak można inaczej
                tłumaczyć ten zestaw:
                cache.eonline.com/Gossip/Fashion/Images2004/gyllenhaal.maggie.091304.jpg
                To są kreacje z różnych gal, a nie fotki paparazzich wykonane znienacka podczas
                zakupów lub sprzątania. Widać więc, że na brak wyczucia, stylista chwilowo
                niedostępny, to nawet duża kasa nie pomoże.
                • Gość: sabna Re: Kohinor - facet z grubym portfelem IP: *.range81-156.btcentralplus.com 01.10.04, 20:06
                  To wyodraz sobie ze 90 % Anglii chodziła tak ubrana latem, dla mnie prawdziwy
                  koszmar. I to jest tu naprawde modne, choc nikogo to nie upieksza.
          • miska_malcova Re: Kohinor - facet z grubym portfelem 01.10.04, 18:22
            w Krakowie jest sporo takich miejsc w których można sie ubrać ciekawie,
            niekoniecznie wydając kupę kasy na szmatke
          • Gość: Iw Do Kohinora - Jakie buty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 09:34
            Mam do Ciebie jeszcze takie pytanie. Jakie buty nosi Twoim zdaniem kobieta z
            klasą mająca swój styl? (np. Twoja żona tudzież kochanka)
            Twierdzisz, że śpicoki są niemodne, a zarazem nie podoba Ci się to co modne
            (np. obecnie weszły znów zaokrąglone buty - ale one są modne!!!), więc jakie?
            Kwadratowe?
        • adeladeotero Re: Kohinor - facet z grubym portfelem 22.01.05, 19:10
          gust to nie kwestia pieniedzy i markowych ubran, tak samo jest z klasa...
          albo sie ma albo nie... a jak sie nie ma, to forsa nie pomoze...
          wtedy trzeba uwazac co sie ubiera do czego i gdzie sie w tym idzie....
      • Gość: Schiza Re: Niemodne - wg faceta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 18:44
        masz coś do Ukrainek? Nie znoszę takiego porównywania. Ciekawa jestem, czy
        byłeś kiedyś na Ukrainie.
        A tak poza tym, to się z Tobą zgadzam w kwestii ubioru.
        pa
      • Gość: Magda Facet, wiesz ty jednak masz sporo racji IP: *.unimedia.pl 01.10.04, 18:54
        Nie wiem czemu internautki oburzają się na twoje gadanie.
        Jednak uważam, że wspólczesne kobiety ubierają się byle jak i przede wszystkim
        sztampowo.
        Zupełnie brak jakiejkolwiek oryginalności i własnego stylu.
        Na ulicach panuje zupełnie uniformizacja.
        • Gość: aggus79 Re: Facet, wiesz ty jednak masz sporo racji IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 01.10.04, 20:40
          A dlaczego uważasz, że buty trekkingowe są fajne?
          Moim zdaniem wyglądają okropnie na kobiecie - to już wolę glany. Kiedyś
          odziedziczyłam po młodszym bracie (okazały sie na niego za małe) buty Alpinusa -
          koszmar, wyszłam w nich może raz!
          Oprócz niewątpliwych walorów praktycznych (które notabene przydają się tylko w
          wysokich górach) buty te nie posiadają w sobie niczego fajnego.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka