Dodaj do ulubionych

Stan rzeczy

IP: 62.215.3.* 24.08.02, 11:29
Jest mi przykro przeczytac fabularna wersje mojej pracy bo ja
takze jestem muzykiem ,nie ja jestem artystka !
Niestety coraz trudniej wykonywac mi moje prace ,moje hobby i
milosc zycia z powodu pustych sal.Daje ludziom piekne chwile o
ktorych mowia mi po koncertach ale potem nie przychodza na
nastepne.Kiedys gdy zaczynalam gralam dla pelnych sal ,coz to za
radosc dla artysty ,cisza pelna skupienia a potem halas
oklaskow publicznosci .Niestety publicznosc nie chce ogladac
cudzego rozwoju ,slyszec o sukcesach uczestniczyc w
spektaklu /bo dobry koncert jest jak spektakl trzeba umiec
budowac napiecie doborem repertuaru/ o wysokim pozomie
artystycznym.Lepiej lezec na kanapie ,zajmowac sie tysiacem
nieistotnych spraw -kompletnie nie sprzyjajacych rozwojowi uczuc
wyzszych ale za to wplywajacych na sukces zawodowo-pieniezny.
Opustoszaly moje sale koncertowe a ja jestem w formie zycia i
nie mam dla kogo grac bo przyjscie na koncert przekracza
mozliwosci czasowo-ideologiczne mojej bylej publicznosci.To samo
dzieje sie nie tylko w Polsce ,cala Europa jest opanowana
brakiem czasu badz zrorumienia dla piekna.No moze jeszce emeryci
niemieccy poki nie wymra beda zaszcycac swa obecnoscia koncerty.
Nie mam polskich liter w tym komputerze.Prawde mowiac mam
arabskie i gram szejkom arabskim do snu poniewaz oni maja czas
na sluchanie mojej muzyki .Niestety nic kompletnie z niej nie
rozumieja a ja musze z czegos zyc. Malgorzata
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka