Dodaj do ulubionych

Pochylić się nad leżącym

24.03.05, 07:51
Wczoraj wieczorem wracając do domciu spostrzegłam leżącego człowieka -
faceta - na chodniku. Uczuciowa jestem więc pochyliłam się nad nim coby
sprawdzić czy dycha. Okazało się że tak więc próbowałam go ocucić. Kiedy
facet odzyskał świadomość zobaczywszy mnie nad sobą obrzucił mnie qrwami bo
mu spać nie daje...
Obserwuj wątek
    • tonya4 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 08:18
      Pomysl o tym jako Twoim dobrym uczynku wielkopostnym.Bog Ci zaplac za dobre intencje:))))Pozdrawiam cieplutko
    • listek_a Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 08:21
      szczena mi opadła.......
      • krysica Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 08:35
        No. Ja mam dziś kaca z tego powodu...
        • listek_a Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 09:02
          Nie martw sie, jak bys sie nie zainteresowała co z nim, to do dzisiaj bys
          myslala co z nim i mialabys wyrzuty ze przeszlas obojetnie.
    • lena_zet Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 08:22
      to trzeba go było zbutować :)
    • trzydziecha1 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 08:36
      ... Kiedyś jako uczennica podstawówki wezwałam pogotowie do takiego leżącego.
      No i po przyjeździe lekarz bardzo się zdenerwował, bo to pijany facet był...ale
      już w wieku młodocianym umiałam się odszczeknąć ;)
    • sceptyczka1 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 08:44
      postąpiłabym tak samo jak Ty. Nigdy nie wiadomo czemu ktoś leży na
      chodniku.....nie zrażaj się tymi qrwami , to jego dziękuję widocznie takie
      • krysica Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 08:47
        Dosyć oryginalne...to fakt
        • sceptyczka1 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 10:15
          dobrze że tylko przeklinał..mógł czymś walnąć albo opluć..nigdy nie wiadomo.
          więc jeszcze był w miarę grzeczny jak na pijaka . Krysica chociaż się nie zraź
          jego zachowaniem może nastę pnym razem trafisz na kulturalnego. Może ktos na
          chodniku leżeć bo źle się poczuł. Miłego dzionka Ci zyczę
          • truskawka75 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 14:16
            Ja jakieś miesiąc temu zadzwoniłam na policję, bo jakiś koleś ewidentnie pijany
            miała jakieś dziwne drgawki. A jeszcze był straszny mróz. No i przyjechała
            policja i karetka. I ten koleś wstał, zupełnie przytomny i jakoś kurna
            otrzeźwiały, popatrzył na tych wszystkich policjantów i sanitariuszy. I
            powiedział "Proszę mnie nie załamywać". Powiedział to takim załamanym głosem,
            że ja myślałam że się załamię.
            • krysica Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 14:22
              no właśnie i wcale się nue dziwie, że ludzie raczej nie chcą sie pochylać...
              • truskawka75 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 14:25
                Ja się tam będę pochylać. A tamten koles miał drgawki, więc na pewno coś mu
                było. Tylko ten moment był jakiś krytyczny...
                • krysica Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 14:30
                  Z innej beczki...Znajoma nauczycielka poślizgnęła się na chodniku.Upadła z
                  złamała nogę. Zaraz się znalazło dwóch "życzliwych do podnoszenia" pomogli jej
                  wstać, doprowadzili do szkoły, wezwali pogotowie....a ona brak portwela
                  stwierdziła na pogotowiu
    • kobieta_na_pasach ja jestem milosierna 24.03.05, 14:18
      bo nie kopie lezacych, chociaz nieraz mnie nóżka zaświerzbiła....
    • beate1 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 14:30
      dworzec główny we Wrocławiu, schodzę z peronu i widzę trochę dalej w przejściu
      faceta opierającego się czołem o ścianę korytarza; myślę sobie, że słabo się
      poczuł, a okazało się, że właśnie załatwiał potrzebę fizjologiczną

      brak słów
      • truskawka75 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 16:24
        To ja podam jeden bardziej hardcorowy przykład. Dziewczęciem jeszcze będąc
        zobaczyłam kiedyś niewidomego, który stał zdezorientowany na skrzyżowaniu. To
        były takie światła z pikaczami, początek tego zjawiska, więc koleś był
        kompletnie skołowany. Podeszłam do niego i mówię, że mogę go przeprowadzić. On
        mnie złapał pod rękę i drugą za drugie ramie i jakoś się tak obleśnie przysuwa.
        W pewnym momencie poczułam rękę na moim tyłku. Odsunęłam się od kolesia i mu
        mówię, żeby nie przesadzał. A on mnie znów złapał i zaczął krzyczeć, że
        powinnam go odprowadzić do domu, że najgorzej to być ślepym i że jestem jakąś
        durną ci.pą jak tego nie rozumiem. Zostawiłam go po drugiej stronie ulicy,a on
        za mną rzucał mięchem jeszcze z dziesięć minut. Miałam traumę z pomaganiem
        ludziom przez długi czas.
        • truskawka75 Re: Pochylić się nad leżącym 24.03.05, 16:38
          I w związku z takimi wydarzeniami, mam w towarzystwie ksywkę Pierwsza Naiwna.
          Ale s.rał to pies. I tak się pochylam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka