Dodaj do ulubionych

Byl wieczor....

IP: *.oc.oc.cox.net 13.06.02, 02:51
Byl wieczor....
Dwoch mezczyzn sikalo w smietniku.
Wyszla do nich kobieta zamezna ze scierka

A cztery swietliki pruly delikatna materie powietrza
opodal.

Pani ze strachu zazyla ekodal i czopek z pyralginem
Wstretni sa ci mezczyzni,niech mi wreszcie z oczu zgina.
A potem zasnela.A sen miala krzepki
i blogi.
Mezczyzni?
Mezczyzni poszli na pierogi.
Ruskie.
Do baru

A swietliki kraza ciagle nad smietnika tafla gladka.
Maja juz na skrzydlach bable.
SWIECIC DUPA NIE JEST LATWO!

Obserwuj wątek
    • Gość: alka Re: "Byl wieczor...." IP: *.oc.oc.cox.net 13.06.02, 21:12
      Gryzlo mnie sumienie przez cala noc, ze nie podalam nazwiska autora powyzszego
      wiersza -Marcina Swiecickiego, poety i czlonka zespolu 'Swietliki', ale
      myslalam, ze bedzie jakis odzew. Szkoda, bo on pisze znakomite teksty.

      No, to juz mi ulzylo.Ufff......
      • ignatz Re: 13.06.02, 21:24
        Powiem Ci jedno - Mario serwuje nam poezję na ciut wyższym poziomie. Ale ja sie nie znam. I jeszcze zeby nie bylo, ze nadskakuje Mario - kto ciekaw, niech zajrzy na watek "Chory krajobraz".
        • matrek Re: 13.06.02, 21:29
          ignatz napisał(a):

          > Powiem Ci jedno - Mario serwuje nam poezję na ciut wyższym poziomie. Ale ja sie
          > nie znam. I jeszcze zeby nie bylo, ze nadskakuje Mario - kto ciekaw, niech zaj
          > rzy na watek "Chory krajobraz".

          Mario to już wpadł w nałóg :)
          • ignatz Re: 13.06.02, 21:48
            Przyznać trzeba, że nałóg ten o wiele bardziej miły sercu memu niż nazywanie papieża "Wielką Kremówką" czy podobnie. Ech, to były ostre czasy...
        • Gość: maly.k Panie Ignatz IP: 139.57.24.* 13.06.02, 22:11
          Ja na ten przyklad bardzo lubie wyspiewywanie Marka G. Podoba mi sie, ze Mario
          umieszcza tu to, co umieszcza. Ale z poziomem niezwykle wysokim tej poezji i z
          taka arbitralnoscia ocen to bym sie nie wychylal.
          Co jednym wyzsze, innym nizsze (poziomem).

          Pozdrawiam,

          mk.

          PS. A dupa swiecic chyba naprawde nie jest latwo.
          • ignatz Re: Panie Ignatz 13.06.02, 22:33
            Toteż dyplomatycznie zaznaczyłem, że się nie znam. Ale jakos wiersze o trudnościach w świeceniu dupą nie spotykają sie z moją aprobatą.
            • Gość: Krzysiek Re: Panie Ignatz IP: *.abo.wanadoo.fr 13.06.02, 22:57
              ignatz napisał(a):

              > Toteż dyplomatycznie zaznaczyłem, że się nie znam. Ale jakos wiersze o trudnośc
              > iach w świeceniu dupą nie spotykają sie z moją aprobatą.

              To polecam jako terapie maly i calkiem niepozorny ( chociaz pieknie wydany)
              debiutancki tomik wierszy pani Marty Zawiszy pt. "Jestem".
              Wiersze piekne, przemawiajace, choc dosc pesymistyczne.
              Pozdr.





            • Gość: alka Re: do ignatza IP: *.oc.oc.cox.net 13.06.02, 22:58
              Ej, czy nie dostrzegasz w tym wierszyku ironii?
              Czy nie bawi Cie zestawienie lirycznego swietlika z sikajacymi panami?...

              Pani ze scierka i panowie od pierogow - to 'my'.
              To zycie.Takie, jakie jest.

              A swietliki - to ho,ho!))))))


              Nie kazda poezja musi byc nadeta i traktowac o rozdartych sercach.
              No, ale na szczescie nie wszyscy musimy lubic to samo.
              Mnie ten wierszyk podoba sie wprost szalenczo i dlatego go tu podrzucilam.


              • Gość: Burza Re: do ignatza IP: *.abo.wanadoo.fr 13.06.02, 23:02
                Gość portalu: alka napisał(a):

                > Ej, czy nie dostrzegasz w tym wierszyku ironii?
                > Czy nie bawi Cie zestawienie lirycznego swietlika z sikajacymi panami?...
                >
                > Pani ze scierka i panowie od pierogow - to 'my'.
                > To zycie.Takie, jakie jest.
                >
                > A swietliki - to ho,ho!))))))
                >
                >
                > Nie kazda poezja musi byc nadeta i traktowac o rozdartych sercach.
                > No, ale na szczescie nie wszyscy musimy lubic to samo.
                > Mnie ten wierszyk podoba sie wprost szalenczo i dlatego go tu podrzucilam.
                >
                > Dobra, wierszyk fajny, ale do Rozewicza to autorowi daleko.

                • Gość: alka Re: do Burzy IP: *.oc.oc.cox.net 13.06.02, 23:23
                  Przeciez to nie zawody.....
                  • Gość: Burza Re: do alki IP: *.abo.wanadoo.fr 13.06.02, 23:28
                    Gość portalu: alka napisał(a):

                    > Przeciez to nie zawody.....

                    Nie o to mi chodzilo.
                    Wyrazilam tylko swoja opinie. Dla jednych "Swietlik" to doslownie geniusz( wiem,
                    bo wspolpracuje z mlodzieza)a dla innych to ktos kto pisze takie sobie smieszne
                    wierszyki. Kazdy ma swoj gust i swoja skale wartosci, no nie?
                    Pozdr.
                    • Gość: alka Re: do Burzy IP: *.oc.oc.cox.net 13.06.02, 23:40

                      Tak jest. Nie poklocimy sie, nie ma mowy.
                      Z wierszami, czy tez poezja jest tak, ze, zeby byc dobrze odebrana musi trafic
                      na wlasciwy moment u czytelnika.
                      Jestem w dobrym humorze i pracowity swietlik z bablami na skrzydelkach po
                      prostu mnie bawi.
                      Mysle, ze sam autor piszac byl w dobrym humorze.- Wiersz jest inteligentnie
                      spointowany, ma kolor, ma zapach. Czego chciec wiecej?

                      Nie wymagam od autora, zeby byl wieszczem.
                      I tyle.
                      • ignatz Re: do Burzy 14.06.02, 00:50
                        Nie wiem, nie wiem. Dla mnie swicenie dupą jest... do dupy.
                        • ignatz Re: do Burzy 14.06.02, 00:52
                          Chodzi mi o to, ze widze zabawna w gruncie rzeczy kontrastowosc pomiedzy na wpol magiczna czynnoscia jaka jest swiecenie, a czescia ciala do tego uzywana. I ze w gruncie rzeczy nawet najbardziej niezwykla rzecz jest sprowadzalna do wymiaru prozaicznego, pozornie przynajmniej. Dla mnie ten wiersz jest po prostu nieskladny. Poszarpany. Nie trzyma sie kupy.
                          • kola Re: do Burzy 14.06.02, 00:58
                            ..malkontent..
                            • ignatz Re: do Burzy 14.06.02, 01:03
                              Raczej ignorant :)
                              • kola Re: do Burzy 14.06.02, 01:07
                                ..chciauem byc miuy.. ;]
                                • Gość: alka Re: IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.02, 02:17
                                  Dobrze, ze jest jeszcze Staff i Konopnicka.
                                  Przynajmniej nikt dupa nie swieci i od razu wiadomo o co chodzi.
                                • ignatz Re: do Burzy 14.06.02, 09:22
                                  Dziekuje :)
      • Gość: sagan Re: IP: *.desy.de 14.06.02, 08:41
        Gość portalu: alka napisał(a):

        > Gryzlo mnie sumienie przez cala noc, ze nie podalam
        > nazwiska autora powyzszego wiersza -Marcina
        > Swiecickiego, poety i czlonka zespolu 'Swietliki'

        czy to ten, ktory jest w nastroju nieprzysiadalnym??? :)
        • kola Re: 14.06.02, 11:26
          ..raczej bywa w takim nastroju, ale w rzeczy samej - ten wuasnie.. ;)
          • sonija Re: poezja ???? 14.06.02, 11:45
            Zupełnie mi się wypociny tych Świetlików nie kojarzą ze słowem poezja. To nawet
            nie jest podobne do ....
            ...nie obrażajcie poezji !!!
            • Gość: alka Re: do Soniji IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.02, 20:23
              sonija napisał(a):

              > Zupełnie mi się wypociny tych Świetlików nie kojarzą ze słowem poezja. To nawet
              >
              > nie jest podobne do ....
              > ...nie obrażajcie poezji !!!



              ech, Sonija, Sonija, nie podbechtuj mnie!
              Specjalnie na Twoja czesc wylowilam z sieci kolejny wiersz, tym razem Andrzeja
              Bursy (1932-1957), ktory tak oto widzi role "poety":
              Przypuszczam, ze Ty podobnie to widzisz.
              Coz....Masz dusze poety.)))))

              POETA

              Poeta cierpi za miliony
              od 10 do 13.20
              o 11.10 uwiera go pecherz
              wychodzi
              rozpina rozporek
              zapina rozporek
              wraca, chrzaka
              i apiat
              cierpi za miliony


              Jak zlapie troche czasu jeszcze cos tu wsadze. Badz czujna.
              I nie bron poezji.
              Ona broni sie najlepiej sama.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Mrufka do wszystkich IP: *.abo.wanadoo.fr 14.06.02, 20:55
                A ja wprost uwielbiam poezje Tadeusza Rozewicza :)
                • Gość: alka Re: do wszystkich IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.02, 21:05
                  No to pusc jakis krotki kawalek
    • Gość: Sonia Re: Byl wieczor.... IP: *.w.club-internet.fr 14.06.02, 21:57
      Gość portalu: alka napisał(a):

      > Byl wieczor....
      > Dwoch mezczyzn sikalo w smietniku.
      > Wyszla do nich kobieta zamezna ze scierka
      >
      > A cztery swietliki pruly delikatna materie powietrza
      > opodal.
      >
      > Pani ze strachu zazyla ekodal i czopek z pyralginem
      > Wstretni sa ci mezczyzni,niech mi wreszcie z oczu zgina.
      > A potem zasnela.A sen miala krzepki
      > i blogi.
      > Mezczyzni?
      > Mezczyzni poszli na pierogi.
      > Ruskie.
      > Do baru
      >
      > A swietliki kraza ciagle nad smietnika tafla gladka.
      > Maja juz na skrzydlach bable.
      > SWIECIC DUPA NIE JEST LATWO!
      >

      Pozdrowienia dla pana Swietlickiego ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka