Dodaj do ulubionych

Agresywne nastolatki

26.06.05, 20:15
Sytuacja sprzed paru dni: dzwoni do mnie moja njamłodsza siostra, czy nie
mogłabym po zakończeniu roku przyjść po nią pod szkołę i odprowadzić ją do
domu, bo dowiedziała się, że grupa agresywnych dziewczyn ma zamiar czekać i
ją pobić. Siostra kończy gimnazjum, tamte też są mniej więcej w tym samym
wieku. Taka sytuacja powtarzała się już parę razy: raz ją odprowadzałam, raz
siedziała w domu i bała się wyjść, a po jej koleżanki przychodzili rodzice, a
raz jednak ją dorwały i chodziła z podbitym okiem. Tym razem nic się nie
stalo, ale ajk unikać takich sytuacji na przyszłość? Co zrobić jeśli młoda
znowu popadnie w jakiś zatarg? Zwłaszcza, jeśli powodem zatargu bywa byle co
{"bo się po szkole bujają"}. Uciekać, dyskutować, czy od razu zapisać się na
kurs samoobrony?
Obserwuj wątek
    • kosmogirl Re: Agresywne nastolatki 26.06.05, 21:36
      Wp...az im sie odechce zaczepiać siostry:-)
      • meduza7 Re: Agresywne nastolatki 27.06.05, 14:49
        Za dużo ich na mnie jedną.
    • nimi Re: Agresywne nastolatki 28.06.05, 12:07
      Powiadomić dzielnicowego, poprosić straż miejską żeby zabezpieczała wyjście
      dzieci ze szkoły.

      Nauczyc siostrę wzywać policję, pomoc - niech już od dziecka nie wstydzi się
      takich rzeczy

      Porozmawiać z wychowawca klasy.

      Ja miałam w podstawówce w 3ciej klasie podobną sytuację, moi rodzice poszli do
      wychowawczyni. Był moment nieporzyjemny, bo kazali mi paluchem pokazywać kto i
      kiedy, ale sprawców na tyle ukarali, że juz mnie nie ruszyli.

      A jak to nic niepomoze to może faktycznie kilku starszych braciszków albo
      tatusiów niech postraszy napastliwe podlotki.
    • xanaka Samoobrona? 13.07.05, 09:45
      W szkołach zdarza się to często.
      Nie jesteś wyjątkiem.
      Idź do dyrektorki\dyrektora. Za takie pogróżki powinny wylecieć ze szkoły.
      Chociaż wątpię czy dyrektor Ci pomoże...

      Samoobrona? I co? Myślisz, że jak pójdzie na zajęcia, to następnego dnia będzie
      się czuła superbezpieczna? Nawet najbardziej zawodowi trenerzy wiedzą, że
      podstawą samoobrony jest unikanie niebezpieczeństwa, a nie udawanie nie wiadomo
      kogo.
    • magdas1 Re: Agresywne nastolatki 19.07.05, 13:31
      Witam,
      ja mialam podobna sytuacje w klasie corki ( w podstawowce ) z jednym z kolegow,
      ktory w ramach zlosci rzucal w inne dzieciaki, bil, plul, a raz ubabral moje
      dziecko w jakis rozgniecionych owocach.
      Co poskutkowalo:
      1. rozmowa z wychowawca i dyrekcja z prosba o zdecydowane zalatwienie tego
      problemu i zadbanie o bezpieczenstwo naszych dzieci;
      2. pomimo tego, ze jestem normalna, spokojna osoba, wybuchnelam furia i
      nawrzeszczlam na niego, ze jak sie nie od...to ja ....- ja tak nigdy w zyciu
      nie robie, ale jego tak zatkalo, ze sie od mojego dziecka odczepil;
      3. skonczylo sie usunieciem chlopaka ze szkoly.
      Mysle, ze ukrywanie takich wydarzen prowadzi do tego, ze sprwca czuje sie
      bezkarny, mysli,ze wszystko jest Ok. A tak to sprawca bedzie mial problem i
      bedzie musial poniesc konsekwencje swojego dzialania, nawet jesli bedzie to
      wyrzucenie ze szkoly...
      ucieczka jest chyba najgorszym wyjsciem, bo wtedy problem zostaje po stronie
      ofiary, a sprawca uwaza ze moze wszystko..
      Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka