Dodaj do ulubionych

Jestem w zwiazku z gwalcicielem

04.07.05, 20:46
Poradzcie co robic.
Od kilku lat jestem w zwiazku ze wspanialym (tak sadzilam) facetem.
Wczoraj dowiedzialam sie, ze ma za soba wyrok za gwalt na 18-letniej dziewczynie.
I co teraz?
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 20:52
      ja bym uciekła.
      • myszka_mariola Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 22:52
        lena_zet napisała:

        > ja bym uciekła.

        Ale dokad? On mieszka u mnie.
    • tequilla3 Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 21:27
      Ja na Twoim miejscu rzucialbym go! To co zrobil moze odbic sie na Twojej
      przyszlosci! A po za tym czy bedziesz mogla zycz z nim i z ta swiadomoscia?
      uciekaj poki mozesz
      • aretse11 Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 21:30
        a ja bym doradzila z nim porozmawiac o tym..w koncu 18 lat to nie 3 msce...Gwalt
        a GWALT..moze panienka..chciala..potem powiedziala,ze nie..roznie to
        bywa..najpierw dowiedz sie jak to dokladnie bylo..czy on sie zaczail na kogos w
        lesie..czy panienka z nim sie przespala a potem stwierdzila,ze to byl gwalt..
        • myszka_mariola Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 22:54
          aretse11 napisała:

          > a ja bym doradzila z nim porozmawiac o tym..w koncu 18 lat to nie 3 msce...Gwal
          > t
          > a GWALT..moze panienka..chciala..potem powiedziala,ze nie..roznie to
          > bywa..najpierw dowiedz sie jak to dokladnie bylo..czy on sie zaczail na kogos w
          > lesie..czy panienka z nim sie przespala a potem stwierdzila,ze to byl gwalt..

          Nie wiem dokladnie jak bylo, ale podobno pojechali z kumplami na dyskoteke do
          Radzymina i porwali z ulicy jakas dziewczyne spacerujaca z psem.
          Dalej nie chce wiedziec.
          • aretse11 Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 15:22
            no troche kiepska sprawa..ale ..wiesz..wplyw kumpli..moze alkoholu..przeciez nie
            jest seryjnym gwalcicielem..pewnie sam sie tego wstydzi teraz
            • mxp4 Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 07.07.05, 03:55
              aretse11 napisała:

              > no troche kiepska sprawa..ale ..wiesz..wplyw kumpli..moze alkoholu..przeciez
              ni
              > e
              > jest seryjnym gwalcicielem..pewnie sam sie tego wstydzi teraz



              Co ty wypisujesz za idiotyzmy. Kiedys bedziesz miala dzieci ciekawe czy bylabys
              rownie wyrozumiala jesli jakis bandzior zgwalcil by twoja corke, lub twoja
              matke lub ciebie.
    • aretse11 Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 21:30
      sorrryy..czas mi sie pomylil...ale i tak piszesz,ze od kilku lat z nim jestes..
    • madziapoznan Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 21:47
      podzielił się z tobą swoją straszną tajemnicą, bo ci zaufał, bo uważał, że już
      czas, bo cię kocha.
      czy ludzi skreśla się z powodu 1 złego uczynku. oczywiście, gwałt jest jedną z
      największych potworności na świecie, ale jesteś już z nim od kilku lat -
      dopuścił się pdobnego czynu na tobie? próbował?
      zastanów się, czy warto przekreślać to co was łączy z powodu przeszłości, którą
      wyznał, bo ci zaufał...
      • myszka_mariola Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 22:49
        madziapoznan napisała:

        > podzielił się z tobą swoją straszną tajemnicą, bo ci zaufał, bo uważał, że już
        > czas, bo cię kocha.
        > czy ludzi skreśla się z powodu 1 złego uczynku. oczywiście, gwałt jest jedną z
        > największych potworności na świecie, ale jesteś już z nim od kilku lat -
        > dopuścił się pdobnego czynu na tobie? próbował?
        > zastanów się, czy warto przekreślać to co was łączy z powodu przeszłości, którą
        > wyznał, bo ci zaufał..

        To nie od niego sie dowiedzialam, a od jego siostry.
        A on nawet nie probowal zaprzeczac.
        • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 08:06
          Widocznie sie tego wstydzi. Zdrowy odruch.
        • madziapoznan Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 23:44
          oj.... myślałam, że sam ci o tym powiedział....
          nie wiem co zrobiłabym w tej sytuacji...
          warto przekreślać wasze szczęście? nie czujesz się już z nim bezpieczna? w takim
          razie odpowiedź jest prosta....
      • nadinka_nadinka Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 23:54
        madziapoznan napisała:

        > podzielił się z tobą swoją straszną tajemnicą, bo ci zaufał, bo uważał, że już
        > czas, bo cię kocha.
        > czy ludzi skreśla się z powodu 1 złego uczynku. oczywiście, gwałt jest jedną z
        > największych potworności na świecie, ale jesteś już z nim od kilku lat -
        > dopuścił się pdobnego czynu na tobie? próbował?
        > zastanów się, czy warto przekreślać to co was łączy z powodu przeszłości, którą
        > wyznał, bo ci zaufał...

        o raaaany...

    • widokzmarsa Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 22:06
      jeśli cię często wiążek podczas sexu to raczej bym zrezygnował,chyba że to
      lubisz.
      • myszka_mariola Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 22:52
        widokzmarsa napisał:

        > jeśli cię często wiążek podczas sexu to raczej bym zrezygnował,chyba że to
        > lubisz.

        Bywa brutalny, ale tylko jak wypije. Ale nawet to lubie. Poza tym jest OK.
        • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 08:08
          To czyni watek malo wiarygodnym.
      • widokzmarsa Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 22:57
        Sorry, to chyba nie podpucha. Ale miejsce sobie wybrałaś? Mój sąsiad ma dwoje
        dzieci i żonę i cięzko pracuje i żyje ok. Wiem ze jako 18 latek poszedł do
        więzienia za gwałt. Koledzy i alkohol. A zona piękna, ciekawe czy wiedziała.
    • 18lipcowa Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 22:34
      myszka_mariola napisała:

      > Poradzcie co robic.
      > Od kilku lat jestem w zwiazku ze wspanialym (tak sadzilam) facetem.
      > Wczoraj dowiedzialam sie, ze ma za soba wyrok za gwalt na 18-letniej
      dziewczyni
      > e.
      > I co teraz?

      No jak co? Zwiewaj od niego?
    • g0sik Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 23:02
      Jeśli jesteś w stanie zaakceptować(???!) przeszłość swojego faceta to zostań z
      nim..... Ja bym mu wystawiła walizki za drzwi, bo brzydziłabym się kimś takim...
    • nadinka_nadinka Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 04.07.05, 23:55
      myszka_mariola napisała:

      >
      > I co teraz?

      rzucic
      • martys_85r a ja mysle tak: 05.07.05, 00:19
        1. oszukal cie i oklamal - gdyby byl taki niewinny powiedzialby na poczatku
        choc z drugiej strony moze sie bal ze cie straci i nie powiedzial bo naprawde
        cie kocha

        2. obserwowalabym go, gdyby sie zmienil to by teraz porozmawial z toba jak to
        bylo a nie "nawet nie zaprzeczal"- co oznacza, ze to wciąż ten sam facet..
        gwalciciel.

        3.zastanowilabym sie czy chce z nim dalej zyc, skoro zrobil cos takiego i nawet
        nie chce sie wytlumaczyc ani nic...

        4. pomyslalabym co jesli kiedys wypije o jeden za duzo i zrobi to samo mnie,
        mojej kolezance, albo nawet corce jesli taka bedzie? skoro bywa brutalny to
        mozliwe, ze znow moze zgwalcic.
        to ze to lubisz (brutalnosc) moze dwojako na niego dzialac:
        moze pomyslec ze dziewczyny to lubia i tylko udaja ze tak nie jest i
        sprowokowac go to moze do powtorzenia tego czynu
        bądź skoro ty sie tak dajesz na "brutalnie" to moze nie bedzie odczuwal
        potrzeby robienia tego tak z inna, a tym samym uchronisz te inne przed
        ewentualnym gwaltem.

        przede wszystkim zastanowilabym sie czy chce z nim zyc dalej, czy potrafie, i
        porozmawialabym z nim o tym, choc wiadomo ze moze zmyslac na swoja korzysc ze
        dziewczyna chciala itd, to z oczu no i ogolnie razcej bedzie widac jaki ma do
        tego stosunek i czy zmysla. to ze byl pijany nie usprawiedliwia go wcale, a w
        to ze nie mogl odmowic kolegom nie wierze! ale mozliwe ze jest mu ciezko, ze
        nie moze z tym zyc itd ale w to tez razcej nie wierze bo gdyby tak bylo wygadal
        by sie w koncu, a tego nie zrobil.
        • grogreg Re: a ja mysle tak: 05.07.05, 08:12


          > 1. oszukal cie i oklamal - gdyby byl taki niewinny powiedzialby na poczatku
          > choc z drugiej strony moze sie bal ze cie straci i nie powiedzial bo naprawde
          > cie kocha

          A konkluzja?


          >
          > 2. obserwowalabym go, gdyby sie zmienil to by teraz porozmawial z toba jak to
          > bylo a nie "nawet nie zaprzeczal"- co oznacza, ze to wciąż ten sam facet..
          > gwalciciel.

          A co tu do zaprzeczania? Zgwalcil - nie zgwalcil. Uklad bunarny bez wartosci
          posrednich.


          > 3.zastanowilabym sie czy chce z nim dalej zyc, skoro zrobil cos takiego i
          nawet
          >
          > nie chce sie wytlumaczyc ani nic...
          >

          Ale co tu tlumaczyc? Usprawiedliwiac sie? "Sama tego chciala"?

          > 4. pomyslalabym co jesli kiedys wypije o jeden za duzo i zrobi to samo mnie,
          > mojej kolezance, albo nawet corce jesli taka bedzie? skoro bywa brutalny to
          > mozliwe, ze znow moze zgwalcic.

          Tak jak kazdy inny facet.


          > to ze to lubisz (brutalnosc) moze dwojako na niego dzialac:
          > moze pomyslec ze dziewczyny to lubia i tylko udaja ze tak nie jest i
          > sprowokowac go to moze do powtorzenia tego czynu
          > bądź skoro ty sie tak dajesz na "brutalnie" to moze nie bedzie odczuwal
          > potrzeby robienia tego tak z inna, a tym samym uchronisz te inne przed
          > ewentualnym gwaltem.

          Tu sie zgadzam.

          • toffi4 Re: a ja mysle tak: 05.07.05, 22:32
            strasznie mnie nurtuje czy rzeczywiście jesteś facetem i ile masz lat bo brzmisz
            przeraźliwie rozsądnie i tak jakoś mi to nie pasuje do faceta-albo ja mam o nich
            takie zdanie
          • toffi4 Re: a ja mysle tak: 05.07.05, 23:25
            nurtujące mnie pytanie skierowane jest oczywiście do grogrega
        • widokzmarsa Re: a ja mysle tak: 05.07.05, 10:18
          martys weź sobie cegłówkę i walnij się nią w głowę. Oszukał? Wyobrażasz sobie
          faceta który przedstawia się kobiecie: jestem jan Kowalski, dostałem 5 latek za
          gwałt na młodej kobiecie.
          • martys_85r odp 05.07.05, 15:55
            nie nie wypobrazam sobie ze mowi czesc jestem jan kowalski dostalewm wyrok za
            gwalt, ale moze pojdziemy do kina?, ale osobiscie wolalabym zeby facet
            powiedzial mi cos takiego osobiscie, najlepiej na poczatku zwiazku, zebym mogla
            wszystko przemyslec, bo skoro powiedzial to chce byc uczciwy, moze sie
            zmienil. i nie mam tu na mysli przedstawiania sie czy 1 randki, ale potem nie
            wiem po 2-3 miesiacach, takie rzeczy powienno sie mowic! ja bym temu facetowi
            po prostu juz nie mogla ufac!
    • kalj Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 07:34
      Ja spotkałbym się z tą dziewczyną, która była zgwałcona i zapytałbym się jej
      czy to prawda, a jeśli tak poprosiłbym ją o przybliżenie tej sytuacji. W
      nagrode za stres jaki by przeszła po rozmowie ze mna dałbym jej adres
      zamieszkania Twojego chłopaka. Jej brat, chłopak lub mąż myślę, że chcieliby z
      nim sobie porozmawiać.

      Nikogo nie tłumaczy fakt, iż był w grupie, był pijany czy jak to ładnie prawo
      nazywa zrobił to w afekcie. Ktoś kto posuwa się do takich czynów, nie ważne ile
      miałby lat jest i będzie niebezpieczny, ponieważ on już przełamał pewną granicę
      psychiczną polegającą na krzywdzeniu słabszych. Fakt, iż facet lubi seks jak
      sama piszesz ostry i brutalny może oznaczać, że jest to właśnie pozostałością
      po tamtym przeżyciu. Wtedy zaspokoił swoje żądze i wydaje mu się, że tylko w
      ten sposób potrafi się zaspokoić. To, że Ty to lubisz to nie wszystko ponieważ,
      z czasem ta osoba będzie od Ciebie chciała coraz więcej.

      Teraz będę strzelał w ciemno, ale on prawdopodobnie lubi Ciebie traktować w
      łóżku jak d...e. (proszę delikatesów o nie unoszenie się), lubi prawdopodobnie
      Ciebie zniewalać. Dużo par, małżeństw bawi się i fantazjuje w ten sposób i nie
      ma nic w tym nagannego pod warunkiem, że nie krzywdzi się innych. Twój chłopak
      niestety skrzywdził inna osobę i on nie powinien się w ten sposób kochać.
      Gdybym mógł Ci zasugerować cokolwiek, to odmów mu takiego seksu, pomimo, iż
      Tobie sprawia też przyjemność. Zaobserwuj jego zachowanie, gdy podnieconemu już
      powiesz ja nie chcę tak - ja chcę delikatnie. Sprawdź czy potrafi się opanować
      i pomyśleć w tym momencie o Tobie.

      W każdym razie, jeśli chcesz z nim być wyślij go i siebie do psychologa, bo
      przyjdzie czas kiedy będzie za późno i będziesz żałowała swojej decyzji
      zostania z nim.

      pzdr
      • maggdda Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 09:50
        kalj napisał:

        > Ja spotkałbym się z tą dziewczyną, która była zgwałcona i zapytałbym się jej
        > czy to prawda, a jeśli tak poprosiłbym ją o przybliżenie tej sytuacji.

        No pewnie, najlepiej nie przejmować się tym, że ta dziewczyna przeszła piekło i
        zapewne dużo czasu minęło zanim sobie z tym jakoś poradziła (do końca pewnie
        sobie nigdy nie poradzi) i rozgrzebać wszsytko żeby załatwić sobie za sprawą
        jej już i tak od dawna zrytej psychiki swoją sprawę. Gratuluję ty .....(niech
        każdy wpisze co chce)!
        • kalj Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 09:56
          Myślenie nie boli maggdda. Więc nie bój się spróbować zrozumieć mojej
          wypowiedzi.
    • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 08:04
      Nie chcem go usprawiedliwiac, ale.....
      1. swoje odpokutowal.
      2. po latach to moze byc supelnie inny czlowiek.

      • kalj Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 08:33
        Są przestępstwa, które na zawsze odciskają piętną - nie bądź naiwny grogreg -
        on się nie zmienił. Widać to po opisie jakie prezentuje autorka wątku w związku
        z jego potrzebami rozładowania pożądania.

        • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 08:37
          Masz racje.
          Spalmy go na stosie.
          • kalj Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 08:57
            "Masz racje.
            Spalmy go na stosie. "

            Brzmi to ironicznie, ale zapytaj się Twojej żony co zrobiłaby gdyby to ją
            spotkało coś takiego i zadaj sobie samemu pytanie jakbyś zareagował. Mamy
            dziwne podejście do niektórych spraw.

            Podobnie jak z karą śmierci. Przeciwnicy kary śmierci udowadniają, że nie mamy
            prawa odbierać komuś życia, nawet jeśli ten ktoś zabił. W takim razie ja zawsze
            zadaję pytanie czy to oznacza, że ten co zabił jest kimś lepszym, bardziej
            uprzywilejowanym od nas - od społeczeństwa? Bo on miał prawo odebrać komuś
            życie a my jemu nie??

            Gwałt to jedno z okrutniejszych przestepst. To nie jest kradzież samochodu, to
            jest atak przeciwko człowiekowi, który na zawsze niszczy psychike zarówno osoby
            zgwałconej jak i gwałciciela.

            Szczerze mówiąc,ja dla kogoś takiego widzę tylko jedno rozwiązanie - kastracja.
            Mam prawo mieć takie a nie inne poglądy.
            • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 12:51
              > Brzmi to ironicznie, ale zapytaj się Twojej żony co zrobiłaby gdyby to ją
              > spotkało coś takiego i zadaj sobie samemu pytanie jakbyś zareagował. Mamy
              > dziwne podejście do niektórych spraw.

              Nie spotkalo. Ja nikogo nie zgwalcilem.

              > Podobnie jak z karą śmierci. Przeciwnicy kary śmierci udowadniają, że nie
              mamy
              > prawa odbierać komuś życia, nawet jeśli ten ktoś zabił.

              Podzielam ten poglad.

              > W takim razie ja zawsze
              >
              > zadaję pytanie czy to oznacza, że ten co zabił jest kimś lepszym, bardziej
              > uprzywilejowanym od nas - od społeczeństwa?

              Nie

              > Bo on miał prawo odebrać komuś
              > życie a my jemu nie??

              Odwroce pytanie.
              Dlaczego my, spoleczenstwo, mamy sie staczac na ten sam poziom zbydlecenia co
              morderca?


              • kalj Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 13:20
                "Bo on miał prawo odebrać komuś
                życie a my jemu nie??

                Odwroce pytanie.
                Dlaczego my, spoleczenstwo, mamy sie staczac na ten sam poziom zbydlecenia co
                morderca? "

                Czym zwalczasz chorobę zakaźną - czyż nie atybiotykami, które są niczym innym
                jak właśnie minimalna dawką wirusów? A więc walczysz tą samą bronią jakiej
                używają wirusy. Tacy ludzie są właśnie naszymi wirusami, i takie "chwasty"
                należy wyrywać.
                • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 13:30
                  Eeeeeee......
                  Mordecy sa antybiotykiem majacym wyleczyc spoleczenstwo?

                  • kalj Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 06.07.05, 07:20
                    "Eeeeeee......
                    Mordecy sa antybiotykiem majacym wyleczyc spoleczenstwo? "

                    Mordercy, gwałciciele i inne maści psycholów są chwastem, który należy wyrwać z
                    korzeniami, antybiotykiem jest kara śmierci lub kara adekwatna do czynu.
                    Krótko mówiąc ukradłeś portfel - odcinamy palca, recydywa - odcinamy dłoń,
                    zgwałciłeś - kastracja, zabiłeś - kara śmierci. Tylko w ten sposób każdy
                    przestępca będzie miał świadomość, że za to co zrobił otrzyma odpowiednią karę.
                    • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 06.07.05, 08:13
                      Eeeeeuuuu.... rozumiem......

                      Dziekuje za mila dyskusje.
              • kalj Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 06.07.05, 07:22
                "Brzmi to ironicznie, ale zapytaj się Twojej żony co zrobiłaby gdyby to ją
                spotkało coś takiego i zadaj sobie samemu pytanie jakbyś zareagował. Mamy
                dziwne podejście do niektórych spraw.
                Nie spotkalo. Ja nikogo nie zgwalcilem. "

                Miałem tu na myśli Twoją żonę zgwałconą przez kogoś i Twoją reakcję na to?
                Mam wrażenie, że czytasz ale nie rozumiesz tego co piszę. W innych
                odpowiedziach Twoich na moje posty jest tak samo. Dwa razy muszę powtarzać to
                co napisałem wcześniej bo ty albo dla zabawy, albo nieświadomie piszesz coś
                innego w odpowiedzi na mój post.
            • e_jaskier Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 06.07.05, 16:38
              > Gwałt to jedno z okrutniejszych przestepst. To nie jest kradzież samochodu,
              to
              > jest atak przeciwko człowiekowi, który na zawsze niszczy psychike zarówno
              osoby zgwałconej jak i gwałciciela.
              Zgadzem sie z Tobą, jednak kastracja niczego nie przesądza. Jeżeli gwałciciel
              zechce zadać komuś ból, to znajdzie na to inny sposób, ba może próbować jeszcze
              mścić się na innych za wyrok wydany przez społeczeństwo. Lepszym sposobem była
              by pełna lista gwałcicieli, pedofilii i innych zboków dostępna dla każdego
              (pełne dane).
    • fajnamajka A ja bym chciala byc zgwalcona 05.07.05, 09:12
      Zawsze bylam ciekawa jak to jest
      • lena_zet Re: A ja bym chciala byc zgwalcona 05.07.05, 09:55
        ale przez kloszarda?
        • fajnamajka Re: A ja bym chciala byc zgwalcona 05.07.05, 10:12
          lena_zet napisała:

          > ale przez kloszarda?

          Zaraz przez kloszarda.
          To juz normalni nie gwalca?
          • lena_zet Re: A ja bym chciala byc zgwalcona 05.07.05, 10:14
            no cos ty, normalnym nie szkoda na burdel, a kloszard to skąd kasę weźmie?
            • fajnamajka Re: A ja bym chciala byc zgwalcona 05.07.05, 10:28
              lena_zet napisała:

              > no cos ty, normalnym nie szkoda na burdel, a kloszard to skąd kasę weźmie?

              Mialam na mysli mlodego napalonego kolesia.
              To by moglo byc ciekawe.
              • lena_zet Re: A ja bym chciala byc zgwalcona 05.07.05, 10:28
                e tam, przez takiego to co druga by chciała :)
                • fajnamajka Re: A ja bym chciala byc zgwalcona 05.07.05, 11:04
                  lena_zet napisała:

                  > e tam, przez takiego to co druga by chciała :)

                  No i wlasnie o tym mowie.
                  W te wakacje jade nad morze to moze sie uda.
      • grogreg niemozliwe 05.07.05, 12:55
        sprzecznosc samo w sobie.

        Gwalt jest z definicji dzialaniem wbrew osobie, na ktorej sie odbyl.
        Jesli tego chcesz to juz nie bedzie gwalt.

        • fajnamajka Re: niemozliwe 05.07.05, 14:16
          grogreg napisał:

          > sprzecznosc samo w sobie.
          >
          > Gwalt jest z definicji dzialaniem wbrew osobie, na ktorej sie odbyl.
          > Jesli tego chcesz to juz nie bedzie gwalt.

          Oj nie marudz. Dobrze wiesz o co mi chodzilo.
          Chcialabym, zeby mnie dorwal wieczorem w parku jakis napalony facet i zrobil co
          trzeba. I zeby mnie wczesniej gonil i porwal na mnie ubranie. To sie nazywa
          gwalt, czyz nie?
          • grogreg Re: niemozliwe 05.07.05, 14:31
            Ze wzgledu na powyzsze nie.
            Twoj sprzeciw i strach, obrzydzenie nie beda autentyczne.
            • fajnamajka Re: niemozliwe 05.07.05, 15:38
              grogreg napisał:

              > Ze wzgledu na powyzsze nie.
              > Twoj sprzeciw i strach, obrzydzenie nie beda autentyczne.

              A skad wiesz, ze temu towarzyszy strach czy obrzydzenie?
              Bez przesady
              • grogreg Re: niemozliwe 05.07.05, 23:31
                Zakladam ze kazda forma przemocy, w tym seksualnej budzi u ofiary caly
                walchlarz negatywnych emocji w tym i wspomniane powyzej.

                Moje zalozenie graniczy z pewnoscia.
              • dotykmysli Re: niemozliwe 05.07.05, 23:55
                Jak czytam takie coś to rośnie mi ciśnienie. Niektórzy nie rozumieją co to
                znaczy gwałt- on nie ma się nijak do fantazji erotycznych! Gwałciciel to nie
                napalony przystojniak z którym grasz w kotka i myszkę (niby niechcesz ale niech
                Cię dorwie)! Gwałt to nie sex z odrobiną "adrenalinki"!
                • fajnamajka Re: niemozliwe 06.07.05, 08:24
                  Twoje zycie seksualne musi byc bardzo ubogie.
                  • dotykmysli Re: niemozliwe 06.07.05, 13:36
                    Co ma do tego moje życie seksualne?! Po prostu rozumiem pojęcie gwałtu. Jeśli
                    ktoś mówi, że chce być zgwałcony to widocznie nie wie co to znaczy, ile to bólu
                    o którym nigdy się nie zapomina.
                    • fajnamajka Re: niemozliwe 06.07.05, 13:51
                      dotykmysli napisała:

                      > Co ma do tego moje życie seksualne?! Po prostu rozumiem pojęcie gwałtu. Jeśli
                      > ktoś mówi, że chce być zgwałcony to widocznie nie wie co to znaczy, ile to bólu
                      >
                      > o którym nigdy się nie zapomina.

                      Skad wiesz?
                      Mialas ta przyjemnosc?
                      • grogreg Re: niemozliwe 06.07.05, 14:20
                        Czy odwiedzalas ostatnio poradnie zdrowia psychicznego?
                        • fajnamajka Re: niemozliwe 06.07.05, 15:51
                          grogreg napisał:

                          > Czy odwiedzalas ostatnio poradnie zdrowia psychicznego?

                          Tobie radze odwiedzic seksuologa.
                          Meczysz sie, a tak niewiele potrzeba, zeby ci stanal.
                          • grogreg Re: niemozliwe 06.07.05, 21:05
                            Dziekuje za pouczajaca dyskusje. Zycze dalszych sukcesow i spelnienia marzen.
                      • dotykmysli Re: niemozliwe 06.07.05, 16:22
                        Przyjemność? Ile Ty masz lat dziewczyno? Nie wierzę, że przez całe życie nie
                        słyszałaś o gwałcie (chociaż w telewizji) i co przechodzą ofiary gwałtu. Chyba
                        że należysz do tej grupy ludzi, która uważa, że to kobieta sprowokowała i że
                        sama tego chciała, bo chyba tak sobie to wszystko wyobrażasz.
      • kenna :///// gratulacje :/// 08.07.05, 15:35
        fajnamajka napisał:

        > Zawsze bylam ciekawa jak to jest

        Muszę pogratulować inwencji, emaptii i wyobraźni.
        Spytałaś swojego rozmócę: "a miałaś tą przyjemność?"
        Ja miałam.
        I co?
        Twoim postem włączyłaś mi takiego agresora, że mam ochotę cię autentycznie
        rozszarpać :////

        Przyjemność??????

        Weź się k.urwa kobieto zastanów trochę co ty mówisz do cholery!

        Wyobraź sobie, że ktoś chce z tobą zrobic coś, czego autentycznie bardzo nie
        chcesz i próujesz się przed tym bronić, a on i tak bierze to siłą... Wyobraź
        sobie, że dostajesz w mordę tak, ze nie możesz się ruszyć i przez cały czas
        panicznie się boisz o swoje życie, bo a nuż przyjdzie mu do głowy zabić cię i
        wrzucić do rzeki. I wyobraź sobie, w swoim małym i ograniczonym umyśle, że
        jeśli ktoś robi to przemocą, a ty sie boisz to ostatnią rzeczą, jakij byłabyś w
        stanie doświadczyć jest podniecenie seksualne. Być może kiedyś nawet obiła ci
        się o uczy tak oczywista sprawa, że aby stosunek był możliwy, pochwa kobiety
        musi byc nawilżona. A pod wpływem strachy zupełnie nie jest. A to nie sprzyja
        niczemu innemu jak bólowi. Ale pewnie to też przerasta twoje możliwości
        imaginacji. Podobnie jak odczucia czysto psychiczne, które temu towarzyszą.

        Poza tym, weź ty i.diotko poprawkę na to, że skoro tak marzysz o tym, by
        zgwałcił cię obcy człowiek, będziesz się później (o ile przeżyjesz)
        zastanawiać, czy nie był przyadkiem nosicielem HIV? innej choroby? czy nie
        jesteś w ciąży? i będziesz czuła obrzydzenie zarówno do niego jak i do siebie.

        Wiesz co? nikomu nie życzę przeżycia czegoś takiego. nawet tobie :///

        I możesz sobie marzyć o tym w spokoju, dopóki to się nie stanie. A potem możesz
        marzyć o tym, żeby się nie bac każdego dotknięcia przez mężczyznę, nawet przez
        brata, ojca... przez długi czas, tak jak ja ;(
        • lena_zet Re: kenna, wyluzuj 08.07.05, 15:37
          ona by chciała być zgwałcona przez faceta, który jej się podoba.Współczuje, że
          ciebie spotkało coś tak strasznego, ale dajże innym se pożartować.
          • dotykmysli Re: kenna, wyluzuj 08.07.05, 16:08
            Wyluzuj? Rozumiesz, że spotkała ją tragedia, ale nie widzisz nic złego w
            żartowaniu z tego?
          • kenna Re: kenna, wyluzuj 08.07.05, 19:38
            lena_zet napisała:

            > ona by chciała być zgwałcona przez faceta, który jej się podoba.Współczuje,
            że
            > ciebie spotkało coś tak strasznego, ale dajże innym se pożartować

            Wybacz, ale mnie szlag trafia, jak czytam takie posty.
            Pobożen życzenie panienki, która chciałaby byc zgwałcona? Ludzi, co ona na łeb
            upadła?
            Próbuję ją tylko uświadomić, że jak będzie dążyć do spełnienia swoich fantazji,
            chodzić po parkach wieczorami, prowokować, to może się obudzić naprawdę z ręką
            w nocniku ;/
        • staua Re: :///// gratulacje :/// 08.07.05, 20:03
          Fajnamajka to facet - zobacz jak cytujesz jest "napisal", nie "napisal(a)", tzn. przy rejestracji wpisal plec
          jako meska.
    • triss_merigold6 Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 14:10
      Nielogiczna podpucha.
      Skoro ma wyrok to parę lat odsiedział zwłaszcza za gwałt zbiorowy (taki
      traktowany jest jako "ze szczególnym okrucieństwem") i tych paru lat powinno
      brakować ci w jego życiorysie.
      Co zrobić? Wykopać z mieszkania i z życia.
      Ja bym sie nie związała z kryminalistą nawet takim, który już odsiedział.
      • myszka_mariola Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 14:19
        triss_merigold6 napisała:

        > Nielogiczna podpucha.
        > Skoro ma wyrok to parę lat odsiedział zwłaszcza za gwałt zbiorowy (taki
        > traktowany jest jako "ze szczególnym okrucieństwem") i tych paru lat powinno
        > brakować ci w jego życiorysie.
        > Co zrobić? Wykopać z mieszkania i z życia.
        > Ja bym sie nie związała z kryminalistą nawet takim, który już odsiedział.

        Przeciez ja go wtedy nie znalam!
        Jakbym znala, to na pewno bym z nim teraz nie byla.
        Ale teraz zal mi tych kilku razem spedzonych lat.
        Moze rzeczywiscie sie zmienil i jest juz zupelnie innym czlowiekiem?
      • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 14:36
        Nie wierzysz w odkupienie?
        • triss_merigold6 Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 14:40
          Alez wierzę. I spokojnie mogłabym z karanym kiedyś człowiekiem pracować w
          jednej firmie, mijać się na klatce schodowej mówiąc "dzień dobry", rozmawiać
          podczas spaceru z psem itd.
          Żyć razem nie. Nie miałam konfliktów z prawem i tego samego oczekuję od
          partnera. Identycznie nie związałabym się z niepijącym alkoholikiem czy
          narkomanem po odwyku. Dla mnie jest wtorowo sorta.
          • grogreg Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 14:47
            Oczywiscie kryteria doboru wlasnego partnera to twoja prywatna sprawa i nic nam
            do tego.
            Dlatego powstrzymam kontrargumentacji.
    • rachela180 Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 05.07.05, 14:56
      Albo podpucha... albo...

      Ja bym pogoniła z domu. Obrzydliwe.
    • ogonato Re: Jestem w zwiazku z gwalcicielem 08.07.05, 23:15
      Wywal zwyrodnialca za drzwi!! zniszczyl komus zycie, nie mozna miec dla takich
      ludzkich gownien litosci. Pojechal z kumplami po pijaku, porwali dziewuche i
      zgwalcili (jakby to cokolwiek zmienialo ze byli pijani, czy to czyni ta
      dziewyczne mniej zgwalcona przez to ze byli pijani???) czym az tak wiele sie to
      rozni od zwyklego morderstwa z premedytacja??? tylko tym ze przezyla, choc
      watpie zeby wyszla z tego bez szwanku, i pod dom ja napewno tez nie podwiezli
      przecierz [sarkazm] tylko pozucili gdzies w lesie. Jestem za kastracja
      gwalcicieli, albo przynajmniej za podawaniem do publicznej wiadomosci ze taki
      osobnik sie wprowadzil pod taki a taki adres, ale jako ze mezczyzni stanowia
      prawo, takie odyhne i niszczace zycie kobiety czyny sa uznawane za lekkie
      przwinienie, i takie ch..e wychodza po kilku latach z wiezienia. Mam nadzieje ze
      chociarz ktos sobie z niego dziwke w tym wiezieniu zrobil . A ze sie wstydzi?? a
      co mialby sie jeszcze tym chwalic??? a co ma powiedziec ta biedna kobieta ktorej
      to zrobil??? Urwalabym takiemu jajka jak by spal, ot tak, prewencyjnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka