Dodaj do ulubionych

Bezstresowe wychowanie

24.04.05, 17:49
co o nim myslicie? Ja mialam totalnie wyluzowanych rodzicow hippisow, ktorzy
mi na wszystko pozwalali - do tej pory pamietam, jak mi przed impreza dawali
pieniadze na alkohol, zebym nie pila taniego wina za 3zl ze znajomymi, albo
jak uprawiali moja sprowadzona z Amsterdamu roslinke marihuany (zawsze
zapominam podlewac kwiatki, rodzice kupili dla niej nawet specjalny nawoz),
albo jak w wieku 15 lat zazadalam tabletek antykoncepcynych od razu dostalam
(zadnych uwag pt. "jestes za mloda, w tym wieku nie sypia sie z facetami").
Ogolnie to mialam wszystko czego chcialam, jedynym moim problemem bylo, ze
nie moglam sie buntowac, bo nie bylo przeciwko czemu (nic ich nigdy nie
szokuje).

Uwazam sie narcystycznie za idealna osobe, ale chyba moich dzieci nie bede
tak wychowywala, jakos mi to nie pasuje... A moze wlasnie to jest najlepszy
sposob, dac dzieciom wolnosc, zeby korzystaly z zycia i uczyly sie na
wlasnych bledach??? Co myslicie o bezstresowym wychowaniu?
Obserwuj wątek
    • kkaczucha Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 17:50
      żal mi twoich rodziców:-(
      • evil_kitten Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 17:52
        Alez nie oni sa swietni, totalnie wyluzowani i szczesliwi. Maja juz po 50 lat,
        sa zgodnym malzenstwem, lubia swoje imprezy, podroze, potrafia korzystac z
        zycia jak dla mnie to serio wspaniali ludzie.
    • beatak Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 17:54
      hmmm. kolejny powalający wątek ;-)
      chyba będę tak wychowywać moją Emilkę, dałaś mi dużo do myślenia :D
      • kkaczucha Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 17:56
        dlaczego zamiast mózgu w główce grzechocze orzeszek?
        • listek_a Re: Bezstresowe wychowanie 25.04.05, 13:52
          kkaczucha napisała:

          > dlaczego zamiast mózgu w główce grzechocze orzeszek?

          super to ujełas, az sobie sygnaturke mam ochote taka zrobic, moge?:)))
    • gumowe_ucho Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 17:57
      Co myslicie o bezstresowym wychowaniu?

      Myślimy,że wyrastają w jego wyniku osobnicy typu hiperman 1
      • evil_kitten Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 18:01
        Alez wlasnie ja sobie teraz studiuje, pracuje, prowadze mile i fajne zycie,
        natomiast ludzie, ktorych rodzice trzymali bardzo krotko wpadli z okazji
        studiow i wyprowadzenia sie w domu w wielki szok i spedzaja zycie na imprezach,
        piciu, narkotykach - teraz nadrabiaja na sile to, co stracili w wieku lat
        licealnych. Mysle, ze nie przypominam hipermana1 :))
        • gumowe_ucho Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 18:05
          :))
        • kkaczucha Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 18:05
          z tym orzeszkiem:-) ?
          • evil_kitten Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 18:08
            Jakim znowu orzeszkiem?? Wlasnie uwazam, ze to mi dalo mozliwosc rozwoju i
            zdobywania nowych doswiadczen, tylko mimo wszystko chociaz uwazam, ze bylo
            swietnie i w ogole jestem w super ukladzie z rodzicami - nie moglabym tak
            wychowywac swoich dzieci... nie mam pojecia dlaczego
            • sagis Czyli nie jest ono aż tak super, jeśli sama 24.04.05, 18:17
              nie wychowałabyś w ten sposób swoich dzieci.
              Na przykładzie innych dzieci w ten sposób wychowanych nie jest ono dobre.
              Jak sama napisałaś o sobie, powstaje wiele narcyzów, którzy nie dają sobie rady
              w konfrontacji z prawdziwym życiem. W życiu nie może być tak, jak w takich
              chorych relacjach z rodzicami.
              Ty jesteś tak naprawdę na początku swojego życia i Twoi rodzice nie będą przez
              cały czas przy Tobie, aby ochronić Ciebie przed jego przeciwnościami.
              Jeśli jesteś mądra, to wiesz, że takie wyrunki, jakie stworzyli Ci rodzice nie
              są naturalne w życiu i w relacjach z innymi ludźmi.
              • evil_kitten Re: Czyli nie jest ono aż tak super, jeśli sama 24.04.05, 18:26
                Mi takie wychowanie dalo sile przebicia i nauczylo walczyc o swoje, rodzice
                nigdy mnie nie chronili przed zagrozeniami swiata ani nie trzymali pod kloszem
                szczesliwego dziecinstwa, po prostu dali mi wolna reke w poznawaniu swiata i
                jego pulapek. Nie mieszkam juz od dluzszego czasu z rodzicami, jestem w miare
                samodzielna, odnosze swoje male sukcesy, ogolnie jestem bardzo szczeslia.
                Zastanawiam sie, jak duzy wklad w to, kim sie stalam, mialo takie wlasnie
                wychowanie, wydaje mi sie, ze bardzo duze. Co mi sie podoba, to ze rodzice
                zawsze wspierali wszystkie moje pomysly (czegokolwiek nie wymyslilam zawsze
                mialam ich wsparcie) i byli naprawde swietni.
                Moje mlodsze rodzenstwo wychowuja natomiast juz innym sposobem, staraja sie je
                krotko trzymac (czyzby uznali efekty wychowywania mnie za porazke????).
                • kociamama Re: Czyli nie jest ono aż tak super, jeśli sama 24.04.05, 23:36
                  NIe rozumiem, czemu nie chcesz swoich dzieci w ten sposob wychowywaac? Bo
                  wydaje sie byc to skuteczny sposob.

                  POzdrawiam,
                  Kociamama.
        • facecja Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 18:14
          zależy od ludzi - jednym brak jakiegokolwiek przymusu nie zaszkodzi albo nawet
          i pomoże
          inni z tej wolności zrobią samowolkę

          jestem przeciwnikiem bezstresowego wychowania jak widzę dzieciaki w wieku
          przedszkolno - szkolnym drące się w miejcach publicznych bez powodu, dręczące
          mojego biednego kota, robiące syf w cudzym mieszkaniu pod okiem rodziców (i
          oczywiście bez ich uwag), bawiące się na ulicy nie bacząc na jeżdzące
          samochody,

          ale gdyby moje dziecko było tak spokojne, zdyscyplinowane i wrażliwe jak ja, to
          mogłabym je bezstresowo wychowywać nie stwarzajac zagrożenia ani powodów do
          irytacji dla otoczenia ;)
          • kociamama Re: Bezstresowe wychowanie 24.04.05, 23:34
            Ale bezstresowe wychowanie nie zaklada, ze wolno wszystko dziecku.

            POzdrawiam,
            Kociamama.
    • asia_2312 Re: Bezstresowe wychowanie 25.04.05, 12:59
      Mam wrażenie, że tu trochę jest pomylone pojęcie bezstresowego wychowania. Ok -
      pozwalali ci na wszystko, może ci zaufali, ale jak np. będąc dzieckiem w
      sklepie kopnęłaś albo oplułaś kogoś to też byli wyrozumiali? (to tylko
      przykład, bo jakos teraz dużo takich dzieci bezstresowo wychowywanych i tak
      właśnie mi sie to kojarzy). Bo ja też mam wyluzowaną mamę, pozwalała mi na
      wiele, ale jak trzeba było to krzyknęła na mnie. I wiesz co? Tez zauważyłam, że
      mimo braku zakazów, jakoś sie nie zepsułam, wręcz przeciwnie, nie robiłam wielu
      głupot, jak moi rówieśnicy.
    • harriet_makepeace Re: Bezstresowe wychowanie 25.04.05, 13:11
      ktos tu juz napisal ze to sie sprawdza tylko w przypadku rozsadnych z natury
      osob. moze twoi rodzice do ciebie mieli zaufanie a do twojego rodzenstwa nie.
      albo stwierdzili ze chca przejac wiecej odpowiedzialnosci za swoje mlodsze
      dzieci?
      sam pomysl jako idea jest spoko - tzn. ufaj swojemu dziecku i pozwol mu
      probowac zycia, ale trzeba uwazac zeby nie stosowac tego nieodpowiedzialnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka