Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Buty - ile macie par?

    IP: *.acn.pl 08.06.04, 07:15
    Hee he he, mnie trochę daleko do Imeldy Marcos, ale coś tam mam.
    Zaraz, zaraz, powyrzucałam nawet kilka starych par, roniąc rzewne łzy, chlip,
    chlip, i zostały:

    - sandałki Zara z ciemnego jeansu na wąziutkim koturnie
    - sandałki z brązowej skóry Ryłko (styl kowbojski - serio)
    - sandałki ze srebren skóry jakieś włoskie
    - japonki na korkowym koturnie z Venezii
    - sandałki na małym koturnie, niebieskie, zamszowe, z Gino Rossi, ale import
    z Hiszpanii
    - dyżurne Ryłki z zapięciem wokół kostki - do tańca :))
    - ekstra pantofelki na wielkie wyjście, czarne, Oppus chyba, lata 50te
    - zwykłe niebieskie sandałki z Kameleona
    - beżowe pantofle 5th Avenue
    - wsuwane klapki czarne Ryłko
    - celowo-świadomie kiczowate różowe pantofelki Montocostam (z prawdziwej
    skóry, a co)
    - czarne Reeboki
    - płasko-wygodne "sportowate" sandały khaki Montrex Adventure
    - niebieskie mokasyny zamszowe Ecco
    - wsuwane buty czarne But-S
    - czarne, skórzane pantofle jak męskie, tylko na obcasie
    - beżowe tenisówki z Reserved
    - promocyjne japonki Welli, kiczowato różowe i bardzo wygodne
    - z przeceny w Terranovie fioletowe kowbojskie botki (nie wiem po co, bo ich
    nie noszę)
    zaglądałam do szafy, przyznaję, w trakcie robienia powyższego spisu i sama
    się dziwiłam, że jeszcze coś i jeszcze coś!
    zimowe - jedna para polskich ocieplanych butów :))))

    Mój luby ma jedne Martensy, jedne HD ostatnio nabyte i jedne Fila. Ups.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kohol Re: Buty - ile macie par? IP: *.crowley.pl 08.06.04, 09:37
        1. martensy czarne
        2. martensy takie tylko do chodzenia w góry, bo już mają podeszwy zdarte (w
        zasadzie powinnam je wyrzucić, ale są szalenie wygodne):)
        3. buty górskie
        4. kozaczki
        5. buty zimowe ciężkie
        6. sandałki
        7. półbuty

        i ze 3 pary butów od ciotki, nienoszonych.
      • Gość: Barbara Re: Buty - ile macie par? IP: *.ext.eurgw.xerox.com 08.06.04, 10:09
        Buty to moja namietnosc...obecnie (rowniez po przegladzie)na polkach stoja:
        zimowe:
        ciemnobrazowe Mexx kozaki na szpilce nieduzej i pochylej,
        takie same tylko w kolorze bezu,
        czarne b.dlugie Mexx kozaki na obcasie
        czarne Mexx kozaki plaska podeszwa
        czarne kozaki Esprit do pol lydki na obcasie
        rudopomaranczowe Esprit dlugie kozaki,
        bezowe Bronx kozaki na koturnie waskim,
        botki Esprit czarne,
        na inne pory roku:
        sportowe s`Oliver szaroczarne
        sportowe Levis b.czerwone
        sportowe Nike oliwkowozielone
        trampki Reebook czarne
        czarne klapki Rylko na wysokim obcasie
        czarne pantofle z odkrytymi pietami Guess
        brazowe pantofle jak wyzej G.Rossi,
        czarne klapki na niskim obcasiku Esprit
        pudroworozowe klapki Ecco,
        baby roz UGG`s niskie
        Sportowe sandaly Bad Girls
        biale trampki Converse,
        bezowe pantofle G.Rossi,
        sportowe klapki DKNY,
        bezowe klapki na obcasie Diesel,

        no i jeszcze torbe butow juz nie noszonych...:)
        najgorsze jest to ze zarazilam meza i on ma rowniez juz niezla kolekcje..


      • astoreth13 Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 10:43
        Wow, co za ilość;)

        Ja mam z letnich:
        - niebieskie buciki na koturnie z sznureczkami wiązanymi wokół nogi
        - różowe również na koturnie
        - złote sandałki
        - srebrne szpilki wiązane wokół kostki
        - i mój ostatni nabytek to takie wsuwane pół-adidasy

        A reszta to takie wiosenno-zimowo-jesienne:
        - niebieskie adidasy
        - czerwone buciki do kostki
        - bezowe buciki równiez do kostki
        - wysokie czarne szare kozaczki

        No i na egzamin takie czarne wizytowe buciki.
          • 8vanillia8 Re: Buty - ile macie par? 03.01.06, 21:47
            Hym zaczynamy wyliczanke :)
            Czarne skórzane buty takie troche w stylu oficerek ( z Nico)(przed kolanko)
            Zółte zamszowe w stylu indianskim ( Bata) (do łydek)
            Zielone zamszowe (Bata)(przed kolanko :))
            Czarne skórzane a w niektórych miejscach wycierane w ten sposów, że wystaje
            zamsz ( na Oobcasie)(przed kolanko :))
            Skórzane w różnych odcieniach brązu kowbojki
            Zamszowe do łydek na obcasie ( z Włoch)
            Czarne lakierkowe na obcasie (Venezia)( do łydek)
            Brązowe przed kolanko z G.R (zamszowo skórzane)
            Niebieskie zamszowe takie na najgorszą ciape bo zniszczone są
            Czerwone zamszowe na płaskiej podeszwie za łydke bardzo wygodne i ładne :)chyba
            z Red Indian
            4 pary adidasków z Nike ( niebieskie 2x, zółte i czerwone)
            Beżowe mokasynki
            Czerwone trampki
            letnie mokasynki w jakieś kółeczka
            czarne butki na obcasie z klamerką ( z Egiptu)
            czerwone skórzane szpilki z Venezi
            czarne szpilki z kwardratowym noskiem z Baty
            białe wiązane butki na szpileczce
            Zielono pomarańczowe bokserki
            A jeszcze jedne szaro czarne adidaski z new balance
            Niebieskie skórzane na koturnie ( z Hiszpani - sliczne :))
            Jeansowe haftowane też na koturnie (z Grecji)
            Beżowe wkładane skórzane bezs pięty
            Podobne czerwone i zielone ( jak wyżej)
            Z kilkanaście wiosenno- letnich bucików
            No i klapki... Nie będę nawet wymieniać bo co roku z każdych wakacji przywoże
            minimum ze 4-5 par....
            A i jeszcze takie typowo górskie... I moje ukochane buty narciarskie :P

      • Gość: Asik Re: Buty - ile macie par? IP: *.chorzow.um.gov.pl / *.chorzow.um.gov.pl 08.06.04, 11:11
        Najwięcej butów mam na lato, więc wymienię tylko te. Firm nie pamiętam, ale
        dużo butow z Ryłko. Więc tak:
        - czarne skórzane japonki na niskiej podeszwie
        - beżowo-kolorowe japonki na koturnie
        - beżowe irchowe sandały na koturnie wiązane wokół kostki
        - czarne sandałki z paseczków
        - beżowe irchowe klapki na obcasie z paseczków
        - czarne klapki na obcasie z paseczków
        - fioletowe klapki na niskiej podeszwie
        - czarne klapki na niewielkim obcasie
        - beżowe klapki z zakrytymi palcami na średnim obcasie
        - 2 pary zwykłych plastikowych japonek: niebieskie
        a reszta to buty zamknięte, w tym: botki, adidasy, czółenka, w sumie jednak
        niewiele.
        Zamierzam jeszcze do letniej kolekcji w tym roku dokupić kolorowe sandały bądź
        klapki na koturnie i sportowe sandałki.
      • mankalita Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 11:18
        -3 pary glanów
        -tenisówki
        -beżowe sandałki na płaskim
        -niebieskie japonki
        -brązowe japonki
        -Czarne sandałki na płaskim
        -Czarne sandałki na obcasiku (na wyjątkowe okazje)
        -brązowe sandałki na obcasiku (jak wyżej)

        Razem 10 par butów. Nie licze oczywiscie tych, w których już nie chodzę, a
        ktore leżą gdzieś głęboko schowane.
      • Gość: Anusia Re: Buty - ile macie par? IP: 217.153.18.* 08.06.04, 12:14
        uuuufff a juz myslalam ze tylko ja tak mam...uwieelbiam buty. moge miec stara
        kiecka, byle do niej 3 pary butow:-)) i tak
        sandalki:
        niebieskie jasno na smiesznym obcasie, eleganckie zapinanie wokól kostki
        niebieskie na mini obcasie
        z paseczkami na niby koturnie
        eleganckawe na obcasie czarne z paseczkami
        eleganckie na obcasie z paskami w odcieniach brazu roznych mega wygodne
        scholla czarne
        klapki zupelnie plaskie z turkusowymi koralikami
        biale pasek z przodu z naszytymi kamyczkami brazowymi, sznurowane wokol kostki
        pantofle/mokasynki:
        ciemny braz
        jasny braz a prawie beż
        oliwkowe
        brazowe
        czarne
        sportowe:
        granatowe conversy
        czarne HD
        brazowe
        czarne jeszcze jedna para
        zimowe:
        czerwone w stylu bokserskim:-)
        czarne eleganckie na obcasiku
        aaa i takie biale sznurowane łapcie na wiosne-jesien
        dodam, ze planuje jeszcze zakup jakiś jasnych,wygodnych na obcasie....
      • Gość: inezja Re: Buty - ile macie par? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:27
        Z letnich:
        bezowe sandały na płaskim 0 do chodzenia wszędzie
        sandałki na koturnie Ryłko
        sandałki na obcasie bezowe Tamaris
        czarne sandałki malutkie Gino Rossi
        czarne sandałki na koturnie sprzed czterech lat
        beżowe sandałki na wysokim obcasie z Deichmanna

        Z przejściowych:
        czólenka z kwadratowym noskiem Sagan
        buty z czubem Sagan
        Martensy sprzed szesciu lat
        Adidasy sprzed siedmiu lat

        Z zimowych:
        2 pary czarnych kozaków (jedne od but-S)
        botki przecierane na bordo

        Zamierzam zainwestować w buty bo mi brakuje np.jasnych pantofli albo
        balerinek...
      • Gość: Richelieu* Re: Buty - ile macie par? IP: 217.98.107.* 08.06.04, 13:23
        kłopot ten sam co Missunda. Mam rozmiar 35 w dodatku strasznie łatwo podatne na
        obtarcia nogi. Zanim kupię buty nie dość że małe to jeszcze delikatne szlag
        mnie trafi 10 razy. Dochodzi do tego, że potrafię usztywnienie kartonowe z pięt
        wyrzucać i przyszywać podszewkę na nowo. Już z drugimi butami tak zrobiłam. No
        i niestety nie mogę kupować żadnyhc butów ze skóry sztucznej, bo ona jest
        twarda, że sama w sobie stanowi usztywnienie i nie ma czego wyrzucać. To samo
        ze skórą świńską. A skóra cielęca lub najlepiej koźlęca są droższe niż świńska.

        Ryłko ma piękne półbuty na szczurówki na obciasie. Muszą być sznurówki lub
        klamerka bo wtedy nie mam wrażenia, że but mi zaraz z nogi ucieknie. Tak to
        jest, wzrostu mam przeciętnie, ale za to nogi 12-latka, bo małe i chude. Dawne
        Chiny były by ze mnie dumne ;)

        Ile par? 1 kozaki, 1 półbuty, 1 sandały, 1 pionierki, 1 trapery, 1
        prawieszpilki. Jeśli uda mi się kupić ładne i wygodne buty chadzam w nich aż do
        zdarcia. Właśnie zamierzam kupić buty i zaraz się Was spytam gdzie takie
        widziałyście.
      • facecja Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 13:36
        matko, ja jak kopciuszek:

        noszę:
        1.glany, lat 4,5
        2.adidasy, lat 3
        3.sandały sportowe, 1 rok
        4.klapki sandałowate - 1 rok


        noszę raz na ruski rok:
        5.pantofle "egzaminowe", lat 2 lub 3

        leżą:
        6.tenisówki, lat 3 lub 4, do wywalenia, ale szkoda mi własnoręcznie haftowanych
        kwiatków
        7.sandały na rzemyku, lat chyba 2, ale już się z nimi pożegnam, bo w tamtym
        roku skręciły mi kostkę
        8.wysokie obcasy, lat 3
        9.kozaki, lat 2, tej zimy noszone może 2 razy
        • ashanti5 Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 13:51
          Nie cierpie kupowania butów. Podobnie jak Richelieu mam mały rozmiar i ciężko
          cos fajnego dostać, ale najgorsze są zakupy kozaków, bo mam chude łydki i
          cholewki sa zawsze za szerokie. Całe liceum i pół studiów chodziłam w
          martensach, ale wraz z pracą przyszedł czas na małe zmiany. Do tej pory nie
          mogę się rozstać z granatowymi i bordowymi martensami, któe sa już totalnie
          rozwalone. Zakładam je wyłącznie do jadzy na motocykl.
          Nie znoszę butów na wysokiech obcasach, ale mam jedna pare takich eleganckich,
          które nakłądam na wesela i inne tego typu imprezy.
          Poza tym mam jedna pare kozaków, jedne sandałki (kupiłam je 4 lata temu w
          Kameleonie, chyba firm Kazar. Są nie do zdarcia i od tylu lat zbieram dużo
          komplementów pod ich adresem - czarne, na płaskiej podeszwie, zapinane na
          sprzączki, z "japonkowatym" przodem), jedną parę tenisówek Adidasa i buty do
          flamenco.
          • Gość: layla Re: Buty - ile macie par? IP: *.osk.enformatic.pl 25.08.05, 18:21
            -glany
            -brazowe kozaki z kozuszkiem, przed kolano
            -czarne zimowe buty (nie wiem jak je okreslic)
            -szare kowbojki
            -biało-żółte pumy
            -granatowo-czerwone trampki converse
            -różowe trampki converse
            -niebieskie zamszowe butki z hd
            -biało-zielone balerinki z kokardką
            -czarne zamszowe, sportowe
            -czarne ryłko z okragłym noskiem na obcasie-kaczuszce
            -szpilki ryłko, czarne ze szpicem
            -beżowe szpilki, b. wysokie
            -japonki moro, diverse
            -sandałki fioletowe
            -sandałki beżowe
            -klapki zielone
            -japonki pomarańczowo-żółte reebok
        • facecja łomatko! 08.06.04, 14:20
          zapomniałam o moich zielonych (soczyście zielonych) zamszowych półbutach, one
          się jakoś fachowo nazywają w pewnych kręgach, ale nie mam pojęcia jak

          mają niecały rok, ale niestety muszę je zaliczyć do grupy "leżące", bo nie mogę
          ich doczyścić :(
      • Gość: nulek Re: Buty - ile macie par? IP: *.com.pl 08.06.04, 14:15
        ja jestem dopiero początkującym kolekcjonerem
        aktualnie posiadam:
        beżowe szpilki 7 cm Juma (super wygodne)
        czarne szpilki 4 cm nie wiem co za firma, kupione w But Hali za śmieszne grosze
        a b. ładnie wyglądają
        białe ażurowe klapki z Baty (musiałam skrócić obcas)
        zamszowe soczyście zielone mokasynki
        białe trepy takie z odkrytymi palcami na fajnym obcasku (mój ostatni zakup)
      • Gość: Maciek Re: Buty - ile macie par? IP: *.arkonskie.v.pl 08.06.04, 16:44
        A ja nie nawidze zakupow!
        Mam buty
        - outdoory Jack Wolfskin
        - buty trekkingowe Salomona (od 5 lat te same)
        - sandaly Scholla (od 6 lat)
        - halowki Diadory (od lat 4)
        - skorzane do garnituru od Baty (od 3 lat)

        aha no i buty narciarskie...Ciekawe czy ktos sie juz nimi chwalil!

        Po co wam tyle roznych par butow?????:-)
      • tralalumpek Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 16:57
        ....rylko, zara, jakies wloskie, kameleon, dupa blada a wiesz co, wsadz ty
        sobie wszystkie te firmy w ....

        co mnie to obchodzi jakie marki butow ty nosisz i ile masz par, dla ciebie to
        moze jakies dowartosciowanie ze napiszesz "buty zara" dla innych ... mozesz
        sie tylko osmieszyc
        jezeli chcesz porownana czy ilosc par butow w twojej szafie jest taka czy inna
        w stosunku do ilosci butow przecietnej forumowiczki, to spytaj inaczej a nie
        rzucaj nazwami swoich bucikow
        • blinski Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 20:29
          tralalumpek, czego ty chcesz? ja na przykład bardzo lubię takie wątki, mogę
          sobie wyobrazić dzięki nim daną forumowiczkę i odnieść jej wygląd (tu ubiór,
          dokładnie buty) do komentarzy, stylu wypowiedzi. lubię takie zabawy:)
          po co oskarżać od razu o złe intencje, np. chęć wywołania zawiści ilością czy
          markami butów; podając dokładne dane:) swoich butów (łącznie z marką) można się
          zorientować na przykład, czy to co nosisz jest popularne, czy jesteś
          oryginalna, czy może posiadasz w swojej kolekcji buty o których nikt nie
          słyszał:)?
          heheh, ileż głębi można w laczkach znaleźć;))
          pozd.
          • Gość: Richelieu* Bliński ! IP: 217.98.107.* 08.06.04, 21:07
            może ktoś
            1. nie mieć pieniędzy
            2. woileć co innego kupować
            3. mieć delikatne i wiotkie nóżki jak ja, hehe, i nie móc kupić dobrych butów

            a Ty, student socjologii, mi tu taką generalizację odprawiasz twierdząc, że gdy
            ma mało butów więc napewno takich najbardziej pasujących do wszystkiego, to
            jest nieorginalna i nieciekawa.
            Coraz bardziej się przekonuję do tego, że ja po 2 latach socjologii jednak się
            nadaję do doktoratu z soc. hi, bo lewus jestem i mi się nie chce na studia
            łazić z dziećmi
            • blinski Re: Bliński ! 08.06.04, 21:29
              richelieu, gdzie ty implikatury zoczyłaś dziwne;)?
              podałem tylko przykłady, dla których inne forumowiczki MOGŁYBY popierać
              tworzenie takich wątków. to były czyste domysły, bo skąd ja mogę wiedzieć co im
              w głowkach przyświeca;)? widzę, że większość normalnie odpowiada, nie widząc
              problemu, to po co znowu się czepiać?
              poza tym do głowy nie przyszłoby mi się ciebie czepiać, że masz mało butów,
              richelieu:) nie ważne ile i jakie; jeśli chodzi o mnie, to tak jak napisałem po
              prostu lubię sobie o czymś takim poczytać, by wytwarzać sobie jakieś wasze
              (forumowiczek) obrazy:). a posiadanie małej ilości butów jest częścią twojego
              obrazu, richelieu;)
              • Gość: Richelieu* Re: Bliński ! IP: 217.98.107.* 09.06.04, 02:02
                mam małą liczbę butów w których mogę chodzić. Przeciętnie co druga, co trzecia
                para ląduje w kącie, czyt. oddaję komuś tam, bo kompletnie nie mogę w nich
                chodzić z powodu obcierania. Z tego co zostanie połowa jest taka, że szkoda mi
                oddać bo jakoś się w nich chodzi na krótkie dystanse, hehe, więc są dla picu
                chyba. No i wygodne, w których chadzam tak długo, że aż wstyd w takich
                wychodzonych butach chodzić. ;)
                najnowsze buty mam roczne, sznurowane półbuty na obcasie firmy, nie będę
                pokazywać palcem, robiącej śliczne malutkie i wąziutkie modele
                najstarsze to trapery, były moimi pierwszymi butami zimowymi od czasów gdy noga
                urosła mi do 35. Więc wyobraź sobie 6-7 klasę podstawówki. Niesamowite buty. Do
                czasu kupienia normalnych trekikngowych butów przeszłam tylko w nich tatry
                prawie w całości i 3/4 beskidów i nie są prawie wcale zniszczone.
                do szpilek trudno mi się przekonać bo każda pięta mnie obciera. To właśnie na
                niej skupia się odpowiedzialność utrzymania buta na miejscu. I postronny mógł
                by w takiej sytuacji stwierdzić, że skoro szpilek nie lubię to jestem
                babochłop, jak nazwał mnie nasz rewelacyjny forumowy ?facet? z kompleksem
                zakrytych damskich nóg. Jednak na to obcieranie pomaga poza wyrzuceniem
                usztywnienia z pięty również sznurówki, klamry i jakiekolwiek inne zwężacze.

                no i tera przyłączam się do Tralampki. Zobrazuj mnie na podstawie moich kapci ;)
                tyle się w końcu naprodukowałam
                • ashanti5 Re: Bliński ! 09.06.04, 08:59
                  > najnowsze buty mam roczne, sznurowane półbuty na obcasie firmy, nie będę
                  > pokazywać palcem, robiącej śliczne malutkie i wąziutkie modele

                  Chętnie poznałabym firmę, bo też mam małą, wąską stopę i może bym skorzystała
                  z ich oferty.

                  p.s. m.in temu służy podawanie nazwy firm - zarekomendowaniu konkretnego
                  produktu.A jesli chodzi o te nieszczęsne martensy, to każdy wie, że kiedy mowa
                  o martensach to mysli sie o długich trzewikach (?), a nie sandałkach. Jest w
                  tym oczywiście nieścisłość, ale tak już po prostu się utarło.
                • blinski Re: Bliński ! 09.06.04, 10:00
                  'portret psychologiczny na pdst. noszonego obuwia'?:)
                  chodziło mi o obraz fizyczny. i to nie tylko na podstawie obuwia (byłoby
                  ciężko); w trakcie rozmów wychodzą różne rzeczy - czy to spodnie, fryzura,
                  bluzki, makijaż na pdst. których mogę sobie coś tam wyobrazić.. i dlatego
                  popieram tworzenie się takich wątków;)
                  swoją drogą interesując doświadczeniem byłoby zobaczyć się potem w realu z
                  zweryfikować to wszystko..
                    • blinski Re: Bliński ! 09.06.04, 10:25
                      hahah, do pracy dyplomowej jeszcze parę latek..:)
                      na razie mam licencjat, ale z socjologii polityki; a co poradzić że mnie takie
                      pierdoły jak buty interesują:))..
                        • blinski Re: Bliński kręcisz! 10.06.04, 16:46
                          można, jeśli się poszło o rok wcześniej do szkoły. ja jednak tego nie zrobiłem
                          i racja, nie mam jeszcze licencjatu;)
                          źle się wyrazilłem - 'mam' oznaczało, że go robię, 'mam' teraz nad nim robotę.
                          hahah, aleś ty spostrzegawcza, richelieu:)
                          • r.richelieu Re: Bliński kręcisz! 15.06.04, 17:39
                            jestem spostrzegawcza, a co, mówią nawet, że nadawałabym się na korektora w
                            wydawnictwie. Sama robię 1 literówkę na 2 wyrazy, ale czyjeś błędy i
                            nieścisłości od razu widzę. Jak to było, zobacz belkę w swoim oku ;)

                            jeżeli chodzi o studia to ja się po prostu interesuję, bo jak tu się nei
                            interesować gdy enty rok jestem studentem lub różnymi takimi podczas gdy
                            koledzy z mojego rocznika normalnie już dawno porządnie pracują, hihi
          • tralalumpek Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 01:07
            blinski napisał:

            > tralalumpek, czego ty chcesz? ja na przykład bardzo lubię takie wątki, mogę
            > sobie wyobrazić dzięki nim daną forumowiczkę i odnieść jej wygląd (tu ubiór,
            > dokładnie buty) do komentarzy, stylu wypowiedzi. lubię takie zabawy:)
            > po co oskarżać od razu o złe intencje, np. chęć wywołania zawiści ilością czy
            > markami butów; podając dokładne dane:) swoich butów (łącznie z marką) można
            się
            >
            > zorientować na przykład, czy to co nosisz jest popularne, czy jesteś
            > oryginalna, czy może posiadasz w swojej kolekcji buty o których nikt nie
            > słyszał:)?
            > heheh, ileż głębi można w laczkach znaleźć;))
            > pozd.
            >
            >
            >
            >
            >
            ok, to w takim razie powiedz mi jaki ja mam styl ubierania, jak wyobrazasz
            sobie tralalumpka
            • blinski Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 10:33
              zadbana czterdziestka w podniesioną wysoko głową (i tym samym nosem), w
              kraciastej spódnicy, pończochach, butach na obcasie, jednak bez makijażu.
              no cóż, przynajmniej przyczepić się nie możesz, bo to tylko moje wyobrażenia, a
              wyobrażać mogę sobie co chcę;)
          • Gość: Olaj Re: Buty - ile macie par? IP: *.acn.pl 09.06.04, 07:51
            Blinski :))))) Dobry jesteś, barrrrdzo lubię Twoje wypowiedzi na tym forum!
            Ja naprawdę lubię mieć buty, i to dużo. Nie jest to bynajmniej sposób
            dowartościowania się (no, jakbym miała ze trzy pary za kilka tysięcy dolców, to
            może ta added value byłaby większa:), bo i jak można się dowartościować parą
            sandałków z Zary??? To taka mini-kolekcja, można by powiedzieć. Jak ktoś
            kolekcjonuje ołówki dajmy na to, czy płyty, to też na co dzień wszystkiego nie
            wyciąga, nie?
            Buty to po prostu estetyczna przyjemność. A może lekkie zboczenie? Taki
            odchyłek. Na pewno ładniejszy i bardziej praktyczny niż kolekcja ptaszników
            mojego znajomego (co oczywiście zależy od punktu siedzenia).

            Ciekawa jestem, jak sobie wyobrażasz taką babę jak ja :))))))))
            :))))))))))))
            • blinski Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 10:30
              ło boże, no i mam - teraz się mnie pytać bedą jak ja je sobie wyobrażam.. a
              mogłem się ugryźć w język (palce?):))
              na razie mam jedynie w miarę wykrystalizowany obraz kochanicy i richelieu; no
              cóż, w końcu one, oprócz mnie, wypowiadają się najczęściej..
      • tralalumpek Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 17:05
        Gość portalu: Olaj napisał(a):

        .....
        >
        > Mój luby ma jedne Martensy, jedne HD ostatnio nabyte i jedne Fila. Ups.



        no to jeszcze dodam ze jak ktos nie szybuje na snoba to wie ze martensow jak
        mrowkow i napisanie martensy jako takie, tgo takie troche troche glupiutkie, bo
        widac ze nie idzie o fason (o buta) tylko o marke
        • kohol Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 17:18
          tralalumpek napisała:

          > no to jeszcze dodam ze jak ktos nie szybuje na snoba to wie ze martensow jak
          > mrowkow i napisanie martensy jako takie, tgo takie troche troche glupiutkie,
          bo
          >
          > widac ze nie idzie o fason (o buta) tylko o marke

          Tralalumpek - wiedziałam, że zaraz coś o tym napiszesz :D
          To mi powiedz: takie buty, to jak się nazywają (bo nie wiem, poważnie):
          www.zappos.com/images/D/DrMartens1/DrMartens1sbkd.jpg
          • tralalumpek Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 17:51
            kohol napisała:

            > tralalumpek napisała:
            >
            > > no to jeszcze dodam ze jak ktos nie szybuje na snoba to wie ze martensow j
            > ak
            > > mrowkow i napisanie martensy jako takie, tgo takie troche troche glupiutki
            > e,
            > bo
            > >
            > > widac ze nie idzie o fason (o buta) tylko o marke
            >
            > Tralalumpek - wiedziałam, że zaraz coś o tym napiszesz :D
            > To mi powiedz: takie buty, to jak się nazywają (bo nie wiem, poważnie):
            > <a



            czy powinnam napisac : wiedzialam ze sie doczepisz?
            martensow ci u nas jak mrowkow!

            www.drmartens.com/_flash/default.asp?country=UK

            sama nsze buty tej marki , od wysokich trzewikow ( bo tak sie chyba nazywaja te
            ktore pokazalas -trzewiki) do sandalow, napisanie martensy, to jak napisanie:
            nosi ubranie od armaniego ale co, czy majtki czy garnitur to juz nie wiadomo,
            najwazniejsze ze marka wymieniona
            • Gość: kohol Re: Buty - ile macie par? IP: *.crowley.pl 09.06.04, 10:37
              Własnie widzisz, to jest tak (przynajmniej w moim środowisku), że ta nazwa -
              martensy - jest już przyjęta nie jako marka, tylko jako typ, i mówi się tak na
              grindersy, shelleye, pewne modele lasockich itd. Tak jak na łokmena ;) mówimy
              łokmen, chodziaż nie jest produkcji Sony (chyba nie posądzasz kogoś, kto mówi,
              że szedł sobie z łokmenem - może jeszcze w adidasach i pampersie - że szpanuje
              markami).
              Może tylko u mnie i moich znajomych jest to tak przyjęte i naturalne, w każdym
              razie będe uważała, żeby być bardziej komunikatywną tutaj na forum - ale jeśli
              kiedyś mi się wyrwie, nie miej, proszę, do mnie pretensji - siła
              przyzwyczajenia.
              Hm, a swoją drogą, na "trzewik" to mam inny archetyp, postaram się pisać w
              takim razie "ciężkie, czarne, skórzane buty z blachą, za kostkę".
        • Gość: Olaj Re: Buty - ile macie par? IP: *.acn.pl 08.06.04, 18:45
          Czy mam dokładnie opisać Ci jeszcze buty mojego lubego??? Skoro masz to gdzieś,
          to po co ci to?

          Ale OK, jeżeli tak bardzo Ci zależy na jego butach to proszę, takie ma:
          www.grinders.pl/drmartens/modele/model.php?id=20
          Sądziłam, że średnio inteligentna i spostrzegawcza osoba zauważy, że chodzi o
          porównanie ilości butów męskich i damskich. No cóż.
          • tralalumpek Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 18:50
            Gość portalu: Olaj napisał(a):

            ... Sądziłam, że średnio inteligentna i spostrzegawcza osoba zauważy, że chodzi
            o
            > porównanie ilości butów męskich i damskich. No cóż.


            napisz jeszcze cos o swojej inteligencji, przynajmniej poczytam bo zauwazyc nie
            moge
          • Gość: inezja Re: Buty - ile macie par? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 19:43
            Gość portalu: kk napisał(a):

            > przynajmniej jak ktos mowi 'martensy' to wiem z grubsza o jaki chodzi styl,
            > nawet jesli nie wiem czy to wysokie buty czy sandaly
            >
            > wiec jak akurat nie uwazam wymieniania marki za 'glupiutkie'
            Ja równiez posiadam martensy, o czym wczesniej nadmieniłam, no i nie uwazam że
            to jest chwalenie się marką, napisałam,żeby było wiadomo o co chodzi...
            • facecja Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 20:05
              Gość portalu: inezja napisał(a):

              > Ja równiez posiadam martensy, o czym wczesniej nadmieniłam, no i nie uwazam
              że
              > to jest chwalenie się marką, napisałam,żeby było wiadomo o co chodzi...

              martensy już przestały być Martensami i są martensami - podobnie jak adidasy
              nie są już Adidasami
        • blinski Re: Buty - ile macie par? 08.06.04, 20:38
          oj tralalumpek, ty się do wszystkiego potrafisz przychrzanić:)
          co to za luksus posiadać martensy? nie wiem ile ty w tej austrii przesiadujesz,
          ale z tego co wiem w polsce gdy ktoś mówi martensy od razu wiadomo co ma na
          myśli. nie funkcjonuje tu chyba (przynajmniej ja nigdy nie słyszałem) inna
          nazwa na nie, która byłaby zrozumiała od razu dla wszystkich. to dopiero by się
          wygłupiła, opisując w 20 zdaniach o jakie buty chodzi, zamiast napisać po
          prostu, że o martensy:).
          gdy ma się na myśli nie ten tradycyjny, nabardziej znany model, tylko np. buty
          sportowe czy sandały, to wtedy mówi się 'buty sportowe martensa' czy 'sandały
          martensa'.
          to tak dla twojej wiadomości;)
          • tralalumpek Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 01:06
            blinski napisał:

            > oj tralalumpek, ty się do wszystkiego potrafisz przychrzanić:)
            > co to za luksus posiadać martensy? nie wiem ile ty w tej austrii
            przesiadujesz,
            >
            > ale z tego co wiem w polsce gdy ktoś mówi martensy od razu wiadomo co ma na
            > myśli. nie funkcjonuje tu chyba (przynajmniej ja nigdy nie słyszałem) inna
            > nazwa na nie, która byłaby zrozumiała od razu dla wszystkich. to dopiero by
            się
            >
            > wygłupiła, opisując w 20 zdaniach o jakie buty chodzi, zamiast napisać po
            > prostu, że o martensy:).
            > gdy ma się na myśli nie ten tradycyjny, nabardziej znany model, tylko np.
            buty
            > sportowe czy sandały, to wtedy mówi się 'buty sportowe martensa' czy 'sandały
            > martensa'.
            > to tak dla twojej wiadomości;)
            >
            >
            >
            >
            >

            ok, blinski, nie bede sie z toba klocic o martensy, przesiaduje w austrii
            nascie lat a posiadanie martensow nie jest dla mnie wyznacznikiem zadnego
            luksusu, nosze od tez nastu lat bo wygodne und aus, nad czym tu dyskutowac
            • ashanti5 Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 09:03
              posiadanie martensow nie jest dla mnie wyznacznikiem zadnego
              > luksusu, nosze od tez nastu lat bo wygodne und aus, nad czym tu dyskutowac

              W Polsce tez nie jest to wyznacznikiem zadnego luksusu i nikt w takim
              kontekście się nie wypowiadał pisząc o martensach.
            • blinski Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 10:07
              dyskutować nie ma o czym, w polsce również, od czasów mojej podstawówki,
              każdego przeciętnego młodziaka stać na marteny.
              a uświadamiam cię po to, żebyś unikneła na przyszłość sytuacji ośmieszenia się.
              w końcu to jest forum polskie nie austriackie, i najeżdżanie na kogoś
              mieszkającego w polsce nie znając polskich zwyczajów jest po prostu głupie,
              tralalumpku.
              • tralalumpek Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 23:13
                blinski napisał:

                > dyskutować nie ma o czym, w polsce również, od czasów mojej podstawówki,
                > każdego przeciętnego młodziaka stać na marteny.
                > a uświadamiam cię po to, żebyś unikneła na przyszłość sytuacji ośmieszenia
                się.
                >
                > w końcu to jest forum polskie nie austriackie, i najeżdżanie na kogoś
                > mieszkającego w polsce nie znając polskich zwyczajów jest po prostu głupie,
                > tralalumpku.
                >
                >
                >
                >



                skoro to polskie forum to zrozumiesz:
                obywatelu nie pieprz bez sensu....
                niby madry a takie proste rzeczy musze tlumaczyc
                poczytaj jeszcze raz co napisalam o martensach bo martens martensowi nie rowny
                i o tym pisze a nie ze martensy w polsce czy w austrii to luksus czy nie ,
                blinski pomysl czasami zanim zaczniesz atakowac
                • blinski Re: Buty - ile macie par? 10.06.04, 07:39
                  tralalumpku, uwielbiam z tobą rozmawiać - jak grochem o ścianę:)
                  po pierwsze, przeciesz cię nie atakuję - chcę być życzliwy. po drugie - nie
                  dociera do ciebie, że w polsce mówiąc 'martensy' ma się na myśli jeden jedyny
                  konkretny model? co oczywiście nie oznacza, że sprzedaje się tu ten jeden
                  model, po prostu tak się przyjęło i kropka, nie możesz mieć pretensji o to, że
                  tak się przyjęło.
                  nikt nie mówi na to 'trzewiki' - mówiąc tak robiłby z siebie głupka, bo nikt
                  nie wiedziałby o co chodzi. przecież wyjaśnłem ci to już wcześniej - i
                  obojętnie co miałaś na myśli wcześniej; przez samo przyczepienie się do
                  wymienienia nazwy 'martens', zrobiłaś z siebie głąba:). rozumiem, że mieszkasz
                  w austrii i możesz paru rzeczy o polsce nie wiedzieć - ale mi najbardziej
                  chodzi o kulturę rozmowy, tralalumpku.
                  • tralalumpek Re: Buty - ile macie par? 10.06.04, 11:38
                    to ze ktos uwaza ze slowo martens okresla wszystkie fasony jest wlasnie dla
                    mnie glabem szanowny panie blinski
                    a porownymwanie rozmowy ze mna do rzucaniem grochem o sciane jest dla mnie
                    dokladnie tak samo odbierane ale w druga strone, ja mysle ze myslenie
                    waskotorowe jest niestety nie do przskoczenia przez niektorych ( najlepszy
                    przyklad : martensy slowo klucz, tylko jeden fason)
                    mozesz mi zarzucac ze nie jestem oslizgle mila, slodka do wyrzygania w
                    rozmowach, wchodzaca do ... ale nie mozesz niestety zaruucic mi ze jestem
                    glabem, bo co by reszta forumowiczek powiedzialy ze sa podglabami,
                    superpodglabami....?
                    • blinski Re: Buty - ile macie par? 10.06.04, 12:13
                      boże, tralumpek! już nie mogę z tobą:)! jesteś gorzej niż tępa!
                      nie rozumiesz, że ten model buta, dokładnie ten:


                      www.zappos.com/n/p/dp/536711/c/103.html

                      ..ponieważ jest najpopularniejszym, od razu kojarzy się z marką martens! ten,
                      właśnie ten konkretny model, nawet jeśli nie jest firmy martens, jest
                      nazywany 'coś jak martensy', 'a la martens', i wszyscy wiedzą o co chodzi!
                      TAK SIĘ K...A PRZYJĘŁO! nie rozumiesz co znaczy 'przyjęło'? nie żadne
                      wąskotorowe myślenie, tylko zwyczaj! tak jak słowo 'adidasy' nie oznacza
                      konkretnie marki adidas (tzn.czasem tak), tylko typ buta, a przecież nikt nie
                      powie, że ten kto używa tej nazwy zna tylko jedną markę..!
                      jak długo mam ci to tłumaczyć? no żesz do nędzy, żeby być aż tak tępym;)..
                      teraz chyba cię rozumiem, kiedy tracisz nerwy mając do czynienia z głupotą,
                      chociaż przyznam, że z takim czymś mam do czynienia pierwszy raz..;)
                    • Gość: Richelieu* Tralampko, jesteś mądralińska a nie mądra IP: 217.98.107.* 10.06.04, 13:06
                      > mozesz mi zarzucac ze nie jestem oslizgle mila, slodka do wyrzygania w
                      > rozmowach, wchodzaca do ... ale nie mozesz niestety zaruucic mi ze jestem
                      > glabem, bo co by reszta forumowiczek powiedzialy ze sa podglabami,
                      > superpodglabami....?


                      po raz kolejny włos się mi jeży na rękach
                      też nie jestem ośligle miła, za zdobnienia w postaci całusków, spódniczek,
                      ciuszków, włosków jestem w stanie wirtualne oczy wyłupać. Dyskutuję z wypiekami
                      na twarzy jeśli kto mądrze dyskutuje lub z olewackim uśmiechem gdy kto pieprzy
                      gupoty.
                      Ale zakładam, że ludzie są mili i w miarę mądrzy. I Postarać się muszą by
                      wyglądać na niemiłych i niemądrych. Jesteś niemiła lub chłodno-obiektywna. Twój
                      wybór na takim forum gdzie kokoszkowanie wśród ciuchów i farb do włosów
                      automatycznie chłod odbiera. Ale przekonywanie o swojej niegłąbowatości?
                      Tralampko! Nie ma takiego człowieka na świecie, dla którego nie można by
                      znaleźć mądrzejszego. Jest to naturalnie czysty subiektywizm, bo mądrość łatwo
                      przechodzi w mądralińskość. Czy nie boisz się, że za bardzo kiedyś się do
                      granicy mądralińskości zbliżysz? I co się mądrzysz wyedukowana i obstawiona
                      biurkową karierą przed studentkami. Większość tu to studentki przecież i trudno
                      wymagać od 20-latka/i doijrzałego myślenia. Cieszyć się, że miałaś na
                      zmądrzenie 20 lat więcej? Czy jakby nie widzisz, że jednak 20 lat różnicy
                      musiało dać Ci wiele oleju. Więc co, że masz trochę oleju w głowie.
                      Najdurniejsza z durnych z tego forum, nawet nie wiem kto mógłby nią być, za 20
                      lat może osiągnie Twój straszliwie mądry poziom. Straszliwie, bo kto chciałby
                      mieć kąciki ust w uśmiechu zawsze skierowane w dół.
                      Nie wiem zresztą czy mądry. Mądraliński. Tak jak Niemczyk w "Nożu w
                      wodzie" "napinał się" przed młodym szczylem, że ma jacht, żonę, samochód. Bo
                      młody szczyl nie maił kiedy. Dopiero zaczyna, a ten stary dureń dowartościowuje
                      się. Mądra? Mądralińska. Mądry wie lepiej, ale zamiast wykładu wskazującego na
                      głupotę dyskutanta pokaże i nauczy.
                      Brr
                      to tak na marginesie Twojej mądralińskości.
      • Gość: kk Re: Buty - ile macie par? IP: *.jci.com 08.06.04, 17:40
        sportowe czarno-czerwone
        sportowe skorzane biale tenisowki
        sportowe czarne do biegania - juz b. zniszczone, ale takie wygodne!

        sandaly z rzemykow
        sandaly czarne
        sandaly sportowe
        biale japonki

        szpilki niskie do pracy
        szpilki 'wieczorowe' czarne
        j.w. srebrne
        klapki na niskim obcasie czerwone
        klapki na wysokim obcasie brazowe

        buty do lazenia po gorach stare
        buty do lazenia po gorach nowe

        polbuty czarne skorzane
        bordowe a'la martesy
        buty 'zolnierskie', wysokie cholewki, czarne, ze sprzaczka

        czyli 17. wiecej grzechow nie pamietam. ciesze sie ze Wy tez tak macie, bo juz
        myslalam ze grubo przesadzam. ale z tych 17 par nie nosze tylko 2 ostatnich z
        listy, z czego te bordowe chyba niedlugo wyladuja w torbie 'do oddania'.
      • Gość: akasha Re: Buty - ile macie par? IP: *.net.autocom.pl 09.06.04, 09:25
        nie tak duzo..bo zazwyczaj kupuje jak potrzebuje:)
        z butow na obecna pore roku:
        mam 3 pary pum, bo lubie ich stylistyke i w ogole sportowe buty
        na wielka gale czarne szpile
        na mniejsza gale rowniez czarne buty na obcasie zapinane wokol kostki
        sportowe sandaly
        smieszne niebieskie na b.niskim obcasie-kieliszku
        • ewa9876 Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 09:45
          Wypisywać tego wszystkiego tutaj mi się nie chce, bo doliczyłam się właśnie
          prawie 50 par, z czego właściwie tylko 3 to kozaki, wiekszość to buty letnie w
          rożnych kolorach i fasonach. Ale stwierdzilam, że mam mało butów na wysokich
          obcasach! Chyba mi w nich po prostu niewygodnie. A najwięcej zdecydowanie
          klapków skorzanych! Mokasynów doliczyłam sie 5 par (dla złośliwych info:
          rożnych oczywiście). Brak japonek skórzanych tego typu, którego teraz wszędzie
          pełno – kupić czy nie? Jaka jest alternatywa?
          Widziałam zielone klapki z zakrytymi palcami i nie mogę o nich zapomnieć. Tak
          jak nowy odjazdowy fason klapków od Łukasza.
          I trochę butów muszę widzę oddać, bo leżą – bardzo pożyteczny wątek:)
          Niestety mam też ten problem, że łatwo obcierają mi się nogi, co stwierdzam
          dopiero po dłuższym chodzeniu w jakimś bucie – dlatego wolę zamszowe i ciepłe
          pory roku – jak sobie radzicie dziewczyny z tymi problemami (te co je mają).
          Ps. Teraz mam beżowe klapki z zakrytymi palcami z namalowanymi 2 malinowymi
          kwiatami od Gino Ventori (dla tych dla których to ważne), maly trójkątny
          obcasik – model bardzo delikatny i kobiecy (martensow w żadnym wydaniu nie
          używam – nie mam kiedy ich nosic)

            • mama.razy.cztery Re: Buty - ile macie par? 09.06.04, 10:34
              no to ja Wam szczerze zazdroszcze :-)

              po pierwsze stopke mam nie taka ladna malutka, tylko nr 40

              po drugie ze wzgledu na ciagly brak nadwyzek finansowych( wynikajacych z
              nadwyzki dzieciowej) nie moge sobie pozwolic na lekkie szalenstwo i dokupic
              sobie chocby ze dwie pary

              po trzecie wrocilam wlasnie do pracy, do biura, miedzy ludzi, gdzie sami faceci
              urzeduja, a brak czasu nie pozwala mi udac sie na zakupy, bo dom i tak juz
              zostawilam odlogiem.

              ech zycie, zeby tak mozna zamowic dostawe do domu, z przymiarka i po
              zniewalajaco niskich cenach ( w kazdym razie jakby co to nie
              wywalajcie "czterdziestek" - moge oddac za nie rocznik twojego stylu, urody,
              elle lub moje dom i wnetrze i 4 katy)


              ps. kiedy ja w koncu zainstaluje sobie w pracy polska czcionke
          • Gość: inezja Re: Buty - ile macie par? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 14:01
            ewa9876 napisała:

            > Niestety mam też ten problem, że łatwo obcierają mi się nogi, co stwierdzam
            > dopiero po dłuższym chodzeniu w jakimś bucie – dlatego wolę zamszowe i ci
            > epłe
            > pory roku – jak sobie radzicie dziewczyny z tymi problemami (te co je maj
            > ą).
            ja mam tez ten problem z obcieraniem i pisałam juz o tym w wątku sandałki
            +rajstopy. niestety, zdaje sie, że na to nic poradzic nie można, no bo skoro
            dziewczyny uwazaja noszenie rajstop lub podkolanówek do sandałków za
            nieestetyczne...nawet tych tzw."opalonych" (ja przepraszam, po co oni
            produkuja "opalone" i "bez palców" jak nie po to, żeby je do sandałów nosić?)
            • kochanica.francuza Re: Buty - ile macie par? 10.06.04, 15:35
              ja mam okolo 13(pechowo)
              -MARTENSY KLASYKI CZARNE - takie jak w pierwszym linku
              -trzewiki skórzane czarne
              -sandały scholl brązowe (o ja głupia, a u ecco są takie ładne czarne...ale
              oczywiście zoczyłam je już po zakupie)
              -buty opisane w wątku o gino rossi
              -sandały bordowe
              -adidasy czarne z czarnymi paskami
              -trampki Converse czarne (zaraz trampek zacznie kręcić nosem,ze w Austrii nosi
              się wyłącznie trampki Prady;-)
              -trampki Cote a Cote czarnobrązowe
              -buty Cottonfielda męskie adidasopodobne niestety niebieskie
              -espadryle czarne tenisówkopodobne z Poznania
              -mokasyny CZARNE Ecco
              rozumiem,że dla trampek to są marki dla kloszardów,ale cóż poradzić...;-)
              • Gość: mooooooooooooodi Re: Buty - ile macie par? IP: *.osk.enformatic.pl 13.10.04, 17:10
                zimowe:
                -czarne, jakies tam
                -brazowe kozaczki
                -czarne glany hd

                sportowe:
                -biale pumy
                -zamszowe, niebieskie hd, z bialymi rzepami
                -czarne z bialymi przeszyciami
                -rózowe trampki, tally weijl
                -czerwone trampki, converse
                -skórzane czarne trampki, converse
                -adidasy jakies

                letnie:
                -sandaly shool
                -japonki moro, diverse
                -niebieskie japonki z jakiejs gazety

                eleganckie:
                -czarne szpilki w szpic, ryłko
                -bezowe szpilki
                -szpilki z okraglymi noskami
                -czarne, takie jakby balerinki
          • rufin_r Re: rufin, czym się interesujesz? 11.06.04, 18:39
            odpowiadam więc całkiem poważnie. fotografuję i w ogóle interesuję się
            fotografią (ciemnia, literatura, magazyny foto), słucham bardzo dużo muzyki,
            zbieram dyskografie, koncerty, informacje o moich ulubionych kapelach (bardzo
            różne, długo by wymieniać... rock progresywny, progmetal i ogólnie to, czego
            nie uświadczysz w polskim komercyjnym radiu), podróżuję, łażę po polach,
            lasach, wynajduję różne fajne klimatyczne miejsca, robię zdjęcia. oglądam
            filmy. czasem przypalam ziółko. jestem rusofilem. słucham ruskiej muzyki, piję
            wódkę i jem słoninę z cebulą. poważnie. oczywiście nie sam i w rozsądnych
            odstępach czasu :) w najbliższym czasie planuję np. podróż do władywostoku i
            nad bajkał. koleją transsyberyjską. to tak w skrócie o tym co lubię i co robię.
            gwoli ścisłości: dyskusje typu czy pończoszki są seksowne, dlaczego ten styl a
            nie inny - uważam za sensowne i zasadne. ale wątki typu ile macie par butów
            albo ile wydałyście na ciuchy rozwalają mnie, żeby nie powiedzieć brzydziej.
            chętnie odpowiem na inne pytania jeśli masz takie. i pozdrawiam
            tak przy okazji jak masz ochotę zerknąć na moje fotki - zapraszam:
            plfoto.com/uzytkownik.php?authorid=24863
            • Gość: Olaj Re: rufin, czym się interesujesz? IP: *.acn.pl 11.06.04, 19:11
              Ah, więc jesteś mężczyzną, co wiele tłumaczy jeżeli chodzi o podejście do butów.

              Hm, ja, poza butami interesuję się jeszcze wieloma innymi rzeczami, m.in.
              Bliskim Wschodem i Egiptem w okresie hellenistycznym, archeologią w ogóle,
              Wikingami i Waregami (rusofilskie:), literaturą (Mika Waltari to mój idol, za
              to nie trawię Whartona), współczesną polityką bliskowschodnią, językiem
              angielskim (właśnie jestem w trakcie zdawania CPE), jestem na studiach
              podyplomowych, nie uznaję środków odurzających w żadnej postaci, lecę na
              konkursy gazetowe, w środę idę do teatru na "Czego nie widać" chociaż, szczerze
              powiedziawszy o wiele bardziej wolę kino, i mam hopla na punkcie butów, butów,
              butów.

              Fotki b. ciekawe, nie cukierkowo ładne, tylko właśnie klimatyczne :)))))
            • r.richelieu Re: rufin, czym się interesujesz? 11.06.04, 19:55
              kiedy jedziesz? bo ja się zbieram do Moskwy zdać egz z ruskiego i jakoś wybrać
              się nie mogę;)
              pięknie patrzysz, podoba mi się Twoje spojrzenie, dworzec nazwałabym "co
              będzie" zawsze dworzec kojarzy mi się z pójściem przed

              co do wątków o dupie maryni, może one wyrosną z tego po prostu a może i nie. To
              jest forum moda, a że moda, poza dobieraniem stroju do sylwetki, w ogóle jest
              nieporozumieniem, niepotrzebna, robiąca wodę z mózgu itd więc i rozmawiać nie
              ma o czym. Cóż, to jest forum towarzyskie
              • rufin_r Re: rufin, czym się interesujesz? 12.06.04, 01:05
                myślałem że coś tam skomentujesz i ocenisz heh... ale i tak dziękuję bardzo za
                odwiedziny tudzież ciepłe słowo. fota z dworcem - jedna z moich ulubionych.
                jutro znowu ide łazić po dworcu i po torach.
                kiedy jadę tego nie wiem. wybieram się już od dawna, ten wyjazd nie wypalił 2
                razy. ale mam nadzieję że w ciągu najbliższego roku. a ty się uczysz
                ruskiego... proszę... to szacuneczek i bardzo mi miło.
                oj muszę lecieć. jutro wpadnę i dopiszę.
                • r.richelieu Re: rufin, czym się interesujesz? 12.06.04, 02:12
                  ;) więc to był hak na moje czcionkopisanie
                  ruskiego uczę się od 5. klasy podstawówki wtedy gdy do wyboru w szkole był
                  rosyjski, rosyjski i rosyjski. Znam go w miarę biegle, pewnie tak jak
                  absolwenci rusycystyk na które można było iść nie znając ni w ząb języka. A
                  certyfikatu żadnego jak dotąd nie mam

                  Ty
                  podoba mi się Olsztyn. Nie żeby zaraz Olsztyn, ale miasto. Nie żeby zaraz
                  miasto, ale swojskość, poczucie przynależności, bycie u siebie. Widząc ścianę w
                  NYC zapala mi się kontrolka" wejdę tam", jakieś pokłady adrenaliny i niezdrowej
                  rywalizacji o stołki. W Olsztynie, zwłaszcza jeśli chodzi o kadr z ulicą i
                  wieżą katedry jestem, ba, Jestem i mi dobrze i nic nie muszę, szczęście i
                  spełnienie, bez żadnego bo coś tam.
                  Też w ten sposób ujęłabym ściany. Z ochotą wejścia. Niestety u mnie działa to
                  tak, że nie będzie mi dobrze dopóki nie wejdę, nie zdobędę. Zero delektowania
                  się wchodzeniem. Czułabym się bardzo niespokojnie mając taką tapetę na pulpicie
                  zainstalowaną. Ja jako nerwus potrzebuję sielanki ;)

                  Ludzie
                  Jezu, kto to siedzi przy stole za piwspecjalnościami w czarnej pelerynie
                  przypominając wampira na wakacjach, hihihi. A ona wesoło się uśmiecha do
                  zakadrowca nie podejrzewając, że zło czai się za plecami ;))

                  I One, Ela-siostra i Żanna-kochanka, tak myślę. Ostatnią bułką się podzielą i
                  ostatnim papierosem w kuchni

                  skomentujesz i ocenisz.. lubisz być oceniany? Ja uwielbiam jeśli ocena jest
                  poztywna, hihi


                  ps. myślę se, że na ludzi mniej zwracam uwagi, jestem zafisordyndowana na
                  punkcie miasta, a jako wyjątkowo antypatyczny i aspołeczny typ w kwestii
                  relacji miasto-człowiek mam jedno do powiedzenia
                  "kup pan cegłę"
              • marieclaire buty-moja wielka slabosc 17.06.04, 23:21
                ponad 60 par-ale duzo z nich to pomylka..noszone tylko raz..innne czekaja na
                okazje:)
                obecnie nosze na zmiane z 8 par(chyba trzeba bedzie przebrac i zobaczyc ktore w
                tym sezonie sie nadaja na noszenie)
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20723
                • Gość: Kaska Re: buty-moja wielka slabosc IP: *.acn.waw.pl 13.10.04, 16:41
                  hej!
                  Ja dobijam setki. Buty to moja wielka milosc - i niestety to rodzinne - moja
                  babcia zawsze miala ladne buty i duzo roznych par, ktore mnie fascynowaly w
                  dziecinstwie, moja mama tez i zawsze mnie gonila, ze jej wykoslawiam obcasy bo
                  od wczesnej"mlodosci" czyli mysle ze od 6 roku zycia lubilam w nich lazic po
                  domu :-). Jedne rzeczywiscie jej zalatwilam bo podbicie i obcas sie skrzywily.
                  Buty sa jedyma rzecza na ktora jestem w stanie wydac ostatnie pieniadze.
                  Pozdrawiam i witam w klubie :-)
                  Kaska
            • Gość: Richelieu* Re: rufin, czym się interesujesz? IP: 217.98.107.* 11.06.04, 19:41
              bo jedni mają fiksum dyrdum na jednym punkcie, na przykład na pukcie butów, a
              inni mają fiksacje na punkcie np. nalepek po piwie, liczbie zaliczonych
              dziewczyn czy egzaminów z których nie wiedziało się nic a dostało się 5

              tak tylko pytam;) żebyś u siebie też zobaczył jakieś fiksacje. Wiesz ile ja mam
              fiksacji? głowa boli, hihi
      • dori7 Re: Buty - ile macie par? 10.06.04, 23:29
        A ja wyje z rozpaczy, ilekroc spojrze na kolekcje mojej mamy... ma swietny gust
        i zawsze upoluje cos slicznego, swietnego jakosciowo i po zabojczo niskiej
        cenie. Tylko ze ona nosi 38,5, a ja 41,5 - za co mnie tak pokaralo :(((((
      • raszefka Re: Buty - ile macie par? 12.06.04, 14:48
        To ja też ponapawam się własnym dostatkiem... ;)
        17, wliczając w to i starocie w których wchodzę z psem tylko gdy jest ciemno, a
        nie wliczając rozmaitych rozchodzonych kapci działkowych i obuwia roboczego
          • Gość: Anka Re: Buty - ile macie par? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 15:38
            No, to widzę, że ze mną nie jest źle - a wydawało mi sie, że mam za dużo i
            ciuchów, i butów. Mam 10 par butów, wliczając w to kozaki (jedne jedyne,
            kupione po tym, jak stare rozpadły się po 4 latach!), do tego 2 pary japonek, 2
            pary jasnych sandałków na lato, jedne czarne na lato, do tego 2 pary czarne
            eleganckie do pracy, i 2 pary "butów roboczych" - na spacer po lesie, działkę,
            szybkie zakupy w sklepie obok domu - słowem, wieśniackie, ale na płaskim
            obcasie, boskie po całym dniu obcasów. Jeszcze się przydadzą, więc je trzymam.
            Zaznaczam, że sumienie nie pozwala mi na wydawanie dużo na buty, najdroższe
            były kozaki (na przecenie 220 zł), inne do 200 zł.
        • olgadylewska Re: Buty - ile macie par? 04.02.06, 02:53
          Kozaki
          -czarne lakierki do kolan na średnim obcasie
          -czarne spilki prawie do kolan
          -czarne za kostkę na bardzo dużym obcasie (za duży,poniosło mnie trochę)
          Sportowe
          -beżowo czarne pumy
          -biało- żółte sandałki
          Inne
          -beżowe, zamszowe mokasyny Syreny (powinnam je już wyrzucić)
          -czarne mokasyny
          -beżowe kryte na kowbojskim obcasie (tragiczna pomyłka)
          -brązowe z klamerką na niskim obcasie
          -czarne japonki
          -białoczarne klapki pop-art
          -plastikowe przezroczyste sandałki do pływania
          -kapcie tygrysy
          -czarne Ryłko na obcasie zapinane na kostce
          -zamszowe, beżowe pantofle na obcasie
          -beżowe na wysokim obcasie
          -śliczne białe klapki na szpilce
          -czarne mokasyny na szpilce
          -czrne lakierki na wysokim obcasie
          - różowe pantofelki na średnim obcasie zapinane na kostce
          -ulubione sandałki z różowych satynowych pasków na szpilce koloru miedzi, Zara
          pewnie jeszcze o czymś zapomniałam, razem wychodzi 21 par i ciągle mi mało.
          Mam świra na punkcie butów. Marzę o pantofelkach od Manolo Balhnika, warto
          chociaż
          popatrzeć:www.neimanmarcus.com/store/catalog/template/catB13.jhtml?
          itemId=cat000209&parentId=cat000199&masterId=cat000149- nie wiem jak wkleić
          link. Które się najbardziej podobają?
      • Gość: dominika Re: Buty - ile macie par? IP: *.smart.polish / *.polish-airports.com 15.06.04, 16:48
        czarne sportowe- nike,
        sportowe biale - nie pamietam firmy,
        wysokie kozaczki w odlotowych kolorach na wysokim obcasie - kupilam je w
        niemczech,
        zimowe kozaki czarne do pół łydki - s'oliver,
        japonki czarne z hm,
        japonki czarne z benettona,
        klapki czerwone na obcasie gino rossi,
        klapki brązowe na koturnie od louis vuittona,
        klapki wsuwane, jasny brąz na plaskim obcasie z TIME /kupilam w Venezi/,
        eleganckie ecri pantofelki na wyjscie od lelle baldi /tez z Venezi/,
        szpilki czarne w ktorych chodze w pracy z Venezi,
        klapki z zary - pomaranczowe japonki,
        sandaly czarne z gino rossi, na plaskim obcasie,
        mokasyny jasne bezowe z kazaru,
        jesienne brazowe na lekkim koturnie z gino rossi,
        czarne do kostki wiazane jesienno-zimowe z kazaru,
        kozaczki zimowe do pol lydki na plaskim obcasie z gino rossi,
        sportowe jasne sandaly nike,

        wyszlo jakies 18 par
        + stare ktorych szkoda wyrzucic ale i tak w nich nie chodze :-)
        np. czarno fioletowe sportowe z niemiec

        czy to duzo ?
        chyba w normie
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka