Dodaj do ulubionych

moj maz mnie dusił!!!

03.07.05, 03:29
Boje sie go a nie potrafie nic zrobic! To juz nie pierwszy raz, a ja czekam
nie wiem na co. Wiem ze nie ma co ratowac. Seks nie istnieje od lat. Dwójka
dzieci to wpadki. Jestem wyksztalcona, dobrze zarabiam, mam szanse na dobra
prace... Dlaczego psychicznie wysiadam, gdy chodzi o skierowanie sprawy do
sadu??? Dlaczego pozwalam sie tak traktowac???
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 03:43
      Jesteś słaba psychicznie - ale dokąd sama sobie nie zechcesz pomóc, nie licz na
      bratnie dłonie.
      Poslubiłaś bydlaka i marnujesz sobie życie.
      • trzydziestka07 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 03:54
        wlasnie jestem na macierzynskim - trzy tygodnie po porodzie - poród mialam
        ciezki i straciłam duzo krwi wiec nie czuje sie jescze całkiem fit. Hormony
        tez szaleja - daleka jestem od depresji poporodowej ale w tej sytuacji łzy same
        cisna mi sie do oczu. Wiem ze to on jest beznadziejny, wiem ze nic sie nie
        zmieni, mimo to brakuje mi odwagi - nie wiem jak powiedziec o Tym rodzinie,
        corce (5 lat)...
        • wielo-kropek Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 06:00
          Mowisz ze on jest beznadziejny. A ty cacy jestes. O czym nie wiesz
          jak masz powiedziec rodzinie i swojej 5 letniej coreczce. To, ze jej
          tatus nie jest tatusiem. Mama wpadke miala. Tak, to moze byc trudne.
          • chantal11 do wielo-kropka 03.07.05, 10:09
            wielo-kropek napisał:

            > Mowisz ze on jest beznadziejny. A ty cacy jestes. O czym nie wiesz
            > jak masz powiedziec rodzinie i swojej 5 letniej coreczce. To, ze jej
            > tatus nie jest tatusiem. Mama wpadke miala. Tak, to moze byc trudne.

            No znow sie spotkalam z twoja dziwna logika myslenia. nie potrafisz czytac ze
            zrozumieniem!w ktorym miejscu ona napisala ze dzieci to wpadki pozamalzenskie?
            pisze ze nie ma sexu,a dzieci to wpadki.tylko tyle.ale ty wiesz oczywiscie
            lepiej.wiesz ze ona puszczalska co?

          • trzydziestka07 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 12:24
            mylisz sie - piszac "wpadka" miałam na mysli nie planowana ciaze a nie ciaze z
            innym tatusiem
            • chantal11 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 12:27

              mi to wyjasniasz czy wielo-kropkowi?
              bo ja wlasnie zrozumialam ze dzieci sa z wpadki z mezem,a nie z kims na boku.
              dlatego napisalam do wielo-kropka.hmm
              • trzydziestka07 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 13:19
                oczywiscie ze wielokropkowi!!! SORRY, zamiesciło sie nie tam gdzie chcialam...
            • wielo-kropek Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 18:29
              trzydziestka07 napisała:

              > mylisz sie - piszac "wpadka" miałam na mysli nie planowana ciaze a nie ciaze
              z
              > innym tatusiem
              Dziekuje ze mi wyjasnilas. Otoz myslalem ze masz dzieci z inym facetem
              dlatego, bo twoje pisanie jakoby to potwierdza. Raz piszesz ze seksu nie
              masz od lat z mezem, a jestes obecnie po porodzie trzy tygodnie. Czym
              to wytlumaczyc? Wniosek swoj wyciagnalem wiec taki a nie inny z twojego
              pisania. W takim razie moge myslec, ze ten seks o jakim wspominasz
              poprostu jest, ale nie taki jaki ty bys chciala. Czy mam racje? Pozdrawiam.
        • magnolia76 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 06:02
          to twoje zycie nie rodziny, to ty z nim zyjesz dzien w dzien, nie oni. ja
          jestem rozwódką, było ciezko , bardzo ciezko, byly proby samobójcze z jego
          strony, prochy z alkoholem... roznych sztuczek sie lapal, abym nie odeszła, ale
          nie mialam zamiaru byc z kims dla "rodziny", to ja mam byc szczesliwa..
          zastanów sie póki dzieci są male, później jak u mnie sąd uzna ze mogą same
          zadecydowac z kim chcą mieszkac i je mozesz stracić, tak ja straciłam syna...

          trzymaj sie
          • goldenwomen Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 09:15
            wiecej wiary w siebie! tak postepuj zeby Tobie było dobrze powodzenia :-)
        • mxp4 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 17:32
          Musisz podac go do sadu o znecanie sie nad toba. Wiem, ze sie boisz /bylam w
          podobnej sytuacji lata temu/ ale musisz sie przelamac i zrobic to przynajmniej
          dla dzieci. Jednego nie rozumiem piszesz, ze seks nie istnieje a masz 3
          tygodniowe dziecko. Co ty wyrabiasz dlaczego z nim wspolzyjesz i plodzicie nowe
          dzieci by przezywaly tragedie?! Puknij sie w czolo i zrob cos. Za kazdym razem
          gdy bedzie cie poniewieral wzywaj policje. To pomoze w twojej sprawie w sadzie.
          • trzydziestka07 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 18:30
            jezeli po dwóch latach bez seksu raz przespałam sie z wlasnym mezem i zaszlam w
            ciaze, to moglam napisac ze seks nie istnieje, prawda?
        • agniecha351 Re: moj maz mnie dusił!!! 04.07.05, 15:43
          to wyprowadź się od niego, nim zrobi coś gorszego. Masz dwoje dzieci i one są
          najważniejsze!!!!!!!
    • kasitza Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 09:19
      jak bedziesz w lepszym stanie, to sie wyprowadz, skoro dobrze zarabiasz, to
      powinnas moc cos wynajac, albo do rodzicow. bo ja wiem. a on niech nie ma prawa
      sie zblizac, wlacz w to policje a potem sie rozwiedz. badz uparta i daz do celu
      z zacisnietymi zabami. pamietaj, ze nie ty cierpisz wylacznie, ale twoje dzieci
      beda mialy psychicznie do czynienia z tymi problemami przez cale zycie, po co
      im to robic. jeszcze nie jest za pozno. ale w kazdej chwili moze byc.
      • chantal11 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 10:24

        Taki czlowiek nie powinien byc mezem niczyjej kobiety.co to za maz ktory dusi
        kobiete w pologu?to potwor,sadysta!!!on powinien byc ci teraz opoka wtych
        trudnych,poporodowych chwilach!wspolczuje ci.mowisz ze nie jestes w depresji
        poporodowej,ale do niej masz niedaleko.kiedy nabierzesz sil,zacznij dzialac.sama
        z dziecmi,dasz sobie rade,masz przeciez prace,a to duzy plus,nie jestes zalezna
        od niego.wystarczy tylko zaczac i isc do przodu.pomysl ze robisz to dla
        siebie,dzieci,ktore nie chca takiego ojca.narazie nie rozumieja ale przyjdzie
        czas,ze beda rozumiec.gdy z nim zostaniesz- zniszczy cie psychicznie.aby tak nie
        bylo,musisz przerwac ten koszmar.i nie przejmuj sie co inni powiedza!tym bym sie
        akurat najmniej przejmowala.To twoje zycie!
      • bajka228 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 20:11
        > jak bedziesz w lepszym stanie, to sie wyprowadz, skoro dobrze zarabiasz, to
        > powinnas moc cos wynajac, albo do rodzicow.
        to zalezy czyje jest mieszkanie, jesli trzydziestki, to niech on sie wyprowadzi
        i zasanawia gdzie ma mieszkac.

        mysle, ze nie koniecznie powinno to sie odbywac w taki sposob, ze kobieta musi
        zabierac dzieci i wyprowadzac sie z mieszkania/domu. jakby nie bylo ona jest w
        gorszej sytuacji. niestety nasze durne spoleczenstwo ma zakodowany wlasnie taki
        schemat.
        co do ewentualnego rozwodu to nie bede sie wypowiadac, bo jestem troche za
        mloda na jakiekolwiek rady i przede wszystkim nie jestem mezatka. moge tylko
        powiedziec, ze sama jestem dzieckiem z podobnej rodziny. wielokrotnie pytalam
        mame dlaczego nie rozwiodla sie z ojcem kiedy bylam mala. byla i nadal jest
        atrakcyjna kobieta, wiec pewnie mialabym jakiegos innego <<tatusia>> i moze
        lepiej by sie wszystko ulozylo. a nawet gdybysmy byly same, to przynajmniej
        kazda z nas bylaby szczesliwsza.
    • dr.verte Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 10:12
      Serio cię dusil zaraz po porodzie?Ale za co?
      • whisky7 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 11:24
        zawsze ciężko jest kobietom, żyjącym w przemocy rodzinnej, podjąć ostateczną
        decyzję.. Ty znajdujesz się w dosyć komfortowej sytuacji z uwagi na fakt, że
        masz dokąd uciec i liczyć na pomoc.. Pomyśl, że jeśli uderzył Cię już kilka
        razy, nie ponosząc za to konselwencji, już nigdy się nie zmieni.. Nigdy nie
        będzie Ciebie cenił i szanował.. Teraz dusił Ciebie, ale następnym razem może
        swoją agresję skierować w stronę dzieci, które jak wiadomo są dużo bardziej
        kruche, a ich psychika dopiero się kształtuje..Mogą przejąć złe wzorce, a
        przemoc głęboko się zakorzenia.. Wyprowadź się wystąp o rozwód i alimenty..
        Prawdopodobnie jednak i ten post nic nie zmieni..mimo wszystko życzę dużo silnej
        woli ..pozdrawiam..
        • elutka_111 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 11:36
          Przede wszystkim musisz chcieć walczyć!!! Walcvzyć o szcęście nie tylko Twoje,
          ale także twoich dzieći!!! Mimo, że były nieplanowane, to przecież je kochasz,
          a kochająca matka nie chce, żeby jej dzieciom stała się krzywda, a może się
          stać, jeżeli zostaniesz z tym gnojem!!! I zastanów się, czy on Ciebie, Was
          kocha??? Czy kochający mąż bije i dusi swoją żonę, nie wykluczając, że w
          przyszłości będzie był i dzieci???
          Ciężkie chwile rozwodu i sprawy sądowej zostaną wynagrodzone spokojem, jaki
          odzyskasz będąc kobietą wolną, samodzielną, i wreszczie bezpieczną.
          Dzieci, z małżeństw, gdzie panuje przemoc (mówiąć dosadnie z rodzin
          patologicznych) mają słabą psychikę - są wpływowe, nie mają ukształtowanego
          swojego zdania, często są nieporadne w życiu dorosłym i również często biorą
          przykład z rodzica, który tą przemoc stosował.
          Zastanów się, czy warto...
      • faq Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 12:31
        chyba Cie jeb... co to za pytanie? jest jakakolwiek przyczyna dla ktorej mozna
        kogos dusic??!!
      • trzydziestka07 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 12:46
        pierwszy raz mnie dusił kiedy jeszcze nie bylismy malzenstwem - chciałam sie z
        nim kochac a on na to ze nie jest instrumentem, bo ponoc chcialam za czesto -
        powiedzialam cos co podzialalo mu cholernie na ambicje i wtedy sie na mnie
        rzucił z łapami - Wyprowadziłam sie ale nie trwało to długo - godzilismy sie
        skutecznie, bo zaszłam w ciaze. Potem dusił mnie jeszcze przynajmniej dwa
        razy...oststnio znów powtórka:
        Pare dni temu (2 tygodnie po porodzie) znów mnie dusił w łazience - przewijałam
        małego i przemywałam pepek spirytusem - było mało spirytusu (takiego
        rozrobionego 70%) w buteleczce, nie mogłam nabrac, powiedzialam mezowi ze jest
        za mało, on na to że nie bedzie dorabial bo sie zmarnuje, ja na to żeby mi nie
        przeszkadzal i sie wynosił- a on na na mnie z morda i łapami. Wziełam dziecko
        na rece a on zebym s...
        dzisiaj w nocy była powtórka z duszeniem: chciałam odmrozic zamrazalnik w
        lodówce i nie kupowałam oststnio zadnych mrozonek. Powiedziałam o tym mezowi a
        on ze miałam na to 8 m-cy (byłam na zwolnieniu - ciaza zagrozona)...On na to ze
        w lecie sie nie odmraza. Ja ze to szybko pojdzie - miałam na mysli tylko
        zamrazalnik (lodówka ma dwoje drzwi). Obudziłam sie o 2 w nocy - nakarmiłam
        małego i poszłam sie czegos napic. Wchodze do kuchni a lodówka płynie - drzwi
        otwarte - takze od chłodziarki (jedzenie w lodowce kwitnie - w tym mój obiad na
        niedziele) Wkurzyłam sie na maksa, bo jak ktos wie z noworodkiem czasu nie ma
        zbyt wiele zwłaszcza na przygotowywanie posiłków - a ja karmie moge jesc tylko
        gotowane, glownie mieso i gotowane warzywa. Moj maz przed chcwila sie polozył
        wiec ide do niego z pretensjami. On na to ze ja zamiast dzialac to nagadałam
        sie i poszlam spac. No to on wyłaczył cala lodówke i dobra...ja ze woda sie
        leje i zeby przyszedl skonczyc co zaczał - tak sie wkur...ze znów sie na mnie
        rzucił z łapami...
        I tak jest za kazdym razem - owszem to ja wywołałam te kłótnie, ale on nie miał
        prawa poniesc na mnie reki
        • faq opamietaj sie Dziewczyno!!! 03.07.05, 13:14
          jakie klotnie wywolywalas?! w podskokach zmykaj od psychopaty!!!! gdzie Twoj
          instynkt samozachowawczy?! jesli nie masz na to sily to zrob to metoda malych
          kroczkow, jesli sie nie potrafisz wyprowadzic to chociaz skontaktuj sie z
          psychologiem - i to natychmiast! zglos to na policje, zrob obdukcje - przeciez
          ten koles zagraza Twojemu zyciu!!!!
        • bajka228 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 20:25
          troche sie zastanawiam gdzie byl Twoj instynkt samozachowawczy zanim za niego
          wyszlas, skoro mowisz, ze jeszcze przed slubem tak sie zachowywal...? o to samo
          pytam matke, bo moj ojciec tez aniolkiem nie byl... i nie zmienilo mu sie po
          slubie, zrobil sie duzo gorszy. wg. mnie to bylo do przewidzenia ale niektore
          kobiety, powiedzmy <<zakochane>> , maja chyba klapki na oczach.

          nie rob dzieciom podobnej krzywdy. ja przyrzeklam sobie, ze nigdy w moim domu
          nie bedzie tego na co ja musialam patrzec. naprawde nie warto ryzykowac wlasnym
          zyciem i zdrowiem tylko po to aby utrzymac rodzine w calosci. mam nadzieje, ze
          zdajesz sobie sprawe z tego, ze za ktoryms razem kiedy Twoj maz wpadnie z szal,
          moze Ci sie cos stac. kto wtedy zajmie sie Waszymi dziecmi, jak one sobie
          poradza...?
          • trzydziestka07 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 21:58
            miałam klapki na oczach to fakt. Ale tak naprawde zdalam sobie z tego sprawe
            kiedy bylam w ciazy i musialam zdecydowac, czy chce z nim wychowywac moje
            dziecko. ludzilam sie ze sie cos zmieni, ale to oczywiscie byla mzonka. A teraz
            sprawy zabrnely na tyle daleko ze powinnam podjac jedyna sluszna decyzje i sie
            rozwiesc...Aha zapomnialam napisac ze on kiedys powiedzial mi ze wie ze mysle o
            rozwodzie i zagroził ze udowodni ze ja jestem "psychiczna" i odbierze midziecko
            (wtedy było jedno). Mój ojciec jest schizofrenikiem a ja pewnie tez nie jestem
            do konca zdrowa, ale kto z nas nie jest troche psychicznie chory...Boje sie ze
            rozwod przerodzi sie w walke o dzieci i one najbardziej ucierpia!
    • faq Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 12:32
      jak najpredzej dobry psycholog a zaraz potem adwokat, obdukcje, policja i
      wyprowadz sie na milosc boska! zycie Ci nie mile?
      • kot961 Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 13:51
        A dlaczego to ona ma się wyprowadzać???
        Niech spakuje mężusia a walizki wystawi na zewnątrz i zmieni zamki w drzwiach.
        • faq Re: moj maz mnie dusił!!! 03.07.05, 14:26
          bo tak bezpieczniej, prosciej, szybciej, jak sobie wyobrazasz, ze laska po
          porodzie z maluchem plus malymi dziecmi bedzie sie narazac na szturmujacego
          drzwi facet, ktory jest zameldowany (a zakladam, ze jest)i ma prawo tam dalej
          mieszkac? to dodatek do trudnej sytuacji dosc niechciany, czyz nie? co wiecej
          tej dziewczynie potzrebna jest realna pomoc a nie co by mozna zrobic jak sie
          siedzi wygodnie przed kompem. sory jesli Cie atakuje, ale takie stawianie
          sprawy jest bezsensu. tu nie chodzi o przepychanke/demonstracje w rozgrywce z
          kulturalnym partnerem.
    • aaliyah20 Poczekaj aż cię udusi... 03.07.05, 17:36
      ...wtedy będziesz wiedziała co robić :/ :|
    • jowita281 Nie milcz w czterech scianach!!! 03.07.05, 23:25
      Witaj!Twoj maz Ciebie dusil bedac w stanie nietrzezwym?Z reszta to i tak juz
      nie ma znaczenia czy robi to na trzezwo czy bedac pod wplywem alkoholu.Nie znam
      Twojej sytuacji, ale sprobuje Tobie pomoc w jakis sposob, jednak bez Twojej
      motywacji nic nie da sie zrobic.MAsz dzieci, one tez potrzebuja spokoju i
      normalnego domu, sa zapewne swiadkami tych nieprzyjemnych sytuacji.Radze, abys
      w pierwszej kolejnosci zlozyla doniesienie do prokuratury o znecanie sie nad
      Toba, tutaj wazne jest, abys mogla oprzec sie na dowodach, ze do takich
      sytuacji dochodzi, tj. powinnas postarac sie o zaswiadczenia stwoerdzajace
      stan po pobiciu(moze to byc zwykle zaswiadczenie od lekarza w ktorym bedzie
      napisane, ze obraz doznalas w trakcie pobicia przez meza, a na podstawie takich
      zaswiadczen mozesz starac sie u lekarza sadowego o zrobienie obdukcji ok.100zl,
      jesli padaja wyzwiska to postaraj sie nagrac kilka takich scen-wiem, ze wtedy
      to sie nie mysli o tym ale postaraj sie, wskazane sa tez interwencje policji,
      jesli istanieje zagrozenie zycia)W Twoim miescie na pewno sa instytucje, ktore
      pomagaja takim kobietom jak Ty, pracuja tam specjalisci,ktorzy nie odesla
      Ciebie z kwitkiem, lecz pomoga-musisz przelamac wstyd i tam sie udac.Do takich
      instytucji naleza m.in. Punkt Konsultacyjny dla Ofiar Przemocy w Rodzinie.
      Osrodek Interwencji Kryzysowej,Schronisko dla Ofiar Przemocy w rodzinie,
      Centrum Praw Kobiet, Niebieska LInia(bezplatny telefon).W kazdym razie, prawo
      jest po Twojej stronie, masz prawo miec godne zycie i czyny Twojego meza sa
      scigane przez prawo, moze za to smialo dostac wyrok i wowczas juz nie bedzie
      taki predki do bicia itp.Jesli boisz sie podjac dzialania, to zglos sie na
      policje i zloz doniesienie na meza, wowczas jesli dowody beda mocna to policja
      skieruje ta sparwe do prokuratury.
      Musisz byc silna psychicznie, popros o pomoc rodzinie, nie milcz w czterech
      scianach -to Twoj maz sie powinien wstydzic za to co robi, a nie TY.
      • gusia40 Re: Nie milcz w czterech scianach!!! 04.07.05, 02:02
        Twój mąż widać dobrze nad Tobą pracuje żeby Cię zdołować.Wygadywanie choroby u
        Twojego Ojca ma na celu żebyś poczuła się słaba i głupia.Jeżeli dłużej na to
        pozwolisz to cie tak ustawi ,ze będziesz myślała ,że jesteś nic nie warta i
        zasługujesz na lanie.W poprzedniej wypowiedzi dobrze Ci radzi Jowita.Jeżeli nie
        masz pieniędzy na obdukcję,idź po prostu do lekarza po udzielenie pomocy po
        poradę w sprawie uszkodzeń ciała.Lekarz wystawi ci zaświadczenie o udzielonej
        pomocy.Jeżeli coś z nie zrobisz zmarnujesz życie sobie i dzieciom.Nie masz do
        tego prawa.One nic nie zawiniły ,żeby dorastać w takiej atmosferze.Samej trudno
        ci będzie.Może skorzystaj z porady Niebieskiej Linii dla ofiar przemocy.Nie
        pozwól siebie bic.Nie zasługujesz na to.Nie wierz ,że odbierze Ci dzieci.Rób
        coś nie czekaj.Twój brak reakcji na przemoc to przyzwolenie na dalsze bicie.Nie
        dawaj się przekupić kwiatkamu łzami.Chyba ,że pójdzie sie leczyć i już nie
        podniesie na Ciebię ręki.Pomyśl co też może się stać z dziećmi jeżeli go
        zdenerwują i zacznie je dusić.Są bezbronne.
        • nusik1 Re: Nie milcz w czterech scianach!!! 04.07.05, 13:36
          !!!!!!!!!!! na co Ty czekasz?????????????
          Zmiataj jak najdalej od tego psychopaty!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka