Dodaj do ulubionych

List tygodnia

IP: 217.96.20.* 08.07.02, 16:02
Tak, tak...Może być, że królewicz, który nie zrozumiał pretensji
żaby odszedł i nie chciał jej odczarować...
Ale może być i tak, że Królewicz okazał się nim nie być...Czar
prysł, a Królewna zobaczyła obok siebie zamiast pięknego i
szlachetnego Królewicza zwykłą, szarą ropuchę.
Tak więc przerażona Królewna, uciekając przed ropuchem zabrała
ze sobą małego Królewicza - miniaturkę wcześniejszego, aby
uchronić tegoż jeszcze niewinnego i dobrze zapowiadającego się
małego Królewicza przed zgubnym wpływem ropucha.
I nie to, że nie całowała - prawie do znudzenia - obleśnej
żaby...aż w końcu straciła nadzieję, że zmieni się ona w
Królewicza...Ale to było tylko pobożne życzenie, bo Rzekomy
Królewicz zawsze był oślizłą ropuchą...Rzucił tylko na Królewnę
czar...czar, który zwą "ślepą miłością"...
Pragnąc tylko, żeby Cała Rodzina Królewska nie zmieniła się
w "żabi ród" Królewna z małym Królewiczem (prawdziwą perłą)
odeszła...szkoda tylko, że nie tak daleko od ropuchy jakby tego
chciała...No cóż - życie to nie bajka. Każy ma swój inny los i
swoją własną drogę.
Kate
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka