Dodaj do ulubionych

Chce rozbic malzenstwo!!!

IP: *.chello.pl 12.07.02, 17:46
Jestem wierzcholkiem trojkata. Ona, on i ja. Ja ja kocham. On ja kocha. Ona
kocha nas obu. Pewnie kazdego inaczej, ale kocha. A ja chce rozbic ten zwiazek.
Zabrac ja do siebie. Ja tego chce. Ona tego chce. On nic o tym nie wie. I ja to
zrobie. Nie wiem jak, ale to zrobie i nie bede mial wyrzutow sumienia (?)....
Obserwuj wątek
    • lalka74 Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 12.07.02, 18:19
      ... pewnie będziesz miał wyrzuty sumienia, ale będziesz miał je również jeśli
      zrezygnujesz z miłości.
    • Gość: Vika Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.ewave.at 12.07.02, 18:25
      Napisz dlaczego nie bedziesz mial wyrzutow sumienia.Czyzby tylko dlatego,ze sie
      kochacie?Moze jednak to nie tylko Wasz egoizm a sa jeszcze inne powody takiej
      zdeterminowanej postawy"nie bede mial wyrzutow sumienia".Bo jezeli innych powodow
      brak i jest tylko ten,ze sie kochacie...to lepiej sie zastanow,komu uda sie
      jeszcze raz ja "zabrac"-tym nastepnym razem Tobie.....
      • Gość: Hornet Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.chello.pl 12.07.02, 18:49
        Gość portalu: Vika napisał(a):

        > Napisz dlaczego nie bedziesz mial wyrzutow sumienia.Czyzby tylko dlatego,ze sie
        >
        > kochacie?Moze jednak to nie tylko Wasz egoizm a sa jeszcze inne powody takiej
        > zdeterminowanej postawy"nie bede mial wyrzutow sumienia".Bo jezeli innych powod
        > ow
        > brak i jest tylko ten,ze sie kochacie...to lepiej sie zastanow,komu uda sie
        > jeszcze raz ja "zabrac"-tym nastepnym razem Tobie.....
        Milosc jest egoistyczna i nic na to nie da sie poradzic. Ktos musi stracic, ktos
        musi zyskac. A potem niech sie swiat zawali. Nie dopuszcze do tego, aby byl ktos
        inny. Milosc to nie tylko lozko i wspolny dach nad glowa. To znacznie wiecej. To
        zakochana codziennosc.
    • Gość: gaga Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: 80.116.215.* 12.07.02, 18:44
      Czegos tu nie rozumiem. Skoro ona kocha was obu, a chce do ciebie, to chyba
      to cos tu nie gra (moze malzenstwo?). Moze niech ona zdecyduje sie na cos,
      zanim zadecyduja za nia.
      • Gość: dodo Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: 209.226.65.* 12.07.02, 18:52
        jak nie ma dzieci - nie ma sprawy - walcz i rozbijaj ile ci sie zywnie podoba.
        • borys-krakow Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 12.07.02, 18:59
          Podupceni jesteście do imentu.
          To małżeństwo a nie brydż. Ślub, lata wspólne, te rzeczy.
          Inna sprawa, że większość problemów z tego forum to brazylijski serial.
          Cokolwiek nieprawdziwe.
          • Gość: Vika Re:Boryyyyyyyyys!!!!!!!Cos Ty powiedzial!!!??????? IP: *.ewave.at 12.07.02, 19:02
            ze brazylijskie seriale sa cokolwiek nieprawdziwe:((((((((Buuuuuuuuuuuu....to ja
            Ci wierze na slowo i przestaje wierzyc w Isaure........
            • borys-krakow Re:Boryyyyyyyyys!!!!!!!Cos Ty powiedzial!!!?????? 12.07.02, 19:05
              Gość portalu: Vika napisał(a):

              > ze brazylijskie seriale sa cokolwiek nieprawdziwe:((((((((Buuuuuuuuuuuu....to j
              > a Ci wierze na slowo i przestaje wierzyc w Isaure........
              No, wreszcie konkrety.

              Może Isaura jest prawdziwa. Trochę. Szczególnie wątek o białej murzynce i jej
              czarnym nadzorcy
              • Gość: Vika Re:Boryyyyyyyyys!!!!!!!Cos Ty powiedzial!!!?????? IP: *.ewave.at 12.07.02, 19:27
                borys-krakow napisał:

                > Gość portalu: Vika napisał(a):
                >
                > > ze brazylijskie seriale sa cokolwiek nieprawdziwe:((((((((Buuuuuuuuuuuu...
                > .to j
                > > a Ci wierze na slowo i przestaje wierzyc w Isaure........
                > No, wreszcie konkrety.
                >
                > Może Isaura jest prawdziwa. Trochę. Szczególnie wątek o białej murzynce i jej
                > czarnym nadzorcy
                EEEEEE tam...Leoncjo cierpial na egoistyczny zalew uczuc na zasadzie psa ogrodnika
                nikomu nie dal polezec na ukochanej a sam tez nie polezal...stad nuda wialo z tej
                Brazylii
                Juz lepiej bywalo w Denwer,tam nie bylo za cholere wiadomo kto z kim spi i rozwod
                chce brac a z kim juz wzial albo nie...no i te kiecki Alexis:-)))))!!!!!!!!!
                • borys-krakow Re:Boryyyyyyyyys!!!!!!!Cos Ty powiedzial!!!?????? 12.07.02, 19:34
                  Gość portalu: Vika napisał(a):

                  > nikomu nie dal polezec na ukochanej a sam tez nie polezal...
                  Bo to gentleman był.

                  > Juz lepiej bywalo w Denwer,tam nie bylo za cholere wiadomo kto z kim spi i rozw
                  > od chce brac a z kim juz wzial albo nie...no i te kiecki Alexis:-)))))!!!!!!!!!
                  No dobra. Forum Kobieta jak Dynastia.
                  • Gość: Vika Re:Boryyyyyyyyys!!!!!!!Cos Ty powiedzial!!!?????? IP: *.ewave.at 12.07.02, 20:29
                    borys-krakow napisal:
                    > No dobra. Forum Kobieta jak Dynastia.
                    A co! Dynastie maja swoj urok!!!!Na tym forum pojawia sie czesto moj rodzony
                    synalek,ktory wypisuje tu rozne wesolosci z Polski i nie wie ,ze flirtuje
                    z .......mamusia, a ja mu nie psuje zabawy i pozniej sie oboje smiejemy:ja z
                    wirtualnego amanta,on z wirtualnej narzeczonej.Wesolo jest!!!!!:-)))))
      • camel-ka Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 12.07.02, 19:01
        Jesteś okrutnie zdeterminowany! Widać jak bardzo ją kochasz.
        Nie powiem Ci nic , bo Ty nie oczekujesz rady.
        Miłość wyłazi Ci z duszy .. wylewa się z serca i jest wokół Ciebie.
        Toniesz w niej i chcesz ją wykrzyczeć tu , na Forum!
        Poraziła mnie skała Twoich słów , ich tryb oznajmiający.
        Musisz mieć dużo siły żeby przez to przejść.
        Wiem , ze miłość krążąc w naszych żyłach nie pozwala patrzeć
        realnie na świat - to silniejsze od Ciebie.

        Napisz do mnie , jeśli tego tego potrzebujesz.

        camel-ka
        • Gość: Hornet Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.chello.pl 12.07.02, 19:47
          camel-ka napisała:

          > Jesteś okrutnie zdeterminowany! Widać jak bardzo ją kochasz.
          > Nie powiem Ci nic , bo Ty nie oczekujesz rady.
          > Miłość wyłazi Ci z duszy .. wylewa się z serca i jest wokół Ciebie.
          > Toniesz w niej i chcesz ją wykrzyczeć tu , na Forum!
          > Poraziła mnie skała Twoich słów , ich tryb oznajmiający.
          > Musisz mieć dużo siły żeby przez to przejść.
          > Wiem , ze miłość krążąc w naszych żyłach nie pozwala patrzeć
          > realnie na świat - to silniejsze od Ciebie.
          >
          > Napisz do mnie , jeśli tego tego potrzebujesz.
          >
          > camel-ka
          Pieknie to ujelas camel-ko! I cholernie prawdziwie. Jest dokladnie tak, jak
          piszesz!!!!!!! Wiesz, zdaje sobie sprawe ze wszystkich ograniczen i zagrozen. I
          zachowuje sie tak, jak cma lecaca ku plomieniowi swiecy. Naprawde ja kocham i ona
          o tym wie. Ona mnie kocha i ja o tym wiem. Czy to wystarczy aby zbudowac
          szczesliwy dom, taki prawdziwy? Wierze, ze tak. Jak bedzie? zobaczymy.
          • lalka74 Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 12.07.02, 19:51
            czy ona ma dzieci?
            • Gość: Hornet Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.chello.pl 12.07.02, 20:28
              lalka74 napisała:

              > czy ona ma dzieci?
              Na szczescie nie!!! Nie krzywdze nieletnich.
              • lalka74 Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 13.07.02, 07:01
                to walcz o swoje szczęście
    • Gość: K28 Gdzie sa te oredowniczki przysiegi malzenskiej???? IP: *.proxy.aol.com 12.07.02, 21:17
      Co za paranoja!! Wyobrazcie sobie, ze te same slowa, dokladnie tak samo, napisala
      jakas kobieta. Co by sie tu dzialo!! Wierna i jej podobne by ja od k... wyzwaly i
      dziwek. Kazaly by jej sie odczepic od cudzego meza, roztaczalyby wizje, ze
      zdradzil zone, zdradzi i ciebie. Nazywaloby sie, ze jak suka nie da to....Ale to
      napisal mezczyzna! I co sie dzieje? walcz o nia, kochasz ja, to widac, jestes
      zdesperowany...A przeciez ta pani tez jest czyjas zona. Przysiega taka sama. A
      moze jednak nie? I nikt nie wyzywa i nikt nie obrzuca blotem! O ty polska
      moralnosci!! Inna miara mierzy sie kobiete i inna mezczyzne, choc sytuacja jest
      dokladnie taka sama.
      Gdzie jestescie wy wszystkie oredowniczki przysiegi malzenskiej, moralne i czyste
      to ostatniej komorki? No? Zniszczyc go, zdeptac, splugawic! na co czekacie??
      A moze tym razem nie musicie sie o nic bac? Nie o waszego meza moze chodzic. Wam
      nic nie grozi. Spojrzcie na siebie wy wszystkie plujace jadem na kobiety.
      Ten post odslania wasza moralnosc. Jest po prostu zalosna!!
      • Gość: dodo Re: Gdzie sa te oredowniczki przysiegi malzenskie IP: 209.226.65.* 12.07.02, 21:51
        ja jestem ogolnie przeciwko instytucji malzenstwa. sama wyszlam za maz prawie 30
        lat temu, bo glupi komunistyczny przepis nie pozwalal na wspolny wyjazd na
        kontrakt zagraniczny parze bez slubu. wiec poszlismy do urzedu, podpisalismy
        papier, dwojka znajomych uprzejmie tez podpisala jako swiadkowie i zyjemy dalej
        jak bez tego papieru ale "czerwony" swoja oplate skarbowa dostal.
        dlatego tez uwazam, ze czy ktos "rozbija" malzenstwo, narzeczenstwo czy inny
        zwiazek dwojga ludzi, to dla mnie to za jedno - para jest para - jesli dopuszcza
        sie pojawienie sie jakiegos trzeciego elementu to znaczy, ze w samej parze cos
        szwankowalo. a co z tym zrobia zainteresowani to juz bardzo indywidualna decyzja
        kazdego pojedynczego kata danego trojkata.
        wszystko da sie ulozyc dopoki nie ma dzieci.
        • Gość: Rachele Re: IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.07.02, 22:25
          To forum oferuje najprzerozniejsze dewiacje wiec i takie spojrzenie na
          instytucje malzenstwa,"milosc" i dogodzenie sobie za wszelka cene znajduje
          nabywcow.Rzecz jednak w tym ze pohukiwanie zza kurtyny na ogol ma niewiele
          wspolnego z rzeczywistoscia.Mysle ze Hornet poza gadaniem nie rozbije
          niczego,nikogo nie dostanie a problem umrze po kilku nastepnych wypowiedziach.Ot
          jeszcze jeden gaworzacy dzieciuch....pomarzyc mozna.....
          • karelia Re: do DODO 13.07.02, 00:29
            czy to Ty ? dodo? jesli tak, to pozdrawiam. Mamy chyba takie same poglady, ot
            papier, chociaz czasami trzeba zalegalizowac, zeby uproscic pewne sprawy.
            • Gość: mina Re: do DODO IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 13.07.02, 03:06
              a mnie sie ten pacjent - autor watku znaczy - nie podoba. kochac to dawac
              wolnosc, wyboru rowniez, a nawet przede wszystkim. kochac to czasem nawet wyrzec
              sie kochanej osoby dla jej dobra, spokoju, bezpieczenstwa i szczescia. to nie
              jest teoria, to zycie niestety.
              co do kobiet w takich trudnych, niszczacych sytuacjach: szanuje sie z reguly
              tylko wlasne wolne wybory, nie presje zeschizowanego na naszym punkcie faceta.
              wiec kolego nie niszcz jej malzenstwa; bedzie chciala - odejdzie, nie bedzie
              chciala, a ty ja do tego zmusisz - znienawidzi cie w glebi duszy.
              pan dorosnie, pan przezyje, pan zrozumie. czego serdecznie zycze; amen i
              dobranoc. urbi et orbi:)
              • Gość: tusiaz Re: do DODO IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.07.02, 19:17
                Gość portalu: mina napisał(a):

                . kochac to dawac

                wolnosc,


                wyboru rowniez, a nawet przede wszystkim
                .kochac to czasem nawet wyrzec

                sie kochanej osoby dla jej dobra, spokoju, bezpieczenstwa i szczescia. to nie
                jest teoria, to zycie niestety.

                : szanuje sie z reguly

                tylko wlasne wolne wybory,

                ; bedzie chciala - odejdzie, nie bedzie

                chciala, nie odejdzie................
                > pan dorosnie, pan przezyje, pan zrozumie. czego serdecznie zycze;

                Jeżeli ją kochasz stać cię będzie na to by pozwolić jej być szczęsliwą....kobiety tak robią...czasem
                • Gość: gos Re: do DODO IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.07.02, 15:07
                  Gość portalu: tusiaz napisał(a):

                  > Gość portalu: mina napisał(a):
                  >
                  > . kochac to dawac
                  >
                  > wolnosc,
                  >
                  >
                  > wyboru rowniez, a nawet przede
                  wszystkim
                  >
                  > .kochac to czasem nawet wyrzec
                  >
                  > sie kochanej osoby dla jej dobra, spokoju, bezpieczenstwa i szczescia. to
                  nie
                  > jest teoria, to zycie niestety.
                  >
                  > : szanuje sie z reguly
                  >
                  > tylko wlasne wolne wybory,
                  >
                  Zgadzam sie Pięknie to napisałeś.
                  Mnie własnie ktos tak kocha. Nie może ze mna być i robi wszystko zebym była
                  szczęśliwa, wyrzekł se mnie dla mojego dobra. Za to go uwielbiam:-)
            • Gość: dodo Re: do DODO IP: *.sympatico.ca 13.07.02, 04:08
              karelia napisała:

              > czy to Ty ? dodo? jesli tak, to pozdrawiam. Mamy chyba takie same poglady, ot
              > papier, chociaz czasami trzeba zalegalizowac, zeby uproscic pewne sprawy.

              to ja - stare dodo z toronto. jaka pogoda w szwecji, kerelio?
              tu tak sucho, ze chyba i milosc ma klopoty kwitnac. nie wspominajac juz
              o mojej trawie, ktora usycha w oczach...
              i weekend ma byc taki sam - coz pozostaje mi tylko nalac cos chlodnego
              sobie i mojemu milemu - nie ma jednak nic piekniejszego niz letni
              wieczor na patio tylko we dwoje (zdecydowanie nie we troje!),
              prawda :-)
              • karelia Re: do DODO 13.07.02, 13:37
                wiesz co dodo, chyba sie wscieklas;-) jakie stare ?????? dojrzala , madra dodo:-
                ))))
                u nas jest tak pieknie , ze dech zapiera. Lato w pelnym rozkwicie, pada ,
                slonce, slonce, pada, slonce , slonce , slonce..... zielen , kwiaty, drzewa.....
                tego sie nie da opisac. Nikt madry nie wyjezdza stad ,jak jest tak piekne lato
                na polnocy. ja jeszce bede tutaj napawac sie uroda tej ziemi 2 tyg i na urlop w
                odwiedziny do mamy do Polski. Jak co roku. Na jesieni moze gdzies wyrusze, zeby
                popatrzec na piekno innych miejsc :-)))
                Pozdrawiam Cie DODO bardzo, jestes madra kobieta ( uwaga: zawsze mloda!!!!)
        • Gość: Ola Re: dodo zdeformalizuj swoj zwiazek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.07.02, 22:38
          To rzeczywiscie glupio wyszlo ze musialas w taki sposob zawierac zwiazek
          malzenski i to jeszcze w dodatku wbrew swoim przekonaniom. Dziwi mnie tylko
          ze tkwisz formalnie w czyms takim przez 30 lat. Przeciez moglas pozbyc sie
          tego papierka biorac rozwod i nadal z nim zyc tak jak zyjesz. Mysle, ze czujac
          taka awersje do instytucji zwiazku malzenskiego jak ty tak bym wlasnie
          zrobila. Trzeba zyc w zgodzie z soba. Przeciez to byl jawny przymus, ale za
          granica nie musialas juz tego przymusu ciagnac i to przez tyle lat.
          • Gość: dodo Re: dodo zdeformalizuj swoj zwiazek IP: *.sympatico.ca 13.07.02, 22:57
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > To rzeczywiscie glupio wyszlo ze musialas w taki sposob zawierac zwiazek
            > malzenski i to jeszcze w dodatku wbrew swoim przekonaniom. Dziwi mnie tylko
            > ze tkwisz formalnie w czyms takim przez 30 lat. Przeciez moglas pozbyc sie
            > tego papierka biorac rozwod i nadal z nim zyc tak jak zyjesz. Mysle, ze czujac
            > taka awersje do instytucji zwiazku malzenskiego jak ty tak bym wlasnie
            > zrobila. Trzeba zyc w zgodzie z soba. Przeciez to byl jawny przymus, ale za
            > granica nie musialas juz tego przymusu ciagnac i to przez tyle lat.

            i znow placic jakiemus urzedowi? po co?
            mnie to nie przeszkadza, mojemu mezczyznie tez nie. dzieci tez sa ok
            wiec po co naprawiac cos, co nie jest zepsute?
            moje dzieci zostaly zreszta wychowane zgodnie z naszymi
            przekonaniami i poki co moj najstarszy syn zyje sobie ze swoja wybranka
            (1 czerwca wprowadzili sie do kupionego wspolnie condominium po
            ponad 3 lat ach wspolnego wynajmowania roznych mieszkan) bez slubu
            ale za to wyraznie szczesliwie.
            bycie pryncypialnym jest wazne w kwestii "nie kradnij i nie zabijaj",
            w wiekszosci innych spraw w zyciu warto byc po prostu praktycznym.
            • Gość: Ola Re: dodo zdeformalizuj swoj zwiazek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.07.02, 23:06
              Absolutnie. Uwazam ze kazdy powinien postepowac wedlug wlasnego uznania , jak
              jest najlepiej dla niego. Slub to tylko pewien symbol jednosci dwoch rodzin no
              i oczywiscie jest przydatny w kwestiach prawnych. A trwalosc zwiazku jest
              oparta tylko i wylacznie na wzajemnej milosci, przyjazni,szacunku , wspolnych
              zainteresowaniach itd itp. Pozdrawiam.
        • Gość: dorka Re: Gdzie sa te oredowniczki przysiegi malzenskie IP: *.pl 11.08.02, 20:08
          tak też wypowiada się moja znajoma, którą mąż zdradza bo jest zimna jak ryba
          i "przestała się strać" po ślubie. złapała męża a teraz się wypowiada, że jak
          kobiety przestaja dbać o mężów po ślubie. nic nie widzi tylko ocenia. pewnie
          kiedy on od niej odejdzie to bardzo sie zdziwi i będzie jego obarczać winą
      • Gość: agick Re: Gdzie sa te oredowniczki przysiegi malzenskie IP: *.big.pl / 212.160.117.* 17.07.02, 12:33
        Gość portalu: K28 napisał(a):

        > Co za paranoja!! Wyobrazcie sobie, ze te same slowa, dokladnie tak samo,
        napisa
        > la
        > jakas kobieta. Co by sie tu dzialo!! Wierna i jej podobne by ja od k...
        wyzwaly
        > i
        > dziwek. Kazaly by jej sie odczepic od cudzego meza, roztaczalyby wizje, ze
        > zdradzil zone, zdradzi i ciebie. Nazywaloby sie, ze jak suka nie da to....Ale
        t
        > o
        > napisal mezczyzna! I co sie dzieje? walcz o nia, kochasz ja, to widac, jestes
        > zdesperowany...A przeciez ta pani tez jest czyjas zona. Przysiega taka sama.
        A
        > moze jednak nie? I nikt nie wyzywa i nikt nie obrzuca blotem! O ty polska
        > moralnosci!! Inna miara mierzy sie kobiete i inna mezczyzne, choc sytuacja
        jest
        >
        > dokladnie taka sama.
        > Gdzie jestescie wy wszystkie oredowniczki przysiegi malzenskiej, moralne i
        czys
        > te
        > to ostatniej komorki? No? Zniszczyc go, zdeptac, splugawic! na co czekacie??
        > A moze tym razem nie musicie sie o nic bac? Nie o waszego meza moze chodzic.
        Wa
        > m
        > nic nie grozi. Spojrzcie na siebie wy wszystkie plujace jadem na kobiety.
        > Ten post odslania wasza moralnosc. Jest po prostu zalosna!!

        dawno temu powiedziałąm,m że niektóre osoby na tym forum mają moralność Pani
        Dulskiej....
        KOŁTUŃSTWO MOI MILI..!!!
        oczywiście dostałąm po głowie od tych, o których to napisałam...
        ale podtrzymuję to, co napisałam...
        inna miara dla panów a inna dla pań - zwykłe, normalne kołtuństwo.
    • Gość: ladyX Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.sympatico.ca 13.07.02, 04:24
      decyzje powinna podjac kobieta ktora kochasz, no bo to ona jest mezatka. Jakby
      Ciebie naprawde kochala to by zostawila meza i przyszla do Ciebie. Gdyby
      prawdziwie kochala meza to by go nie zdradzala. Jak narazie to sie bawi, a Ciebie
      trzyma na zapas (tak na wszelki wypadek). Niech w koncu podejmnie decyje, bo taka
      sytuacja nie jest dobra dla nikogo (moze jedynie dla niej.

      Ale pomysl o tym, czy jak ja zdobedziesz czy ona bedzie wierna czy bedzie latala
      z kims innym za Twoimi plecami?

      lady X
    • Gość: Lechita Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: 61.76.220.* 13.07.02, 14:44
      Gość portalu: Hornet napisał(a):

      > Jestem wierzcholkiem trojkata. Ona, on i ja. Ja ja kocham. On ja kocha. Ona
      > kocha nas obu. Pewnie kazdego inaczej, ale kocha. A ja chce rozbic ten zwiazek.
      >
      > Zabrac ja do siebie. Ja tego chce. Ona tego chce. On nic o tym nie wie. I ja to
      >
      > zrobie. Nie wiem jak, ale to zrobie i nie bede mial wyrzutow sumienia (?)....

      Ja bym ci rozbil czaszke na 100 kawalkow. Naprawde.
      • Gość: Lechita Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: 218.145.63.* 13.07.02, 15:08
        Gość portalu: Lechita napisał(a):

        > Gość portalu: Hornet napisał(a):
        >
        > > Jestem wierzcholkiem trojkata. Ona, on i ja. Ja ja kocham. On ja kocha. On
        > a
        > > kocha nas obu. Pewnie kazdego inaczej, ale kocha. A ja chce rozbic ten zwi
        > azek.
        > >
        > > Zabrac ja do siebie. Ja tego chce. Ona tego chce. On nic o tym nie wie. I
        > ja to
        > >
        > > zrobie. Nie wiem jak, ale to zrobie i nie bede mial wyrzutow sumienia (?).
        > ...
        >
        > Ja bym ci rozbil czaszke na 100 kawalkow. Naprawde.

        Powiem jeszcze tyle. Zrobilbym to kijem bejsbolowym, mozliwe ze zebralbym paru
        kumpli ktorzy tez brali by udzial w mordobiciu. Nie zabilbym cie, bo to za latwe
        wyjscie dla ciebie. Napewno potrzebowalbys wielu operacji plastycznych (moze 10
        lub 20) aby naprawic twoja glupia facjate ale to by nic nie dalo. Do konca zycia
        mialbys rozwalony ryj. Nogi, rece bylyby polamane w wielu miejscach. Watpie abys
        mogl pozniej chodzic. Do konca zycia w wozku. To nie wszystko. Mieszkanie lub
        dom, twoje auto jesli masz tez bysmy potraktowali jak twoja twarz. Jesli masz psa
        to bysmy tego kundla przez 2 dni meczyli, potem bysmy wypuscili zeby sie meczyl i
        wolno zdychal. Moze byc?
        • Gość: lucynda Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 16:06
          myslales juz, zeby pogadac z jakims psychiatra?
          • Gość: szary Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.02, 16:48
            Wiesz Hornet jak to jest? Jezeli Tobie się uda odbić czyjąś kobietę ,to możesz
            być na 99% pewien ,ze innemu też się to po jakimś czasie z nią uda.I jak się
            wtedy bedziesz czuł?Jak zdradzony facet,a może jak ukarany gach? Jedno i drugie
            mało przyjemne.Prawdopodobnie twoja kochanka szybko sie toba znudzi.To już taki
            typ kobiety.Nie żebym uważał ją za k...ę,ale na pewno jest to osoba żądna ciągle
            nowych bodźców.Już mi ciebie żal Hornet.Uważaj na futrynę ,jak wyrosną ci
            rogi ,uważaj..
            • melitele Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 13.07.02, 17:18
              zbyt pesymistycznie patrzysz na życie, szary. Wcale nie musi tak być, jak mówisz.
              Może ona wyszła za tamtego, bo musiała, bo się pomyliła, bo nie znała go dobrze,
              bo tego drugiego poznała już po slubie... Nie oceniaj ludzi na podstawie związków
              małżeńskich, bo to nie jest wiarygodne kryterium. A losy ludzkie są tak
              pogmatwane, że aby ludzi oceniać, trzeba być bardzo mądrym człowiekiem.
              me
              • Gość: szary Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.02, 21:35
                Me,ja wcale nie oceniam .To ,że kobieta zmienna jest ,to juz mądrość ludowa.A
                żeby wiedzieć ,ze kobieta zmienna w uczuciach jest bardzo zmienna to już nawet
                sprawny umysłowo inaczej może sobie wykoncypować.Raz jeszcze : nie
                oceniam.Każdy człowiek jest właścicielem siebie samego.Chce odejść z nowym
                facetem ,jej problem.Chce odbić komuś kobiete ,jego problem .Konsekwencje
                jednak często bywaja opłakane.Jak raz zdradzila męża któremu
                przysięgała.Rubikon został przekroczony,tabu złamane.Za kilka lat znudzi sie
                obecnym kochankiem i znajdzie sobie nowego. Kto wie ,moze nawet ich wszystkich
                kochac bedzie jednocześnie.I wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.Oby moje
                życzenia wam pomogły.Ciezkie chwile przed wami .Juz niebawem .
            • Gość: Martyna Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: 204.186.88.* 16.07.02, 23:13
              Gość portalu: szary napisał(a):

              > Wiesz Hornet jak to jest? Jezeli Tobie się uda odbić czyjąś kobietę ,to
              możesz
              >
              > być na 99% pewien ,ze innemu też się to po jakimś czasie z nią uda.I jak się
              > wtedy bedziesz czuł?Jak zdradzony facet,a może jak ukarany gach? Jedno i
              drugie
              >
              > mało przyjemne.Prawdopodobnie twoja kochanka szybko sie toba znudzi.To już
              taki
              >
              > typ kobiety.Nie żebym uważał ją za k...ę,ale na pewno jest to osoba żądna
              ciągl
              > e
              > nowych bodźców.Już mi ciebie żal Hornet.Uważaj na futrynę ,jak wyrosną ci
              > rogi ,uważaj..


              Czemu od razu zakladasz, ze jego kobieta po jakims czasie nim sie znudzi?
        • Gość: anula Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.02, 20:14
          Rany!!! Ale za co pies ma cierpieć!!! Co on winien, że ma pana egoistę???
          Wolność dla Pikusia!!!
          • Gość: perotin Do Lechitia czy jak mu tam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.02, 21:30
            Gość portalu: anula napisał(a):

            > Rany!!! Ale za co pies ma cierpieć!!! Co on winien, że ma pana egoistę???
            > Wolność dla Pikusia!!!

            CO do psa to tylko za samo takie myślenie/ gadanie należałoby powiesić
            zwyrodnialca za jaja. To było chore, zresztą cały post był chory. Nażarł się
            sterydów, prymitywny drech jakiś pewnie, z grubym karkiem jako
            odzwierciedleniem jego "subtelności" intelektualnej.
            • Gość: anula Re: Do Lechitia czy jak mu tam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 13:56
              myślisz że sterydowcom mózg spływa na kark?
              może dlatego czasem mają problem z używaniem go? ;-)
        • Gość: Hornet Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.chello.pl 13.07.02, 22:19
          Pieknych argumetow uzywasz Lechita. Tolerancja z ciebie bije, doslownie. W
          zasadzie nie powinienem tego komentowac, ale powiem tylko, ze taki sposob
          myslenia zdradza olbrzymie dewiacje psychiczne, brak tolerancji dla innych niz
          twoje poglady, a takze cholerna slabosc. Sila zamiast argumentow. A czy ty
          gnojku nie bierzesz po uwage, ze moglbys sam zostac tak potraktowany? Ze to, co
          piszesz to grozba karalna i poszedlbys do pierdla, gdzie ja, nawet z wozka
          inwaldzkiego, zalatwilbym ci takie samo traktowanie?
          • Gość: Lechita Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: 218.145.63.* 14.07.02, 03:27
            Gość portalu: Hornet napisał(a):

            > Pieknych argumetow uzywasz Lechita. Tolerancja z ciebie bije, doslownie.

            Dla takich jak ty tolerancji nie mam zamiaru miec. Gdybym byl tym facetem tak
            wlasnie bym zrobil. Uwierz mi. To co napisalem to raczej wersja delikatna. To
            niebezpieczna gra. Lepiej uwazaj.

            > W
            > zasadzie nie powinienem tego komentowac, ale powiem tylko, ze taki sposob
            > myslenia zdradza olbrzymie dewiacje psychiczne, brak tolerancji dla innych
            niz
            > twoje poglady, a takze cholerna slabosc.

            Jaka tolerancje? Czlowieku! Ty chcesz komus zabrac ZONE! Myslisz balwanie ze na
            tolerancje jeszcze sobie zasluzyles? Kurde co za swiat. Tolerancja dla
            wszystkich. Czlowieku, jesli dalbym ci zyc to juz wielka tolerancja dla ciebie.

            > Sila zamiast argumentow.

            Tak. Zabierasz komus zone i jeszcze chcesz debaty:) Argumenty:) JEdyny argument
            dla takich jak ty to bejsbol w czache i dobranoc.

            > A czy ty
            > gnojku nie bierzesz po uwage, ze moglbys sam zostac tak potraktowany?

            Ja zadnych malzenstw nie mam zamiaru rozbijac.

            > Ze to, co
            >
            > piszesz to grozba karalna i poszedlbys do pierdla, gdzie ja, nawet z wozka
            > inwaldzkiego, zalatwilbym ci takie samo traktowanie?

            Ja tobie palancie nie groze. Bo nie mi chcesz zabrac zone. Ja ci tylko mowie co
            by bylo gdyby taki gnojek jak ty chcial mi rozbic malzenstwo. Powiem jeszcze ze
            nawet w wozku bys mial problemy bo bym cie od czasu do czasu odwiedzal. Przmysl
            to, znajdz se inna KURWE niz ta bo ona jest mezatka.
            • Gość: lech Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: 204.99.158.* 14.07.02, 18:20
              Gość portalu: Lechita napisał(a):

              > Gość portalu: Hornet napisał(a):
              >
              > > Pieknych argumetow uzywasz Lechita. Tolerancja z ciebie bije, doslownie.
              >
              > Dla takich jak ty tolerancji nie mam zamiaru miec. Gdybym byl tym facetem tak
              > wlasnie bym zrobil. Uwierz mi. To co napisalem to raczej wersja delikatna. To
              > niebezpieczna gra. Lepiej uwazaj.
              >
              > > W
              > > zasadzie nie powinienem tego komentowac, ale powiem tylko, ze taki sposob
              > > myslenia zdradza olbrzymie dewiacje psychiczne, brak tolerancji dla innych
              >
              > niz
              > > twoje poglady, a takze cholerna slabosc.
              >
              > Jaka tolerancje? Czlowieku! Ty chcesz komus zabrac ZONE! Myslisz balwanie ze
              na
              >
              > tolerancje jeszcze sobie zasluzyles? Kurde co za swiat. Tolerancja dla
              > wszystkich. Czlowieku, jesli dalbym ci zyc to juz wielka tolerancja dla
              ciebie.
              >
              > > Sila zamiast argumentow.
              >
              > Tak. Zabierasz komus zone i jeszcze chcesz debaty:) Argumenty:) JEdyny
              argument
              >
              > dla takich jak ty to bejsbol w czache i dobranoc.
              >
              > > A czy ty
              > > gnojku nie bierzesz po uwage, ze moglbys sam zostac tak potraktowany?
              >
              > Ja zadnych malzenstw nie mam zamiaru rozbijac.
              >
              > > Ze to, co
              > >
              > > piszesz to grozba karalna i poszedlbys do pierdla, gdzie ja, nawet z wozka
              >
              > > inwaldzkiego, zalatwilbym ci takie samo traktowanie?
              >
              > Ja tobie palancie nie groze. Bo nie mi chcesz zabrac zone. Ja ci tylko mowie
              co
              >
              > by bylo gdyby taki gnojek jak ty chcial mi rozbic malzenstwo. Powiem jeszcze
              ze
              >
              > nawet w wozku bys mial problemy bo bym cie od czasu do czasu odwiedzal.
              Przmysl
              >
              > to, znajdz se inna KURWE niz ta bo ona jest mezatka.

              Lechito!
              Tobie chyba już tę żonę ktoś zabrał lub zabiera!
              Tak się wkurzyłeś że coś w tym musi być.
              Daj spokój i wyluzuj się!
              Keep smiling! ;-)

              lech

            • melitele Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 14.07.02, 18:26
              ciekawe, co byś zrobił, jakby ona chciała odejść z innym (a jeśli miałaby
              odrobinę rozsądku, to powinna spadać jak najszybciej).
              me
            • szary_obywatel Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 15.07.02, 22:33
              Lechita: a czy zona to worek kartofli?
              Wychodzac za maz nie zaprzedala swej duszy (i ciala) mezowi!
              Moze wiec decydowac dalej o sobie!

              Pozdrawiam Ciebie i zone
              O.
              • Gość: Aton Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: 195.94.207.* 16.07.02, 10:19
                szary_obywatel napisała:
                > Wychodzac za maz nie zaprzedala swej duszy (i ciala)
                mezowi!
                > Moze wiec decydowac dalej o sobie!

                No więc niestety nie bardzo, bo małżeństwo to dar z
                siebie dla drugiej osoby. Jeśli ktośmówi, że "ślubuje
                miłość, wierność i uczciwość małżeńską... aż do śmierci",
                to już o sobie zdecydował.
    • Gość: Ola Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.07.02, 22:22
      A co zabraklo juz panienek? Jestes taki nasladowczy, ze chcesz zrobic to co
      inny facet juz zrobil i ma?
      • Gość: Hornet Zamiast podsumowania IP: *.chello.pl 14.07.02, 11:06
        Moi drodzy!
        Dziekuje za Wasze wypowiedzi. Cala paleta postaw od najprymitywnieszych do
        bardzo rzeczowych i ludzkich. I jeszcze troche slow wyjasnienia. Nie zamierzam
        Jej do niczego zmuszac. Ona dokonuje wyboru i ja go uszanuje. Nie bede przeciez
        wiezil jej ani porywal, to nie te czasy :-) A tak na marginesie, zdaje mi sie,
        ze niezaleznie jak sie potocza nasze losy, jej malzenstwo juz i tak zostalo
        rozbite, moze nawet wczesniej, zanim ja sie pojawilem. Ja moge byc tylko
        katalizatorem procesu, ktory juz trwa.
        Pozdrawiam Was serdecznie!
        Nie omieszkam wrocic do tematu, gdy cos sie wyjasni!
        Udanego lata!
        Hornet
      • Gość: Hornet Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.chello.pl 14.07.02, 23:00
        A Ty nigdy sie nie zakochalas? Czy zakochalas sie raz i juz tego od dawna
        zalujesz, tylko w skrytosciu ducha? Nie obwiaj sie. Ja jestem staly w uczuciach
        i z mojej strony nic Ci nie grozi :-))))) Pozdrawiam
    • Gość: perotin W ogóle to jest co rozbijać? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.02, 22:36
      Przecież takie małżeństwo jest już tylko na papierze i dla wszystkich będzie
      lepiej, jeśli uda się coś nowego.

      Idea małżeństwa nei zawsze (albo i rzadko) dorasta do "rzeczywistości"
      psychologicznej człowieka. Dlatego czasem przydaje się rozwód. Naturalna rzecz.
      Pretensje do Matki Natury kierować.
    • Gość: perotin Rada na przyszłość dla Lechity IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 11:21
      Nie da się porwać komuś żony, jeśli ona tego nie chce. A jeśli chce, to znaczy
      że najprawdopodobniej facet okazał się do niczego - nieważne: wyszło po ślubie,
      czy się przestał starać (czy to na przykład higiena, czy w okazywaniu uczuć,
      czy w łóżku, czy zaczął chlać, czy gdzie indziej jeszcze).

      Jak ktoś ci przyprawi kiedyś rogi, radziłbym zacząć analizę sytuacji OD SIEBIE.
      • melitele Re: Rada na przyszłość dla Lechity 14.07.02, 18:29
        Lechita nie wyglada mi na faceta, który byłby w stanie wyobrazić sobie
        cokolwiek.
        me
      • Gość: clin Re: Rada na przyszłość dla Lechity IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.02, 18:42
        Perotin, wcale nie wiem ,czy zawsze od siebie...Jak ja zdradziłem swoja żone
        to ona ciągle kazała mi sie kajać.Że nie będę więcej taki itd.Jakbym jej
        powiedzial ,żeby zaczęła od siebie to by mnie zabila śmiechem ,a potem
        siekiera.Naprawdę!A ja tylko chciałem sobie troche urozmaicić życie seksualne:
        (Ta druga ma 20 lat mniej.I co ,mialem ślubnej powiedziec :zacznij od
        siebie,idź i się odmłodź.Ciekawe jak ma to zrobić?
        • perotin Re: Rada na przyszłość dla Lechity 14.07.02, 21:39
          Gość portalu: clin napisał(a):

          > Perotin, wcale nie wiem ,czy zawsze od siebie...Jak ja zdradziłem swoja żone
          > to ona ciągle kazała mi sie kajać.Że nie będę więcej taki itd.Jakbym jej
          > powiedzial ,żeby zaczęła od siebie to by mnie zabila śmiechem ,a potem
          > siekiera.Naprawdę!A ja tylko chciałem sobie troche urozmaicić życie seksualne:
          > (Ta druga ma 20 lat mniej.I co ,mialem ślubnej powiedziec :zacznij od
          > siebie,idź i się odmłodź.Ciekawe jak ma to zrobić?

          Hola hola, rozważamy tu zniszczone, istniejące już tylko formalnie małżeństwo,
          a nie jakiś pojedynczy kryzys!

          Czegoś rogaczowi brakło, coż więcej rzec?
          • Gość: clin Re: Rada na przyszłość dla Lechity IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.02, 21:58
            Zaraz tam brakło..Jeden mój kolega powiedział: możesz całe życie sam jeść
            g....no,albo dzielic się tortem.Jak ktoś bierze sobie super ładna laske ,to
            musi się liczyć ,że na 99% ktoś mu ja prędzej czy później dopadnie na plecach:)
            Dlatego nie ma się po co przejmować kobiecą wiernością ,tylko samemu nie
            marnowac czasu.Życie tak krótko trwa..A po kopie to po chłopie:(
            • perotin Re: Rada na przyszłość dla Lechity 14.07.02, 22:36
              Gość portalu: clin napisał(a):

              > Zaraz tam brakło..Jeden mój kolega powiedział: możesz całe życie sam jeść
              > g....no,albo dzielic się tortem.Jak ktoś bierze sobie super ładna laske ,to
              > musi się liczyć ,że na 99% ktoś mu ja prędzej czy później dopadnie na
              plecach:)
              > Dlatego nie ma się po co przejmować kobiecą wiernością ,tylko samemu nie
              > marnowac czasu.Życie tak krótko trwa..A po kopie to po chłopie:(

              Mówimy o zwykłej zdradzie, czy o chęci rozwodu i małżeństwa z kimś innym? Mała
              różnica chyba?
              • Gość: clin czepiasz się Perotin IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.02, 05:38
                A jaka to różnica?Zwykła zdrada czy niezwykła?Zdrada tylko w myślach czy też
                w pościeli?W każdej z nich człowiek oddaje część siebie.Wracając do
                meritum,korzystaj z życia ile sie da Hornet.Odbiłeś komuś ślubną ,to nie
                przejmuj się wiele ,tylko do roboty.Inni,równie uczuciowi i przystojni kolesie
                nie będą na Ciebie czekali.Ona lubi być adorowana.To taki typ kobiety.Taka
                natura.Ona wcale nie jest temu winna.Więc nie bądź żyła jak nadejdzie
                czas,tylko podziel się tortem z innymi smakoszami.
      • slimaczysko Re: Rada na przyszłość dla Lechity 17.07.02, 12:38
        A co powiesz o sytuacji, gdy zona/maz sie pusci z ciekawosci jak by to bylo z
        innym? Bo na przyklad maz/zona jest jej/jego pierwszym?
    • Gość: kapen tam zaraz rozbić IP: *.chello.pl 14.07.02, 21:50
      Gość portalu: Hornet napisał(a):

      > Jestem wierzcholkiem trojkata. Ona, on i ja. Ja ja kocham. On ja kocha. Ona
      > kocha nas obu. Pewnie kazdego inaczej, ale kocha. A ja chce rozbic ten
      zwiazek.
      >
      > Zabrac ja do siebie. Ja tego chce. Ona tego chce. On nic o tym nie wie. I ja
      to
      >
      > zrobie. Nie wiem jak, ale to zrobie i nie bede mial wyrzutow sumienia (?)....

      A nie próbowaliście wszyscy się polubić?
      • Gość: Hornet Re: tam zaraz rozbić IP: *.chello.pl 14.07.02, 23:03
        Ty masz swietny pomysl. Stworzymy legalny trojkat, tylko jest jeden problem
        nikt w nim nie bedzie sie lubil, o kochaniu nie wspomne :-)))
        • Gość: ......... Re: tam zaraz rozbić IP: *.sympatico.ca 15.07.02, 01:42
          Wlasciwie to nie ty rozbijasz malzenstwo, tylko ona tak
          zdecydowala. Liczyc sie musisz z tym, ze z czasem ona znowu
          moze zadecydowac i wtedy poczujesz sie pewnie szczesliwy, a moze
          zbulwersowany po latach milosci, lub........ i na niczym ci nie
          bedzie zalezalo, nawet na niej. Powodzenia w kochaniu na dlugie
          latka.
    • slimaczysko Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 15.07.02, 10:21
      Pytanko - czy bedziesz mial do niej zaufanie po tym jak ja poderwales, spales z
      nia i odejdzie od meza? A jak znajdzie sie znowu ktos i powtorzy cala operacje -
      tyle ze Ty bedziesz mezem? Wkalkulowales ryzyko?
      • Gość: clin Ślimaczysko ,Ty chyba myślisz tak wolno jak ślimak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.02, 12:50
        Po kiego diabła Hornet ma rozmyslać co będzie potem? Wczoraj była czyjąś
        żoną ,dzisiaj jest jego kochanką , jutro będzie np.moją ( jak się dobrze
        zakręcę).Sam widzisz ,nie ma po co się zastanawiać.To może bolec ,a po co?
        • Gość: Aton Pneumatycznie! IP: 195.94.207.* 16.07.02, 10:21
          Gość portalu: clin napisał(a):
          > Sam widzisz ,nie ma po co się zastanawiać.To może bolec
          ,a po co?

          Oh yes, lepiej łyknąć niż krzyknąć! Oby tylko nie myśleć.
          Nieprzyzwyczajonych boli, a potem trudno przestać.
        • slimaczysko Myslenie boli? Czy przeszkadza? 16.07.02, 13:24
          Jasne, nie mysl - zycie bedzie latwiejsze i przyjemniejsze.
          Tyle ze IMHO w zwiazku najwazniejsze jest zaufanie a takiego na pewno nie
          mialbym do partnerki ktora kilka razy przelecialem i ktora juz-juz rzuca dla
          mnie meza.
          Nie wiem jak jest w przypadku Horneta i jego dziewczyny - i prawde mowiac nie
          chce wiedziec. Moze akurat tutaj nie mam racji (maz ja bije, zdradza, nie
          kocha, zaniedbuje, itp) - ale nie znam szczegolow wiec wydaje rownie ogolna
          opinie. Fair?
        • Gość: sonija Re: Ślimaczysko ,Ty chyba myślisz tak wolno jak ś IP: *.waw.cdp.pl 17.07.02, 12:56
          Gość portalu: clin napisał(a):

          > Po kiego diabła Hornet ma rozmyslać co będzie potem? Wczoraj była czyjąś
          > żoną ,dzisiaj jest jego kochanką , jutro będzie np.moją ( jak się dobrze
          > zakręcę).Sam widzisz ,nie ma po co się zastanawiać.To może bolec ,a po co?


          Ten Clin to super gość , bezstresowy .... lubię takich facetów , na raz !
          • Gość: clin Re: Ślimaczysko ,Ty chyba myślisz tak wolno jak ś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 22:27
            Sama widzisz Sonjieczko,że myślenie moze boleć:)Ale wiesz ,mam dla ciebie radę:
            łyknij sobie pyralginę i znowu będziesz mogła poćwiczyć szare komórki.Z
            zionkowskimi pozdrowieniami clin;)
        • Gość: ISADORA Re: Ślimaczysko ,Ty chyba myślisz tak wolno jak ś IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 18:27
          Clin gratuluje!!!!!!kawal niezlego prymitywa z Ciebie.Kondolencje z tego powodu
          dla malzonki no chyba,ze podobna do Ciebie to razem tworzycie "fantastyczny"
          duet.Ciebie najwidoczniej myslenie boli wiec dlatego najpierw pewnie robisz,a
          potem myslisz,najprawdopodniej glowka caly czas.
          A Tobie Szanowny Autorze Watku powiem,ze nie zapewniaj tak siebie samego,ze
          wyrzutow sumienia nie bedziesz mial bo ile nie jestes gora lodowa to takie
          uczucie sie pojawi.Chociazby na chwile i dlatego,ze jednak komus zycie
          rozwaliliscie oboje z Twoja Pania.Ja Cie nie potepiam absolutnie,moze i
          rozumiem bo roznie w zyciu bywa i ludzie czasem sie jednak nie dopasowuja a
          okazuje sie to niekiedy i wiele lat po slubie.Ale to ona musi zadecydowac.A Ty
          uwazaj bo kiedy bedziecie juz razem na dobre moze sie pojawic inny facet i
          zrobi to samo co Ty.Wtedy poczujesez smak goryczy.Aczkolwiek tak moze sie
          zawsze zdarzyc.
          A teraz pytanie dlaczego utarl sie jakis absurdalny stereotyp,ze kobieta,ktora
          raz zdradzila,juz to bedzie zawsze robila.A moze okolicznosci kazdej zdrady
          sa inne co wcale nie oznacza,ze latwiej mozna kogos usprawiedliwic.
          I.
      • art999 Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 15.07.02, 18:27
        slimaczysko napisał:

        > Pytanko - czy bedziesz mial do niej zaufanie po tym jak ja poderwales, spales
        z
        >
        > nia i odejdzie od meza? A jak znajdzie sie znowu ktos i powtorzy cala
        operacje
        > -
        > tyle ze Ty bedziesz mezem? Wkalkulowales ryzyko?

        Odpowiedz: pesymisci krocej zyja, slimaczysko. Ale dzieki za troske :-)))
      • melitele Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 15.07.02, 19:58
        Ależ wy jesteście nietolerancyjni! Dlaczego zakładacie, że Hornet chce rozbić
        szczęśliwe małżeństwo? Widocznie coś tam nie gra, skoro dziewczyna rozważa
        możliwość odejścia do innego faceta. A lepiej to zrobić teraz, kiedy nie ma
        dzieci. może ona - co się czesto zdarza, zwłaszcza facetom - spotkała swoją
        drugą połówkę dopiero po ślubie? I co, lepiej, żeby wszyscy się wzajemnie
        oszukiwali, udawali, że wszystko jest dobrze, a tak naprawdę będziemy mieli w
        społeczeństwie aż troje nieszczęśliwych ludzi. po co? Niech oni sobie tę sprawę
        spokojnie załatwią, a wy ich nie oceniajcie.
        me
        • Gość: Hornet Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.chello.pl 15.07.02, 22:09
          Ty masz racje, szkoda, ze jestes w mniejszosci.
          • Gość: .......... Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.sympatico.ca 16.07.02, 05:27
            Z ta racja to lepiej sie wstrzymaj. Zycie pokaze kto ja
            naprawde ma. Mozliwe ze to co robisz obecnie okaze sie jedna
            z wielkich pomylek, ale zycie tez sie z nich sklada i nie
            trzeba bac sie decyzji ktore chce sie podjac. Kto nie ryzykuje
            ten nie ma ( nic do zyskania jak tez i do stracenia).
        • slimaczysko Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 16.07.02, 13:25
          A czy ja kogokolwiek oceniam? Nie znam nikogo z tej trojki wiec daleko mi do
          oceniania ich. Ty rowniez nie wiesz jak miedzy nimi jest wiec z kolei nie masz
          prawa do atakowania mnie i nazywania nietolerancyjnym. Zreszta, prawde mowiac
          jest mi calkowicie obojetne jak mnie nazwiesz. Hornet prosil o wyrazenie
          opinii, co tez zrobilem. Jest to oczywiscie opinia subiektywna. A jak kazda
          opinia - moze zabolec.
    • Gość: jj Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.kghm.pl 16.07.02, 06:39
      Wyrzuty będziesz miał dopiero po jakimś czasie kiedy czar zakazanego owocu(
      czegoś niedostępnego )minie.
      • Gość: Hornet Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.chello.pl 16.07.02, 21:12
        To nie jest owoc zakazany. To jest milosc. A czar pryska wtedy, gdy wczesniej
        ma sie zludzenia i iluzje. Ja ich nie mam. Bedzie, jak bedzie. Nikt nie ma
        gotowej recepty na zycie. Je sie po prostu przezywa. I raz jest lepiej, raz
        gorzej. Ale kazdy musi przezyc swoje zycie sam i najwazniejsze, aby mial
        pretensje tylko do siebie.
        • melitele Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 17.07.02, 21:15
          Hornet, a powiedz nam, co w tamtym małżeństwie nie gra? Kiedy poznałeś tę
          dziewczynę? Czy ona chce sie rozwieźć z tamtym i wyjść za ciebie? Może to tylko
          chwilowy kryzys w ich małżeństwie? Opowiedz coś.
          me
          • Gość: clin Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 22:37
            Me,co ty tak zmuszasz Horneta do przemyśleń? Syt. małżeńska jego ukochanej
            guzik go obchodzi.Co najwyżej martwi się,żeby się nie polepszyła.Bo wtedy
            skończyły by sie beztroskie igraszki z mężatką.
        • Gość: melitele Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.acn.waw.pl 21.07.02, 14:36
          Gość portalu: Hornet napisał(a):


          Hornet, nie odpowiedziałeś mi na pytanie!!!
          Co nie działa w tamtym małżeństwie?
          me
    • Gość: Lechita najgorzej o tym dupku swiadczy to ze ... IP: 218.145.63.* 17.07.02, 12:03
      Gość portalu: Hornet napisał(a):

      > Jestem wierzcholkiem trojkata. Ona, on i ja. Ja ja kocham. On ja kocha. Ona
      > kocha nas obu. Pewnie kazdego inaczej, ale kocha. A ja chce rozbic ten
      zwiazek.
      >
      > Zabrac ja do siebie. Ja tego chce. Ona tego chce. On nic o tym nie wie. I ja
      to
      >
      > zrobie. Nie wiem jak, ale to zrobie i nie bede mial wyrzutow sumienia (?)....

      kobieta ktora "kocha" to dziwka i kurwa.
      • melitele Re: najgorzej o tym dupku swiadczy to ze ... 17.07.02, 21:10
        Gdzieś czytałam, że jest organizowana składka na leczenie psychiatryczne
        lechity. Chetnie dołożę jakiś grosik, tylko powiedzcie, jak. Jakby go przymknąć
        w psychiatryku, to nie miałby dostępu do komputera i byłby spokój.
        me
      • Gość: Hornet Re: Odpowiedz dla Lechity IP: *.chello.pl 18.07.02, 18:28
        Lechita to wzor Polaka- katolika. Oni sadzaza, ze maja monopol naprawde. A
        inwektywami przykrywaja brak argumentow. No coz puste beczki wydaja
        najglosniejsze dzwieki. Smutne i przykre, ale niestety prawdziwe.
        • Gość: ............ Re: Odpowiedz dla Lechity IP: *.sympatico.ca 19.07.02, 05:55
          A jak nazwac kobiete ktora "kocha" kilku facetow na raz?
        • Gość: Lechita Re: Odpowiedz dla Lechity IP: 211.191.12.* 19.07.02, 07:01
          Gość portalu: Hornet napisał(a):

          > Lechita to wzor Polaka- katolika. Oni sadzaza, ze maja monopol naprawde. A
          > inwektywami przykrywaja brak argumentow. No coz puste beczki wydaja
          > najglosniejsze dzwieki. Smutne i przykre, ale niestety prawdziwe.

          Jestem buddysta a twoja ukochana to puszczajaca sie kurwa.
          • Gość: Hornet Re: Odpowiedz dla Lechity IP: *.chello.pl 19.07.02, 21:48
            No coz, to Twoja zona, kolego :-))) Przyprawilem ci rogi ogromnie duze!!! i mam
            dzika satysfakcje z tego powodu!!!!
            • Gość: Lechita Re: Odpowiedz dla Lechity IP: 218.145.63.* 20.07.02, 05:37
              Gość portalu: Hornet napisał(a):

              > No coz, to Twoja zona, kolego :-))) Przyprawilem ci rogi ogromnie duze!!! i
              mam
              >
              > dzika satysfakcje z tego powodu!!!!


              jaka moja zona idioto?
              • Gość: Hornet Re: Odpowiedz dla Lechity IP: *.chello.pl 21.07.02, 09:39
                Gość portalu: Lechita napisał(a):

                > Gość portalu: Hornet napisał(a):
                >
                > > No coz, to Twoja zona, kolego :-))) Przyprawilem ci rogi ogromnie duze!!!
                > i
                > mam
                > >
                > > dzika satysfakcje z tego powodu!!!!
                >
                >
                > jaka moja zona idioto?

                Zabolalo, koles? Nie masz zony? Nie dziwie sie, kto chcialby zwiazac sie z
                takim klientem...
                • Gość: Kasia do Ho IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.07.02, 14:53
                  zarywasz żonę jakiegoś faceta?jeśli ona kocha Was obu to coś nie tak z nią.
                  jesli sie uda rozwalić ten zwiazek,być może następnemu jej kochankowi również
                  sie uda rozwalic Twój (przyszły ) z nią zwiazek.
                  Jestescie oboje bardzo niedojrzali
                  • Gość: ............ Re: do Ho IP: *.sympatico.ca 21.07.02, 20:01
                    A tak naprawde to trudno mi jest uwierzyc ze ona go kocha.
                    Gdyby naprawde go szczerze kochala, to nie mowilaby mu w zywe
                    oczy ze kocha jeszcze kogos. Kobieta poprostu tumani jednego i
                    drugiego, bo tak jej widocznie pasuje.
                    • Gość: Aka Re: miłość niejedno ma imię IP: *.p4.col.ru 21.07.02, 20:17
                      Tylko w teorii można kochać jedną osobę. Nie uważam się za zboczonego, ale
                      wydaje mi się, że te wszystkie posty o wieroności aż po grób i jedynej miłosci,
                      to czysta hipokryzja. Miłość niejedno ma imię i można kochać w różny sposób.
                      Czy nikomu z Was się to nie zdarzyło? Czy nie taicie w sercach sentymentu, czy
                      wręcz miłości do innych osób niż ślubni partnerzy? Jakoś nie moge w to
                      uwierzyć, że na tym forum są wyłącznie sami idealni ludzie, którzy nigdy nikogo
                      innego poza swoim mężem/żoną nie kochali. Pozdrawiam
                      • Gość: Arek Re: miłość niejedno ma imię IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.07.02, 20:52
                        jednego można kochać,u drugiego mozna kochać pieniądze i stabilizację
                        życiową ,u trzeciego wspólne zainteresowania ale o tym się nie mówi ,najłatwiej
                        powiedzieć :kocham was obu.
                        miłość niejedno ma imię -zgadzam się
                        • Gość: ........... Re: miłość niejedno ma imię IP: *.sympatico.ca 21.07.02, 22:23
                          Mozna tez kochac wszystkie kobiety lub wszystkich mezczyzn. Jest to
                          przeciez mozliwe. Wszystkich, tzn. tyle ile sie da.
                          • Gość: jaq Re: miłość niejedno ma imię IP: *.p4.col.ru 22.07.02, 20:40
                            Gość portalu: ........... napisał(a):

                            > Mozna tez kochac wszystkie kobiety lub wszystkich mezczyzn. Jest to
                            > przeciez mozliwe. Wszystkich, tzn. tyle ile sie da.

                            Mozna, tylko po co?
    • Gość: ja Do Horneta IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 00:39
      Gratuluję odwagi twojej ukochanej(mnie kiedyś jej zabrakło).Trzymam za was
      kciuki!Napisz,czy coś się w twojej główce nowego urodziło?
      • Gość: Hornet Re: W odpowiedzi "ja" IP: *.p4.col.ru 23.07.02, 19:04
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Gratuluję odwagi twojej ukochanej(mnie kiedyś jej zabrakło).Trzymam za was
        > kciuki!Napisz,czy coś się w twojej główce nowego urodziło?

        Do odważnych świat należy. Kto nie ryzykuje nie pije szampana. Czy żałujesz, że
        wtedy zabrakło Ci odwagi? Nie rozumiem Twojego pytania :-(
        • Gość: ja Do Horneta IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 23:32
          Mam w sobie gdzieś głęboko zakodowane,że muszę być odpowiedzialna za
          istoty,które sobie "oswoiłam",dlatego nie jestem w stanie odpowiedzieć
          jednoznacznie czy żałuję,że kiedyś zabrakło mi odwagi powalczyć o swoje
          szczęście.Jednak zawsze gdy w moim związku dzieje się coś niedobrego,
          zastanawiam się ,co by było gdyby... A co do pytania,którego nie zrozumiałeś,to
          chcę bardzo wiedzieć czy coś nowego przyszło ci do głowy,czy masz już jakiś
          plan działania?
          • Gość: Akagi Do Horneta i Ja IP: 157.25.84.* 24.07.02, 11:24
            Dla mnie osoby, zarówno kobiety jak i mężczyźni, którzy zabierają się
            za czyjeś mężatki czy czyichś mężów, są godni pogardy.
            Jak by nie było panienek czy kawalerów.
            A już na pewno za rozbicie małżeństwa, czyli czyjegoś szczęścia, powinna być
            kara śmierci. Wstrzyknięcie jakiejś strychniny czy coś takiego... acha
            Pavulon byłby odpowiedni.

            • Gość: Hornet Re: Do Horneta i Ja IP: *.p4.col.ru 24.07.02, 12:35
              Powiedz, zatrzymasz swoją partnerkę/partnera jeśli będzie chciał/a odejść?
              Ciekawe jak? siłą? czy może pavulonem? A może w jakiś bardziej wymyślny sposób?
              a może uważasz się za tak doskonałego/ą że nie dopuszczasz do świadomości, że
              ktoś nie będzie chciał z Tobą być?
              • Gość: Akagi Re: Do Horneta i Ja IP: 157.25.84.* 24.07.02, 12:45
                Jeśli partnerka będzie chciała odejść to mogę spróbować ją zatrzymać.
                Ale najważniejsze jest, nie doprowadzić do takiej sytuacji.
                Gdy bym widział, koło mojego małżeństwa, takiego gnojka, który chce mi rozwalić
                małżeństwo, wklepał bym go w glebę.
                A partnerka, która kocha swojego partnera, nigdy nie spojrzy na innego pod kątem
                zmiany partnera.

            • Gość: Hornet Re: Do Horneta i Ja IP: *.p4.col.ru 24.07.02, 12:38
              Aha, jeszcze coś zauważyłem w Twoim poście. Małżeństwo = szczęście. Zawsze i na
              pewno? Na szczęście istnieje instytucja rozwodów (choć może juz niedługo, bo
              panowie w czarnych sukienkach już przymierzają się do jej wyeliminowania)
              Powodzenia!
    • a_marat Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 23.07.02, 19:23
      A rozbijaj stary, co Ci sie żywnie podoba. MOgą być i małżeństwa. Ale uważaj bo
      to broń obosieczna :-))) I kiedyś tobie ktś ją ukradnie. Ten typ tak ma.
      Zdradziła raz, zdradzi i drugi, a potem to już....... W każdym razie
      powodzenia!
      • lalka74 Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 23.07.02, 19:28
        nie wierzę w to, że jak raz zdradziła to zdradzi i drugi raz ale wierzę, że
        można przestać kochać swojego męża i chcieć żyć z kimś innym. Czy to takie złe?
        Czy naprawdę musimy być z kimś na siłę?
        Hornet - życzę Ci dużo szczęścia i miłości.:)))
        • Gość: Vika Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.ewave.at 23.07.02, 23:50
          Zeby Cie mial szlag ognisty trafic...nie rob tego!!!!!!!
          • Gość: Mrufka Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.abo.wanadoo.fr 24.07.02, 00:04
            Z jednej strony jestem przeciwna rozbijaniu zwiazkow przez osoby trzecie, ktore
            z takich czy innych powodow wdarly sie w nie z buciorami. Ale z drugiej strony
            to uwazam, ze w tym wypadku powinno zaczac sie cos dziac, bo taka sytuacja na
            dluzsza mete...
            Nie rozumiem dlaczego ta kobieta nie dokona wyboru miedzy tymi dwoma
            mezczyznami? Nie potrafi, czy po prostu jest jej tak wygodnie??
            Sumujac, istnieja 4 wyjscia:
            a/ kobieta zostawia ich obu, (dla swietego spokoju ;)
            b/ kobieta wybiera jednego z nich
            c/ kobieta zyje z obydwoma, jesli sie zgodza na taki uklad
            d/ kobieta nie dokonuje wyboru i czeka, az mezczyzni sie o nia pozabijaja

            Ech,




            • Gość: ............. Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.sympatico.ca 24.07.02, 09:56
              Gość portalu: Mrufka napisał(a):

              > Z jednej strony jestem przeciwna rozbijaniu zwiazkow przez osoby trzecie,
              ktore
              >
              > z takich czy innych powodow wdarly sie w nie z buciorami. Ale z drugiej
              strony
              > to uwazam, ze w tym wypadku powinno zaczac sie cos dziac, bo taka sytuacja na
              > dluzsza mete...
              > Nie rozumiem dlaczego ta kobieta nie dokona wyboru miedzy tymi dwoma
              > mezczyznami? Nie potrafi, czy po prostu jest jej tak wygodnie??
              > Sumujac, istnieja 4 wyjscia:
              > a/ kobieta zostawia ich obu, (dla swietego spokoju ;)
              > b/ kobieta wybiera jednego z nich
              > c/ kobieta zyje z obydwoma, jesli sie zgodza na taki uklad
              > d/ kobieta nie dokonuje wyboru i czeka, az mezczyzni sie o nia pozabijaja
              >
              > Ech,
              >
              >
              >
              >
              *Ty pewnie tam jakichs idiotow masz dookola z siekierkami ktorzy
              zabijaja sie dla kobiet. Ja juz w przedszkolu nauczylem sie ze
              wszelkie starania moga byc zbedne gdy moja "kochana" nawet nie
              zwrocila uwagi na nie kiedy jej to przedstawilem. Do kobiety
              potrzebne sa dwa klucze. Pierwszy jest do serca, a drugi dosc
              czesto sama trzyma w rekach by je zdobnie wreczyc temu,
              ktoremu sobie zyczy. Lubie taki uklad.
          • lalka74 Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 24.07.02, 11:11
            czesc Vika, czy to ja mam czegoś nie robić?
    • Gość: Nina Re: Chce rozbic malzenstwo!!! IP: *.toya.net.pl 24.07.02, 14:16
      Jak chcesz to zrobic?Postawic ultimatum?Z kobiecego punktu widzenia to nie jest
      najlepszy pomysl.Dasz jej (i sobie) czas na "naturalne ulozenie spraw"?Wtedy
      moze sie okazac,ze jednak przywykla do starego zwiazku i boi sie
      zmian.Pozwol,ze spytam-czy to jest dlugotrwala fascynacja,efekt czestego
      przebywania razem(np.praca) czy tez zakochanie "jak grom z jasnego nieba"?Co
      jest nie tak w jej malzenstwie,ze mysli o zmianach?To i ciekawosc i proba
      zrozumienia,co moze byc dalej...
      Pozdrawiam.
      • Gość: Hornet Re: do Niny IP: *.p4.col.ru 24.07.02, 16:36
        Nic nie chcę zrobić. Sprawa była od dawna nieaktualna już w momencie pisana
        tego postu. Zrobilem to troche dla zartu, troche po to aby przekonac sie, jaka
        bedzie reakcja forumowiczow. A teraz ciągnę to z przyzwyczajenia i czasami
        nieźle sie bawię. Pozdrawiam
        • Gość: .......... Re: do Niny IP: *.sympatico.ca 24.07.02, 18:03
          Idz na drzewo facet do malp. Tam twoje miejsce wraz z zabawa.
          • Gość: Hornet Re: do........... IP: *.p4.col.ru 24.07.02, 21:05
            Nie masz innych argumentów? Żałosne, szkoda gdać
            • Gość: .......... Re: do........... IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 17:18
              Gość portalu: Hornet napisał(a):

              > Nie masz innych argumentów? Żałosne, szkoda gdać
              * Powinienes facet o tym zaznaczyc na poczatku. Pewnie wielu z nas
              zaoszczedziloby sobie na czasie.
              • Gość: Hornet Re: do........... IP: *.p4.col.ru 25.07.02, 17:59
                Ale wtedy nie zobaczyłbym tego całego zakłamania, tej hipokryzji i obłudy, jaka
                w niektórych siedzi. Warto było.
                A na marginesie, nikogo nie zmuszałem do pisania, każy ma wolną wolę :-)))
                Pozdrawiam!
                • Gość: ............ Re: do........... IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 18:39
                  Gość portalu: Hornet napisał(a):

                  > Ale wtedy nie zobaczyłbym tego całego zakłamania, tej hipokryzji i obłudy,
                  jaka
                  >
                  > w niektórych siedzi. Warto było.
                  > A na marginesie, nikogo nie zmuszałem do pisania, każy ma wolną wolę :-)))
                  > Pozdrawiam!
                  * Moze lepiej byloby sie wstrzymac z ta swoja opinia. Przeciez nie
                  jestes dzieckiem i wiesz ze w tym naszym realnym zyciu ludzie
                  roznie mysla i pojecia zaklamanie, hipokryzji, obludy sa
                  czesciowo wzgledne. Zaklamanie w tym przypadku wraz z hipokryzja
                  dotyczy raczej ciebie, czyz nie tak? Masz racje, nikogo nie
                  zmuszales do pisania, nawet nie moglbys tego zrobic. Chodzi jednak
                  o to, ze niektorzy starali ci sie przysluzyc (slusznie lub nie w
                  twoim mniemaniu - to juz inna sprawa), czyli pomoc. Gdyby
                  wiedzieli co jest grane na poczatku, nigdy by slowa nie napisali.
                  To cos podobnego jak: widzisz zebraka, powiedzmy dziecko cyganskie
                  na ulicy Warszawy, ktore placzac prosi o grosz, ktory mu dajesz
                  zreszta, ktore pozniej odbiera ojciec drogim samochodem. Jak sie
                  czujesz w takim czyms?
                  • Gość: Hornet Re: do........... IP: *.p4.col.ru 25.07.02, 18:43
                    Przeczytaj pierwszy post. Nikogo o nic nie prosiłem, a tym bardziej o radę. Po
                    prostu zarysowałem problem. Różnie dobrze mógłbym napisać chcę rozbić głową
                    mur. I co z tego?
                    Nie daję jałmużny żebrakom. Nie mam więc takich dylematów, jak Ty.
                    • Gość: ........... Re: do........... IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 18:51
                      Gość portalu: Hornet napisał(a):

                      > Przeczytaj pierwszy post. Nikogo o nic nie prosiłem, a tym bardziej o radę.
                      Po
                      > prostu zarysowałem problem. Różnie dobrze mógłbym napisać chcę rozbić głową
                      > mur. I co z tego?
                      > Nie daję jałmużny żebrakom. Nie mam więc takich dylematów, jak Ty.
                      * Wlasciwie to masz racje, nie prosiles o nic, tylko
                      wciagnales tym swoim pisaniem do dyskusji. Oklamales nas jednak,
                      ujmujac cos, co niby sie dzieje i dotyczy ciebie z efektem
                      bezposrednio dotyczacym jeszcze kilku osob, a tak naprawde nic z
                      tych rzeczy nie mialo miejsca. Ten falsz zmienia wszystko.
                    • Gość: ............ Re: do........... IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 19:04
                      Gość portalu: Hornet napisał(a):

                      > Przeczytaj pierwszy post. Nikogo o nic nie prosiłem, a tym bardziej o radę.
                      Po
                      > prostu zarysowałem problem. Różnie dobrze mógłbym napisać chcę rozbić głową
                      > mur. I co z tego?
                      > Nie daję jałmużny żebrakom. Nie mam więc takich dylematów, jak Ty.
                      * Tak wlasnie powinienes napisac "chce rozbic glowa mur" to kazdy
                      by wiedzial ze jestes idiota. Oczywiscie tutaj wyszedles jak gosc -
                      gora, masz nas gdzies i to wcale nie jest twoj dylemat. Od
                      teraz wiem, ze bede postepowal dokladnie taksamo jak ty, tzn.
                      OLEWAL, oczywiscie ciebie olewal, nie wszystko i wszystkich.
                  • Gość: ........... Re: do........... IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 18:43
                    I jeszcze jedno. Czy nie sadzisz ze postepujac w ten sposob
                    zakpiles z nas wszystkich. Ja nie prosze o przeprosiny ale
                    mysle ze slusznie i grzecznie by bylo jakbys znalazl
                    wystarczajaco odwagi by to zrobic (chodzi mi o reszte
                    piszacych).
        • Gość: Nina Re: do Niny IP: *.toya.net.pl 24.07.02, 22:18
          Ty paskudo:)To ja sie przejmuje,ze Twoje serce krwawi,a tu taka niespodzianka!
          Skoro to juz nieaktualne,to napisz chociaz,jak sie skonczylo.Skoro byl
          romans,to musi byc i zakonczenie-albo szczesliwe,albo nie.Zeznawac prosze
          natychmiast!Pozdrawiam.
          • Gość: Hornet Re: do Niny IP: *.p4.col.ru 25.07.02, 10:07
            A teraz żyją długo (5 lat) i szczęśliwie (naprawdę), bez ślubu i jest im ze
            soba dobrze. Zmienili tylko miejsce pobytu, bo "porządne, katolickie polskie
            społeczeństwo" w żaden sposób nie chciało zająć się swoimi sprawami (czytaj
            brudami i trupami w szafach) i ciągle wtykało nosy w ich życie.
            Pozdrawiam!
            • Gość: Nina Re: do Niny IP: *.toya.net.pl 25.07.02, 11:01
              I oby dalej razem i szczesliwie;bez znaczenia gdzie.Pozdrowienia dla obojga.
            • Gość: ja Do Horneta IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 22:39
              Gnojek z ciebie!Doznałam lekkiego szoku,bo przeżywałam twój problem(przy okazji
              wzięło mnie na wspomnienia)!Jednak masz rację,zbyd wiele w ludziach obłudy i
              hipokryzji.Wybaczam:)!Życzyla bym tobie i twojej kobiecie czegoś fajnego,ale
              nie wiem czy znowu nie ściemniasz :).Buziaczki!!!
              • Gość: Hornet Re: Do ja IP: *.p4.col.ru 26.07.02, 09:56
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > Gnojek z ciebie!Doznałam lekkiego szoku,bo przeżywałam twój problem(przy
                okazji
                >
                > wzięło mnie na wspomnienia)!Jednak masz rację,zbyd wiele w ludziach obłudy i
                > hipokryzji.Wybaczam:)!Życzyla bym tobie i twojej kobiecie czegoś fajnego,ale
                > nie wiem czy znowu nie ściemniasz :).Buziaczki!!!

                Dzięki za życzenia. Może rzeczywiście trochę nadużyłem zaufania, ale w ten
                sposób przympomniałem sobie to polskie piekiełko, które parę lat temu musieliśy
                przeżyć. Obłożeni anatemą, pogardzani... Dlatego wynieśliśmy się daleko od tego
                kraju, tam, gdzie nikogo nie obchodzi, czy ludzie żyją ze sobą bez slubu, czy
                mają ten certyfikat. i jest nanm dobrze ze sobą i mam nadzieję graniczącą z
                pewnością, że tak będzie długo...
                Pozdrawiam
    • sylwiakubach Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 26.07.02, 10:56
      no zabawne... to co mówisz... tobie tez ktoś ja kiedyś odbierze..i ona bedzie
      tego chciała
      • Gość: Hornet Re: nie sądźcie.... IP: *.p4.col.ru 26.07.02, 12:23
        Sylwio! Wydaje mi się, że osądzasz ludzi własną miarą. A jest napisane "Nie
        sądźcie, abyście nie byli sądzeni". Pozdrawiam
    • Gość: Hornet Re: To już koniec!!!! IP: *.p4.col.ru 29.07.02, 19:13
      Dziękuję wszystkim, którzy napisali kilka słów, wyrazili swoją opinię. Nie ze
      wszystkimi się zgadzam, co zrozumiałe, ale trochę przeraziła mnie agresja
      niektórych wypowiedzi, hipokryzja - juz trochę mniej, bo się jej spodziewałem.
      Ale za to bardzo mnie ucieszyła tolerancja tej nieznacznej części
      korespondentów, którzy potrafią zrozumieć, że życie jest bardziej skomplikowane
      niż i różnorodne niż 10 przykazań.
      Jak wiecie, mój "problem" jest od pięciu lat już rozwiązany. Jesteśmy
      szczęśliwi. Wbrew ludzkiemu gadaniu i inwektywom.
      Wszystkim, którzy mają podobne problemy życzę powodzenia, odwagi w podejmowaniu
      decyzji i optymizmu.
      POzdrawiam serdecznie
      Dziękuję!
      Hornet
      • Gość: ja Re: To już koniec!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 19:35
        No... nie bądż taki! Napisz jeszcze jak to było? Jak to zrobiłeś ? No i
        bardzo ...bardzo chcę wiedzieć jak Ona dała sobie z tym poradziła?
        • Gość: Hornet Re: To już koniec!!!! IP: *.p4.col.ru 29.07.02, 20:41
          Wybacz, ale nie mogę ujawniać szczegółów. Nie chcę aby ktoś mnie tutaj
          zidentyfikował. Powiem tylko, że nie było to dla Niej łatwe. Podjęła jednak
          pewnego wieczoru tę decyzję. Pierwsze nasze wspólne dni też były dalekie od
          idylli. Człowiek nie może z dnia na dzień zapomnieć o swojej przeszłości,
          przyzwyczajeniach, nawykach etc. Jesteśmy przecież tylko ludźmi ze swoimi
          wadami i zaletami. A początki są zawsze trudne. Ale daliśmy sobie radę, bo
          naprawdę kochamy się. Ale najważniejsza była zmiana środowiska. To nam pomogło
          pozbyć się "życzliwych".
          I żyjemy sobie daleko od kraju, zgodnie, szczęśliwie. I nadal szalenie kochamy
          się! Nie bójcie sie miłości! Jeśli jest prawdziwa, potrafi zniwelować wiele
          trudności!
          Pozdrawiam wszystkich!!!
      • Gość: anula Re: To już koniec!!!! IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 30.07.02, 09:58
        Gość portalu: Hornet napisał(a):

        > Dziękuję wszystkim, którzy napisali kilka słów, wyrazili swoją opinię. Nie ze
        > wszystkimi się zgadzam, co zrozumiałe, ale trochę przeraziła mnie agresja
        > niektórych wypowiedzi, hipokryzja - juz trochę mniej, bo się jej
        spodziewałem.
        > Ale za to bardzo mnie ucieszyła tolerancja tej nieznacznej części
        > korespondentów, którzy potrafią zrozumieć, że życie jest bardziej
        skomplikowane
        >
        > niż i różnorodne niż 10 przykazań.
        > Jak wiecie, mój "problem" jest od pięciu lat już rozwiązany. Jesteśmy
        > szczęśliwi. Wbrew ludzkiemu gadaniu i inwektywom.
        > Wszystkim, którzy mają podobne problemy życzę powodzenia, odwagi w
        podejmowaniu
        >
        > decyzji i optymizmu.
        > POzdrawiam serdecznie
        > Dziękuję!
        > Hornet

        Nie rozumiem. Jak to od 5 lat? Przecież zacząłeś o tym pisać miesiąc temu?
        • Gość: Hornet Re: Do anuli! IP: *.p4.col.ru 30.07.02, 10:33
          Wiesz, czasem warto przeczytać więcej niż ostatni post :-)
          Pozdrawiam!
      • Gość: Nina Re: To już koniec!!!! IP: *.toya.net.pl 30.07.02, 11:17
        Jak kiedys zawitacie do cudnego miasta Lodz,to prosze dac znac i wyprawa do
        pubu stanie sie faktem.Powodzenia i szczescia.
        • Gość: Hornet Re: To już koniec!!!! IP: *.p4.col.ru 30.07.02, 12:11
          Gość portalu: Nina napisał(a):

          > Jak kiedys zawitacie do cudnego miasta Lodz,to prosze dac znac i wyprawa do
          > pubu stanie sie faktem.Powodzenia i szczescia.

          Dziękujemy Nina, pewnie skorzystamy z zaproszenia. Bedziemy w kraju jesienią.
          pozdrawiam
          Hornet
    • hornet99 Re: Chce rozbic malzenstwo!!! 18.08.02, 18:43
      Gość portalu: Hornet napisał(a):

      > Jestem wierzcholkiem trojkata. Ona, on i ja. Ja ja kocham. On ja kocha. Ona
      > kocha nas obu. Pewnie kazdego inaczej, ale kocha. A ja chce rozbic ten
      zwiazek.
      >
      > Zabrac ja do siebie. Ja tego chce. Ona tego chce. On nic o tym nie wie. I ja
      to
      >
      > zrobie. Nie wiem jak, ale to zrobie i nie bede mial wyrzutow sumienia (?)....

      Jestem w podobnej sytuacji różnica jest tylko jedna. Dama mojego serca nie umie
      podjąć decyzji z którym z nas tak naprawę chce być. Rozumiem ją. W końcu mąż to
      wspólne lata i stabilizacja. Może już bez szalonej miłości ale jednak coś ich
      łączy. Ja to niepewność, czy nowa codzienność nie okaże się gorsza niż obecna.
      I wiecie co zrobię? Chyba wyloguję się z tego układu. Tak przynajmniej ktoś nie
      będzie nieszczęśliwy. A ja jakoś to przeboleję.
      PS
      Cieszę się, że Hornetowi udało się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka