Dodaj do ulubionych

wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka :(((

16.05.05, 07:29
a wiec moj chlopak chce isc na wieczor kawalerski do kolegi ale na tym
wieczorze kawalerskim bedzie kurewka z agencji i ma zrobic striptiz....

on mi o tym powiedzial ze ma byc striptiz ja mu powiedzialam ze nie zycze
sobie zeby tam szedl i zrobi mi wielka przykrosc jak tam pojdzie,
powiedzialam mu ze jesli tam pojdzie to bedzie dla niego sie liczylo
obejrzenie golej cipki niz moja prosba.....

ufam mu ale on idzie z taka ekipa ze nie ufam im.... oni sa tacy ze lubia
podpuszczac sa niewyzycie seksualnie i wiadomo jak jest taka ekipa i jest
alkohol to moze byc wszystko pomimo tego ze ufam marcinowi, nie mowie od razu
o tym ze moj pojdzie przeleciec ta kurwe ale jak jest striptiz to przeciez
moga byc jakies obmacywanai itp. zreszta gdyby to byla tylko striptizerka co
nie idzie z klientami do lozka to bym pozwolila mu pojsc ale jak ku.. ma
robic ten striptiz to przeciez wtedy jest latwo o dodatkowa kase :(((

nie wiem co mam robic... jest mi zle ze moj facet chce sie podniecac jakas
szmata z burdelu razem ze swoimi kolegami.... powiedzial mi ze nei pojdzie
ale co bedzie jak pojdzie??? :(((( wie ze bedzie mi przykro .... ryczec mi
sie chce..............co ja mam zrobic???
Obserwuj wątek
    • donna.libera Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 07:51
      Wyluzuj...
      • mayday21 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 08:00
        puscilabys swojego faceta na taki wieczor kawalerski??

        bo ja nie chce mu na to pozwolic za duzo nasluchalam sie juz o takich imprezach

        moja kolezanka np tydzien po slubie jakims cudem znalazla na kompie u swojego
        faceta fotki z wieczoru kawalerskiego jak ta "striptiserka " robi loda jej
        facetowi!!!!

        i tez byla go na 100% pewna :((((

        ja sie boje puszczac mojego na takie imprezy :(((

        on bedzie tam nie panem mlodym (jak w przypadku mojej kolezanki) ale to jest
        nieistotne bo bedzie w bardzo nieodpowiedzialnym i glupim towarzystwie (nie
        lubie tej ekipy bo oni nie szanuja swoich zon i kobiet i na sama mysl o tym ze
        on bedzie z nimi jest mi zle:(((( )

        na takich imprezach dzieje sie duzo rzeczy , jak jest taka eipa i alkohol to
        sie boje o to czy moge mu ufac :((((
        • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 08:04
          jesli go puscisz bedziesz najglupsza dziewczyna, jaka ,,znam". Twoj chlopak tez
          jest niczego sobie, nie ma co.
          • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 08:12
            dam ci rade - powiedz pannie mlodej, ze na wieczorze kawalerskim jego
            ukochanego misia bedzie urwa, wieczor bedzie skonczony.
            • mayday21 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 12:37
              myslalam o tym ale jej nie znam :(

              chyba ze powiem zonom tych kolesi co mieli isc z moim facetem....

              najgorsze jest to ze myslalam ze moj jest inny a tu sie okazuje ze jest taka
              sama swinia jak cala reszta pie..nych samców :(
              • kokieteryjna Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 16:52
                Jesli Twoj facet obraca sie w takim towarzystwie, to nie ludz sie, ze jest
                bardziej swiety, lepszy, inny. Nie Ty pierwsza naiwna.. Skoro oni nie szanuja
                swoich zon a on szanuje i lubi tych kolegow, nie oczekuj, ze jego stosunek do
                Ciebie bedzie kiedys lepszy. Czas burzy granice, zobaczysz jak wasze zycie
                bedzie wygladac za kilka/nascie latek..
                Nie chce nic mowic ale ja bym uciekala od takiego faceta, ktory nawet nie
                potrafi dac Ci poczucia pewnosci siebie i zaufania do niego. Te zony tych
                kolegow tez zapewne mysla: oni sa gorsi, ten moj jest naj naj. Co za babska
                naiwnosc!
          • 0kretka Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:35
            > jesli go puscisz bedziesz najglupsza dziewczyna, jaka ,,znam". Twoj chlopak
            tez
            >
            > jest niczego sobie, nie ma co.


            To doroslego faceta mozna nie puscic?

            Jak bedzie chcial, to i tak zdradzi (nie jest do tego potrzebny wieczor
            kawalerski) i to w takich okolicznosciach, ze nawet nie bedziesz niczego
            podejrzewac, a jesli nie bedzie chcial, to ani koledzy ani striptizerka nie
            sprowadza go na zla droge.

            Z zasady jestem przeciwna nadmiernemu kontrolowaniu, zabranianiu, wymuszaniu
            okreslonych zachowan szantazem. To sie i tak nigdy nie sprawdza.
            • mayday21 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:41
              ja go nie szntazuje ja mu mowie ze mnie zrani tym jesli tam pojdzie i jesli tam
              pojdzie to mowie mu jakich moze spodziewac sie konsekwencji

              ja z nim zerwe no bo skoro ktos wie ze czym s sprawi mi bol i rani mnie
              swiadomie to ja nie chce miec z kims takim do czynienia. jesli tam pojdzie to z
              nim zerwe

              dorosly facet doroslym ale mozgi to oni maja bardzo ograniczone i jak ten mozg
              w spodniach sie obudzi to nie mysla glowa :(
          • modlisshka Re: Striptizerka z burdelu...o jednym to świadczy 17.05.05, 14:39
            A więc tak. Nie dawno mój kuzyn też miał wieczór kawalerski. Była panienka (
            nie kurewka) która rozebrała się, pomachała swoim narządem, dała się pomacać,
            ale nie pozwoliła na nic więcej...po czasie nawaliła się jak menel i stała się
            bardziej odważna. Rozebrała przyszłego (równie nawalonego) pana młodego i
            tarzała się z nim po dywanie... reszta gapiła się i napalała. Ogólnie do
            niczego nie doszło bo był to bardziej wieczór męski niż kawalerski tzn. były
            też tam dwie osóbki po 40 ,żonaci i dzieciaci...
            Jeżeli panna która na początku określa swoje zasady, a potem je łamie jest ok,
            to nie chcę pomyśleć co będzie z typowo obleśną kur.., której będzie zależeć
            na kasie za striptiz i za numerki do których pewnie sama nakłoni pijanych
            młodych kolesiów.
            Znam przypadek gdzie sam przyszły pan młody przeleciał taką dziwkę...a za nim
            cała ekipa...
            Prawde mówiąc jeżeli ktos chce robić takie imprezki, niech zasięgni do usług
            kompetentnych striptizerek, a nie zapraszają pierwsze lepsze kur..
            • mayday21 Re: do modlisshka 17.05.05, 15:06
              wlasnie o to mi chodzilo midlisshka takjak pisalam wczesniej musialyby byc
              spelnione trzy warunki zebym puscila mojego miska na taka impreze
              1 inna ekipa(bo nie wiem czy o nich doczytalas)
              2 profesjonalna striptizerka a nie ku..
              3 impreza w jakims klubie - impreza otwarta a nie zamknieta dla kilku kolesi

              p.s. ja to nawet bym nie chciala zeby on macal jakakolwiek panienke :( smutno
              by mi bylo wtedy no ale ten temat jest juz nieaktualny bo on juz na ta impreze
              nie pojdzie :))))


              pozdrawiam
        • ewka218 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:46
          nieeeeeee puszczaaaj albo samaa powiwedz ze w takim razie Ty z kolezankami
          pojdziecie powiedzzz wyraznie ze nie zyczysz sobie zeby tam poszedl i kropkaaa
          ku..aa i te sprawy jeszcze cos odwali i bedzie dopiero lepieej zapobiegac niz
          potem.. krotko mu powiedz i tyle i przedstaw sytacje ze co on by czul gdybyscie
          wy zamowily czipendejlsowwwww i lala by sie wodaa i moze do tych czipenej.
          jeszcze jakas meska prostytute dla pikanteriiii
          • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:06
            ewka jak czytam lubie twoje posty :P no i zgadzam sie to tak dla poparcia.
    • kalina42 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 08:30
      moj (nie mąż)był na takim wieczorku.Kiedy wrócił-było miło ;).To chyba kwestia
      zaufania...
      • mayday21 Re: do kalina 42 16.05.05, 12:38
        ja tez mam do swojego zaufanie ale co z tego .... a nie mialas wrazenia ze jak
        on wrocil i bylo milo to bylo milo dlatego ze podniecila go inna laska niz
        ty?? bo ja niemoglabym kochac sie z nim po takim wieczorze wiedzac ze
        wczesniej ogladal jakas gola cipe u innej i to nie ja go podniecilam tylko ta
        ku..?? ja tego nie chce
        • kalina42 Re: do kalina 42 16.05.05, 12:45
          ja też czasami wyłapuję faceta w tłumie,który niesamowicie na mnie działa
          (wzrokowo oczywiście),a seks zyskuje -jest dziki i namiętny bo wyobrażam
          sobie "różne "rzeczy.To przecież nie jest szkodliwe...
          • mayday21 Re: do kalina 42 16.05.05, 12:51
            ok to moze nie ale ja zle sie czulabym z tym ze moj facet wraca po takiej
            imprezie bzyknie mnie i co?? to nie ja go podniecilam a on tylko zaspokoil w
            ten sposob na mnie swoje popedy

            ja jestem inna niz ty i tego nie chce i nie mam zamiaru tolerowac...
            • kalina42 Re: do kalina 42 16.05.05, 12:55
              ok,ale ja jestem w stanie to zrozumieć bo często i mnie się to przytrafia
              • mayday21 Re: do kalina 42 16.05.05, 13:00
                wiec jestes inna i mnie nie rozumiesz ja mu daje cala siebie i nie daje siebi
                nikomu innemu nie mysle o innych kocham go calym sercem i on jesli planuje ze
                mna przyszlosc dzieci dom itd to nie powinien w ogole myslec o takich imprezach
                z laskami ja go szanuje i chce zeby mnie szanowal tak samo jak ja jego ale jego
                zachowanie chyba zaczyna mnie odpychac od niego :(

                boze jak ja go kocham A ON ZACHOWUJE SIE JAK SZCZENIAK CO CIPKI NA ZYWO NIW
                WIDZIAL :(

                • kalina42 Re: do kalina 42 16.05.05, 13:04
                  dziewczyno,ale przecież nic złego nie robimy fantazjując.Myślę,że to nawet
                  wskazane,by seks był jeszcze bardziej namiętny.Nie wierzę ,że istnieją
                  faceci,którzy nie obejrzeliby się za inną i coś sobie przy tym nie wyobrazili.
                  • mayday21 Re: do kalina 42 16.05.05, 13:06
                    ok fantazje fantazjami ale ja nie chce zeby moj facet myslal podczas seksu ze
                    mna o jakiejs ku..e

                    jestem inna niz ty i mnie nie zrozumiesz........

                    chce byc ta jedyna i wyjatkowa, a nie tylko maszynka do seksu podczas ktorego
                    on bedzie myslal o innych....
                    • kalina42 Re: do kalina 42 16.05.05, 13:13
                      rzeczywiście-nie rozumiem Cię,ale wierz mi,że nie znajdziesz takiego,jakiego
                      chciałabyś mieć.Pozostaje Ci się z tym oswoić bo popadniesz w
                      depresję.Pozdrawiam(to nie musi być wieczór kawalerski,kobiety są wszędzie.Będą
                      kusić w internecie,w czasopismach,na filmach,w otoczeniu-jeżeli będzie Cię
                      darzył uczuciem i szanował,to zachowa je w tych fantazjach,gorzej gdy posunie
                      się dalej)
                      • mayday21 Re: do kalina 42 16.05.05, 13:23
                        ja nie mam nic do kobiet w necie filmach porno w gazetach ale jak uslyszalam ze
                        moj chce isc na pokaz dziwki to juz jkest przesada zdjecia a tanczaca dziwka
                        na stole to jest jak niebo a ziemia wiec nie porownuj tego


                        pozdrawiam rozwniez

                        boze ale mam dola................
                        • kalina42 Re: do kalina 42 16.05.05, 13:25
                          przestań się zamartwiac.Jeżeli jest odpowiedzialny,to będzie ok
                          • mayday21 Re: do kalina 42 16.05.05, 13:27
                            masz racje :) dzieki
            • loorien Re: do kalina 42 19.05.05, 23:11
              No niestety faceci myślą o seksie non stop, każda kobieta prawie spotkana w
              ciągu dnia wywołuje u nich skojarzenia seksualne, w pracy również: obcisły
              glolf, dekolt, nogi, zapach perfum. Oni nawet nie notują w mózgu co to za
              kobieta tylko wyłapują bodźce erotyczne. Niestety - sama to widze po swoim
              facecie. Cały dzien poza domem, myślał o seksie tysiąc razy a wieczorem
              rozładowuje swój popęd na mnie. Ale oczywiście kocha mnie i ja go podniecam.
              Trzeba wiec chyba zaakceptować ich naturę, choć w ich silną wolę nie wierzę i
              jak im się na talerzu gołą babę podaję i dużo alkoholu to niestety wiele sie
              moze wydarzyc..
              • introligator_snu Re: do kalina 42 20.05.05, 10:26
                O Ku.... To bylo glebokie.
                Nie wiem o co chodzi z punktem widzenia niektorych rzeczy przez czesc kobiet na
                tym forum...
                Dziewczyny !!! Jak to jest, ze to, ze kobiety sa rozne od siebie to jest dla
                was rzecz oczywista, ale wszyscy mezczyzni sa wedlug was tacy sami. PLEEASEEEE,
                zacznijcie myslec, a nie karmic sie placzliwymi chistoryjkami z Gali, Glamour
                czy innego szmatlawca. Myslec, myslec!!!

                P.S. Sorry za uniesienie, ale juz mnie szlag trafia jak czytam kolejny
                komentarz w stylu: "facet to genetycznie uksztaltowany kur.iarz i mysli hu.em"
                • lena_zet Re: introligatorze! 20.05.05, 10:29
                  już cię lubię!Szczera prawda, szczera prawda...
        • poeme7 mowy nie ma 18.05.05, 10:21
          Za nic go tam nie puszczaj! Nawet jak nic sie nie stanie (bo pewnie nic takiego
          o czym myslisz sie nie przydaży) to będziesz miała świadomość, że kumple są
          ważniejsi. Na twoim miejscu powiedziałabym : ja albo głupi kawalerski wieczór.
          I ma facet wybór!
    • mysliwy_z_kijem Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 08:34
      No chyba Cie pogielo?
      Facet ma prawo isc, co Ty mu wiezienie serwujesz? Przeciez szczerze ci
      powiedzial co bedzie. Opanuj sie!
      Niktore to by najchetniej zakuly w kajdany, obwiazaly oczy swoim faccetom i tak
      24/7.
      • mayday21 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 12:40
        zdanie facetow sie dla mnie nieliczy bo faceci to palanty myslace ch..ami i moj
        tez jak sie okazalo fdo takich nalezy :(
        • mysliwy_z_kijem Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:50
          To jak tych facetow tak nienawidzisz i tylko z tym okropnym ch.... ci sie
          kojarza to moze czas zostac lesbijka.
          • mayday21 Re: do mysliwy z kijem 16.05.05, 13:54
            powiem ci szczerze ze dzis sie nad tym wlasnie zastanawialam ............

            tylko na razie jeszczejestem ze swoim , a czy z nim zostane to sie okaze po
            wieczorze kawalerskim jego kolegi

            a z tymi lesbijakmi to nie zartowalam bo kobiety przynajmniej nie maja tak
            glupich pustych i mala ambitnych pomyslow
            • mysliwy_z_kijem Re: do mysliwy z kijem 16.05.05, 14:05
              Twoja wola, zrobisz co uwazasz. ale wszystko ma swoje + i -. Jak wejdziesz w
              kobiecy, lesijski swiat to oprocz dobrej zabawy licz sie z podkladaniem swin,
              intrygami, zdradami i zabawa, czasami taka , ze watroba siada.

              W sumie to jak chcesz poznac watrosciowego faceta ktory mysly wieksza glowa to
              moze napisz do mnie?:::)
              • songs1 Re: do mysliwy z kijem 16.05.05, 14:07
                mysliwy a co na to twoj kij? :P
              • istna Re: do mysliwy z kijem 16.05.05, 14:09
                mysliwy_z_kijem napisał:

                > Jak wejdziesz w
                > kobiecy, lesijski swiat to oprocz dobrej zabawy licz sie z podkladaniem swin,
                > intrygami, zdradami i zabawa, czasami taka , ze watroba siada.

                Ha ha, a skąd ty tak dobrze znasz to środowisko, mój ultrakonserwatywny kolego?
                • mysliwy_z_kijem Re: do mysliwy z kijem 16.05.05, 14:16
                  Ja nie jestem ultrakonserwatywny. To boski jest konserwatywny, dlatego za soba
                  nie przepadamy. Ja mam poglady liberalne. Jestem spolecznie liberalny, ale
                  liberalny ekonomicznie. podatek linowy, niskie oprocentowanie kredytow dla
                  przedsiaboircow, mniejszy wydatki panstwa w sferze sovjalnej itp.
                  Sporo mam kolezanek lesbijek i widze jakimi sie to prawami rzadzi:) Ostatnio w
                  kwietniu bylem na urodzinach kolezanki lesbijki . Bylo 13 dziewczyn i i oprocz
                  mnie dwoch facetow. W ciagu jednej nocy, 3 pary sie rozlecialy i powstaly 3 nowe.



                  :
                  • istna Re: do mysliwy z kijem 16.05.05, 14:21
                    Ohoho. Więc może pomyliłam cię z kimś innym, bo zdawało mi się, że odnośnie
                    układów damsko-męskich i roli kobiety w społeczeństwie masz poglądy nieco
                    toruńskie..
              • mayday21 Re: do mysliwy z kijem 16.05.05, 14:11
                skad mam wiedziec ze jestes wartosciowym facetem skoro sam poparles wypad
                mojego faceta ma striptiz ku..???
                • mysliwy_z_kijem Re: do mysliwy z kijem 16.05.05, 14:20
                  A co ma jedno do drugiego? Ze tak mysle to nie znaczy, ze tak bym zrobil.
                  To cos takiego samego jak kobieta, ktora opowiada sie za legalna aborcja, a
                  nigdy w zyciu by wlasnego dziecka nie usunela.
      • modlisshka Re: do myśliwego: 17.05.05, 14:48
        Jak by na ulicach zamiast łatwych damskich szmat stały męskie szmaty... jakby
        było to tylko możliwe, takie załatwienie łatwego kolesia od zaraz... Trząsł byś
        portkami gdybyś sobie pomyslał że Twoja dziewczyna idzie na taką bibę ,na
        której poogląda sobie idealne ciałko, a nawet za marne pieniążki sprawi że
        właśnie ten gwiazdor wieczoru może zrobić jej równie dobrze, a może nawet
        lepiej jak Ty :-)
        Pozdrawiam
    • s_s Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 08:39
      a co w tym złego????

      gdzie w tym wszystkim jest ZAUFANIE?????????????
      • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 08:50
        chyba nie czytacie uwaznie - ona pisze o przypadkach, kiedy babka zaufala a
        potem ogladala zdjecia, jak urwa jej ,,ukochanemu" loda robi, zreszta cos tam
        jeszcze o tym pisze ;]
        • mayday21 Re: do songs 1 16.05.05, 12:46
          no wlasnie ja mu ufalam tak samo jak bezgranicznie ufala moja kolezanka swojemu
          i co z tego wyszlo ?? :( wystarczyl jeden wieczor alkohol
          koledzy "striptizerka" i cale zaufanie leglo w gruzach ja tego nie chce.....
      • mayday21 Re: do s_s 16.05.05, 12:41
        co z tego ze jest zaufanie skoro wiem ze chce isc z taka ekipa ktorej nie
        trawie i po nich mozna sie wszystkiego spodziewac (jeden jest wzorowym tatusiem
        i mezem a na ku.. chodzi bo mu malo seksu w domu :( ) oni maja na mojego
        misdka zly wplyw

        on taki nie byl dopoki sie z nimi nie zadawal....
    • somebody23 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 09:00
      Wiem co czujesz! Moj chlopak powiedzial mi ostatni że kiedy jego wujek wrócil
      ze Stanów to zafundowal chlpakom striptizerkę do domu. Tańczyla, jakieś
      wygibasy i wogóle. Nie wiem czy ją dotykal, lizaŁ czy jakiś takie - mimo że
      wtedy nie byliśmy jeszcze razem to na myśl o tym mam dreszcze. Wiesz co może
      niektórym kobietkom to nie przeszkadza, a może nawet kręci niekóre ale ja
      jestem chyba zbyt konserwatywna aby znieść takie rzeczy. Ja jestem po twojej
      stronie, chociaż staram się o tym incydencie nie myśleć to to wraca samo jak
      bumerang!
      • mayday21 Re: somebody 23 16.05.05, 12:44
        no wlasnie ja nie umiem miec tej swiadomosci ze on moze sie podniecac widokiem
        innej laski :(

        a juz w ogole nie umiem sie z tym pogodzic ze np wraca po tym wieczorze i np
        chce sie ze mna kochac - czulabym wtedy do niego obrzydzenie...

        nie chce miec takiego faceta ktorego kreca tanczace ku.. :(

        jesli tam pojdzie to z nim chyba zerwe.....

        bo to bedzie znaczylo ze bardzij zalezy mu na obejrzeniu goolej cipy jakiejs
        ku.. niz moja prosba.....

        smutno mi....
    • feema-to-ja Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 10:11
      ja mialam podobna sytuacje. To baýl wieczor kawalreski kolegi. Tez miala byc
      striptizerka. Powiedzialam mojemu facetowi, ze jak pojdzie to koniec z nami i
      ze nie bede z facetem, ktory bierze udzial w takich imprezach. inni tak sie
      przestraszyli, ze nie zamowili jej.Zreszta moj facet sie nie palil, bo on nie
      lubi takich numerow.
      • mayday21 Re: do femma to ja 16.05.05, 12:48
        ja juz to swojemu powiedzialam ze jesli tam pojdzie to z nami koniec.... wtedy
        zwatpil bo chyba nie wierzy mi do konca ze moglabym z nim zerwac ale jesli tam
        pojdzie to z nim skoncze ...

        co ja mam zrobic jak mu to wytklumaczyc ze ma tam nie isc...

        on jeszcze na takiej imprzezie nie byl i chyba dlatego chce tak bardzo tam isc :
        (

        zle mi z tym..........
        • feema-to-ja Re: do femma to ja 17.05.05, 18:39
          jak chce tam isc to jest zwyklym dupkiem. szkoda na takiego czasu.
    • kobieta_na_pasach jak to co masz zrobic?! 16.05.05, 12:46
      jesli planujesz z nim wspolne zycie to wybij sobie z glowy , ze po slubie
      zmieni zainteresowania i poglady. jezeli ciebie to boli to powinien, w imie
      laczacego was uczucia, to uszanowac i pokazac, ze bardziej mu zalezy na tobie.
      a jesli chce postawic na swoim to niech liczy sie z tym, ze bedzie sobie musial
      poszukac podobnej w mysleniu do niego. tylko czy ciebie na to stac?
      • aureliana Re: jak to co masz zrobic?! 16.05.05, 13:01
        to, ze tam pojdzie nie znaczy wcale, ze bedzie ta laske dotykal, lizal,
        pieprzyl itp.
        moze tylko sobie bedzie patrzyl, co za problem, na pewno patrzy w necie na gole
        babska itp. ciebie nikt inny, nikt oprocz twojego 'miska' nie kreci? jesli nie,
        to pewnie niedlugo zacznie;)))
        inna sprawa, ze zle o chlopaku swiadczy takie towarzystwo( ze nie szanuja
        koiet), sama mu podsun jakis fajnych kolegow;)
        • kobieta_na_pasach Re: jak to co masz zrobic?! 16.05.05, 13:07
          aureliana napisała:

          > to, ze tam pojdzie nie znaczy wcale, ze bedzie ta laske dotykal, lizal,
          > pieprzyl itp. moze tylko sobie bedzie patrzyl, co za problem, na pewno patrzy
          w necie na gole babska itp. ciebie nikt inny, nikt oprocz twojego 'miska' nie
          kreci? jesli nie,> to pewnie niedlugo zacznie;)))

          nie wiem, do kogo ta odpowiedz, do mnie czy autorki. jesli do mnie to tyle ci
          powiem, ze od szesnastu lat "kreci mnie", nie moj misiek, ale moj maz i taz
          zostanie (mam nadziej do smierci). jest roznica miedzy ogladaniem na ekranie
          czy papierze golych bab, a obcowanie z nimi na zywo. i to zasadnicza. jesli
          tego nie rozumiesz, to cos z toba jest nie w porzadku.
          • ewelinka791 Re: jak to co masz zrobic?! 16.05.05, 14:16
            bardzo madrze piszesz popieram kobieto na pasach
        • mayday21 Re: do aureliana 16.05.05, 13:10
          ok wiem ze to nic nie znaczy ale sam fakt ze tam bedzie z takim a nie innym
          towarzystwem to juz wystarczajaco mnie niepokoi :(

          na takich imprezach dzieje sie duzo bardzo duzo a moja kolezanka o ktorej
          pislaam wczesniej jest etgo przykladem.....
          nawet jesli jestesmy kogos pewni na 100% to i tak musimy zakladac granice
          niewiadome bo do glowy podczas takich imprez przychodza rozne chore pomysly :(

          a to ze patrzy na gole baby to wiem nawet ma swoja kolekcje pornoli i niektore
          sama z nim ogladalam ale tanczaca dziwka jest jak dla mnie przesada i jesli tam
          pojdzie to chyba z nim skoncze.....
          • mayday21 Re: do aureliana 16.05.05, 13:14
            zapomnialam dodac ze jakoos malo ktory facet mnie kreci, zeby facet mnie krecil
            to musze go kochac, dla mnie musi byc uczucie zeby bylo cos wiecej nawet
            fantazje erotyczne............

            jedynym facetem ktory mnie kreci oprocz mojego jest vin diesel ale powiem ci
            szczerze ze nawet nie probowalam sobie cos z nim wyobrazac ja poprostu tak nie
            umiem ............... ja kocham tylko jego i jesli mam fantazje to tylko z nim
            w roli glownej :(
            • monia933 Re: do aureliana 16.05.05, 13:19
              Powiedz mu ze albo ty, albo ten wieczor, niech wybiera ... przynajmniej bedziesz miała jasna sytuację. Powiedz że sobie nie zyczysz żeby szedł, zobacz co zrobi...
              • mayday21 Re: do aureliana 16.05.05, 13:26
                no chyba nie bdede miala wyjscia i bede musiala postawic go w takiej sytuacji :(

                bedzie mi ciezko ale jesli wybierze ten striptiz to bede wiedziala ze jest taka
                sama swinia jak wiekszasc samcow chodzacych po ziemi ....

                a ja juz myslalam ze trafilam na unikat...... :(
                • ra_cha Re: do aureliana 16.05.05, 13:28
                  chyba lepiej dowiedzieć się o tym przed związaniem się z facetem na stałe
                  • aureliana Re: do aureliana 16.05.05, 13:50
                    na chwile czlowiek odejdzie od kompa i tyle do nadrobienia;))
                    hejze, nie zrozumcie mnie zle!
                    musi byc jakies zaufanie w zwiazku. jak pisalam najgorsze w tej historii jest
                    towarzystwo faceta, skoro z nimi sie kumpluje to znaczy, ze ci chlopacy mu
                    odpowiadaja pod wieloma wzgledami i to jest podejrzane.
                    w ogole nie rozumiem tej mody z koorwa na imprezach kawalerskich, bo skoro
                    chlop idzie w zeniaczke, to znaczy, ze kocha wybranke, a co za tym idzie nie ma
                    zamiaru jej zdradzac.
                    w temacie zaufania: rozmawialam nie raz o czyms takim z moim facetem. gdyby
                    mial normalnych kolegow i chcial z nimi isc np do klubu z tanczacymi
                    panienkami, to ja problemu nie robie, popatrzec sobie przeciez moze ,tak jak
                    patrzy na obiety na ulicy, zapewne czasem rozbiera je wzrokiem itp, co wcale
                    nie kwestionuje tego, ze mnie kocha.
                    gdybym wiedziala, ze idzie na taka impre z facetami bez wartosci i hamulcow- w
                    zyciu, zrobilaym mega awanture. inna sprawa, ze wczesniej pomyslalaym nad tymi
                    znajomymi.
                    wiadomo, ze nie mozesz lubic wszystkich przyjaciol chlopaka, ale jezeli KAZDYz
                    nich jest taki jak mowisz, to cos tu jest nie tak.
                    kto z kim przestaje...
                    kreci= podoba sie. to, ze z kims jestesmy i kogos kochamy nie zmienia faktu, ze
                    inne osoby tez nam sie podobaja, facetom sie podobaja czyjes tylki, kobietom
                    inne rzeczy, to nic zlego przeciez i wcale nie rowna sie zdradzie.
                    pzdr i zalecam ochloniecie, przeanalizowanie wszystkiego, jak dlugo znasz
                    swojego faceta, swoich znajomych zna dluzej niz ciebie?
                    spokojnie& pzdr
                    ps. piszesz, zeWSZYSCY faceci to chooje, lacznie z twoim chlopakiem- co
                    jeszcze zrobil? bo z tego co piszesz powiedzial, ze ok,nie pojdzie na ten
                    wieczor? chyba ze cos zle zrozumialam??
                    • mayday21 Re: do aureliana 16.05.05, 14:00
                      a wiec zaczne od tego ze ja znam do od osmiu lat jestemy razem od dwoch i byl
                      inny ..... kiedys byl inny ale teraz zadaje sie z tymi ograniczonymi pacanami a
                      niestety ich ma najblizej i nie moge urwac mu kontaktu z nimi bo dwoch z nich
                      jest jego szefami i on u nich pracuje zeby skonczyl z nimi kontakt musialby
                      zmienic prace a tego nei chce zrobic bo juz mu kiedys o tym mowilam ze ich nmie
                      lubie i ze sa beznadziejni

                      nie chce zeby mojego faceta krecily tak prymitywne i malo ambitne plany na
                      wiedczor kawalerski to jest dla mnie poziom zeroy i ku.. moj chlopak zaczyna
                      spadac na dno do tych palantow co z nimi pracuje

                      wlasnie pislama o tym wczesniej ze gdyby to byla striptizerka profesjonalna i
                      nie byloby to towarzystwo co jest to podejrzewam ze bym go puscila ale ku..
                      wodka te palanty to ja nie wiem i sie boje bo on glupieje w ich towarzystwie
                      • aureliana Re: do aureliana 16.05.05, 14:07
                        hmmmm..sluchaj, a moze on naprawde traktuje to normalnie? moje np. kolezanki
                        tez nie sa swiete, niektore albo zdradzaja swoich facetow( co jest straszne)
                        albo ich nie maja i lataja z imprezy na impeze w wiadomym celu, ale lubie
                        czasem z nimi sie pobawic, chodze czasem z nimi na imprezy, rozmawiamy, pijemy
                        duzo, wodka sie leje, smiejemy sie, one potem 'robia swoje', ja swoje i mimo,
                        ze z nimi spedzam duzo czasu( no, teraz duzo mniej, przyczyny niezalezne od nas)
                        nigdy mnie nie kusilo zdradzac mojego faceta. ten striptiz to moze tak jak
                        pisalam nizej- pierwszy raz, chcialby sobie popatrzec.. ja tez nie odmowilabym
                        gdybym byla zaproszona na impreze z meskim striptizem, traktowalabym to jako
                        swietna zabawe i nic by to ni znaczylo wiecej, i wysmialabym/ olewalabym ataki
                        zazdrosci.
                        szkoda, ze to nie striptizerka profesjonalna...



                        mayday21 napisała:

                        > a wiec zaczne od tego ze ja znam do od osmiu lat jestemy razem od dwoch i byl
                        > inny ..... kiedys byl inny ale teraz zadaje sie z tymi ograniczonymi pacanami
                        a
                        >
                        > niestety ich ma najblizej i nie moge urwac mu kontaktu z nimi bo dwoch z nich
                        > jest jego szefami i on u nich pracuje zeby skonczyl z nimi kontakt musialby
                        > zmienic prace a tego nei chce zrobic bo juz mu kiedys o tym mowilam ze ich
                        nmie
                        >
                        > lubie i ze sa beznadziejni
                        >
                        > nie chce zeby mojego faceta krecily tak prymitywne i malo ambitne plany na
                        > wiedczor kawalerski to jest dla mnie poziom zeroy i ku.. moj chlopak zaczyna
                        > spadac na dno do tych palantow co z nimi pracuje
                        >
                        > wlasnie pislama o tym wczesniej ze gdyby to byla striptizerka profesjonalna i
                        > nie byloby to towarzystwo co jest to podejrzewam ze bym go puscila ale ku..
                        > wodka te palanty to ja nie wiem i sie boje bo on glupieje w ich towarzystwie
                        • mayday21 Re: do aureliana 16.05.05, 14:16
                          najwiekszy bol sprawia mi to ze to bedzie zwykla ku.. z burdelu i to
                          towarzystwo ktoremu nie ufam a oni lubia podpuszczac mojego faceta.

                          np ej ty to chyba ze zswoja seksu nie masz ona jest taka siaka i owaka a po
                          slubvie to bedzie jeszcze gorzej chociaz tak nie jest bo jest nam zajebiscie
                          dobrze razem chociaz tak bylo do teraz bo teraz to ja nie wiem co bedzie.. :(

                          wydaje mi sie ze oni byliby zdolni podwplywem wodki namowic go na cos wiecej
                          niz striptiz i sami poczuliby sie lepiej bo juz wtedy nie tylko oni byliby zli
                          (pisalam wczesniej jeden juz chodzil na dziwki i je bzykal nie wiem jak reszta
                          ale wszyscy ciesza sie jak dzieci na ten striptiz)

                          gdyby bylo powazne towarzystwo kolesie ktorzy szanuja i nie zdradzaja swoich
                          zon i nie dziwak a profesjonalan striptizerka to ok ale tak nie jest :(
                          • aureliana Re: do aureliana 16.05.05, 14:21
                            mnie by wiekszy bol sprawiali ci koledzy. rozumiesz, niewazne czy to strptizerk
                            czy normalna dziwka, nie chce zdradzic to nie zdradzi. ci znajomi to gorszy
                            problem, co o nichmowi twoj facet?widi, ze cos jest nie tak? czy bardzo ich
                            lubi? robilabym wszysko, zeby moj facet nie mial takich znajonmych, przeciez to
                            jakies polmozgi sa!
                            skad o tym wiesz? on tobie mowi o tych ich zagrywkach?
                            mow mu, ze przykro tobie, ze jego znajomi ciebie nie szanuja,przeciez tak nie
                            mzoe byc,kazdy normlany facet za taki tekst dalby w morde!!!
                            ci znajomi to problem, dziwka sie nie przejmuj. niektore z moich kolezanek tez
                            wala teksty typu 'najlepiej bez faceta', 'ty to zyjesz jak w malzenstwie, nuda,
                            zero zabawy'
                            reaguje od razu.
                            trzymaj sie.
                            aha, bo chyba nie doczytalam, on ich poznal niedawno tak? musi chodzic z nimi
                            na impry? moze neich na serio posuzka inej lepszej pracY? albo ty mu pomoz;)))



                            mayday21 napisała:

                            > najwiekszy bol sprawia mi to ze to bedzie zwykla ku.. z burdelu i to
                            > towarzystwo ktoremu nie ufam a oni lubia podpuszczac mojego faceta.
                            >
                            > np ej ty to chyba ze zswoja seksu nie masz ona jest taka siaka i owaka a po
                            > slubvie to bedzie jeszcze gorzej chociaz tak nie jest bo jest nam zajebiscie
                            > dobrze razem chociaz tak bylo do teraz bo teraz to ja nie wiem co bedzie.. :(
                            >
                            > wydaje mi sie ze oni byliby zdolni podwplywem wodki namowic go na cos wiecej
                            > niz striptiz i sami poczuliby sie lepiej bo juz wtedy nie tylko oni byliby
                            zli
                            > (pisalam wczesniej jeden juz chodzil na dziwki i je bzykal nie wiem jak
                            reszta
                            > ale wszyscy ciesza sie jak dzieci na ten striptiz)
                            >
                            > gdyby bylo powazne towarzystwo kolesie ktorzy szanuja i nie zdradzaja swoich
                            > zon i nie dziwak a profesjonalan striptizerka to ok ale tak nie jest :(
                • monia933 Re: do aureliana 16.05.05, 13:55
                  Lepiej sie dowiedzieć prawdy wczesniej niz jak juz będzie za pózno... Przynajmniej dzieki tej sytuacji dowiesz się jak mu na Tobie zalezy. Jesli zrezygnuje z wieczoru to bedzie znak ze liczy się z Twoim zdaniem. Albo ustalcie że moze byc na wieczorze kawalerskim tylko nie będzie uczestniczył w tym striptizie. Nie wiem tylko czy to wykonalne..
                  tak czy inaczej dzięki tej sprawie dowiesz się czegoś nowego o swoim chłopaku...
    • martini.wnm Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:11
      też bym nie chciala, zeby mój facet na to poszedł. Co innego pokaz erotyczny w
      jakimś klubie. Ale wieczór z kurwą? nie ma mowy! co to za moda?
      • mayday21 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:22
        straszna moda boje sie ze jak ta dziwka bedzie juz tanczyc to przeciez wsrod
        pijanych facetow jest latwo o dodatkowy zarobek i boje sie z z tak
        nieodpowiedzialnymi facetami moj facet tam bedzie, gdyby to jeszcze byla
        striptizerka z prawdziwego zdarzenia co robi super pokaz ale w klubie a nie w
        pokoju u ktoregos z nim to co innego ale dziwka??

        w ogole jestem zalaman apoziomem mojego faceta.....

        boze zeby go striptiz dziwki krecil???

        moze ja powinnam zastanowic czy na pewno z nim w ogole jeszcze byc nawet jakby
        nie poszedl na ten cyrk??
        • kalina42 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:23
          mayday21 napisała:

          > straszna moda boje sie ze jak ta dziwka bedzie juz tanczyc to przeciez wsrod
          > pijanych facetow jest latwo o dodatkowy zarobek i boje sie z z tak
          > nieodpowiedzialnymi facetami
          a Twój facet jest odpowiedzialny?


          moj facet tam bedzie, gdyby to jeszcze byla
          > striptizerka z prawdziwego zdarzenia co robi super pokaz ale w klubie a nie w
          > pokoju u ktoregos z nim to co innego ale dziwka??
          >
          > w ogole jestem zalaman apoziomem mojego faceta.....
          >
          > boze zeby go striptiz dziwki krecil???
          >
          > moze ja powinnam zastanowic czy na pewno z nim w ogole jeszcze byc nawet
          jakby
          > nie poszedl na ten cyrk??
          • mayday21 Re: do kalina 42 16.05.05, 13:29
            jest odpowiedzialny ale w towarzystwie tamtych kolesi glupieje i zaczyna sie
            popisywac (jest mlodszy od nich troche i chce im zaimponowac-nie wiem czym
            chyba glupota) :(((
        • ra_cha Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:30

          >
          > moze ja powinnam zastanowic czy na pewno z nim w ogole jeszcze byc nawet
          jakby
          > nie poszedl na ten cyrk??
          no widzisz, zaczynasz myśleć, życzę właściwych wniosków
    • lena_zet Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:30
      rozumiem, że powiedziałaś mu o tym, że sobie nie życzysz, tak?co ci
      odpowiedział?
      • mayday21 Re: do lena_zet 16.05.05, 13:39
        tak powiedzialam mu o tym ze nie zycze sobie takiej imprezy powiedzialam ze
        jesli pjdzie to z nim zerwe(kurcze chyba mi nie wierzy ze jestem do tego
        zdolna :( )

        a on na to po calym wczorajszym dniu klotni ze na pewno nie pojdzie ALE

        gdy spytalam sie go wczoraj czy poszedlby na taka impreze wiedzac ze jestem
        takiej przeciwna ale ja nic nie wiem o szczegolach i o tej ku..e tez nic nie
        wiem to powiedzial mi ze by poszedl... :(

        i to mnie doluje bo ja nie wiem teraz czy ja moge mu jeszcze ufac czy on
        kiedykolwiek mnie nie oszuka wlasnie w taki sposob ze nie powie mi oszczegolach
        takiej imprezy a ja bede sobie myslala ze oni tylko wodke pija :(

        mam dola
        • lena_zet Re: do lena_zet 16.05.05, 13:43
          ło jezuuu, dziewczyno.Poszedłby może dla kolegów, a nie dla dziwki, co?Coś mi
          się wydaje, że robisz z igły widły-zupełnie niepotrzebnie chyba.Widzisz-nie
          pójdzie jednak!Nie przejmuj się, moje menżowiu też niby takie mundre i kochane
          chłopisko, a czasem jak coś palnie, to najchętniej kopa w tyłek bym mu
          zasadziła.
          • mayday21 Re: do lena_zet 16.05.05, 13:46
            wiem ale jakos jest mi przykro bo jak mi mowil o tym striptizie to jak
            szesnastolatek byl podniecony :(

            powiedzial ze nie pojdzie ale moje zaufanie jakos spadlo do niego . moze
            rzeczywiscie przesadzam....

            ale jedno wiem ze jest mi przykro i boli mnie t ze moj facet cieszy sie na tak
            prymitywne urozmaicenie wieczoru :(
            • lena_zet Re: do lena_zet 16.05.05, 13:49
              no to już się nie denerwuj, bo nie ma czym-moja rada.
    • bydgosc Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:44
      swietnie sie wyrazasz o tej pani.... nic dodac nic ujac... troche wiecej kultury
      proponuje. Az przykro czytac jak piszesz o niej k....a. Bleeee
      • lena_zet Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:46
        nie czepiaj się.Jak ma pisać o dziwce?dama?
      • mayday21 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:47
        ok moze brzydko o niej pisze ale ku.. to ku.. i nic tego nie zmieni
      • trzydziecha1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:48
        A co, prostytutka będzie oznaczało coś innego?
        Może dama do towarzystwa?
        K.. to k....
        --------------------------
        Bóg dał ludziom wolną wolę, ale zapomniał obdzielić ich równo rozumem, żeby
        mogli z niej prawidłowo korzystać. Więc stworzył forum, żeby ludzie dobrej woli
        pożyczali sobie trochę rozumu ....
    • ewka218 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:49
      szlaag mnie strzelaa jak to czytaam ja swojego bym krotko ustawila zadnych
      dziwek kurew i stripizer moze i nie odwali ale na gola tania pipee nie bedzie
      sie napalaal powiedz mu to i koniec nie zabraniasz to dobrze ale sila perswazji
      ibedzie oki :) trzymaaj sie jstem z tobaa calym serceem
      • aureliana Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 13:53
        ech, no jabym sobie poszla na jakis striptiz meski, gdybym mila okazje i
        traktowalabym to jk dobra zabawe.
        moze twoj facet mysli podobnie? nigdy na czyms takim nie byl i raz w zyciu chce
        to zobaczyc na zywo?
        • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:00
          hehe ewka trzymam z toba tez mnie na poczatku szlag trafil :P ale wiecie coo...
          jej chlopak mysli mniejsza glowka i mowta co chceta ale ja bym z nim zerwala
          (chociaz zalezy, ile lat bym juz z nim byla) - jesli marny poczatek znajomosci
          to naprawde poslalabym go w cholere, jakbym przekonala sie jak bardzo kreci go
          ten wieczor ze wzgledu na gola pipe a juz jakby powiedzial ze on CHCE na to isc
          i IDZIE, to bym go olala i juz. Jeszcze jak zakomunikowal, ze poszedlby gdyby
          ona nie wiedziala o tej ku..wie, to by pzesadzilo o wszystkim i nie obchodzi
          mnie, czy on tam idzie dla KOLEGOW, lepiej jakby NIE poszedl DLA MNIE.
    • g0sik Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:11
      Ja na miejscu Twojego faceta zastanowiłabym się nad związkiem z panna która nie
      ma do mnie zaufania. Całe życie będziesz mu zabraniać i matkować, a w
      przyszłości szantażować rozwodem i ewentualnym zakazem kontaktu z dziećmi jeśli
      coś nie będzie po Twojej myśli? Nie bądź śmieszna niech facet idzie, sprawdzisz
      w realu czy można mu ufać. Jeśli facet ma takie ciągoty nie musi to być
      prostytutka. Chyba nie masz zamiaru trzymać go całe życie pod spódnicą? I nie
      tłumacz sobie, że on jest taki dobry ale ma nieodpowiednie towarzystwo, bo za
      parę lat zdradę będziesz usprawiedliwiała gwałtem....
      • lena_zet Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:12
        pani już podziękujemy.Jak pani się podoba, to może męża puszczać na dziwki-no
        problem.
        • aureliana Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:16
          to ja tylko dodam,ze puszczac to mozna psa na spacer, na kanape i np. ze smyczy.
          facet to takie cos, co oprocz chooja ma tez mozg i, o dziwo! czasem zdarza mu
          sie z niego skorzystac.
          jesli chcialby zdradzic, zdradzilby i to niekoniecznie z dziwka, ale z pierwsza
          lepsza chetna kolezanka, ktorych na pewno nie brakuje.
          w zwiazku musi byc zaufanie.
          na impreze tego typu, z normalnymi znajomymi nie robilabym problemu, niech
          sobie idzie i popatrzy. jeli ci znajomi sa tacy jak pisze mayday- to wiekszy
          problem.


          lena_zet napisała:

          > pani już podziękujemy.Jak pani się podoba, to może męża puszczać na dziwki-no
          > problem.
          • lena_zet Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:18
            a ja dodam od siebie, że rozumiem autorkę wątku, ponieważ ja również chciałabym
            być najpiękniejszą, najcudowniejszą i najseksowniejszą kobietą dla mojego
            menżowia.I żadne argumenty nie przekonają mnie i nie "przejrzę na
            oczy".Dziękuję za wysłuchanie.
            • mayday21 Re: lena_zet 16.05.05, 14:23
              dzieki za poparcie twoj ost super mnie ucieszyl ze nie tylko ja tak mysle bo
              niektorym widze ze nie zalezy na tym by byc ta jedyna itd
              • ewelinka791 Re: lena_zet 16.05.05, 14:31
                mayday21 problem chyba nie lezy tylko w tym wieczorze Ja mysle ze to troche
                przesadzony wieczor swojego bym nie puscila. Ale za to bym zatanczyla i
                striptiz sama zrobila. Ale to nie rozwiazuje problemu. Kolesie twojego faceeta
                jak sie wkurza ze trzymasz go na smyczy to naprawde ci moga niezly numer
                odwalic. NAwet sie nie dowiesz o dniu ani miejscu. Tylko ze Ty teraz stawiasz
                sprawe, albo on albo wieczor. Moze powinno byc albo kolesie albo ty. Po co masz
                sie miotac cale zycie i sie wkurzac o jego kolesi.
                nie wiem moze jednak nie jestes ta jedyna dla niego.

                Moj man by nie zrobil niczego co by mi przykrosc sprawilo. I to jest milosc.
                JEstem przed kolesiami, przed jego hobby, ale facet nie czuje sie na smyczy. Po
                prostu umiemy sie dogadac.
                • mayday21 Re: ewelinka 791 16.05.05, 14:37
                  ja tez umialam sie z nim swietnie dogadac z nim kiedys zanim on sie z nimi
                  zaczal kolegowac :(

                  a z tym jego towarzystwem tonie bedzie latwo i nie wiem w ogole czy mi sie to
                  uda bo on u nich pracuje a jak juz kiedys mowilam o zmianie pracy to on nie
                  chce bo jemu tam sie podoba :(((
            • arletka_fioletowa Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:29
              Jestes glupiutka gaska leno_zet. A nie przeszkadza Ci to drogie dziecko, ze Twoj
              "mezowiu" codziennie , w tramwaju, autobusie, sklepie oglada panny i mysli
              jakby to bylo? Jestes po prostu zalosna.
              • lena_zet Re: spadaj trolu nt 16.05.05, 14:31

            • aureliana Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:29
              oj lena, ja tez rozumiem autorke watku. kazda kobieta by chciala byc dla
              swojego najlepsza, najpiekniejsza, najseksowniejsza. ale jak facet sie upewni,
              ze jego kobieta wlasnie taka jet, skoro nie ma porownania?;) chcesz byc
              najpiekniejsza, ale rzeciez nie zakrywasz mezowi oczu na ulicy?
              a serio, to tez chce troche chlopaka usprawiedliwic. mnie np.podobaja sie inni
              faceci, podoba sie, nie wiem, johny depp i gael garcia bernal,co nie zmienia
              faktu, ze moj facet jest dla mnie najlepszy, najcudowniejszy,
              najprzystojniejszy i najseksowniejszy. to, ze zobacze fajnego faceta, bardzo mi
              sie spodoba itp nie znaczy wcale, ze od razu mu sie rzuce do majtek i
              stwierdze, ze moj facet to zdecydowane dno i nalezy go zdradzic, rzucic itp.
              skoro jestesmy z kims to znaczy, ze kochamy, CHCEMY, ze nam sie podoba, ze
              odpowiada nam intelektualnie, poczuciem humoru, wygladem itp. i co z tego, ze
              spojrze sobie na jakies porno z golym fiutkiem?
              powtarzam, problemu bym szukala w tych znajomych, a nie w dziwce


              lena_zet napisała:

              > a ja dodam od siebie, że rozumiem autorkę wątku, ponieważ ja również
              chciałabym
              >
              > być najpiękniejszą, najcudowniejszą i najseksowniejszą kobietą dla mojego
              > menżowia.I żadne argumenty nie przekonają mnie i nie "przejrzę na
              > oczy".Dziękuję za wysłuchanie.
              • lena_zet Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:32
                a mnie się żaden inny facet nie podoba, dziwne, nie?Mojemu menżowiu to nie
                wiem, w każdym razie nie zasłaniam mu oczu-chce niech patrzy.Ale na taką
                imprezę bym go nie puściła-zresztą on mnie też nie.
              • mayday21 Re: gdyby bylo inni znajomi to nie bylo by 16.05.05, 14:34
                dziwki tylko jakas profesjonalna tancerka erotyczna albo striptizerka, gdyby
                bylo powazne towarzystwo (takie co szanuje swoje kobiety itd) to tego problemu
                bym nie miala

                a moj facet oglada porno i patrzy na inne laski ale nie zniose ku.. na
                wieczorze kawalerskim

                sa tak malo ambitni i ograniczeni ze na cos ambitniejszego nie stac ich malych
                glowek zeby wymyslec cos lepszego :(
      • mayday21 Re: do gOsik 16.05.05, 14:21
        wiesz co nie trzymam go pod kloszem to jest pierwsza sytuacja w ktorej
        sprzeciwilam mu sie i nie odpuszcze

        zawsze idziemy na kompromisy bylo nam do tychczas idealnie poprostu suuuper
        wszyscy znajomi biora nas za przyklad ale jest mi przykro gdy w tych "nie
        idealnych" zwiazkach faceci nie maja takich ciagot do striptizow
    • crotalus1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:17
      Młoda jesteś... ja byłem na dwóch takich wieczorkach (jeden w domu, drugi w
      klubie) i co z tego? Ładne dziewczyny pokręciły tyłkami i tyle. Moja nie miała
      nic przeciwko. Facet naprawdę ma mózg...
      • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:24
        a niektore kobiety widac go nie maja. Pozwolilbys swojej dziewczynie na
        schadzke z ,,czipendejlsem"? ;]] bo zawsze jest tak ze facet jak chce isc na
        gola dupe to jest madry i mowi ,,kochanie to nic nie znaczy", a gdy ukochana
        oznajmia ze ona idzie na meskie pupy i ptaszki popatrzec to nagle facet ma
        piane w ustach i gebe czerwona ze zlosci.
        • crotalus1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:27
          Nie pozwolibym, tylko pozwoliłem. Była na wieczorze panieńskim i był
          czipendejls. No i co z tego? Potem pośmialiśmy się razem z naszych wieczorów.
          • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:38
            to byl pewnie kulturalny wieczor... ale gdyby szla na taniec meskich prostytut,
            sie nachlac z kolezankami, ktore kazdemu tylka daja a i co do niej samej miabys
            mieszane uczucia? Taki wlasnie przypadek tu mamy.
            • crotalus1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:42
              Nie wszyscy są konformistami...
        • modlisshka Re: do songs 1 17.05.05, 14:54
          Masz rację, w sumie byłam na wiczorze paniejskim z chppendaelsem, potańczył ,
          rozebrał się (ptaszka nie pokazał) i poszedł. Ale nie m.ówimy tu o
          wyrafinowanych tancerzach, czy tancerkach, ale jak napisano w 1 poście o kur...
          Z tego co przeczytałam gwiazda owego wieczoru ma być panna z burdelu...a to
          jest różnica!!!
      • mayday21 Re: do crotalus1 to ze mam w nicku 21 nie znaczy 16.05.05, 14:25
        ze mam tyle lat :P bo mam wiecej a moj misiek tez mlody nie jest bo o rok
        starszy ode mnie ale czasami zachowuje sie gorzej jak dziecko
        • crotalus1 Re: do crotalus1 to ze mam w nicku 21 nie znaczy 16.05.05, 14:28
          Jesteś młoda duchem... :)
          • mayday21 Re: do crotalus1 16.05.05, 14:31
            moze i nie naleze do najstarszych i najmadrzejszych ale wiem jedno ze z tym
            towarzystwem to nie pozwole mu nigdy na zaden striptiz isc bo to sa wiesniaki i
            kolesie ktorzy mysla tylko fiutem :(
            i jeszcze probuja wpoic komus swoje teorie zyciowe ktore sa gowno warte
    • mayday21 Re: dzękuję serdecznie wszystkim za poparcie a 16.05.05, 14:29
      dzis jeszcze raz pogadam o tym z moim chlopakiem i powiem mu ze jesli pojdzie
      to z nami koniec

      wtedy bede wiedziala czy warto bylo spedzic z nim te dwa lata :(

      mam nadzieje ze nie pojdzie ale kto go tam wie co zrobi........

      postawie sprawe jasno jesli mu na mnie zalezy to nie pojdzie
      • aureliana Re: dzękuję serdecznie wszystkim za poparcie a 16.05.05, 14:32
        biedny chlopak...:(
        lepiej zademonstrowac swoje niezadowolenie chocby rykiem, ale szantazowac,
        kazac, pozwalac to naprawde mozna psu.
        a facet to to samo co my,tylko z choojem.
        anyway, powodzenia
        • crotalus1 Re: dzękuję serdecznie wszystkim za poparcie a 16.05.05, 14:38
          Oj masz rację aurelia, facet = baba z fiutem :-)
        • mayday21 Re: aureliana 16.05.05, 14:39
          plakalam wczoraj caly dzien i mam oczy jak kolo po walce bokserskiej :(

          • aureliana Re: aureliana 16.05.05, 14:43
            ech:(
            powiedzze cos wiecej o tych znajomych czy on na serio tak za nimi szaleje? a
            moze po prostu sie z nimi dobrze bawi, pije, ale sprawy wiekszego kalibru
            traktuje wg swoich regul? pisalam, ja mam kolezanki dosc beztroskie,
            zdradzajace, ale mnie do glowy by nie przyszlo robic tego co one, mimo ze
            sugerowaly, ze wiode zycie pustelnika itp;)
            poznaj go z innymi ludzmi, chodzcie razem na imprezy, zeby troche innych
            facetow poznal, moze ebdzie ok.
            zaufanie
            i nie mysl o tej kolezance co znalazal zdjecie swoejgo meza itp
            bo moze tobie wszystkiego nie powiedziala, moze miel iwczesniej jakies
            problemy, moze on wzesniej nie byl taki swiety?
            rozumiem ciebie, naprawde, ale wyluzuj troche i jak bedziesz rozkazywac,
            szantazowac to sie chlopak dopeiro moze wkurzyc.
            ja np.bym tego nie zniosla
            • elfik72 Re: aureliana 16.05.05, 17:49
              Też bym nie pozwoliła, rozumiem Cię doskonale. Jak jest ze mną to niech mu tylko moja dupa w głowie ;) a jak nie to do widzenia. Nie toleruję czegoś takiego, w ogóle wieczory kawalerskie są dla mnie typowym myśleniem facetów fiutem. Facet chce się wiązać z kimś na resztę życia, powinien wiedzieć w co się pakuje, a tu sobie zabawy ze striptizerką załatwia. Chyba niezbyt miła przyszłość czeka takie małżeństwo, skoro faceta kręci takie coś? Zabiłabym... Nie pozwoliłabym żeby z jakimiś kretynami macał sobie cycki jakiejś dziwki, niech sobie moje maca jak jest niewyżyty. Chyba że woli być sam - wtedy może sobie robić co chce.

              Albo zajmij się nim przed imprezą, wykończ go tak, żeby miał dość sexu przynajmniej na całą noc ;)
          • mustapha100 DO AUTORKI!!!!!!!!!!!! 17.05.05, 10:43
            dziewczyno czytajac Twoja reakcje na to wszystko stwierdzam ze masz problemy z
            emocjami i jestes chorobliwie zazdrosna o swojego faceta a moze inaczej
            kompletnie mu nie ufasz i chyba ktoś Cie kiedys niezle zranił albo
            masz "fajne " koleżanki które Ci już naopowiadały jak to napewno będzie.wiesz
            jedną z najgorszych spraw w związku jest to jak jedna strona wmawia że coś się
            napewno stanie i takim zachowaniem możesz swojego faceta tylko pchnąć do tego
            ze zrobi głupote,..jakby mi ta kobieta dzień w dzień jęczała nad głową że ją
            zdradze to po takiej dawce w końcu ten Twój facet może i zaczołby o tym
            mysleć.byłem tylko na 2 wieczorach jednym typowo alkoholowym a drugim
            alkoholowym z striptiserką i uwierz mi że tańczący maszkaron z tona tapety na
            twarzy nie jest niczym nadzwyczajnym.dziś możesz nagie kobiety oglądać
            wszędzie .ja widziałem w życiu kilkanaście kobiet nago i może nie robi to już
            na mnie jakiegoś wrażenia jak wtedy gdy siedziało się w wieku 12 lat przed tv i
            z zapartym tchem oglądało niemieckie porno.powiem CI szczerze ze taki"potowrek"
            mnie raczje odpychał niż zachęcał do obmacywania(byłem na maxa pijany).masz
            duzy problem jeśli Twój fcet był Twoim pierwszym facetem w łóżku i na odwrót
            lub gdy się starsznie podnieca tym publicznie że będzie widział goła laske na
            wieczorze.jeśli nie to to TY sobie wymyślasz problem.moja dziewczyna by to
            inaczej załatwiła przyszłaby powiedziałby pewnie że to moja decyzja ale że
            byłoby jej przykro ale na siłe zatrzymywać mnie nie będzie i .że sam zdecyduje
            a napewno nie groziłaby mi rozpadem związku i odchodzeniem.wręcz przeciwnie
            przytuliłaby i byłoby ogólnie intymnie.i pewnie nie poszedłbym na taki wieczór
            ale tylko wtedy gdy załatwiłaby to w normlany sposób a nie krzykiem i
            grozbą.sam kidys pozwoliłem mojej dziewczynie isc na te występy facetów z
            kumpelkami ale sama stwierdziła że kiedys ja mógłbym chcieć iść na takie cos
            ale juz z kobietami więc jednak rezygnuje))))
            • mayday21 Re: DO mustapha100 17.05.05, 11:04
              juz pisalam ze meski punkt widzenia mnie nie interesuje a ja nie posadzam go o
              zdrade wystarczy to ze to bedzie dziwka i nieodpowiednie towarzystwo ktore nie
              szanuje swoich zon wiecej nie pisze bo juz pisalam a twoje zdanie mnie nie
              interesuje

              poza tym jakbys czytal dokladnie moje posty to bys wiedzial o co mi chodzi :P
              • mustapha100 DO MAYDAY 2 ODPOWIEDZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.05, 21:29
                jesli to co mi odpisałas ze nie interesuje CIE meski punkt widzenia nie
                interesuje to współczuje Twojemu facetowi bo zachowujesz sie jak egoistka
                patrząc tylko co Tobie moze sie stac a nie patrząc co on może
                powiedizeć.piszesz ciągle o towarzystwie atmosferze.widze ze mu "super
                ufasz".jak zechce Cie zdradzić to i tak to zrobi po pracy przed.......dzis
                takie usługi masz nawet w prywatnych mieszkaniach.więc takim zachowaniem sie
                nie uchronisz.zachowujesz sie jak mama która zabiera 12-letniemu synkowi
                playboya i chowa wysoko na szafe by ten nie mógł go dostać i masz niby moralne
                poczucie że zrobiłaś wszystko żeby uchrobić synka przed złem......tylko czyim
                bo chyba nie jego.po co TY z nim jestes jak panikujesz przed taka imprezą.masz
                zamair żyć ciągl w niepewności bo wrócił o 1 h za pózno z pracy po został na
                nadgodziny......a może właśnie robi to z sekretarką.prędzej się wykończysz
                psychicznie.jeśli facet ma rozum to nic nie zrobi.dzis laski na ulicy wchodzą
                CI biustem w twarz noszą białe spodnie i stringi.....wszystko można zobaczyć
                jak się chce.nasze polskie kobiety ociekają sexem i czy chcesz czy nie nie
                pozamykasz ich w szafie dla wałasnego widzi misie.lepeij pogadaj z
                facetem "zajmij się nim "tak aby pragnął kolejnego zbliżenia z Toba a nie gapił
                się z wywalonym jęzorem na jakiegoś maszkarona
    • paula_t Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:36
      Dziewczyno, spokojnie! Jak sobie ufacie i rzeczywiście jemu zależy na Tobie, to
      nic nie zrobi - nie rób ze swojego faceta wygłodniałego seksocholika ;)
      Mój chłopak był jakiś czas temu na takiej imprezie. I NIC się nie wydarzyło
      złego.
      Mało tego - miałam później satysfakcję, jak stwierdził, ze profesjonalne
      striptizerki mi do pięt nie sięgają :) A kochamy się bardzo, szanujemy i
      planujemy być razem w przyszłości.
      Także uszy do góry i daj facetowi popatrzeć. Jak wartościowy chłopak, to mu nie
      zaszkodzi. Pozdrawiam :)
      • istna Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:39
        paula_t napisała:

        > Mało tego - miałam później satysfakcję, jak stwierdził, ze profesjonalne
        > striptizerki mi do pięt nie sięgają :)

        A to komplement:)))
        • paula_t Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:54
          pewnie, ze komplement, bo teraz ja wiem, że ma porównanie i wie, co lepsze ;)))
      • mayday21 Re: do paula t a czytalas moje obawy zwiazane z 16.05.05, 14:41
        towarzystwem ktoro bedzie mu towarzyszyc??

        jesli nie to przeczytaj moje posty bo nie mam sily juz pisac znowu to samo o to
        mi chodzi a patrzec sobie moze na mnie na pornolei gazetki na laski na ulicy
        ale na striptiz dziwki go nie puszcze
        • ewelinka791 Re: do paula t a czytalas moje obawy zwiazane z 16.05.05, 14:48
          Moj byl tydzien temu na wieczorku kawalerskim, na szczescie zadnej panny nie
          bylo. Bo by po prostu nie poszedl ;) SMycz jest wydluzana ale nie do
          nieskonczonosci, i tak sie nawalil, ze bylam zla, ale wymieklam jak mi usnal na
          wannie, z glowa oparta o zlew.
          mayday wiem ze jesli on pojdzie,to Tobie nie bedzie dawac spokoju, co tam sie
          dzialo. NAwet jesli powie ze nic ciekawego i ze laska slaba byla. Niech sobie
          wszyscy pisza o zaufaniu, ale ktory facet sie nie podnieci jak go laska gola
          c... prezjedzie. A przy kolesiach to facet w ogole moze dostac adrenalinki. Nie
          znacie kawalow o podpuszczaniu. No co Ty Polak nie skoczysz? Ja nie skocze?! I
          skoczyl

          Nie puszczaj go i tyle. A jak pojdzie znajdz takiego co by dla CIebie nie
          poszedl.
          • mayday21 Re: do ewelinka 791 16.05.05, 14:50
            madrze piszesz i wlasnie pisalam tu o takim podpuszczaniu a po alkoholu a co
            tam nikt sie nie dowie tylko oni wiedza co mi ona zrobi to tylko zabawa

            tak moze byc jak wlasnie piszesz szczegolnie ze oni baaardzo libia poduszczac

            dzieki za rade ewelinka
          • crotalus1 Re: do paula t a czytalas moje obawy zwiazane z 16.05.05, 14:53
            Oczy szeroko zamkniętę...
        • paula_t Re: do paula t a czytalas moje obawy zwiazane z 16.05.05, 14:56
          wiesz, towarzystwo to oddzielny problem.. na tamtym wieczorze też byli różni
          ludzie.
          Inna sprawa, ze on powinien sobie lepiej dobierać znajomych i to o tym właśnie
          powinniście rozmawiać.
          Ale imprezy i tak bym nie zabroniła. Przy okazji sprawdzisz, jaki jest.
    • monia933 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:46
      Lepiej sie dowiedzieć prawdy wczesniej niz jak juz będzie za pózno... Przynajmniej dzieki tej sytuacji dowiesz się jak mu na Tobie
      zalezy. Jesli zrezygnuje z wieczoru to bedzie znak ze liczy się z Twoim zdaniem.
      Tak czy inaczej dzięki tej sprawie dowiesz się czegoś nowego o swoim chłopaku... Jeśli mu na Tobie zalezy to nie pójdzie. Jeśli pójdzie mimo wszystko to daj sobie z nim spokój. To znaczy ze bardziej mu zalezy na kumplach i zabawie niż na Tobie. Im dalej tym trudniej, życze dobrej decyzji....
      • mayday21 Re: do monia 933 16.05.05, 14:48
        dzieki za rade i chyba tak zrobie sam wybierze a ja bede wtedy wiedziala czy
        zmarnowalam dwa lata czy moze zalezy mu na mnie
        • songs1 Re: 16.05.05, 14:55
          mayday nawet jesli nie pojdzie to pewnie bedziesz sie bala o tych znajomych,
          moim zdaniem nawet jak nie pojdzie to stale bedziesz musiala sie z nim o cos
          chandryczyc, wlasnie przez nich. A to, ze nie pojdzie, moze go wkurzyc, sama
          nie wiem, moze zrobic cos glupiego, ,,tobie na zlosc", kurka, czytam to i
          czytam i dla mnie sytuacja jest trudniejsza niz trudna. A moze potem kumple i
          tak na cos go namowia, wlasnie dlatego, ze nie poszedl?
          • mayday21 Re: songs 16.05.05, 15:08
            fakt boje sie o tych jego znajomych ale co mam zrobic jak on nie widzi
            problemu??

            i tonie tylko oni sa problemem

            bo jest roznica miedzy ku.. a profesjonalna striptizerka a ja tych pierwszych
            nie toleruje
    • margie Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:53
      Hmm... ja bym chyba powiedziala, ze skoro chce isc, to niech idze, ale mnie sie
      to nie podoba i ja tego nie akceptuje. sam fakt, ze koles chcial isc jest dla
      mnie naganny, bo oczywiscie jest wolny, robi co chce, ale skoro jestescie
      razem, to pewne normy i zasady obiwiazuja. Ja swoejego nie tzryamam na smyczy,
      robi co chce ale recze, zeby mu taki pomysl do glowy nie przyszedl.
      • lena_zet Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 14:55
        mojemu też by nie przyszedł taki pomysł, za to przychodzą mu czasem takie, że
        ręce człowiekowi opadają.
        • mayday21 Re: lena _zet 16.05.05, 15:06
          ty to fajne posty piszesz nawet sie usmiechnelam :)
      • mayday21 Re: do margie: 16.05.05, 15:07
        moj tez takich pomyslow nie mial ale teraz niestety .........
        • lena_zet Re: do margie: 16.05.05, 15:08
          to towarzystwo tak na niego wpływa, cholera.Wiem, co piszę.
    • g0sik Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 15:30
      lena_zet 16.05.2005 14:12 + odpowiedz

      pani już podziękujemy.Jak pani się podoba, to może męża puszczać na dziwki-no
      problem.

      Nie mam kompleksów, znam swoją wartość i wartość swojego męża i bardzo źle
      świadczyłoby o naszym związku jeśli na każdym kroku musiałabym go kontrolować i
      chronić przed złym wpływem kolegów - jest dorosły i ma swój rozum. Albo bać się
      że poleci na pierwszą lepsza, dziwki bywają nie tylko na wieczorach
      kawalerskich. Jeśli mój mąż zechce pójść na dziwki to nie będzie mnie pytał o
      pozwolenie. Zapewne jeśli Twój zechce Cię zdradzić też nie będzie pytał. Nie
      wyszłam za gnojka którego trzeba pilnować.

      Autorce wątku wróżę jedno - następnym razem jej facet przemilczy szczegóły
      swojego wypadu, żeby mu panienka głowy nie suszyła i nie zabraniała. Jeśli
      będzie wiedział, że coś jej się nie spodoba po prostu jej o tym nie powie albo
      ją oszuka....
      • mayday21 Re: do gosik 16.05.05, 15:42
        zastanow sie co ty piszesz w ogole i czytaj uwaznie wszytskie posty

        a powodzenia zycze tobie bo pewnie takim zachowaniem dajesz twojemu mezowi zbyt
        duzo wolnosci a powazny zwiazek to nie sa imprezki i latanie na kawalerskie ze
        striptizem
        :P

        i tak jak pisalam wczesniej ja chce byc ta jedyna najladniejsza
        najseksowniejsza i poprostu jego jedynym oczkiem w glowie a reszta powinna byc
        nieistotna i nie powinien sie cieszyc na takie imprezy jak dziecko.

        jesli pojdzie to ja z nim skoncze a jesli nie pojdzie to powiem tobie ze
        bedzie musial pracowac nad zaufaniem w takich sprawach i wypadach z kolegami i
        dopokoi znowu nie bede ufac mu tak jak przed ta sprawa to powiem tylko tyle ze
        bedzie musial siepilnowac a jesli mu to nie bedzie wychodzilo i nadal bedzie
        cos krecil to niestety ale bede szukac faceta takiego dla ktorego bardziej
        licza sie moje prosby i moje lzy niz gola ci.. jakiejs ku..

        on teraz musi mi udowodnic ze ja jestem wazniejsza niz ten wieczor jesli mu sie
        uda to bedzie ok a jesli nie no to sorry ale okaze sie ze nie warto bylo z nim
        czasu marnowac :P

        a ty jak chcesz to puszczaj swojego meza na takie dziwkowe striptizy i na pewno
        bedziecie szczesliwi :P
        • g0sik Re: do gosik 16.05.05, 15:49
          >i tak jak pisalam wczesniej ja chce byc ta jedyna najladniejsza
          > najseksowniejsza i poprostu jego jedynym oczkiem w glowie a reszta powinna
          byc nieistotna i nie powinien sie cieszyc na takie imprezy jak dziecko.

          i osiągasz cel szntażem ??? U mnie wystarczyłoby żebym powiedział mężowi, że
          sprawi mi przykrość, nie musiałabym uciekać się do szantażu i grozić rozstaniem
          • mayday21 Re: do gosik 16.05.05, 15:57
            niestety moj jest za bardzo przyzwyczajony do tego ze wszystko mogl robic nie
            mieal nigdy zadnych ograniczen bo nigdy niczego mu nie zakazywalam i chyba
            mysli lub myslal ze zartuje ale ja nie zartuje to powiedzialam mu ze jak nie
            wierzy tojak chce to moze isc ale pozniej moze nie wracac bo to bedzie
            koniec......
        • aureliana Re: do gosik 16.05.05, 16:13
          gosik powinna byc dla ciebie wzorem, zwiazek to PARTNERSTWO. rozumiesz?
          jak bedziesz stara i pomarszczona to nie bedziesz najsliczniejsza. wtedy
          pozostanie tylko zaufanie, partnerstwo, zrozumienie itp.
          facet to nie malpka do trzymania w klatce, tylko ROZUMNY czlowiek. gdyby moj
          facet smial mi zakazac czegos to by mial mega awanture. nie jestem niczyja
          wlanoscia, facet tez nie. tym postem mayday mnie po prostu rozwalilas. ile ty
          masz lat?!16?!
          zycie to nie zabawa all the time, ale tez nie szantaz!!!!
          masz psa cy faceta?!
          • tomasdyg Re: do aureliany -hodowla wyklucza partnerstwo 16.05.05, 19:17
            aureliana napisała:
            "gosik powinna byc dla ciebie wzorem, zwiazek to PARTNERSTWO. rozumiesz?"

            -Aureloiano, większość wypowiadających się w wątku pań, preferuje w "związku"
            zagrodową hodowlę, kierującego się jedynie popędami, bezrozumnego bydlęcia,
            które nazywają mężem. O partnerstwie, zaufaniu -skoro to bydle- nie ma co
            mówić.
            Wniosek, każdy ma partnera takiego, na jakiego zasługuje.
            Pozdrawiam
          • mayday21 Re: do aureliana 17.05.05, 07:50
            ty mnie nie rozumiesz ja nie zabronilabym mu takiej imprezy ale musialy by byc
            spelnione trzy warunki
            1 impreza otwarta
            2 nie dziwka a profesjonalan striptizerka ktora nie bedzie liczyla po
            striptizie na "dodatkowy" zarobek
            3 inne towarzystwo

            ale jest wszystko odwrotnie niz ja tego chce wiec dlatego nie chce zeby szedl

    • viola2 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 17:09
      wydaje mi sie ze rozumiem mayday. Ja nie mam juz lat 16 ani 20 ale ja rowniez na
      cos takiego niezgodzilabym sie. Moj maz o tym wie, i mam nadzieje ze nawet nie
      przyszloby mu do glowy by isc na taka impreze, Wiele razy rozmawialismy na takie
      tematy, ot tak teoretycznie, i zawsze mowil, ze skoro ma mnie, to juz nie
      potrzebuje "takich przyjemnosci", marnych zreszta. Ale ja to w ogole jestem
      dziwna, bo jestem przeciwna nawet gazetom, i filmom. On o tym wie, wiedzial od
      zawsze ze cos takiego mnie rani, i nie robi tego, skoro mogloby to mnie zranic.
      Przynajmniej ja nie mam najmniejszych powodow by myslec inaczej. Czasami jak cos
      gadalam ze sie gapi na jakas laske czy cos podobnego, to on mowil zebym nie
      robila z niego smarkatego erotomana co sie podnieca kazda gola lub nie, babą. I
      ja rowniez chce byc dla mojego faceta naj... po kazdy wzgledem, i ja tez nie
      ogladam sie za facetami, nie mam fantazji z innymi, i podoba mi sie tylko On, i
      tylko On mnie pociaga. Moze brzmi to dziecinnie ale tak wlasnie czuje , tak jest.
      Mayday trzymaj sie i nie wydaje mi sie by dobrym pomyslem bylo godzenie sie na
      cos wbrew sobie. Ja przynajmniej nie sie lubie sie meczyc
      Pozdrawiam
      • gatta5 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 18:07
        mayday zgadzam się z Tobą. Tego typu wieczorki kawalerskie są chore. Powiem ci
        jednak, że nie jest z waszym związkiem źle, skoro on ci powiedział co tam się
        będzie działo. Wydaje mi się, ze zwykle w takich przypadkach faceci ukrywają,
        że bedzie panienka. Skoro ci powiedział, to nie okłamuje cię i pewnie nie
        zamierza cię zdradzać. A towarzystwo? może zadaje się z nimi, dlatego że są
        jego szefami? ludzie tak robią, żeby mieć lepsze układy. Nie znaczy to jdnak,
        że koleżkowie mają być wazniejśi od dziewczyny czy zony:-)
        • mayday21 Re: do gatta 5 17.05.05, 07:56
          wlasnie tez mi sie wydaje ze nie jest az tak zle skoro mi powiedzial :)

          ale powiem ci ze on chyba chcial pojsc tam z ciekawosci (nigdy nie byl na
          striptizie) no i wydaje mi sie ze wstydzil sie szefow ze co bedzie jak nie
          pojdzie pozniej byloby tylko a ta twoja jest do dupy nie chce cie puszczac
          cienias jestes ze sie swojej boisz itd itp ale mi nie o to chodzi ja jestem
          tolerancyjna naprawde tojest pierwsza rzecz ktorej sie sprzeciwilam,
          gdyby nie to towarzystwo i dziwka to moglby sobie isc na jakis striptiz ale do
          jakiegos klubu z klasa i impreza otwarta a nie tak jak oni chca zrobic

          pozdrawiam
      • mayday21 Re: do viola2 17.05.05, 07:53
        dzieki ze mnie rozumiesz :) bo niektorzy nierozumieja
    • elfik72 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 17:50
      Też bym nie pozwoliła, rozumiem Cię doskonale. Jak jest ze mną to niech mu tylko moja dupa w głowie ;) a jak nie to do widzenia.
      Nie toleruję czegoś takiego, w ogóle wieczory kawalerskie są dla mnie typowym myśleniem facetów fiutem. Facet chce się wiązać z
      kimś na resztę życia, powinien wiedzieć w co się pakuje, a tu sobie zabawy ze striptizerką załatwia. Chyba niezbyt miła przyszłość
      czeka takie małżeństwo, skoro faceta kręci takie coś? Zabiłabym... Nie pozwoliłabym żeby z jakimiś kretynami macał sobie cycki
      jakiejś dziwki, niech sobie moje maca jak jest niewyżyty. Chyba że woli być sam - wtedy może sobie robić co chce.

      Albo zajmij się nim przed imprezą, wykończ go tak, żeby miał dość sexu przynajmniej na całą noc ;)
      • mayday21 Re: do elfik72 17.05.05, 07:58
        wiesz moglabym go wykonczyc ale on czasami jak jest w lepszej formie to predzej
        mnie wykacza niz ja jego hehehe wiec to odpada
    • aretse11 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 18:56
      ach przestan..widze,ze zycia nie znasz///to taka drobnostka////faceci codziennie
      sie czyms jaraja i podniecaja..a Ty nawet nie masz o tym pojecia..jakby chcial
      przeleciec inna panienke..to z niego jest szmata i nie warto z nim byc..a to ,ze
      popatrzy to co takiego..i tak to na pewno oglada pornosy..a moze i nawet nie
      wiesz..a mozliwe ze nawet byl kiedys w podobnej sytuacji..albo w agencji...nawet..

      Nie przejmuj sie takimi bzdurami..pojdzie ..przyjdzie..i po krzyku..
      • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 16.05.05, 21:17
        pojdzie, przyjdzie i po krzyku, pojdzie, moze przyjdzie, i po krzyku, a my
        badzmy im ulegle.
        • mayday21 Re: do songs 1 17.05.05, 08:01
          to jest twoje zdanie ja nie mam zamiaru byc ulegla kobieta co sie zgadza na
          kazda zachciank swojego faceta

          ja mam na to inne poglady
          • songs1 Re: do songs 1 17.05.05, 08:58
            przeciez czytalas moje posty jestem na nie!! to bylo do gosik
            • mayday21 Re: do songs 1 17.05.05, 09:44
              wybacz pomylilam sie myslalam ze to do mnie jest wybacz :)

              juz swiruje nie moge przestac o tym myslec smutno mi :(
      • mayday21 Re: do aretse11 17.05.05, 08:00
        w agencji nie byl w podobnej sytuacji tez nie
        pornole oglada o czym juz wczesniej pisalam ma gazetki i swoja kolekcje
        filmikow XXX czasami sama z nim to ogladam ale dziwka to przesada
        poczytaj wszystkie posty to bedziesz wiedziala o co chodzi
        bo jestem tolerancyjna i to baaardzo i on chyba myslal ze na striptiz dziwki
        tez sie zgodze
    • losiu4 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 17.05.05, 08:23
      Twoje prawo ze Ci sie nie podoba, ale czemu tak brzydko myślisz o ciężko
      pracujących kobietach?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • mayday21 Re: losiu4 17.05.05, 09:46
        ciezko pracuje np gornik hutnik nauczyciel ale tego co robia dziwki praca nie
        nazwalbym ,
        robia to bo nic innego i ambitniejszego nie chce im sie robic i wiedza ze w ten
        sposob latwo moga zarobic na cudzych facetach i mezach i jak tu nazwac inaczeh
        te szmaty??
        dupodajki?? tak hmmm bardzo ciekawy zawod:PPP
        • losiu4 Re: losiu4 17.05.05, 14:16
          cóż, na tak upragnionym przez nas zachodzie bywa owo zajęcie traktowane jak
          normalny zawód.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • mayday21 Re: losiu4 17.05.05, 15:07
            niestety zachod to nie polska a ku.. to ku.. i nic tego nie zmieni
            • losiu4 Re: losiu4 17.05.05, 21:05
              alez się mylisz. My właśnie aspirujemy do nowoczesności i postepowosci. A
              postepowość jest, jaka jest. Całkiem niedawno pewnej kobiecie odpowiednik naszej
              PUPy odebrał świadczenia, gdyż owa kobieta nie chciała podjąć pracy w tzw.
              agencji towarzyskiej.

              Pozdrawiam

              Losiu
    • sagis Faceci nakręcają się nawzajem.Szczególnie,jeśli 17.05.05, 08:31
      chodzi o seksualne osiągnięcia i zdobycze.
      Twój narzeczony musi być bardzo odporny na męską rywalizację.
      A, kumple nawzajem dopingują się. Przecież jeden nie może być gorszy od
      drugiego.
      • mayday21 Re: Faceci nakręcają się nawzajem.Szczególnie,jeś 17.05.05, 09:47
        wlasnie tylko ta meska pseudo rywalizacja jest chora :(((
    • g0sik Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 17.05.05, 09:46
      songs1 naoisał:

      "pojdzie, przyjdzie i po krzyku, pojdzie, moze przyjdzie, i po krzyku, a my
      badzmy im ulegle."

      Nie wiem w jakich wy związkach jesteście ani co macie na sumieniu jeśli
      uważacie że tylko facet trzymany "za morę" nie zdradza...

      W dniu w którym pomyślę, że lepiej żeby mój mąż gdzieś nie poszedł bo jeszcze
      mnie zdradzi zacznę się poważnie zastanawiać nad naszym związkiem. Jesteśmy
      razem 9 lat i zarówno dla mnie jak i mojego męża ważne jest to co do tej pory
      budowaliśmy razem. Jeśli któregoś dnia przestanie być ważne to czy będę go
      kontrolowała czy nie zdradzi...

      NIE WYOBRAŻAM SOBIE, ŻE JESTWEM Z KIMŚ, KTO NIE DAJE MI POCZUCIA
      BRZBIECZEŃSTWA, czułabym się upokorzona myśląc: "znowu sukces, nie zdradził
      mnie, bo go dobrze pilnowałam!". Mój mąż jest wierny nie dlatego, że trzymany
      krótko i kontrolowany ale dlatego, że sam chce bo mnie kocha. Działa to w obie
      strony - nigdy nie usłyszałam, że nie pojadę np. na kolejny wyjazd integtacyjny
      z pracy bo na takich wyjazdach to samo pijaństwo i ku....

      Gratuluję koleżankom związków z facetami którzy myślą tylko fiutem i radzę
      zastanowić się co zrobić aby wasi faceci stali się waszymi PARTNERAMI



      • mayday21 Re:do g0sik: 17.05.05, 09:56
        wiesz co przeczytaj moje posty i dopiero pozniej mow to co napisalas ja mu
        ufalam ale ten jeden jedyny raz sie boje jakbys uwaznie czytala moje posty to
        bys wiedziala o co chodzi chyba ze nie kumasz.

        prosze cie nie komentuj nic wiecej bo ja faceta nie trzymam pod kloszem to jest
        pierwszy raz jak czegos mu zabronilam jakbys czytala to bys o tym wiedziala

        a to ze ciebie twoj facet puszcza na takie imprezy damskie i ty jego na takie
        meskie to jest wasza sprawa
        dobraliscie sie idealnie ja nie mam zamiaru tolerowac takich imprez z
        poje..ymi szefami mojego chlopaka
        po drugie jakby we wszystkich zwiazkach zony i dziewczyny godzily sie na cos
        takiego to nie bylo by prawdziwych zwiazkow bo wszyscy faceci laziliby po
        burdelach (no moze nie wszyscy ale przynajmniej wiekszosc) i nie byloby
        prawdziwych zwiazkow widze ze wasz zwiazaek to pelen luz tylko sie zastanow czy
        jak zbrzydniesz na starosc czy nie bedzie ci przykro jak twoj facet bedzie
        chodzil na mlode mieso patrzec?? no i przeciez nie zabronisz mu tego no bo
        przeciez caly czas mu pozwalalas:P
        • lena_zet Re:słuchaj mayday 17.05.05, 10:01
          weź przestań podniecać się takimi odpowiedziami, bo do niczego to nie
          prowadzi.Ty jej swoje, ona tobie swoje i tak do usranej śmierci.Każdy z nas
          jest w takim związku, jaki mu odpowiada i kropka.Wśród moich wszystkich
          znajomych to jedynie ja z moim mężem "dusimy się w chorym związku".Ich życie
          polega na przyjaźni, zaufaniu i takich innych bajerach-weekendy spędzają
          osobno, bo przecieżź ufają sobie i nikt nikogo nie zdradzi!Mój związek
          natomiast polega na miłości, szaleństwie, namiętności...nigdy nie spędziliśmy
          ani jednego dnia osobno (pomijając rozłąkę, z powodu pracy).Jesteśmy ze sobą 9
          lat.
          • mayday21 Re:słuchaj mayday 17.05.05, 11:08
            no wlasnie ja jestem ze swoim facetem w takim zwiazku tak jak ty ze swoim


            juz wiecej nic nie pisze bo wlasnie przyjechal do mnie z rożami moj misiek i
            powiedzial ze jesli tak bardzo zalezy mi na tym zeby tam nie szedl to nie
            pojdzie :)))))))))))))))))))))))))))))

            ja sama moge zaprowadzic go do jakiegos klubu ze striptizem ale do PORZADNEGO
            klubu no i z ODPOWIEDNIM towarzystwem to moze sobie isc ale nie na tanie dziwki
            • lena_zet Re:słuchaj mayday 17.05.05, 11:09
              no i git.Powodzenia ;)
        • g0sik Re:do g0sik: 17.05.05, 10:11
          ZAWSZE KIEDYŚ JEST TEN PIERWSZY RAZ. Jeśli podejrzewasz swojego faceta o brak
          kręgosłupa i o to że może skorzystać jeśli Pani będzie nazbyt chętna to się
          zastanów bo to nie ostatni jego "wieczór kawalerski" w życiu. Planujesz z
          facetem przyszłość a nie masz do niego zaufania? Może Ty masz inną definicję
          zaufania. Ufam mu ale....jak ma nieodpowiednie towarzystwo to mu nie ufam...
          • aureliana Re:do g0sik: 17.05.05, 10:35

            mayday, uwazasz ze jesli mu NIE POZWOLISZ isc na ta impreze to ciebie NIE
            zdradzi, tak? ze wlasnie uniknelas zdrady? ze gdybys mu pozwolila isc na impeze
            zamknieta z dziwika to by zdradzil? bo tak to wyglada. ze gdyby nie fakt, ze mu
            nie pozwalasz to by sie rzucil na ta dziwke.wiec idac twoim tokiem rozumowania
            to:
            nie ma ciebie kiedy wraca z pracy - idzie na dziwki
            nie ma ciebie w nocy ( nie mieszkacie razem?)- przychodzi szef i ida na impre
            zarywac panienki
            itp itd
            dobra, znajomi moze nie sa super, ale pisalam juz z 3razy, ze ja mam podobne
            znajome. naprawde nie sa swiete, dla swoich facetow sa okrutne, zero wartosci.
            a mimo to lubie sie z nimi bawic i nie mam zamiaru robic tego co one.
            teraz zakazesz, nastepnym razem tobie o imprezie nie powie. i sie w ogole nie
            dziwie.
            glupi watek, stracilam juz zapal do udzielania sie w nim;)
            • mayday21 Re:do aureliana 17.05.05, 11:12
              nie powiedzialam ze podejrzewam go ze sie rzuci na ta dziwke i mnie zdradzi
              tylko chodzi mi o sam fakt ze to bedzie dziwka i ze tojego towarzystwo bedzie
              sienia podniecalo a on zeby nie byc gorszym bedzie robil to samo

              nie chce zeby jakas striptizerka lazila kolo mojego faceta i niedajboze zaczela
              go gdzies obmacywac albo nie chce zeby byl jakis glupi zaklad (u mojej
              kolezanki tak bylo) ze kolesie smarowali dziwke bita smietana i z niej to
              zlizywali ja tak nie chce!!!!! o to mi chodzilo a nie o zdrade
              musialby byc ostro urzniety zeby mnie zdradzic przez pelen seks ale ja nie chce
              zeby on mial jakikolwiek kontakt z tania szmata z burdelu

              zreszta on juz tam nie idzie :)))
          • songs1 Re:do g0sik: 17.05.05, 15:09
            gosik dobrze napisalas ZAWSZE JEST TEN PIERWSZY RAZ, wiec moze oplaci sie
            troszke popilnowac meza? albo lepiej go puszczaj zebys przypadkiem nie odkryla,
            ze swoj pewien pierwszy raz ma juz za soba.
      • sagis Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 17.05.05, 13:36
        Masz rację. Faceta na siłę nie zmieni się. Jeśli chce i zrobi coś, czego nie
        jesteśmy w stanie znieść, to lepiej wiedzieć o tym wcześniej i poszukać innego,
        który będzie dla nas odpowiedni.
        A, on niech znajdzie sobie kobietę, która zgodzi się na jego odskoki.

        Tyle tego kwiata na świecie.
      • songs1 Re: wieczór kawalerski u kolegi mojego chlopaka : 17.05.05, 15:06
        gosik zastanow sie co piszesz, bo piszesz madrze ale jakos nieadekwatnie do
        tematu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka