Dodaj do ulubionych

Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna???

09.06.05, 16:42
Zastanawiam sie czy powinnam sie w to mieszac i p[owiedziec swojemu bylemu ze
obecna dziewczyna go zdradza.Wiem to z wiarygodnego zrodla.Nie chce zeby
pomyslal ze chce mu namieszac w zyciu bo mnie to juz na prawde nie obchodzi
mamfaceta zktorym planuje przyszlosc tylko jego mi troche szkoda.Czy jest
jakis sposob zeby zrobic to delikatnie?
Obserwuj wątek
    • mamdylemat Re: Powiedziec´ by?emu z˙e go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:44
      skoro to twoj byly maz znaczy sprawa ulegla przedawnieniu. dlaczego interesuje
      cie jego zycie?
      nie mam zadnego kontaktu z bylym mezem i jakos nie garne sie do tego.
    • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:44
      a po co,nastepna swiezbi jezor:>
    • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:44
      No pewnie, ucieszy się, a ty jeszcze bardziej. Tylko potem nie placz na forum,
      że powiedzial do ciebie "ty suko" albo jakoś tak.
      • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:46
        no co ty suka to jest normalka,przeciez to jest kobitka dresiarza,nie
        wiedziałaś o tym:-)))
        • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:47
          To chyba foka? Zresztą nie znam się, wiem, że to jakoś zoologicznie funkcjonuje.

    • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:49
      o co wam dziewczyny chodzi co?Nie macie ochoty sie wypowiadac to poprostu tego
      nie robcie i oszczedzcie sobie tych "suk".Troche wiecej taktu
      • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:50
        Ależ mamy, mamy. Nie widać, że się wypowiedziałyśmy?
        • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:52
          yoma napisała:

          > Ależ mamy, mamy. Nie widać, że się wypowiedziałyśmy?

          jak dla mnie bezsensowne wypowiedzi wiec zbedne
          • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:54
            OK. Powiedez byłemu, że go zdradza obecna.

            I nie zapomnij mu przejrzeć komórki, jak tam będziesz.

            Nie pozdrawiam.
          • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:54
            a to co chcesz zrobic to ma sens,wpier.dalasz sie w czyjes zycie i po co
            pytam?,nie masz własnego,nie masz włąsnych spraw na głowie?co to?chwalisz sie
            tu ze chcesz cos takiego zrobic,potrzebujesz aprobaty,masz swoj rozum i rób jak
            uwazasz i dupy nie zawracaj:>>>
            • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:57
              boshe bo wam jad poplynie z ust Żmijki

              tez nie pozdrawiam nieszczesliwe zakompleksione dziewczynki
              • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:59
                eee tam nie przesadzaj,ja po prostu mam lekka alergie na takie tematy,nigdy bym
                nawet nie pomyslała zeby cos takiego zrobic ale moze dlatego ze nie ogladam sie
                na byłych i mam w nosie co i kto im albo co oni komu:-))
                • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:01
                  Panna tak lubi. Panny różne miewają rozrywki.
      • istna Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:54
        Nie mieszaj się. Jakkolwiek wiarygodne byłoby to twoje źródło, nie masz 100%
        pewności. Znam ci ja takie historie, gdzie włącza się "życzliwy informator",
        może z tego wyjść niezły bigos.
        • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:56
          jak by była madra tak jak ty to by tu czegoś takiego nie wypisywała,nie widzisz
          ze ona ma na to chetkę:-)?
          • istna Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:59
            No widzę widzę, że ją kusi.. Toteż ją przestrzegam:)
            • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 16:59
              No to się dowiedziałas, że przestrzegasz, boś zakompleksiona żmijka.
              • istna Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:03
                A tam, nie moja broszka:)
                Czy się jej były ze swą obecną rozejdzie, czy nie, ona i tak będzie miała opinie
                intrygantki, tak to już jest. A biedactwo pewnie liczy, że dostanie medal za
                odwagę:)
                • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:06
                  To nie intrygi, moja droga, to ludzkie odruchy :))) Patrz niżej :)))
                  • istna Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:07
                    A, pardon:)))
                    • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:08
                      ahaaha no to mialyscie ubaw panieneczki a teraz zmykac mi stad nie potrzebuje
                      bezsensownych komentarzy
                      • istna Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:09
                        A sensowne wg ciebie to takie, że dobrze robisz i chwała ci za to? Z ciekawości
                        pytam:)
                        • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:12
                          istna napisała:

                          > A sensowne wg ciebie to takie, że dobrze robisz i chwała ci za to? Z ciekawości
                          > pytam:)

                          jak narazie nic nie zrobilam i wiem ze wpieprzanie sie komuswzycie nie jest
                          dobre,zadnej chwaly za to nie oczekuje,jestem nawet prawie pewna zeto wyszloby
                          na moja niekoprzysc,ale napewno na korzys dla niego wiedzialby na czym
                          stoi.Sprobujcie sie przez chwile zastanowic i nie krytykujcie ok?
                          • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:14
                            Coś panna nieodporna na konstruktywną krytykę, ale nie bój nic, to przychodzi z
                            wiekiem
                            • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:15
                              yoma napisała:

                              > Coś panna nieodporna na konstruktywną krytykę, ale nie bój nic, to przychodzi z
                              >
                              > wiekiem

                              konstruktywna nie osmieszaj sie kobieto
                          • mmagi no ale skad pewność ze na korzyść??? 09.06.05, 17:14

                          • istna Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:18
                            No to cię grzecznie informuję, że owszem, dla niego również może to być na
                            niekorzyść, bo:
                            A) możesz się mylić
                            B) może to być z jej strony jednorazowy wybryk, po którym będą już żyli długo i
                            szczęśliwie
                            i wiele innych możliwości.
                            Zamiast zarzucać mi (nam) kompleksy itd., zastanów się łaskawie, bo może to
                            jednak my mamy rację?
                            • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:21
                              ot co!!
                      • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:10
                        To po co panna wątek zakłada, a?
              • mmagi no to spróbuj na cosmo,tam ci poradza:-) 09.06.05, 17:03
                nie oceniaj bo nas nie znasz!
                • yoma Re: no to spróbuj na cosmo,tam ci poradza:-) 09.06.05, 17:45
                  To na cosmo są takie fajne wątki? Już idę
            • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:01
              ale moze po tym bedzie sie dobrze czuła :-)
              • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:12
                To na pewno.
          • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:00
            nie moge z wami czy to jest takie zle zemam dobry kontakt ze swoim bylym i chce
            go ustrzec, cale towarzystwo sie z niego smieje jaka z niego ci*a.Ze dzwoni do
            niej podczas gdy ona robi loda innemu.Szkodami go najnormalniej w swiecie.Ale
            widzezewy nie macie zwyklych odruchow ludzkichi tylko zaklamanie we krwi
            narq
            • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:02
              my nie jestesmy zakłamane to raz,a dwa to skad wiesz ze on bedzie za to ci
              wdzieczny,co???
              • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:04
                alez ja nie oczekuje od niego wdziecznosci!!Ty lubisz byc zdradzan?nie wolalabys
                wiedziec ze ktos cie oszukuje,kiedy na okolo wszyscy wysmiewaliby sie z ciebie
                za twoimi pleckami?he?
                • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:05
                  ktoss1 napisała:

                  > alez ja nie oczekuje od niego wdziecznosci!!Ty lubisz byc zdradzan?nie
                  wolalaby
                  > s
                  > wiedziec ze ktos cie oszukuje,kiedy na okolo wszyscy wysmiewaliby sie z ciebie
                  > za twoimi pleckami?he?

                  a moze on to widzi i tak naprawde nie chce tego dostrzec?
            • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:02
              Niemądraś, jak się robi loda, to chyba nie można odebrać telefonu, nie?

              Znaczy, odebrać można, ale się nie pogada... hihi
              • mmagi tez o tym pomyslałam,ale wiesz ...:-) 09.06.05, 17:04

                • ktoss1 Re: tez o tym pomyslałam,ale wiesz ...:-) 09.06.05, 17:05
                  widac ze praktykujecie takei rzeczy i zdrada nie jest wam obca.Co tam normalka
                  dla was nie?hehe
                  • mmagi Re: tez o tym pomyslałam,ale wiesz ...:-) 09.06.05, 17:07
                    hehe ....robienie loda..no pewnie ze praktukujemy ale wtedy nie rozmawiamy
                    przez telefon:P
                    i nie oceniaj,a jesli tak to zacznij od siebie:>
                    • yoma Re: tez o tym pomyslałam,ale wiesz ...:-) 09.06.05, 17:11
                      Wiesz mmagi, ona chyba myśli, że robienie loda jest zdradą wobec właściciela
                      loda
                  • yoma Re: tez o tym pomyslałam,ale wiesz ...:-) 09.06.05, 17:08
                    Istotnie, nieodbieranie telefonu w trakcie rozbienia loda jest normalką dla nas.

                    To jest w ogóle bardzo niegrzeczne, rozmawiać przez telefon w czasie seksu,
                    wiesz?

                    To samo dotyczy pisania SMS-ów, oglądania telewizji i jedzenia frytek.
                    • mmagi Re: tez o tym pomyslałam,ale wiesz ...:-) 09.06.05, 17:10
                      jedzenia frytek.???? TEZ NIE WOLNO POGADAC??
                      • yoma Re: tez o tym pomyslałam,ale wiesz ...:-) 09.06.05, 17:13
                        Taaak, teraz to się gadanie nazywa, no ładnie!
    • poto333 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:13
      nie mieszaj,nie wtrącaj się itd.itd.
      • mmagi witaj poto333:-))) 09.06.05, 17:15
        miłego popołudnia:D
        ale ona sie rwie zeby mu o tym doniesc,ja nie rozmulem tego ale co tam:-)
        pa
        • poto333 witaj Słoneczko! 09.06.05, 17:22
          wróciłaś już na dobre?Jak zdrowie?
          • mmagi Re: witaj Słoneczko! 09.06.05, 17:24
            fajnie Cie widziec:-)
            no mam nadzieje ze juz na dobre,a zdrówko ....no dochodze do formy,bo zwaliło
            mnie niemiłosiernie;-))
            • poto333 Re: witaj Słoneczko! 09.06.05, 17:26
              przekazywałem pozdrowienia przez znajomą z pracy?czy przekazała?było tam i o
              truskawkach ;)))
          • mmagi do jutra:-DD 09.06.05, 17:26

            • poto333 Re: do jutra:-DD 09.06.05, 17:27
              śliczny uśmiech ;)))
      • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:15
        Zaraz nie mieszaj. Niech pomiesza w garnku!

        ...bo przywrze...
        • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:17
          ok ostatnie pytanie czy wy wolalybyscie nie wiedziec ze jestescie zdradzane?
          • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:20
            co zabraklo wam juz slow?Przeciez wy takie madre jestescie,wszystko wiecie
            • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:22
              jestesmy madre,kazda jakos tam na swój sposób ale nie wszystko wiemy,nie
              przesadzaj:>
          • mmagi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:20
            słuchaj to sie da wyczuć,jak nie szybciej to pózniej ale da wiec zakoncz te
            pytania,nie ma tak zeby ktos zdradzał i zeby to nie było jakos widoczne,miłego
            popołudnia:-)
          • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:20
            Jakby do nas przyszła ociekająca żądzą zemsty panna - to nie.

            ale mi się fajna metafora wymyśłiła hihi
            • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:23
              yoma napisała:

              > Jakby do nas przyszła ociekająca żądzą zemsty panna - to nie.
              >
              > ale mi się fajna metafora wymyśłiła hihi

              jaka zadza zemsty myslisz pojecia ale szkoda czasu na dyskusje z wami

              rowniez zycze milego popoludnia
              • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:28
                Cześć pracy, a nie zapomnij o przeczytaniu komórki. Jego, jej, wszystko jedno.
                To też lubisz, prawda?
                • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:30
                  yoma napisała:

                  > Cześć pracy, a nie zapomnij o przeczytaniu komórki. Jego, jej, wszystko jedno.
                  > To też lubisz, prawda?

                  o czym ty mowisz wogole mnie nie znasz!!!!!!!!!!
                  • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:32
                    Przecież to ty plakałaś na forum, że przeczytałaś w komórce byłego, że ma w
                    pracy koleżanki i co robić, pomóżcie, czy dać mu jeszcze jedną szansę. Albo na
                    gadu gadu, no gdzieś tam. Powodzenia na dalszej drodze życia. Ciao.
                    • istna Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:34
                      Yoma, zawsze mnie przerażali ludzie, którzy maja dobrą pamięć:)
                      • yoma Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:40
                        bo to był wątek tak przerażający, że go zapamiętalam :))
                        • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:42
                          yoma napisała:

                          > bo to był wątek tak przerażający, że go zapamiętalam :))

                          oj szkoda mi ciebie masz bardzo ale to bardzo zla pamiec!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:36
                      yoma napisała:

                      > Przecież to ty plakałaś na forum, że przeczytałaś w komórce byłego, że ma w
                      > pracy koleżanki i co robić, pomóżcie, czy dać mu jeszcze jedną szansę. Albo na
                      > gadu gadu, no gdzieś tam. Powodzenia na dalszej drodze życia. Ciao.

                      Chyba ci sie cos pomylilo w zyciu zadnych takich bzdur niewypisywalam bo nie mam
                      takich problemow!!!!!!!!!Na prawde rece mi opadaja!Ale sie mylisz i to
                      grubo,moje posty mozna policzyc na palcach jednej reki na pewno nie przeszukuje
                      nikomu komorki


                      nara
                      • yoma Hau.hau 09.06.05, 17:50
                        Istotnie, należy się przyznać do błędu i odszczekać . Nieprawdą jest, że ktoss1
                        płakała po przeczytaniu komórki. Prawdą jest, że ktoss1 gorąco kibicowała
                        płaczącej z powodu przeczytania komórki erice. Przepraszam.
                        • ktoss1 Re: Hau.hau 10.06.05, 00:36
                          buahaha i kto tu sie bawi w czytanie cudzych nwiadomosci wkomorce i to jak
                          pieknie napisalas "RZÓCIŁ mnie" super gratuluje twoje komenty w postach sa
                          bardzo przenikliwe usmialam sie troszke:D

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=24323844&a=24329098
    • widokzmarsa Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 09.06.05, 17:45
      Pójdź z nim do łóżka a po numerku powiedz: nie miej wyrzutów sumienia bo twoja
      laska też ci wali rogi.
    • dobry_chlopak Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 02:26
      jednak kobity to złośliwy naród. "przymierze" zaatakowało dziewczyne bo sobie
      ta rozmyśla. jedna jak zaatakuje to odrazu całe stado żmij leci. ja bym
      powiedział mojej ex, jak bym wiedzial że ją friko zdradza i wcale nie dla tego,
      że nie jest ze mną. a wy dziewczynki bez zajęcia umówcie sie na czata. a
      powiedzcie. co wy byście zrobiły bez internetu??
      • wielo-kropek Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 02:33
        Mysle ze tobie nie uwierzy jesli mu o tym powiesz. Bedzie uwazal ze
        z zazdrosci chcesz mu przeszkodzic z ta dziewczyna, ze sama liczysz
        na odnowienie ukladow z nim itp. Jesli juz chcesz zeby on o tym sie
        dowiedzial, niech zrobi to ktos inny, nie ty.
        • sagis Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 08:45
          Prawda.
      • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 10:45
        Dzieki za wsparcie dobry_chlopaku:))

        dobry_chlopak napisał:
        > a wy dziewczynki bez zajęcia umówcie sie na czata. a
        > powiedzcie. co wy byście zrobiły bez internetu??

        nic dodac nic ujac
    • baszi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 09:41
      nie ma na to odpowiedzi, i jedno i drugie rozwiązanie jest ryzykowne dla obu
      stron. nie znam sytuacji, jego, jej, a nie mozna tematu traktować ogólnikowo. to
      zależy tylko od ciebie i od relacji jakie was łączą czy przyjacielskie czy
      koleżeńskie. pamiętaj jednak, że o zdradzie wiesz z jakiegoś źródła czyli od
      kogoś, więc nie jest to wiążące ( nawet jeśli masz 100%pewności), po drugie nie
      waże jak sprawy się potoczą wszystkie gromy spadną najpierw na ciebie - od niego
      bo może nie uwierzyć, może nie chciał widzieć i wiedzieć i od niej być może też
      bo ....jak ty mogłaś, jesteś kłamczucha i takie tam różne ostre epitety. może
      pogadaj z nim o jego planach na przyszlość dotyczacych tej dziewuszki. może
      oboje dobrze się bawią i to nic zobowiązującego...staraj się spojrzeć na to z
      dystansem, żeby nikomu nie zrobić krzywdy. decyzja nalezy do Ciebie a wiem, że
      to jedna z najtrudniejszych decyzji, którą człowiek musi podjąć i chyba żadna
      nie jest do końca właściwą.
    • margie Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 10:25
      A po co sie chcesz w to mieszac? Najgorsze sa zyczliwe. Za reke nikogo nie
      zlapals, to i mowic nie masz o czym. Jak ja nie lubie takich ososb!!!!!
      • ktoss1 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 10:57
        margie napisała:

        > A po co sie chcesz w to mieszac? Najgorsze sa zyczliwe. Za reke nikogo nie
        > zlapals, to i mowic nie masz o czym. Jak ja nie lubie takich ososb!!!!!

        Pewnie dlatego ze sama masz cos na sumieniu i unikasz takich zyczliwych osob
        zeby czasem cie nie wydaly,czyz nie?Kazdy normalny czlowiek woli wiedziec ze
        jest zdradzany.Widac ze tobie i innym kolezankom zdradanie jest obca dlatego tak
        wieszacie na mnie koty.Wspolczuje
        • pytajnik11 Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 12:36
          Kloss ja bym nie chciała wiedzieć . Gdyby mi ktoś powiedział coś takiego ,
          najpierw zakończyłabym raz na zawsze znajomość z ta osobą , a następnie
          zapomniała o całej sprawie. Co prawda ja mam spory staż małżeński ( prawie 20
          lat) i mogę się mylić :-). Dawno temu ustaliliśmy z mężem że jeśli się zdrada
          komuś przydarzy to niech trzyma dziub na kłódkę i robi to tak żeby nikt się nie
          dowiedział.
          Szokujące ??
          Co do pytania to nie wtracaj się . Tak będzie najlepiej dla wszystkich.
        • metnia Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 22:47
          Widzisz ktoss1 nie zawsze tak jest... mojemu lubemu juz kilka razy donosily "zyczliwe" osoby ze go zdradzam, co bylo bzdura. Dlatego nie lubie zyczliwych osob i sama tez nie slucham jak mi ktos na mojego chlopa probuje powiedziec.
    • baszi Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 10:58
      kobietki, kobietki. nie chodzi o to że ktoś chce się wpierdzielać w czyjeś życie
      z buciorami. to jest dylemat i czasem człowiek chce się wygadać, może "na głos"
      zastanowić. wyobrazcie sobie, że jesteście w takiej sytuacji, też by was choć
      troszkę gryzło co zrobić i jak się zachować - i nie tylko w kwestii powiedzieć
      czy nie powiedzieć. kiedy chodzi o osoby znajome nam trudno zachowac obiektywizm
      bo w gre wchodzą emocje i uczucia.
      • istna Re: Powiedzieć byłemu że go zdradza obecna??? 10.06.05, 11:01
        baszi napisała:

        > kiedy chodzi o osoby znajome nam trudno zachowac obiektywizm
        > bo w gre wchodzą emocje i uczucia.

        To prawda i dlatego można anonimowo poradzić się na forum, by uzyskać OBIEKTYWNĄ
        I BEZSTRONNĄ poradę:)))
    • kobieta_na_pasach jasne, powiedz mu 10.06.05, 10:59
      moze z wdziecznosci do ciebie wroci i bedzie nastepna osoba unieszczesliwiona -
      twoj obecny facet. jak dlugo bedziemy myslec za mezczyzn i rozwiazywac za nich
      problemytak dlugo nie dojrzeja. a potem sie dziwicie i piszecie jacy oni
      nieopowiedzialni.
      • baszi Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 11:44
        nie chce sie czepaic ale nie zwrocilas uwagi na jedna wazna rzecz. ona nie chce
        wrocic do bylego chlopaka ani nie oczekuje od niego wdziecznosci. przeciez nie
        kazdy musi rozstawac sie zionac nienawiscia do bylego partnera i chcecia
        zamieszania w jego zyciu gdy nadarza sie okazja. tak trudno pojac ze sa ludzie
        ktorzy rozstaja sie w pokoju i maja w poszanowaniu te dobre chwile, ktore
        przezyli ...
        • ktoss1 Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 12:25
          baszi napisała:

          > nie chce sie czepaic ale nie zwrocilas uwagi na jedna wazna rzecz. ona nie chce
          > wrocic do bylego chlopaka ani nie oczekuje od niego wdziecznosci. przeciez nie
          > kazdy musi rozstawac sie zionac nienawiscia do bylego partnera i chcecia
          > zamieszania w jego zyciu gdy nadarza sie okazja. tak trudno pojac ze sa ludzie
          > ktorzy rozstaja sie w pokoju i maja w poszanowaniu te dobre chwile, ktore
          > przezyli ...

          no dzieki wypowiedziales za mnie te slowa bo juz nie wiem czy do tych dziewczyn
          wogole nie dociera to co pisze.Chyba ze nie czytaly wszystkich postow.Jeszcze
          raz dzieki Baszi jestes wporzadku:))
          • baszi Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 12:36
            to akurat z mojego doswiadczenia, tu kazdy ma prawo do swojego zdania tyle ze
            niektorzy sa malo delikatni - no coz moze i maja powody, wazne zebys wylapala to
            co istotne i podjela ta lepsza decyzje.
          • kobieta_na_pasach Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 12:56
            nie jestem niespelna rozumu i doskonale zrozumialam, co Autorka ma zamiar
            zrobic. odpowiedzialam tylko sobie na pytanie: PO CO? probowalam wczuc sie w
            role jej nowego faceta i to wszystko:))))))))))
            • baszi Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:07
              ale co ma do tego jej nowy facet, poza tym po co ta zadziornosc :) nie ma sie co
              nerwowac:)
              • kobieta_na_pasach Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:15
                baszi napisała:

                > ale co ma do tego jej nowy facet, poza tym po co ta zadziornosc :) nie ma sie
                co> nerwowac:)

                a czy jej nowy facet wie, ze ona interesuje sie ciagle swoim bylym? co innego
                powiedziec sobie od czasu do czasu "czesc" a co innego ingerowac w zycie
                osobiste. jeli ma sie nowego partnera powinno sie z nim budowac nowe zycie , a
                problemy bylego zostawic jemu samemu.
            • ktoss1 Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:16
              kobieta_na_pasach napisała:

              > nie jestem niespelna rozumu i doskonale zrozumialam, co Autorka ma zamiar
              > zrobic. odpowiedzialam tylko sobie na pytanie: PO CO? probowalam wczuc sie w
              > role jej nowego faceta i to wszystko:))))))))))

              otoz odpowiem ci ze z moim narzeczonym planujemy za rok slub.I nic nie wplynie
              na zmiane naszej decyzji a na pewno juz nie moj byly wiec to sa 2 odrebne
              sprawy(czyt.nie mieszac)
              • kobieta_na_pasach Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:25
                ktoss1 napisała:

                > ej nowego faceta i to wszystko:))))))))))
                > > otoz odpowiem ci ze z moim narzeczonym planujemy za rok slub.I nic nie
                wplynie
                > na zmiane naszej decyzji a na pewno juz nie moj byly wiec to sa 2 odrebne
                > sprawy(czyt.nie mieszac)

                tiaaa. byla mojego meza tez zaplanowal slub z innym i dlatego zostawila mojego
                meza. nie przeszkadzalo jej to jednak sledzic dalszych losow mojego malzonka, i
                kiedy w jej zwiaku zaczelo sie psuc i tamten ja zostawic upomniala sie
                telefonicznie o mojego meza. podobna sytuacje zreszta sama przezylam w tym
                roku. zglosil sie do mnie moj byly narzeczony. mam wiec bardzo sceptyczny
                stosunek do bylych sympatii.
                • baszi Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:31
                  to zrozumiałe ale nie zawsez sparawy mają się tak jak u ciebie to było. pamiętaj
                  że życie niesie wiele niespodzianek i zdarzają się przyjaźnie wśród ludzi
                  pozostających ze sobą dawniej w związku i mogą one być zupełnie czyste i wzorowe
                  względem innych osób. uwierz, że nie każdy jest zły i nie każda kobieta czycha
                  na czyjegoś męża czy chłpoka i nie każdy mężczyzna chce powrotu gdy po raz
                  kolejny mu nie wyszło. więcej zaufania do ludzi i mniej wydawania pochopnych
                  opinii. w wątku chodziło o co innego a tym czasem to miejsce wzajmenych
                  przepychanek i próby udowodnienia, kto ma rację, nie chodzi tu o rację, ani o
                  złe intencje. to próba dyskusji, poradzenia się, spojrzenia na sprawę nie tylko
                  ze swojego punktu widzenia.
                  • kobieta_na_pasach Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 14:02
                    "pamiętaj, uwierz". wiesz, ja juz mam 43 lata, nie potrzebuje takich pouczan.:))
                    • ktoss1 Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 14:12
                      kobieta_na_pasach napisała:

                      > "pamiętaj, uwierz". wiesz, ja juz mam 43 lata, nie potrzebuje takich pouczan.:)
                      > )

                      starsza nie znaczy madrzejsza "pamietaj"
                      • kobieta_na_pasach Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 14:15
                        ktoss1 napisała:

                        > starsza nie znaczy madrzejsza "pamietaj"

                        wiesz, w moim wieku moge miec z tym problemy. miażdzyca.
                    • baszi Re: jasne, powiedz mu 11.06.05, 08:03
                      kobieto na pasach, to że jesteś dojrzałą kobietą nie znaczy że już wszystko
                      wiesz, na pewno duzo więcej ode mnie ale PAMIETAJ :) nawet wirtuoz w swojje
                      profesji nie powie że to już wszystko co można osiagnąć. człowiek całe życie się
                      uczy i nie ma nic złego w tym, że dowiesz się nowej rzeczy, lub że dane Ci
                      będzie spojrzeć na sprawę z innej perspektywy. z pewnością pozostaniesz przy
                      swojej opini - masz do tego prawo ja nie chce Cie przekonywać- ale za to
                      dowiedziałaś się też o innym spojrzeniu na sprawę:). jeszcze jedno, ja ciebie
                      nie pouczam, nie taka moja rola. ja przedstawiam swój punkt widzenie i zwracam
                      uwagę na ważne dla mnie kwestie, jesli odbierasz to jako pouczenia.... nie mogę
                      odpowidać za wszystkie niedomówienia i niedoczytania.pozdrawiam i życzę więcej
                      pogody ducha
                • ktoss1 Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:40
                  kobieta_na_pasach napisała:

                  > tiaaa. byla mojego meza tez zaplanowal slub z innym i dlatego zostawila mojego
                  > meza. nie przeszkadzalo jej to jednak sledzic dalszych losow mojego malzonka, i
                  >
                  > kiedy w jej zwiaku zaczelo sie psuc i tamten ja zostawic upomniala sie
                  > telefonicznie o mojego meza. podobna sytuacje zreszta sama przezylam w tym
                  > roku. zglosil sie do mnie moj byly narzeczony. mam wiec bardzo sceptyczny
                  > stosunek do bylych sympatii.

                  prosze cie!nie uogolniaj.Dla mnie przeszlosc jest zamknieta i nie widze i nie
                  chce do niej powrotu.Czy tak trudno zrozumiec ze bylam dlugi kawalek czasu z
                  tamtym facetem i jest mi go szkoda najnormalniej w swiecie,znam go bardzo dobrze
                  wiem jaki jest(i nie mow odrazu ze chce do niego wracac bo mylisz pojecia!)wiem
                  ze nie zasluguje na takie traktowanie moze jest zbyt naiwny.Ty odrazu myslisz ze
                  ja chce sie wpiep**ac komus w zycie a to nieprawda.Chcialabym zeby jemu tez tak
                  sie ulozylo jak mnie.Bo tamta dziewczyna na niego jak widac nie zasluguje.Tyle
                  • ktoss1 Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:42
                    ale sorry bo dla ciebie to jest falszywosc odrazu wszyscy sa zli i chca ci
                    odebrac meza.Przykre
                  • kobieta_na_pasach Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 14:04
                    ktoss1 napisała:

                    Chcialabym zeby jemu tez tak sie ulozylo jak mnie.Bo tamta dziewczyna na niego
                    jak widac nie zasluguje.Tyle

                    jak ci go tak zal to trzeba bylo sie z nim nie rozstawac. kropka.
                    • ktoss1 Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 14:16
                      kobieta_na_pasach napisała:

                      > jak ci go tak zal to trzeba bylo sie z nim nie rozstawac. kropka

                      a to juz nie twoja sprawa.Rzeczywiscie prosilam o rade ale w innej kwestii i je
                      otrzymalam.Dziekuje bardzo pani za wypowiedzi i poswiecony czas
                      aha i nie jestem nawet bliska 40 a wiem co to takt, pani czasem tego brakuje

                      dowidzenia

                • ktoss1 Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:48
                  a i jeszcze jedno gdybym na prawde chciala namieszac w jego zwiaku to nawet nie
                  zastanawialabym sie nad tym czy mu mowic czy nie.A dylemat mam i to duzy.A nawet
                  jak postanowilabym ze powiem mu o tym to nie wiem w jaki sposob i tego dotyczyl
                  moj 1 post...
                  • baszi Re: jasne, powiedz mu 10.06.05, 13:52
                    ktoss1 zajrzyj potem na poczte
                  • mmagi jak masz dylemat to mu to powiedz i juz 10.06.05, 13:58
                    nie bedziesz miała i wogóle po co pytasz o to na forum?chciałąs znac opinie
                    obcych ludzi to juz znasz...chyba raczej sa wszyscy na nie...ale to nie jest po
                    twojej myśli i sie wściekasz a my tak własnie myślimy:>>
                    • kobieta_na_pasach Re: jak masz dylemat to mu to powiedz i juz 10.06.05, 14:06
                      mmagi napisała:

                      > nie bedziesz miała i wogóle po co pytasz o to na forum?chciałąs znac opinie
                      > obcych ludzi to juz znasz...chyba raczej sa wszyscy na nie...ale to nie jest
                      po> twojej myśli i sie wściekasz a my tak własnie myślimy:>>

                      Mmagi jak zwykle trzezwa. czy ty w ogole nie pijesz?:)))))))))))
    • boski.zawodowiec no jasne ze tak! kłąmstwa i sekrety to zło !!!!! 10.06.05, 12:37
      ktore tylko sie msci na nas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka