Gość: Julia IP: *.chem.pg.gda.pl 05.07.02, 14:48 Mam pytanie: Która z Was stosuje naturalne metody (mam na myśli obserwację śluzu i pomiar temperatury)i jak sobie z tym radzicie? Julia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: renia Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 05.07.02, 15:14 Gość portalu: Julia napisał(a): > Mam pytanie: Która z Was stosuje naturalne metody (mam na myśli obserwację śluz > u > i pomiar temperatury)i jak sobie z tym radzicie? > Julia Ja przez dlugi czas stosowalam, czy raczej staralam sie stosowac. Radzilam, a raczej radzilismy sobie (z męzem) z tym fatalnie, w koncu dalismy na luz bo szkoda nerw.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JKO Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.pl / *.gazeta.pl 05.07.02, 19:33 Gość portalu: renia napisał(a): > Gość portalu: Julia napisał(a): > > > Mam pytanie: Która z Was stosuje naturalne metody (mam na myśli obserwację > śluz > > u > > i pomiar temperatury)i jak sobie z tym radzicie? > > Julia > > Ja przez dlugi czas stosowalam, czy raczej staralam sie stosowac. Radzilam, a > raczej radzilismy sobie (z męzem) z tym fatalnie, w koncu dalismy na luz bo > szkoda nerw.... Tak ...my mamy trójke dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraali Re: Naturalne metody antykocepcyjne 06.07.02, 14:10 Tabletki są niezawodne! Ale rzeczywiście może chodzi Ci o kwestie etyczną?! Ale mamy XXI wiek.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 09:51 Na pewno takie niezawodne? Mnie się zdaje, ze nie tak do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Naturalne metody antykocepcyjne 06.07.02, 14:29 A ja tam stosuję i mam jedno planowane dziecko (pięć lat małżeństwa). Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 09:14 niedzwiedziczka napisał(a): > A ja tam stosuję i mam jedno planowane dziecko (pięć > lat małżeństwa). To wszystko przd toba.... Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 09:48 A próbowałaś? Może jestem akurat przypadkiem z uregulowanym cyklem i po prostu u mnie się sprawdza. Gdzieś już pisałam, że mam mieszane uczucia na temat antykoncepcji hormonalnej, ale jeśli u mnie sprawdza się naturalna, to skąd ta krytyka? A propos' antykoncepcji hormonalnej. Rozmawiałam ze znajomą, która miała zajęcia z etyki na PAT. Podobno etyk powiedział im, że nie jest np. grzechem stosowanie antykoncepcji przez żonę alkoholika mającą kilkoro dzieci. Tak naprawdę stanowisko Kościoła w tej sprawie nie jest do końca sprecyzowane. Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 09:54 niedzwiedziczka napisał(a): > A próbowałaś? Tak, probowalam, zaszlam w ciaze i urodzilam synka. Ja tez mam , mialam, cykle regularne, ale istnieje takie cos jak owulacje podwojne, uplawy, wyjazdy, imprezy zakrapiane alkoholem, co tyczy sie wiekszosci kobiet. Może jestem akurat przypadkiem z > uregulowanym cyklem i po prostu u mnie się sprawdza. > Gdzieś już pisałam, że mam mieszane uczucia na temat > antykoncepcji hormonalnej, ale jeśli u mnie sprawdza > się naturalna, to skąd ta krytyka? > A propos' antykoncepcji hormonalnej. Rozmawiałam ze > znajomą, która miała zajęcia z etyki na PAT. > Podobno etyk powiedział im, że nie jest np. grzechem > stosowanie antykoncepcji przez żonę alkoholika mającą > kilkoro dzieci. Tak naprawdę stanowisko Kościoła w tej > sprawie nie jest do końca sprecyzowane. Odpowiedz Link Zgłoś
neutron Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 09:55 Niedzwiedziczka mam pytanie takie czy w twoim przypadku wyjazd na urlop albo choroba albo wlasnie jakis stan zapalny albo powiedzmy jakis długotrwały duzy stras sposowodany np. w pracy nie powodował poważnych zakłuceń w cyklu ? bo chyba tego najbardizj obawiają sie kobiety a tak jak napisałem poniżej w sytuacji gdy kobieta zazywa lekarstwa ktore z duzym prawdopodobienstwem spowoduja poronienie to jakiekolwiek ryzyko nie wchodzi wogole w rachube Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 10:34 Moje cykle od lat wahają się 26-32 dni. Dla niektórych może to duże wahania. Ale jak się obserwuje i zna własne ciało, to daje sie to opanować. Muszę dodać, że zaczęłam interesować się metoda naturalną na długo, zanim zaczęłam igraszki miłosne... Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 niedzwiedziczka. 08.07.02, 09:26 bo zastrzegam ze sie wogole na tym nie znam.. ale chcialem zapytac... w zwiazku ze stosowaniem metody naturalnej... na ile dni w miesiacu wyklucza sie sex? tydzien? dwa? Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: niedzwiedziczka. 08.07.02, 09:41 ok. 10 (przed i po owulacji). Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 10 dni? 08.07.02, 09:44 chyba musialbym wyjechac na drugi koniec polski zeby wytrzymac i zeby nie kusilo mnie... nie do przyjecia... Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: 10 dni? 08.07.02, 09:50 Jakbyś miał małe dziecko i mąż (Twoja partnerka) przez większość tygodnia wracał(a) z pracy po 22, to wierz mi, spokojnie idzie wytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 nie ma takiej mozsliwosci... 08.07.02, 10:08 no nie ma po prostu zebym sie kochal tylko 10 dni w tygodniu... moze za iles tam lat (chociaz nie planuje takiego wariantu)... gdyby moja kobieta chciala stosowac taki kalendzrayk... no to... co tu duzo mowic... nie bylaby moja kobieta... ciagle normalnie sfrustrowany bym chodzil... Odpowiedz Link Zgłoś
neutron Re: nie ma takiej mozsliwosci... 08.07.02, 10:12 bukowski27 napisał(a): > no nie ma po prostu zebym sie kochal tylko 10 dni w tygodniu... 10 dni w tygodniu to 40 razy miesięcznie i 1,3 raza dziennie.... hmmm.... przepraszam za osobiste pytaeni ale ile razy obecnie to robicie jezeli 10 razy w tygodniu to za mało ??? Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 neutron... no wiesz... 08.07.02, 10:20 jak to jestem sex machine... literowka oczywiscie;) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: nie ma takiej mozsliwosci... 08.07.02, 10:29 Odpowiedzmi bukowski, jesteś żonaty? Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 nie. nie jestem. 08.07.02, 10:45 dzieci tez nie mam. ale prosze cie... ni episz mi tylko: ozenisz sie, pozyjesz 10 lat to porozmawiamy. ok? nie pisz tego...:) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: nie. nie jestem. 08.07.02, 10:55 Ok. Nie napiszę. Ale wierz mi, kiedy pieścimy się z mężem, bo "dni nie te" wcale nie cierpimy mąk niesamowitych. W zamian dowcip: pyta kolega nowo upieczonego małżonka: "No i jak, lepiej?". "Lepiej może nie, ale częściej." A tak między nami, jak palnowaliuśmy dziecko, to potrafiliśmy się kochać 5 razy dziennie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 nie zebym sie chwalil... 08.07.02, 11:11 ale ja nie planuje na razie dziecka i tez potrafie 5 razy... tralalalalalala... wiesz niedziwdziczka... z calym szacunkiem... ale doswiadczenia innych ludzi nigdy nie byly dl amnie zadnym kryterium... ani wymiernikiem czegokolwiek... tym bardziej w sprawie seksu... oczywiscie nie wykluczam ze za 20 lat po poziomie mohjego testosteronyu zostanie tylko wspomnienie..., ale na dzien dzisiejszy takie rozwiazanie jest dla mnei calkowicei nie do przyjecia... juz nie mowiac o tym ze - co juz tu ktos wspomnial - jak przychopdza dni kiedy mozna, to wlasciwie trzeba... bo potem znowu posucha...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukrecja Re: 10 dni? IP: *.net.autocom.pl 08.07.02, 17:52 to osmiele sie rzec, ze to praca do 22 i dziecko to twoja "antykoncepcja" . wiecej szklanek wody "zamiast" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoP Re: niedzwiedziczka. IP: *.tpg.pl 08.07.02, 09:46 niedzwiedziczka napisał(a): > ok. 10 (przed i po owulacji). W wariancie optymistycznym, oczywiście (regularne cykle). JoP Odpowiedz Link Zgłoś
neutron Re: niedzwiedziczka. 08.07.02, 09:50 Gość portalu: JoP napisał(a): > niedzwiedziczka napisał(a): > > > ok. 10 (przed i po owulacji). > > W wariancie optymistycznym, oczywiście (regularne cykle). > > JoP ja bym jeszcze dodał ze to są skumulowane dni pod koniec cyklu bo co innego miec 7 dni na koniec cyklu a co innego miec 7 dni w cyklu ale powiedmy z mozliwoscia co trzeci dzień :-)) a bukowskiemu polecam w sytuacji gdy dla niego 10 dni to za malo aby okazywal milosc na 1000 innych sposobow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoP Re: niedzwiedziczka. IP: *.tpg.pl 08.07.02, 10:11 neutron napisał(a): > a bukowskiemu polecam w sytuacji gdy dla niego 10 dni to za malo aby okazywal > milosc na 1000 innych sposobow... Wiesz, ale jest jeszcze coś takiego: ona wyjeżdża, on wyjeżdza, on jest zmęczony, ona jest zmęczona, on jest chory, ona jest chora, on nie ma ochoty, bo tak, ona nie ma ochoty, bo tak, i wtedy jak się ma do dyspozycji te konkretnych 5-10 dni w miesiącu to nagle robi się z tego... "seks jest lepszy, ale Boże Narodzenie jest częściej..." Zresztą ja sobie nie wyobrażam kochania się dlatego, że "dziś akurat można". JoP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: niedzwiedziczka. IP: *.net.autocom.pl 08.07.02, 17:57 milosc na 1000 innych sposobow czy korzystasz z sex shopow? stosunki analne? sproboj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukrecja Re: niedzwiedziczka. IP: *.net.autocom.pl 08.07.02, 17:59 idiotycznym stwierdzeniem jest, ze wlasnie podczas "najniebezpieczniejszych" dni mamy najlepszy sex i najwieksza ochote - wiadomo-BIOLOGIA a te feromony!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: niedzwiedziczka. 08.07.02, 09:57 Gość portalu: JoP napisał(a): > niedzwiedziczka napisał(a): > > > ok. 10 (przed i po owulacji). > > W wariancie optymistycznym, oczywiście (regularne cykle). > > JoP Tak, bo szara rzeczywistosc pokazuje, ze absolutnie pewnych jest jedynie 5 dni przed okresem. Odpowiedz Link Zgłoś
kmpw Re: niedzwiedziczka. 08.07.02, 10:53 nell26 napisał(a): > Gość portalu: JoP napisał(a): > > > niedzwiedziczka napisał(a): > > > > > ok. 10 (przed i po owulacji). > > > > W wariancie optymistycznym, oczywiście (regularne cykle). > > > > JoP > > Tak, bo szara rzeczywistosc pokazuje, ze absolutnie pewnych jest jedynie 5 dni > przed okresem. Masz 100% rację nell26!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: niedzwiedziczka. 08.07.02, 10:58 Nigdy nie twierdziłam, ze metoda naturalna jest na 100% skuteczna, ale jak mi ktoś mówi, że tak jest przy tabletkach, czy spirali, to mnie denerwuje. Znam 3 przypadki (przedwczoraj się dowiedziałam o trzecim) zajścia w ciąże mimo spirali. A nie słyszałam krytyki na ten temat. Ludzie, jak ktoś chce stosować metody naturalne to dajcie mu spokój i pozwólcie wziąć za siebie odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: niedzwiedziczka. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 11:13 niedzwiedziczka napisał(a): > Nigdy nie twierdziłam, ze metoda naturalna jest na 100% > skuteczna, ale jak mi ktoś mówi, że tak jest przy > tabletkach, czy spirali, to mnie denerwuje. Znam 3 > przypadki (przedwczoraj się dowiedziałam o trzecim) > zajścia w ciąże mimo spirali. A nie słyszałam krytyki > na ten temat. > Ludzie, jak ktoś chce stosować metody naturalne to > dajcie mu spokój i pozwólcie wziąć za siebie > odpowiedzialność. Nikt cie nie potepia za to, ze stosujesz naturalne metody. Pogratulowac zelaznej psychiki.Tylko moim skromnym zdaniem kalendarzyk nalezy pozostawic ludziom, ktorzy dopuszczaja mozliwosc posiadania jeszcze jednego dziecka. Okreslanie tych dni plodnych i nieplodnych to ruletka, moze uda sie, moze nie uda. A przykrym by bylo dla malzonkow, ktorzy nie chca juz miec dzieci, uslyszenie, ze jednak zostana jeszcze rodzicami po raz enty. Napewno poczuliby sie oszukani, bo przeciez kochali sie w tzw dniach nieplodnych. A co do tabletek, to maja one 99,5% skutecznosc, czy nawet wieksza. W tej polowie procenta mieszcza sie kobiety, ktore zapomnialy pigulki, lub zapozno ja wziely, lub doszlo u nich do interakcji z innymi lekami zastosowanymi, lub wymiotow, i gdy w tych przypadkach nie zabezpieczyly sie dodatkowo prezerwatywa. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: niedzwiedziczka. 08.07.02, 12:06 Gość portalu: Nell napisał(a): > Nikt cie nie potepia za to, ze stosujesz naturalne metody. No i całe szczęście. >Pogratulowac zelaznej psychiki.Tylko moim > skromnym zdaniem kalendarzyk nalezy pozostawic >ludziom, ktorzy dopuszczaja mozliwosc posiadania > jeszcze jednego dziecka. Okreslanie tych dni plodnych i nieplodnych to ruletka,moze uda sie, moze nie > uda. A przykrym by bylo dla malzonkow, ktorzy nie chca >juz miec dzieci, uslyszenie, ze jednak zostana > jeszcze rodzicami po raz enty. Napewno poczuliby sie oszukani, bo przeciez kochali sie w tzw dniach >nieplodnych. Jak pisałam już w którymś z postów mam mieszane uczucia na temat antykoncepcji hormonalnej. Szczerze mówiąc, nie widzę w niej nic złego, dopóki nie jest wymierzona przeciw komuś (np. żeby ona zawsze mogła jak on ma ochotę). Pisałam też, że wg etyka z PAT-u KK nie ma ściśle określonego stanowiska w tej sprawie (wbrew temu, co mówią niektórzy). Moim zdaniem Najważniejsze ustalenia nie powinny zapadać a Watykanie wśród oderwanych od życia kardynałów, ale przy współudziale zwykłych księży, którzy w konfesjonałach wysłuchują takich rzeczy, że włosy dęba stają na głowie. > A co do tabletek, to maja one 99,5% skutecznosc, czy nawet wieksza. W tej polowie procenta mieszcza > sie kobiety, ktore zapomnialy pigulki, lub zapozno ja wziely, lub doszlo u nichdo interakcji z innymi lekami > zastosowanymi, lub wymiotow, i gdy w tych przypadkach nie zabezpieczyly sie dodatkowo prezerwatywa. A ja pisałam o spiralach. I co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: niedzwiedziczka. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 12:31 niedzwiedziczka napisał(a): > Gość portalu: Nell napisał(a): > > > > Nikt cie nie potepia za to, ze stosujesz naturalne metody. > > No i całe szczęście. A myslalas, ze ktos cie potepia, ze je stosujesz? Ktore zdanie, post czy slowo sklonilo cie do wysnucia takich wnioskow? Ludzie tylko pisza, ze te metody sa bardzo nieskuteczne i nie dla wszystkich. Chyba, ze szkalowanie metod naturalnych uwazasz za osobisty policzek. > > >Pogratulowac zelaznej psychiki.Tylko moim > > skromnym zdaniem kalendarzyk nalezy pozostawic > >ludziom, ktorzy dopuszczaja mozliwosc posiadania > > jeszcze jednego dziecka. Okreslanie tych dni plodnych i > nieplodnych to ruletka,moze uda sie, moze nie > > uda. A przykrym by bylo dla malzonkow, ktorzy nie chca > >juz miec dzieci, uslyszenie, ze jednak zostana > > jeszcze rodzicami po raz enty. Napewno poczuliby sie > oszukani, bo przeciez kochali sie w tzw dniach >nieplodnych. > > Jak pisałam już w którymś z postów mam mieszane uczucia > na temat antykoncepcji hormonalnej. Szczerze mówiąc, nie > widzę w niej nic złego, dopóki nie jest wymierzona > przeciw komuś (np. żeby ona zawsze mogła jak on ma > ochotę). Pisałam też, że wg etyka z PAT-u KK nie ma > ściśle określonego stanowiska w tej sprawie (wbrew temu, > co mówią niektórzy). Moim zdaniem Najważniejsze ustalenia > nie powinny zapadać a Watykanie wśród oderwanych od życia > kardynałów, ale przy współudziale zwykłych księży, którzy > w konfesjonałach wysłuchują takich rzeczy, że włosy dęba > stają na głowie. Chcialam sie zapytac, o czym jest ten watek? O skutecznosci naturalnych metod planowania poczecia, o doswiadczeniach w ich stosowaniu, czy o stanowisku kosciola , co do tych metod, do tabletek anty..Bo jezeli o tym drugim, to nie bardzo mnie interesuje, co sie siedzi w glowach kleru. Niech zyja w swojej utopii... > > > A co do tabletek, to maja one 99,5% skutecznosc, czy > nawet wieksza. W tej polowie procenta mieszcza > > sie kobiety, ktore zapomnialy pigulki, lub zapozno ja > wziely, lub doszlo u nichdo interakcji z innymi lekami > > zastosowanymi, lub wymiotow, i gdy w tych przypadkach > nie zabezpieczyly sie dodatkowo prezerwatywa. > > A ja pisałam o spiralach. I co Ty na to? > Nie pisalas tylko o spiralach ale tez wspomnialas o pigulkach. Wypowiedzialam sie o tym , co sama stosuje. A co do spirali, to nie chcialbym miec jakiegos ciala obcego w macicy i dlatego co do wlasniej osoby jestem jej przeciwna, ale nie ze wzgledow swiatopogladowych. Moja mama ma spirale Mirena i bardzo sobie ja chwali. Ma ja zainstalowana juz pare lat. Wydaje mi sie, ze skutecznosc tego srodka zalezy od jego nowoczesnosci i od lekarza, ktory ja instaluje. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: niedzwiedziczka. 08.07.02, 13:10 Gość portalu: Nell napisał(a): > A myslalas, ze ktos cie potępia, ze je stosujesz? Ktore zdanie, post czy slowo sklonilo cie do wysnucia > takich wnioskow? Ludzie tylko pisza, ze te metody sa bardzo nieskuteczne i nie dla wszystkich. Chyba, ze > szkalowanie metod naturalnych uwazasz za osobisty policzek. Nadinterpretacja. Ja tylko nie lubię, jak krytykują osoby, które z góry zakładają, że zadanie jest niewykonalne. I, niestety, spotkałam się na tym forum z ironiczną pobłażliwością dla ludzi takich, jak ja. Dyskusja z Tobą ma charakter merytoryczny, więc nic do Ciebie nie mam :) > > > > Chcialam sie zapytac, o czym jest ten watek? O skutecznosci naturalnych metod planowania poczecia, o > doswiadczeniach w ich stosowaniu, czy o stanowisku kosciola , co do tych metod, > do tabletek anty..Bo jezeli o tym drugim, to nie >bardzo mnie interesuje, co sie siedzi w glowach kle > ru. Niech zyja w swojej utopii... > Dobra, nadinterpretacja z mojej strony, ale ostanio była podobna dyskusja w innym wątku i mi się przypomniało. > > > Nie pisalas tylko o spiralach ale tez wspomnialas o pigulkach. > Wypowiedzialam sie o tym , co sama stosuje. A co do spirali, to nie chcialbym miec jakiegos ciala > obcego w macicy i dlatego co do wlasniej osoby jestem jej przeciwna, ale nie ze wzgledow > swiatopogladowych. Moja mama ma spirale Mirena i bardzo sobie ja chwali. Ma ja zainstalowana juz > pare lat. Parę, tzn. ile, bo słyszałam, że po trzech się wymienia. (pytanie z ciekawości). >Wydaje mi sie, ze skutecznosc tego srodka zalezy od jego nowoczesnosci i od lekarza, ktory ja instaluje. Chodziło mi o to, że nie są to środki w 100% skuteczne. I zawsze istnieje te, choćby pół procent błędu. Jeśli chodzi o spiralę, to jej skutecznośc nie wydaje mi się tak wysoka, jak się podaje. Po za tym, jeśli już dojdzie do zapłodnienia obecność obcego ciała w macicy nie jest zbyt bezpieczna dla płodu (no, chyba że ktoś zakłada w takim przypadku bezwzględnie aborcję). Metodą w 100% skuteczną jest tylko sterylizacja. I to chyba tyle w dyskusji o skuteczności metod antykoncepcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: niedzwiedziczka. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 13:29 niedzwiedziczka napisał(a): > Gość portalu: Nell napisał(a): > > > > A myslalas, ze ktos cie potępia, ze je stosujesz? Ktore > zdanie, post czy slowo sklonilo cie do wysnucia > > takich wnioskow? Ludzie tylko pisza, ze te metody sa > bardzo nieskuteczne i nie dla wszystkich. Chyba, ze > > szkalowanie metod naturalnych uwazasz za osobisty policzek. > > Nadinterpretacja. Ja tylko nie lubię, jak krytykują > osoby, które z góry zakładają, że zadanie jest > niewykonalne. I, niestety, spotkałam się na tym forum z > ironiczną pobłażliwością dla ludzi takich, jak ja. > Dyskusja z Tobą ma charakter merytoryczny, więc nic do > Ciebie nie mam :) > > > > > > > > Chcialam sie zapytac, o czym jest ten watek? O > skutecznosci naturalnych metod planowania poczecia, o > > doswiadczeniach w ich stosowaniu, czy o stanowisku > kosciola , co do tych metod, > > do tabletek anty..Bo jezeli o tym drugim, to nie > >bardzo mnie interesuje, co sie siedzi w glowach kle > > ru. Niech zyja w swojej utopii... > > > Dobra, nadinterpretacja z mojej strony, ale ostanio była > podobna dyskusja w innym wątku i mi się przypomniało. > > > > > Nie pisalas tylko o spiralach ale tez wspomnialas o > pigulkach. > > Wypowiedzialam sie o tym , co sama stosuje. A co do > spirali, to nie chcialbym miec jakiegos ciala > > obcego w macicy i dlatego co do wlasniej osoby jestem > jej przeciwna, ale nie ze wzgledow > > swiatopogladowych. Moja mama ma spirale Mirena i bardzo > sobie ja chwali. Ma ja zainstalowana juz > > pare lat. > > Parę, tzn. ile, bo słyszałam, że po trzech się wymienia. > (pytanie z ciekawości). Mirena jest chyba na 5 lat, ale glowy nie dam :), wiedzialam , ale zapomnialam... Mirena, oprocz dzialania takiego jakie maja spirale, wyzwala tez w trakcie stosowania, hormon, ktory dzialja miejscowo, hamuje owulacje. To spirala najnowszej generacji, o skutecznosci takiej jak tabletki. Jezeli chcesz bardziej miarodajnych informacji, musisz odwidzic strone producenta.:) Ja sie zbytnio nie interesuje tym tematem, bo mnie on nie dotyczy. > > >Wydaje mi sie, ze skutecznosc tego srodka zalezy od jego > nowoczesnosci i od lekarza, ktory ja instaluje. > > Chodziło mi o to, że nie są to środki w 100% skuteczne. I > zawsze istnieje te, choćby pół procent błędu. > Jeśli chodzi o spiralę, to jej skutecznośc nie wydaje mi > się tak wysoka, jak się podaje. Po za tym, jeśli już > dojdzie do zapłodnienia obecność obcego ciała w macicy > nie jest zbyt bezpieczna dla płodu (no, chyba że ktoś > zakłada w takim przypadku bezwzględnie aborcję). > Metodą w 100% skuteczną jest tylko sterylizacja. > > I to chyba tyle w dyskusji o skuteczności metod > antykoncepcyjnych. > > Nooo, tabletki tez sa bardzo skuteczne, do blisko 100%. Wszelkie niepowoidzenia z tabletkami trzeba zlozyc na karb jakis machinacji z nimi... Najblizszy idealu jest zastrzyk antykoncepcyjny, ktore moga stosowac nawet kobiety karmiace piersia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cara Re: niedzwiedziczka. IP: *.tom.pl 08.07.02, 14:11 ale kto tobie przeszkadza stosowac metody antykoncepcyjne jakie chcesz?! chodzi tylko o to,aby pewne osoby tudziez instytucje przestaly propagowac metody naturalne jako 'jedynie sluszne' i do tego jakoby 'najbardziej pewne',co jest juz jawnym klamstwem. jesli masz czas i ochote sie tym zajmowac to ok. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: niedzwiedziczka. 08.07.02, 15:45 A weź sobie, kobieto poczytaj moje inne posty i moją opinie na temat antykoncepcji hormonalnej. Ja tam nikomu nie wmawiam, że to jedynie słuszne metody. Przecież i tak każdy sam wybiera. Odpowiedz Link Zgłoś
neutron bukowski 08.07.02, 09:46 bukowski27 napisał(a): > bo zastrzegam ze sie wogole na tym nie znam.. ale chcialem zapytac... w zwiazku > > ze stosowaniem metody naturalnej... na ile dni w miesiacu wyklucza sie sex? > tydzien? dwa? bukowski to bardzo łatwo policzyć ... w zasadzie to zalezy od twojego podejscia przyjmijmy ze absolutnie kobieta nie moze zajsc w ciąże (bo np. bierze leki które momentalnie spowodowalyby albo poronienie albo powazne wady genetyczne płodu) w takiej sytuacji zajcie w ciąze jest głupotą do kwardatu albo jeszcze gorzej wiec trzeba byc bardoz uważnym więc pierwsze 7-9 dni cyklu to jest okres wiec raczej sie nie wspolzyje jezeli mierzymy z owulacja w 14 dzien cyklu to w zasadzie od 9 dnia lepiej juz nie wspolzyc gdyz po pierwsze plemniki jakims cudem moga i 4 dni przetrwac w jajowodach a po drugie owulacja moze nagle sie szybciej pojawic o 1 -2 dni wiec czekamy do owulacji jak uda nam sie ja bezblednie wykryc powiedzmy w 14 dniu to powinno sie w zasadzie 4 dni dac na wstrzymanie ale poniewaz sytuacja jest powazna i raczej nie mozna sobie pozwolic na błąd to lepiej poczekac 5-6 dni (oczywiscie pod warunkiem ze jestemy na 100 % pewni kiedy byla owulacja bo jezeli mamy jakies watpliwosci to lepiej dłużej poczekac) no i w koncu zostaje cale 7-8 dni od 21-28 dnia cyklu na małżeńskie szaleństwa ! Sytuacja oczywsicie sie trochę komplikuje gdy cykl jest krótszy bo powiedzmy jest to 24 dni i wtedy troche mniej dni jest ale biorac pod uwage ze jedno zblizenie daje zapsokojenie na okolo 5-6 dni a jezeli jest bardzo intensywne to nawet na 10 dni to w okresie miedzy 21 a 28 dniem cyklu mozna swobodnie i ze dwa razy ! natoamist przez pierwsze 20 dni polecam okazywanie sobie milosci na 1000 innych sposobów . Odpowiedz Link Zgłoś
_blue_ Re: bukowski 08.07.02, 09:58 Wybacz neutron, ale podajesz bledne informacje... Zajrzyj sobie np. pod www.npr.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 neutron 08.07.02, 10:07 no... moze i latwo policzyc... ale z tego wszytskjiego to ja tylko wiem ze miesiac ma 30 dni ( a i to nie zawswze...) Odpowiedz Link Zgłoś
neutron Re: bukowski 08.07.02, 10:07 _blue_ napisał(a): > Wybacz neutron, ale podajesz bledne informacje... Zajrzyj sobie np. pod > <a href="http://www.npr.pl."target="_blank">www.npr.pl.</a> Poprosze o konkrety ktora z podanych informacji jest błędna ? Odpowiedz Link Zgłoś
_blue_ Re: bukowski 08.07.02, 10:21 Konkrety - prosze bardzo. neutron napisał(a): > więc > pierwsze 7-9 dni cyklu to jest okres wiec raczej sie nie wspolzyje zazwyczaj okres trwa 5 dni, cos o tym wiem... > jezeli mierzymy z owulacja w 14 dzien cyklu to w zasadzie od 9 dnia lepiej juz > nie wspolzyc gdyz po pierwsze plemniki jakims cudem moga i 4 dni przetrwac w > jajowodach a po drugie owulacja moze nagle sie szybciej pojawic o 1 -2 dni Liczba dni do owulacji jest zmienna i nie mozna zakladac, ze nastapi 14 dnia... Generalnie owulacja wystepuje najczesciej 14 dni PRZED KONCEM cyklu i ta ilosc dni jest stala. Choc indywidualnie moze byc takze 12, 13 dni... Ale to sa rzadkie przypadki. > > wiec czekamy do owulacji jak uda nam sie ja bezblednie wykryc powiedzmy w 14 dn > iu A jak chcesz "domowym sposobem" wykryc owulacje? Mozna do trzech - czterech dni po nabyc pewnosci, ze juz wystapila (podwyzszone temperatury, itd.)... Termometrem i interpetacja sluzu raczej nie wykryjesz owulacji w dniu owulacji. Wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
neutron Re: bukowski 08.07.02, 10:35 _blue_ napisał(a): > zazwyczaj okres trwa 5 dni, cos o tym wiem... ej ej zaraz zaraz tobie sie wydaje ze co ze co ze wszystkie kobiety mają opkres przez 5 dni ? a ja ci powiem ze moze trwac i 10 dni albo ci powiem ze cykl moze trwac 22 dni bo znam takie przypadki to ze ty maszjakeis doswiadczenie z 5 dniowym okresem to w zasadzi enie ma zadnego znaczenia bo ja mam doswiadcenie z 7-8 dniowym i co ty na to ? bywa różnie wiec nie mozesz mi powiedziec ze klamie, bo moze byc i tak i tak a przeprowadz moze ankiete na forum i zobaczysz ze ten 5 dniowy okres to jest chyba wartosc minimalna kiedy to krwaiwnie ustepuje ... > > > jezeli mierzymy z owulacja w 14 dzien cyklu to w zasadzie od 9 dnia lepiej > juz > Liczba dni do owulacji jest zmienna i nie mozna zakladac, ze nastapi 14 dnia... dlatego napisalem "jeżeli" pewne założenie musisz przyjąc na podstawie poprzednich obserwacji ! > Generalnie owulacja wystepuje najczesciej 14 dni PRZED KONCEM cyklu i ta ilosc > dni jest stala. Choc indywidualnie moze byc takze 12, 13 dni... Ale to sa rzadk > ie > przypadki. Pamietaj o sytuacji o której napisałem ze zajscie w ciaze absolutnie nie wchodzi w gre ! a wiec zakladasz i te rzadkie przypadki ... na marginesie sam piszesz "Generalnie" "najczesciej" a wiec nic pewnego nie ejstes w stanei powiedziec w wiec w sytuacji gdy o wpadce nie moze byc mowy musisz stosowac maksymalnie szerokie marginesy bezpieczenstwa! > > > > > wiec czekamy do owulacji jak uda nam sie ja bezblednie wykryc powiedzmy w > 14 dn > > iu > > A jak chcesz "domowym sposobem" wykryc owulacje? Mozna do trzech - czterech dni > > po nabyc pewnosci, ze juz wystapila (podwyzszone temperatury, itd.)... > Termometrem i interpetacja sluzu raczej nie wykryjesz owulacji w dniu owulacji. > > Wystarczy? rzeczywsicie tutaj troche skróciłem mysl ze powinno byc ze te 5-6 dni służa do tego aby upewnic sie ze owulacja byla w tym zakaldanym 14 dniu bo jezeli nei to czekamy az mamy absolutna pewnosc... niemniej uwazasz ze tych dni jest wiecej ??? Odpowiedz Link Zgłoś
_blue_ Re: bukowski 08.07.02, 10:40 Zycze powodzenia w stosowaniu twojej wersji metody. > niemniej uwazasz ze tych dni jest wiecej ??? Ktorych? Odpowiedz Link Zgłoś
neutron Re: bukowski 08.07.02, 10:50 _blue_ napisał(a): > Zycze powodzenia w stosowaniu twojej wersji metody. > > > niemniej uwazasz ze tych dni jest wiecej ??? > > Ktorych? > kiedy moze dosc do zblizenia bez ryzyka poczęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
_blue_ Re: bukowski 08.07.02, 11:09 > > > niemniej uwazasz ze tych dni jest wiecej ??? > > > > Ktorych? > > > kiedy moze dosc do zblizenia bez ryzyka poczęcia... To juz jest indywidualnie uwarunkowane. Nie moge tez wypowiadac oficjalnie, bo ani nie mam odpowiedniego wyksztalcenia ani nie prowadze zadnych badan. Jednak osobiscie na metoda objawowo-termiczna nie narzekam. Ale nie wydaje mi sie, ze wszystko na ten temat wiem i stale szukam nowych informacji. Moge ci podac przyklad ze stron free.med.pl/wrochna. Zdecydowalam sie na podanie zrodla internetowego, choc pewnie ksiazkowe sa bardziej wiarygodnie, by latwiejsze bylo sprawdzenie tych informacji. Wydaje mi sie tez, ze lekarz medycyny zajmujacy sie naturalnym planowaniem rodziny to jest osoba w przeciwienstwie do mnie kompetentna. I tak dla zalozenia, ze osoba ma cykle min. 26 dniowe zastosowac mozna metode 6 dni Rötzera: "Jeżeli osoba początkująca dysponuje zapiskami odnośnie długości cyklu z conajmniej 12 cykli i żaden z cykli nie był krótszy niż 26 dni może uznać pierwszych 6 dni cyklu za niepłodne o ile nie wystąpily wcześniej żadne objawy płodności (odczucie wilgotności, śluz).". No i przy zalozeniu, ze owulacja jest 14 dni przed koncem cyklu wychodzi 6 dni w I fazie i 10 dni w fazie III. Inna sprawa to wspolzycie w czasie okresu. Ale w przypadku osob z dluzszym zaobserwowanym cyklem minimalnej dlugosci tych dni bedzie oczywiscie wiecej. Mysle jednak, ze te 26 dni to dosyc czesta wartosc. Odpowiedz Link Zgłoś
_blue_ Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 09:08 Wyciagam temat na gore... Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 09:29 Gość portalu: Julia napisał(a): > Mam pytanie: Która z Was stosuje naturalne metody (mam na myśli obserwację śluz > u > i pomiar temperatury)i jak sobie z tym radzicie? > Julia Wczoraj rozmawialam z moja kuzynka, ktora jest ginekologiem, na temat tych metod naturalnych.U kobiet czasami moga zachodzic owulacje podwojne, moze dochodzic do zakazen, ktore objawiaja sie uplawami, to tez zaburza cala obserwacje. Jedna z jej pacjentek jest katechetka, i choc wiara nie pozwala jej na stosowanie, innych metod niz naturalne, palnowanie rodziny, stosuje tabletki antykoncepcyjne. Ma juz czworo dzieci- etekt kalendarzyka, w jej mniemaniu, bardzo marnej metody, przy normalnym wspolzyciu, i nie chce juz ich wiekszej ilosci, szczegolnie z tego wzgledu, ze jest juz kolo 40roku zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
bes Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 11:15 Jakoś sobie radzę, z tym, że ja stosuję tę metodę po to, aby zajść w ciążę. Ale od jakichś pięciu miesięcy z termometrem co rano i tabelką nie udało mi się jeszcze:-) Gdybym miała stosować to w celu uniknięcia potomstwa, niewiele bym miała okazji do seksu:-) Bo: jeśli okres wyklucza seks, a trwa 5-6 dni, to te dni mamy z głowy, potem - owulacja, a raczej skok temperatury, bo kiedy owulacja, to stosując tą metodę wiem w zasadzie dopiero po fakcie(temperatura skacze kilka-kilkanaście godzin po), a plemniki mogą żyć nawet kilka dni u mnie, to zakładając na podstawie pięciu poprzednich cykli, że skok temperatury miewam 13-17 dnia cyklu, muszę odjąć powiedzmy 3-4 dni przed 13 dniem, to po okresie mogę się kochać 3 dni, potem szlaban, no i po owulacji w zależności kiedy nastąpiła szlaban przez 3-4 dni (ale lepiej dłużej, bo się boję), i potem już do okresu wolność:-) A w praktyce - kiedy oboje pracujemy, nie zawsze mamy ochotę kiedy akurat można, bo jesteśmy zmęczeni. Kiedy wieczorem siedzę długo do nocy, kiedy wypiję wieczorem alkohol - wyniki temperatury są zafałszowane (wyższe, sprawiają wrażenie skoku owulacyjnego) i przy założeniu, że było to w okolicach owulacji - kompletnie nie wiem - była, nie było........ raczej ruletka...... zwłaszcza, że śluz u mnie jakiś taki nieczytelny, a badania własnoręcznego macicy wykonać i zinterpretować nie umiem i wskutek tego musze opierać się głównie na pomiarze temperatury. Chyba raczej nie polecałabym metody naturalnego planowania poczęcia (bo tak ona się naprawdę nazywa) w celu uniknięcia zapłodnienia......... bes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: breskva Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.acn.pl / 10.131.131.* 08.07.02, 12:35 ja po 8 latach brania tabletek przestalam je zazywac i stosujemy obecnie metody naturalne i mechaniczne (tzn. zabezpieczamy sie prezerwatywa, kremem, no i przerywanym czesto tez w 10 dniowym okresie plodnym a przed okresem i tuz po nic nie stosujemy). Brak mi slow jak opisac olbrzymia zmiane w przyjemnosci jaka teraz oboje czerpiemy z seksu. Zawsze byl dla nas wazny i dawal nam mnostwo satysfakcji, ale od tych trzech miesiecy nie brania pigulek mielismy oboje wiecej orgazmow-gigantow niz przez wczesniejsze 3 lata zwiazku. Oczywiscie oboje zakladamy ze mozemy zajsc w ciaze, ale chcemy miec dzieci i wiemy ze jestesmy dla siebie zyciowymi partnerami, wiec ewentualna wpadka nas nie przeraza. Wiem ze nie odstawilabym pigulek nie bedac pewna ze chce byc z moim ukochanym i ze chcemy miec rodzine, ja mam 27 lat on 30 wiec mysle ze w takiej sytuacji mozemy pozwolic sobie na metody naturalne. W poprzednich zwiazkach na pewno bym ich nie stosowala, bo bylabym przerazona mysla zajscia w ciaze z kims z kim nie wiem czy chce byc. Co do pigulek to niestety ich dlogoletnie zazywanie ma czesto wiele negatywnych efektow o ktorych niewiele sie mowi--u mnie to byly poczatki atrofii endometrium macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: breskva Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.acn.pl / 10.131.131.* 08.07.02, 12:40 btw--dlaczego okres ma wykluczac wspolzycie?????? My sie czesto kochamy podczas okresu, no moze oprocz drugiego dnia kiedy krwawienie jest bardzo obfite albo troche mnie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 12:44 Gość portalu: breskva napisał(a): > btw--dlaczego okres ma wykluczac wspolzycie?????? My sie czesto kochamy podczas > > okresu, no moze oprocz drugiego dnia kiedy krwawienie jest bardzo obfite albo > troche mnie boli. Zalezy, kto ma jaki okres... Ze mnie wtedy leci, a rozkladanie grubej folli na lozku, zeby nie uwalac krwia poscieli, i robienie tego na niej nie bardzo mi sie podoba...Bleeee Pierwsze 4 dni stanowczo odpadaja, a pozniej mozna juz zajsc w ciaze.. Odpowiedz Link Zgłoś
bes Re: Naturalne metody antykocepcyjne 08.07.02, 12:46 Gość portalu: breskva napisał(a): > btw--dlaczego okres ma wykluczac wspolzycie?????? och, sorry, to moja interpretacja. Ja nie mam nic przeciwko współżyciu w czasie okresu, ale dla mojego męża to nie do pomyślenia. Dlatego automatycznie wykluczyłam ten czas w moim cyklu. Jednak z punktu widzenia płodności okres nie jest całkowicie bezpieczny, jesli chodzi o zapłodnienie (podobno). bes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melba Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.chello.pl 08.07.02, 13:22 Breskva, stosunek przerywany jest jeszcze większą szansą na zapłodnienie niż ruletka watykańska, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: breskva Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.acn.pl / 10.131.131.* 08.07.02, 13:50 wiem o tym bardzo dobrze Melba--przeczytaj moj post--ja i Ukochany akceptujemy mozliwosc zajscia w ciaze. Gdyby tak nie bylo bralabym pigulki (bralam je 8 lat z hakiem) Zastanawiam sie jednak nad odpowiedzialnoscia mojej postawy--ale mysle ze chyba wole zajsc w ciaze kiedy wiem ze jest to wlasciwy czas, ale bez konkretnego planowania "musimy to zrobic w tym miesiacu albo musimy zajsc w ciaze do wrzesnia" itp.) znam zbyt wiele przykladow par starajacych sie usilnie o dziecko i przezywajacych stres i strach podobny do ludzi panicznie bojacych sie ciazy--tylko tu na odwrot jest olbrzymi stres ze sie nie zajdzie... Pdsumowujac: nie musimy teraz natychmiast zachodzic w ciaze, jesli sie to jednak zdarzy tez bedziemy szczesliwi, a teraz razem z Ukochanym korzystamy z luksusu nie brania hormonow i przezywania naprawde fenomenalnych doznan seksualnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melba Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.chello.pl 08.07.02, 16:09 Czytałąm i trzymam kciuki, tylko po co przerywać, jeśli chce się zajść? Tak czy siak - powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukrecja Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.net.autocom.pl 08.07.02, 17:47 przestrzegam-mnie zmienia sie cykl po dluzszej podrozy pociagiem!!!!!! jezeli mozesz-polecam tabletki. poza tym zapytaj faceta, czy woli spontaniczny sex, czy "wydzielanie"-w tym wyznaczonym przez ciebie momencie tez go moze bolec glowa:) caluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia25 Re: Naturalne metody antykocepcyjne IP: *.chem.pg.gda.pl 08.07.02, 18:09 Dziękuję serdecznie za wszystkie wypowiedzi. A Niedżwiedzicy w szczególności. Pzdr Julia Odpowiedz Link Zgłoś