Dodaj do ulubionych

Niezdecydowany facet

12.06.05, 14:43
Po raz kolejny nie dotrzymał słowa. Miał przyjechać do mnie a go nie ma,
wyłączył telefon. Raz chce byc ze mna, a raz mówi ze to nie ma sensu. Robi co
chce. To trwa juz praie rok. Zapowiadało sie wszystko dobrze, niby dojrzały
facet (28 lat)a nie wie czego chce. Już nie pozwole się tak traktować. Nie
dosc że spotykaliśmy się raz w tygodniu to ciagle i tak nie miał czasu. I ta
jegio niesłownosc i niezdecydowanie. Bedzie to trudne ale musze o nim
zapomnieć. Nie da sie z kims takim życ. Czy ktos miał może podobne
doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • krasnoludek75 Re: Niezdecydowany facet 12.06.05, 16:03
      zapomnij o nim
      jezeli by mu zalezalo to by sie spotykal z toba codziennie

      nie ma odwagi w oczy ci powiedziec "nie interesujesz mnie juz"
    • owca Re: Niezdecydowany facet 12.06.05, 16:14

      szkoda Twojego czasu
      nie ma nic gorszego w życiu niż czekanie...
      • aretse11 Re: Niezdecydowany facet 12.06.05, 16:33
        mialam kiedys taki toksyczny zwiazek..dalam soba tak pomiatac przez 9mscy..bo
        bylam zakochana po uszy- to byla zreszta moja 1sza milosc...Niby widzialam
        wszytsko,ale staralam sie go tlumaczyc jak moglam..przed innymi i sama przed
        soba.On wolal jezdzic z kumplami samochodem caly dzien..a do mnie ladowal
        wieczorami..jak juz nie mial co robic i w wiadomym celu..pomijajac fakt..ze
        skoro Twoj widuje sie zToba tak rzadko..to podejrzewam,ze on jedzie sobie na 2
        fronty i jeszcze kogos ma..bo tak chocby dla sexu przyjechal..jakby mu na Tobie
        jako na osobie nie zalezalo...Moj spotykal sie dodatkowo z swoja byla..Rzucilam
        go wreszcie..przeplakalam caly miesiac nie wychodzac z domu..ale oplacilo
        sie..teraz mam kogos komu na mnie naprawde zalezy.
    • sszaramyszka Re: Niezdecydowany facet 13.06.05, 10:08
      Ja mam dokładnie to samo, niby mnie kocha, zapewnia o swej miłosci, ale
      wiecznie nie ma dla mnie czasu, wynajduje tysiac powodów by się ze mna nie
      spotkać, nie wiem też co mam zrobić, jestem z dorosłym facetem (28lat) czy z
      dzieckiem? NIe wiem. I to ciągłe mówienie że kiedys zrobimy to, kiedyś tamto,
      ale ja nie wierzę już ze będzie to "kiedyś". i trwa to prawie dwa lata, a ja
      proszę się o chociaż jeden wspólny wieczór, i nic:-(
      • katja Re: Niezdecydowany facet 13.06.05, 10:26
        Niestety takich facetow jest coraz wiecej. Slysze to od kolezanek i sama
        doswiadczylam. czytalam kiedys artykul na temat "mezczyzni rasa na wyginieciu" i
        to sie zgadza. Gdzie sa ci mezczyzni ...zdecydowani, odwazni, ktorzy wiedza
        czego chca i maja okreslone cele , prawdomowni i konkretni?
        Nie ma juz ich. Musicie byc przygotowane na takie polowiczne zwiazki , gdy facet
        sam nie wiem czego chce, raz jest, raz go nie ma...gdy nie ma odwagi przyznac
        sie ,ze randkuje z kilkoma na raz lub nawet spotyka sie z innym facetem dla
        odmiany (coraz czestsza opcja)...ze pisze listy, mowi Kochami , SMSy a gdy
        przychodzi co do czego to nie zjawia sie na spotkania i td...chyba juz wiele
        kobiet to doswiadczylo i moga sie tutaj podpisc pod tym obiema rekami. Niestety
        "Gdzie ci mezczyzni?" Juz ich nie ma a w zamian mamy cale sterty rozchwianych
        psychicznie i nieskonkretyzowanych dupkow ktorzy mianuja sie okresleniem Mezczyzna!
        • smoke5 Re: Niezdecydowany facet:( 13.06.05, 10:46
          spójzcie w lustro a będziecie wiedzieć dlaczego faceci się zmienili:) niestety
          ale dzisiejsza postawa płci pięknej wymogla na nas takie zmiany. ależ twój
          facet jest zdecydowany i konkretny po prostu chodzi mu o twój kuper. dostaje
          czego potrzebuje i na tym koniec. lepsze to zamiast słuchac babskiego
          marudzenia i wiecznych humorków. jak nie to i tak wymyśliła byś coś innego żeby
          sobie ponarzekać no bo przecież facet POWINIEN gonić za kobietą przez całe
          życie i zawsze ale to zawsze domyślać się o co jej chodzi i spełniać jej ukryte
          pragnienia o których ona mu przecież nie powie:) a tacy mężczyźni jak opisuje
          katia istnieją tylko muszą dobrze się kamuflować bo przegrywają (niestety)
          coraz bardziej walke ze "złymi chlopcami" którzy dostarczają dziewczynie więcej
          adrenaliny a potem i tak wymieniają ją na nowy model.
          • c.eastwood Re: Niezdecydowany facet:( 16.06.05, 19:37
            dobrze mówisz :)
            jest tak
        • zuta trochę w tym prawdy jest 13.06.05, 21:33
          może to głupie pisać "trochę prawdy", bo albo jest cała ablbo jej nie ma. :) Ale
          ja mam podobne doświadczenia. Nie chcę uogólniać tak bardzo, ale z tego co
          widzę, faceci odbierani przeze mnie jako błyskotliwi inteligentni elokwentni
          umiejący roztaczać pewien urok, często są dosyć trudni w pożyciu, właśnie
          niezdecydowani, balansujący, lawirujący.. Już nie wspomnę o takich, którzy wręcz
          podświadomie czują, że są tak atrakcyjni, że mogliby z wieloma, a nie tylko z
          jedną...i podświadomie jakoś to z nich wychodzi.
          Znam obecnie mniej porywającego na pierwszy rzut oka faceta, ale jest to facet
          konkrenty i szczery - może tylko brakuje mu tego ... "polotu towarzyskiego" he
          he, sama się z tego śmieję.
          Nabieramy się często na piękne słowka - czarujący basowy miękki głos (Baaa!!! ),
          pasję - muzyka nurkowanie góry sztuka dalekiego Wschodu filmy Barei itp. - "ależ
          to musi być fajny facet!" :))mówimy, a życie przynosi pewną weryfikację, czasem
          niestety gorzką.
          Pewnie gdzieś są prawie - ideały.. TYLKO GDZIE????
          Może byłam mało uważna... nie wiem.

    • sagis Szybko skończ z nim.Nie zależy jemu na Tobie.Pewni 13.06.05, 10:39
      e ma inną na boku. A, Ty jesteś w obwodzie.
      Musisz sama szanować się, aby inni też Ciebie szanowali.
    • kobieta_na_pasach 28 letni facet to jeszcze smarkacz. 13.06.05, 10:50
      olej go to zacznie inaczej cie traktowac.
      • c.eastwood Re: 28 letni facet to jeszcze smarkacz. 16.06.05, 19:38
        daj se baba luz
    • izka82 Re: Niezdecydowany facet 13.06.05, 11:01
      Niestety to wszystko prawda co ci tu pisza, taki facet to zwykly tchorz.Kiedys
      mialam podobnie z moja pierwsza miloscia:-) Robil podobnie jak Twoj, odwolywal
      spotkania, wylaczal telefon, a ja, mlodziutka glupiutka zakochana, ludzilam sie
      i tlumaczylam go , ze 'on po prostu taki jest i MUSZE to zaakceptowac'.. W
      koncu odwazylam sie na rozmowe i okazalo sie ...ze on zwyczajnie nie mial
      odwagi mi powiedziec, ze juz nie chce ze mna byc, ja mu ulatwilam zadanie i
      sama zerwalam. Po roku zadzwonil i skomlal abym do niego wrocila, bo mnie
      kocha, przeprasza itp.. Dalam szanse, ale juz po tygodniu widzialam ze to nie
      ma sensu, bylam wypalona, za bardzo mnie zranil, zlamal serce, nie potrafilam
      zapomniec, balam sie drugiego zranienia..
      Teraz, o kilka lat starsza, potrafie trzezwo patrzec, nawet jesli serce bije
      mocniej..:-)))
      Wiem , ze boli, ale jesli ty nie zerwiesz, w koncu on to zrobi, wtedy bedzie
      jeszcze bardziej bolalo..
      powodzenia, bedzie dobrze ;-)

      iza
      • sszaramyszka Jak zerwac skoro.... 13.06.05, 15:42
        on sam dzwoni w środku nocy, mówiac że kocha, że nie wyobraza sobie życia beze
        mnie, że chce tylko mnie a za trzy robi to samo, odkłada na póżniej, wymiguje
        się, ja płaczę, on przeprasza, potem znów dzwoni i prosi by z nim być...
