trzydziestka07
03.07.05, 03:29
Boje sie go a nie potrafie nic zrobic! To juz nie pierwszy raz, a ja czekam
nie wiem na co. Wiem ze nie ma co ratowac. Seks nie istnieje od lat. Dwójka
dzieci to wpadki. Jestem wyksztalcona, dobrze zarabiam, mam szanse na dobra
prace... Dlaczego psychicznie wysiadam, gdy chodzi o skierowanie sprawy do
sadu??? Dlaczego pozwalam sie tak traktowac???