pom
18.11.04, 15:23
Jak wiadomo, sylwester ma tę magiczną moc, że znakomita większość kobiet chce
na nim wypaść absolutnie szałowo.
Absolutnie szałowo, to znaczy szczupło i zgrabnie.
Zgrabnie, czyli bez zbędnego tłuszczyku.
Który trzeba wypalić.
No i właśnie - może wspomóżmy się trochu w tym celu?
Nikanik już wie, że za 7 tygodni coś ma bardzo ważnego i podwaja siły. Nie
ukrywam, że również chciałabym wystartować w fajnej kiecce (czytaj obcisłej)
w tę noc.
No jak myślicie? Jest to jakiś pomysł??