        Kurcze, to chce być czy nie chce, zerwać z nim czy nie zerwać?
    • barrakuda1 Re: Niezdecydowany facet 13.06.05, 15:44
      takich niezdecydowanych facetów jest coraz więcej, ja trafiłam własnie na takiego.
      Po wielu latach rozpadło sie nasze małżeństwo. Jako matki zapominamy, że
      wychowujemy naszych synów na mężów, a nie na wieczne dzieci. Mój mąż
      najwyraźniej nie dorósł do dorosłości. Teraz nie ma go ze mną ładnych pare
      miesięcy, ale to nie oznacza, że podjął jakąkolwiek decyzję. Jak zwykle ucieka
      od problemu. Strzeż się takich facetów. Facetowi, z którym się chce być nie
      można matkować. Matkę to on już ma, Ciebie ma kochać i mieć dla Ciebie czas. A
      jak nie ma .......
      Spróbuj może tak, stoisz z boku i doradzasz koleżance, zobacz co widzisz....
      To jest sposób, który podpowiedziała mi psycholog, to działa. Powodzenia....
      • sszaramyszka No własnie, łatwiej doradzić komuś niż sobie... 13.06.05, 15:57
        ja przez dwa lata codziennie zastanawiam się , czemu tak jest, czemu on tak się
        zachowuje, tu mnie kocha, tu unika, niby cche ze mna spędzać każdą chwilę, a
        jak proszę go o jakiś wypad, bo oprocz tych wszytskich problemów, jeszce zyjemy
        na odleglość i nie możemy spotykać się jak normalne pary, o kilka dni
        spędzonych razem , to się wymiguje, nie wiem czego sie boi, czy tego że
        zaciągnę go do łóżka? Czy złapię go na dziecko? nie mam takich zamiarów, chcę
        tylko normalności i to normalne że tęsknię> RAz sprowokowałam rozmowe na temat
        ewentualnego rozstania, że jak nie chce ze mną być, to niech mi powie, niech
        nie oszukuje siebie i mnie, ale dostałam lawinę wyznań, zapewnień że tylko ja
        ejstem naj, że tylko mnie kocha, i nie jest tak jak myslę, a ja już puszczam
        mimo uszu te wyznania, bo zdaje mi się że to tylko puste słowa
    • magdzie.ok Re: Niezdecydowany facet 13.06.05, 18:26
      ja mialam takie doswiadczenie, i ow mezczyzna w koncu do mnie wrocil.
      dalam mu czas...dalam mu czas na zastanaowienie > 6 mies.
      • izka82 Re: Niezdecydowany facet 13.06.05, 22:32
        No i sie sprawdza :)))
    • mika99 Re: Niezdecydowany facet 14.06.05, 19:54
      o boże nie ma nic gorszego ja przez 1,5 roku byłam z takim kolesiem i powiem
      wykończył mnie nerwowo, proponuje jak najszybciej się rozstać albo przyzwyczaić
      się do tej sytuacji.
    • widokzmarsa ja miałem takie doświadczenie 14.06.05, 20:53
      jak żyłem z trzema laskami na raz. Trudno obrobić i wszystkie mają pretensje.
      Facet to dupek. Nie warto marnować czasu. A ty dajesz się nieźle traktowac> jak
      to nie zadzwonił a miał być? Znowu jakaś utopia z życiem na odległość?
      • c.eastwood Re: ja miałem takie doświadczenie 16.06.05, 19:40
        miałem podobnie ale zawsze znalazłem czas na bzykanko
    • kinkygirl taaa 14.06.05, 23:24
      a poznałaś juz jego żone?
    • kalina42 Re: Niezdecydowany facet 14.06.05, 23:27
      nie miałam,ale podziwiam,że wytrzymałaś z Nim tak długo.Zapomnij
    • iberia29 Re: Niezdecydowany facet 15.06.05, 00:21
      raczej malo dojrzaly, a moze nie bylas jedyna i mial dylemat ? chcial miec was
      obie? poniekad mu sie udalo.
    • mroofka2 Re: Niezdecydowany facet 15.06.05, 14:03
      Jak już gdzieś pisałam faceta trzeba sobie umieć wychować, a jak się nie chce dać to trudno-są inni na swiecie!:)
    • bandit10 Re: Niezdecydowany facet 15.06.05, 14:13
      Słuchaj wredna lafiryndo!!!
      Facet to świętość!!! Jeśli nie chce cie widzieć to masz go grzecznie poprosić aby poświęcił ci 5 min. w tygodniu. Nie pyskuj na forum tylko natychmiast go przeproś!!!!!
      • c.eastwood Re: Niezdecydowany facet 16.06.05, 19:40
        tak jest
    • mesz Re: Niezdecydowany facet 16.06.05, 18:15
      niestety....zmarnowałam przez takiego ponad rok....Teraz on niby się
      zdecydował, ale ja juz nie chce!!! Chociaż nadal kocham...:(
    • periwinkle Re: Niezdecydowany facet 16.06.05, 21:30
      Ja mam tak samo ale my jestesmy razem juz dobrych pare lat. Jak siegne do tego
      jak bylo po roku naszej znajomosci to nie ma porownania; wtedy niemal stawal
      dla mnie na rzesach :)Ale wtedy tez chodzilismy do liceum a teraz oboje
      pracujemy i tego czasu jest niewiele. Jestes z nim dopiero rok, jesli ta jego
      nieslownosc bardzo Ci przeszkadza (a jestem niemal pewna ze tak jest) to lepiej
      sprobowac szczescia z innym bardziej konkretnym facetem. Pamietaj ze wazne jest
      to abys Ty byla szczesliwa. Nie podejmuj jednak decyzji pod wplywem emocji,
      wtedy zazwyczaj sa one zle i pozniej sie ich zaluje. Przemysl to na spokojnie,
      jak juz Ci przejdzie :) I co najwazniejsze: porozmawiaj ze swoim chlopakiem;
      niech Ci wytlumaczy sensownie przyczyne swojego zachowania.
    • amalka77 Re: Niezdecydowany facet 16.06.05, 21:48
      Mimo, że miał byc definitywny koniec to jednak nie było. Zadzwonił do mnie że
      nie mogł przyjechac i przyjechał innego dnia. Jednak to nie załatwia wcale
      sprawy, bo swoich zlych nawyków przeciez nie zmienił. On zachowuje sie tak
      jakby całym sensem jego życia była praca. Na pewno z nikim innym się nie
      spotyka. Ta jego niesłownośc była niemal od samego poczatku ale myślalam że się
      zmieni. Mieliśmy przerwe w naszym spotykaniu, chciał wrócic wiec myślałam że
      juz wszystko będzie ok. On w zasadzie nic nie daje z siebie w tej znajomości
      oprócz tego że przyjeżdza raz w tygodniu (odległosc okolo 40km). Za każdym
      razem się spóźnia albo przekłada na inny dzień, tłumacząc się że coś mu
      wypadło. Umawiam sie z nim duzo wcześniej i uważam, że powinien tak sobie
      wszystko zaplanować żeby ten dzień mieć już dla mnie. To jakieś błędne koło bo
      zamiast jemu zależeć na tym żeby sie ze mna zobaczyć, wygląda to tak że mi
      tylko zależy. Ocywiście tłumaczy się tym że chciałby ale nie może. Chyba juz
      tak długo nie wytrzymam:(
      • malerude Re: Niezdecydowany facet 17.06.05, 01:07
        mam tak samo:(((z facetem 3 lata, poczatki takze w liceum..Wtedy to bylo
        fajnie.Teraz jestesmy razem na studiach, mieszkamy w tym samym miescie, w
        odleglosci malenkiej jak na stolice(ok 5km)i nie wiem dlaczego, ale ja mimo
        wszystko, mimo egzaminow i innych SWOICH spraw zawsze, ale to zawsze mam zcas
        dla niego. On dla mnie nie.Rozumiem...zajecia,zadania itp;/ale taki jest fakt:
        czlowiek jak chce to moze!Tylko musi chciec!!!ja juz opadam z sil!:(a tak
        bardzo go kocham, ze nie jestem w stanie sobie na razie wyobrazic
        rozstania..Owszem, myslalam, probowalam, rozmawialam....nic.Tez slysze
        zapewnienia , ze chce byc tylko i wylacznie ze mna....i co z tego?czlowiek nie
        jest w stanie zyc pustymi slowami...Jak panowie tu na forum tacy madrzy
        uwazaja ze to wystarczy, to niech zyja obietnicami o pieniadzach, samochodach i
        seksie....prisz!Zobaczymy wtedy kto jest bardziej cwany!Wkurzacie mnie penisy
        jedne:Phehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka