Dodaj do ulubionych

urodzinowa depresja

03.05.05, 16:19
W piątek ubiegły skończyłam 28 lat. Zrobiłam sobie bilans roku i bilans
ostatnich 10 lat. Oto co mi wyszło:
- niedokończone studia (brak kasy)
- facet który oszukuje (związek na wykończeniu)
- brak pracy
- mieszkanie z rodziną co dodatkowo powoduje moje stany nerwowe i pogłębia
depresję
- wszechogarniająca beznadziejność, pustka i samotność

Jestem w takim stanie że nie potrafię znaleźć jakiegokolwiek w miarę
sensownego wyjścia. Poza tym mieszkam w mieście objętym 35% bezrobociem gdzie
liczą się ukłądy i układziki których NIE POSIADAM.
Mój stan chandry pogłębiła ostatnio wizyta u koleżanki która urodziła 2 tyg
córkę... Też tak chce. Też chce normalnego życia, normalnego faceta... Zaraz
się rozbecze :(
Obserwuj wątek
    • baba_krk Re: urodzinowa depresja 03.05.05, 17:26
      nie_mam_nic napisała:

      > W piątek ubiegły skończyłam 28 lat. Zrobiłam sobie bilans roku i bilans
      > ostatnich 10 lat. Oto co mi wyszło:
      Ja urodziny miałam wczoraj, żadnego wielkiego bilansu starałam się nie robić,
      bo nie chciałam psuć sobie humoru :-)

      > - niedokończone studia (brak kasy)
      Mam nadzieję, że uda Ci się je skończyć, bo bez studiów w dzisiejszych czasach
      trochę ciężko

      > - facet który oszukuje (związek na wykończeniu)
      Mnie facet nie oszukuje, ale nie zmienia to faktu, że mój związek powoli umiera
      śmiercią naturalną. Głowa do góry - jak mi kiedyś napisała pewna forumowiczka:
      nie bój się zmian, bo one najczęściej wychodzą nam na dobre. A chłop, który Cię
      oszukuje nie jest wiele wart!!!

      > - brak pracy
      > - mieszkanie z rodziną co dodatkowo powoduje moje stany nerwowe i pogłębia
      > depresję
      A nie myślałaś o tym, żeby przenieść się do innego większego miasta?? Tam są
      zawsze większe możliwości na znalezienie pracy.

      > - wszechogarniająca beznadziejność, pustka i samotność
      Bo za dużo o tym myślisz. Spróbuj zająć się czymś, jakoś tak zorganizować swój
      wolny czas, żeby za dużo nie myśleć o swoich problemach. Może znajomi Ci
      pomogą.

      > Mój stan chandry pogłębiła ostatnio wizyta u koleżanki która urodziła 2 tyg
      > córkę... Też tak chce. Też chce normalnego życia, normalnego faceta... Zaraz
      > się rozbecze :(
      I na Ciebie przyjdzie czas. Nie ma co się dołować z tego powodu, w końcu jesteś
      młodą kobietą. A na pewno nie poznasz tego normalnego faceta tkwiąc w
      beznadziejnym związku.

      To, że masz świadomość na czym polegają Twoje problemy to już połowa sukcesu.
      Teraz tylko spróbuj wyciągnąć jakieś wnioski i coś z tym zrobić.

      Trzymam kciuki. Powodzenia!!!
    • ml_500 Re: urodzinowa depresja 03.05.05, 18:07
      moje zycie tez tak wygladalo, potem sie calkowiecie rozpadlo i kiedy juz
      myslalem ze nic z tego nie bedzie...poskladalem je i ulozylem jedna calosc
      ktora mi sie podoba. zycze tego samego
    • asia.m3 Re: urodzinowa depresja 03.05.05, 18:58
      Ja też tak chcę, od razu urodzić 2 tygodniową córkę ;)
      Sorry, trzymaj się i zdystansuj
      • landrynka8 Re: urodzinowa depresja 03.05.05, 19:49
        >Mój stan chandry pogłębiła ostatnio wizyta u koleżanki która urodziła 2 tyg
        córkę

        dobre, dobre
    • aga9966 Re: urodzinowa depresja 03.05.05, 21:55
      nie jesteś sama mam dokładnie tą samą sytuację tyle że jeszcze nie skończyłam
      27 ale staram się wszystko zmienić i już niedługo może mi się uda:) Czego i
      Tobie życzę bo rozumiem Cię w 100% WALCZ o siebie
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka