Gość: nieszczęśliwa sama
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.02.05, 21:34
Dziś Walentynki :(
cały dzień nie zwracałam na to wcale uwagi a teraz wzięło mnie na jakiś
smutny humor ...
A wszystko przez to, ze nie jestem z tym, kogo kocham....
A nie jestem tak poza tym z nikim ...
Mam 20 lat.
Niedawno byłam z chłopakiem, z którym sie rozstaliśmy , ale mimo to wiem ze
on nadal mnie kocha.
Przez jakis czas spotykałam sie z innym kolegą w mieście, w którym
studiowałam ale stwierdziłam, że to nie jest to...
Dziś miałam się spotkać z innym kolegą , którego poznałam kilka dni temu, ale
zdecydowałam , ze i tak wszystko bedzie pozajmowane więc lepiej spotkać sie
jutro...
Ja chyba sama uciekam od miłości , bo wiem, ze szczęśliwa mogę być tylko z
kimś , kto jak do tej pory się mną nie zainteresował.
Chłopak ten nazywa się Tomek.
Podoba mi się już od roku.
Na początku nie zwracałam na niego uwagi, ale dowiedziałam się, ze on sie mną
zainteresował...
Jednakże to zainteresowanie chyba szybko minęło bo od tamtego czasu nic się
nie stało...
Ja się zakochalam po uszy a tu nic...:(...
Kiedyś się bardzo na nim zawiodłam , gdyż obgadywał mnie niepochlebnie za
plecami - wiem, że nie zrobil tego bezpodstawnie bo zraniłam jego uczucia ale
byłam wtedy pod wpływem alkoholu i nie chcę juz ponownie rozdrapywać tego
tematu...
Ze mną jest chyba poprostu coś nie tak ...
Przez cały ten rok mogłam miec nie 1 chlopaka ,a ja poprostu uciekam od tego
jak najdalej się da ...
Ja chcę Tomka, mimo iż wiem , że jest on dla mnie pewnie nieosiągalny ...
Nie wiem co zrobic :(
Wszyscy mi mowią ze jzu dawno by sobie go darowali , a on wciąż jest w moich
myślach..........