klaralara
23.08.05, 23:03
dzis byłam na naszym rynku i sprzedawał tam perfumy taki pan. stanełam, jak
wryta, bo sprzedawał wręcz za bezcen prawdziwe perfumy Lancome, Chanel,
etc... no i właśnie, czy dałam sie zwiezc? wygladały jak prawdziwe -
pudełeczka, opakowania, flakoniki, zadnych przekreconych nazw. no az dziwne,
bo kupiłam za 100,- setke Madmeoiselle!! Ów pan mowil, ze płaci tylko za
stragan i nie oplaca ogrzewanego sklepu w centrum ani ludzi, stad cena! czy
ja mam w domu prawdziwa butelke czy naiwna w ta butelke dałam sie nabic?:)
ciagle uwazam, ze to oryginał... macie dziewczyny jakies doswiadczenia tego
typu, opinie?