Gość: s.lem IP: 62.233.183.* 28.05.02, 15:08 czy wam to przyszlo samo z siebie, czy musieliscie sie tego nauczyc, na zasadzie procesu rozciagnietego w czasie, marnujac przy okazji kilka fajnych znajomosci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kini Re: bycie z kims 28.05.02, 15:10 Ja chyba musiałam się trochę uczyć. Albo po prostu dorosłam sama z siebie. Inaczej przecież człowiek zachowuje się, jak ma 16 lat, a inaczej, jak ma 26. Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: bycie z kims 28.05.02, 15:21 A ja nie musiałam się uczyć, ja mojego faceta poprostu baaaaaardzo kocham, wiele mamy burz i huraganów za sobą ale jak zaczynaliśmy być ze sobą mieliśmy po niecałe 20 latek, przepuściłam kilku ciekawych facetów ale nie żałuje tego bo jestem z tym którego kocham. A znamy się już 16 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: droppie Re: bycie z kims IP: *.speed.planet.nl 28.05.02, 15:24 swojego meza znam juz ponad cztery lata,i naprawde nie zaluje..kocham,kocham..i jeszcze raz kocham..jak to ten jedyny to to sie wie i czuje,a niczego nietrzeba sie uczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Judith Re: bycie z kims IP: *.tlsa.pl 29.05.02, 08:32 straszni idealiści tu piszą!A ja powiem, że bycia z kimś zawsze trzeba się uczyć, tak przynajmniej zawsze było ze mną,mam na myśli poznawanie nawzajem swoich systemów wartości,reakcji,życiowych priorytetów,sposobów odreagowania stresu,bo każdy jest pod tymi względami trochę inny. No i życie w parze różni się od tego w pojedynkę,trzeba pamiętać o kompromisach,uzgadnianiu wielu spraw,zaufaniu;jeśli któś był wolny przez dłuższy czas to może to niekiedy odbierać jako utratę pewnego zakresu wolności.Choć oczywiście jeśli miłość jest wielka i osoba właściwa wiele przychodzi jakby "samo z siebie":-)) Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: bycie z kims 29.05.02, 08:34 Gość portalu: Judith napisał(a): > straszni idealiści tu piszą!A ja powiem, że bycia z kimś zawsze trzeba się > uczyć, tak przynajmniej zawsze było ze mną,mam na myśli poznawanie nawzajem > swoich systemów wartości,reakcji,życiowych priorytetów,sposobów odreagowania > stresu,bo każdy jest pod tymi względami trochę inny. > No i życie w parze różni się od tego w pojedynkę,trzeba pamiętać o > kompromisach,uzgadnianiu wielu spraw,zaufaniu;jeśli któś był wolny przez > dłuższy czas to może to niekiedy odbierać jako utratę pewnego zakresu > wolności.Choć oczywiście jeśli miłość jest wielka i osoba właściwa wiele > przychodzi jakby "samo z siebie":-)) Nie jestem idealistka napisałam, że na początku było różnie wiał halny i była burza z piorunami! Ale szybko nastał spokój! Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: bycie z kims 29.05.02, 08:38 Gość portalu: Judith napisał(a): > straszni idealiści tu piszą!A ja powiem, że bycia z kimś zawsze trzeba się > uczyć, tak przynajmniej zawsze było ze mną,mam na myśli poznawanie nawzajem > swoich systemów wartości,reakcji,życiowych priorytetów,sposobów odreagowania > stresu,bo każdy jest pod tymi względami trochę inny. > No i życie w parze różni się od tego w pojedynkę,trzeba pamiętać o > kompromisach,uzgadnianiu wielu spraw,zaufaniu;jeśli któś był wolny przez > dłuższy czas to może to niekiedy odbierać jako utratę pewnego zakresu > wolności.Choć oczywiście jeśli miłość jest wielka i osoba właściwa wiele > przychodzi jakby "samo z siebie":-)) Absolutnie się zgadzam. Chciałam jeszcze dodać to, co napisałam wcześniej - liczy się także wiek. Ja byłam parę dobrych lat temu zupełnie inną partnerką w związku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s.lem Re: bycie z kims IP: 62.233.183.* 29.05.02, 09:14 brawo Judith!! co powiecie np. o takim przypadku jak bohaterka "Pianistki". to oczywiscie totalnie skrajny przypadek, ale czy jakby ona spotkala faceta swojego zycia to wszystko byloby ok? raczej nie, dalabymu liste swoich perwersji. mysle, ze u duzej ilosci ludzi takie zjawisko wystepuje, oczywiscie w znacznie mniejszym natezeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MariuszM Re: bycie z kims IP: green.d* / 10.9.16.* 29.05.02, 10:15 Tak, trzeba sie tego nauczyć. Znamy się połowę mojego życia, mamy dwoje dzieci. Początki są może trudne, ale fascynacja i miłość (ta wczesna) sprawia że wszystko "wychodzi". Nam nie udało nauczyć się być razem i zamiast świętować kolejną rocznicę, udamy się sądu na ogłoszenie wyroku o rozwodzie ... smutek:-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariuszm Re: bycie z kims IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 22:30 Wiesz to, czy Ci się zdaje? Podobno, trzeba się jeszcze lubić. Odpowiedz Link Zgłoś