Dodaj do ulubionych

Moja 16-letnia corka sie zakochala

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.08.02, 19:56
Moja 16-letnia corka sie zakochala.Spotyka sie z chlopakiem prawie
codziennie.Obawiam sie czy to nie za wczesnie.Do tej pory raczej przebywala w
domu,uczyla sie bardzo dobrze.Obecnie czesto nie ma jej w domu.Moze ktos ma
jakies doswiadczenia,bo nie wiem co powinnam robic,jak sie zachowac.Duzo z
nia rozmawiam,ale obawiam sie,ze taka zmiana w jej zyciu moze miec zly wplyw
na jej nauke a ja nie chcialabym zeby wszystko zaprzepascila.Ona jest
szcsesliwa a ja nie wiem czy powinnam jej zabraniac spotkan i w ogole czy
powinnam w to interweniowac.
Obserwuj wątek
    • Gość: czeko Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.madison.chorus.net 30.08.02, 20:25
      Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!

      Proponuje zamknac w zoo obok misia polarnego! Zabronic spotkan, interweniowac?
      Ktory my mamy wiek? Proponuje podac zupe z krwi jeszcze...

      Nawet jak teraz sie dziewczyna zawiedzie to male piwo w poroownaniu z tym jak
      pozniej koncza dzieci nadopiekunczych rodzicow gdy wkoncu wyrwa sie spod
      skrzydel...

      czeko
    • Gość: AEL Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: 2.4.STABLE* 30.08.02, 20:30
      Moim zdaniem interwencja moze bardziej zaszkodzic niz pomoc.Corka bedzie Cie
      postrzegac jak wroga. Z tego co piszesz wynika, ze jest raczej rozsadna
      dziewczyna,wiec bedzie zdawala sobie sprawe,ze musi zrobic wszystko,zeby
      pogodzic spotkania z chlopakiem z nauka. A jesli jej zabronisz to bedzie
      siedziec nad ksiazka a myslec o tym jaka Ty jestes niedobra i jak cudownie
      byloby spotkac swojego wybranka. Powiedz jej,ze ufasz w jej rozsadek i
      dojrzalosc...
      Mysl pozytywnie!
      Pozdrawiam
    • deotyma23 Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala 30.08.02, 20:34
      może byś na początek przypomniała sobie jak to było jak sama miałaś 16
      lat....nastepnie proponuję porozmawiać z córką. Acha i jeszcze jedno chyba nie
      tak dawno to było jak miałaś jej lata ale obecnne pokolenie pod wieloma
      względami jest BARDZO RÓŻNE od Twojego pokolenia :-)))
      Pozdrawiam - matka 18 letniego syna
    • melanie Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala 30.08.02, 20:36
      Gość portalu: Teresa napisał(a):

      > Moja 16-letnia corka sie zakochala.Spotyka sie z chlopakiem prawie
      > codziennie.Obawiam sie czy to nie za wczesnie.Do tej pory raczej przebywala w
      > domu,uczyla sie bardzo dobrze.Obecnie czesto nie ma jej w domu.Moze ktos ma
      > jakies doswiadczenia,bo nie wiem co powinnam robic,jak sie zachowac.Duzo z
      > nia rozmawiam,ale obawiam sie,ze taka zmiana w jej zyciu moze miec zly wplyw
      > na jej nauke a ja nie chcialabym zeby wszystko zaprzepascila.Ona jest
      > szcsesliwa a ja nie wiem czy powinnam jej zabraniac spotkan i w ogole czy
      > powinnam w to interweniowac.
      Czyzbys zapomniala,jak mialas 16 lat?
      Najwazniejsze jest to w kim sie zakochala. Jezeli chlopak jest wartosciowy, to
      sie ciesz, ze dziecko normalnie sie rozwija i nie zakochala sie np w
      przyjaciolce. Moj 16 letni syn sie zakochaL sie w pazdzierniku, i dzieki temu
      dostal sie do najlepszej szkoly w miescie. wygral wojewodzka olimpiade z
      informatyki i konkurs z angielskiego. Z obiboka, kompletnego lenia przeistoczyl
      sie w piatkowego ucznia, test w gimnazium napisal na 85 punktow, skonczyl
      gimnazium ze swiadectwem z czerwonym paskiem. Zakoczyl wszyskich, a przede
      wszystkim mnie, bo przez cala podstawowke i 2 lata gimnaziumbalam sie chodzic
      na wywiadowki, bylam scigana przez wszystkie panie wychowawczynie, nie dzialaly
      na niego zadne perwsazje. I milosc zdzialala cuda, bowiem chcial sie dostac do
      tej samej szkoly co jego ukochana.
      Tak wiec radze przyjzec sie dyskretnie wybrankowi, a jezeli nawet nie jest to
      ktos wg ciebie wartosciowy, to nie mow o nim zle, nie zabraniaj i nie obrazaj.
      Jedyne co w ten sposob osiagniesz to to, ze bedzie cie oszukiwac. Niech
      przychodzi do waszego domu, zaprzyjaznij sie z nim, w ten sposob bedziesz
      spokojniejsza. Pozdrawiam
      • Gość: sombre Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.08.02, 20:52
        melanie napisała:

        > sie ciesz, ze dziecko normalnie sie rozwija i nie zakochala sie np w
        > przyjaciolce.

        A gdyby sie zakochala w przyjaciolce to co? Do szpitala psychiatrycznego?


        sombre
        • melanie Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala 30.08.02, 20:55
          Napewno nie do szpitala psychiatrycznego, ale nie mozesz zadac od matki, zeby
          byla z tego powodu szczesliwa
          • Gość: sombre Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.08.02, 20:59
            Nie zadam - wiem, w jakim spoleczenstwie zyjemy. Pozdrawiam.

            sombre
            • melanie Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala 30.08.02, 21:08
              Owszem, jestem konserwatywna, chce zeby moj syn zakochal sie w kobiecie, a
              corka w mezczyznie. Nie przeszkadzaja mi geje i lesbijki, nie mam zamiaru
              dyskryminowac ludzi wg orientacji seksualnej, ale nic nie poradze, ze na to, ze
              dla mnie jest to obrzydliwe. I nie dam wzbudzic w sobie poczucie wstydu ze
              niby jestem zacofana jak cale spoleczenstwo. Tez naleze do spoleczenstwa i tez
              mam prawo miec swoje zdanie i poglady.
              • Gość: Kaja Re: IP: *.man.polbox.pl 30.08.02, 21:11
                tak, melanie, a pewien malarz też należał do społeczeństwa i też miał prawo
                mieć swoje zdanie i poglądy
                • melanie Re: 30.08.02, 21:22
                  kochana, nie jeden malarz, wiele wybitnych osobowosci bylo ludzmi o odmienneju
                  orientacji seksualnej, ale podziwiamy ich za to, co po sobie pozostawili, a nie
                  dlatego, ze byli gejami. Nalezy oddzielic muchy od kotletow (W.Putin).
              • Gość: sombre Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.08.02, 21:15
                Melanie, nie chcialem wzbudzac w Tobie wstydu, naprawde.
                Chcialbym po prostu, aby mlody czlowiek odkrywajacy w sobie homoseksualizm
                znajdowal zrozumienie i oparcie w rodzinie. Przychodzilo by ono latwiej, gdyby
                spoleczenstwo bylo mniej lekliwe i przez to bardziej tolerancyjne.
                To nie byly i nie sa wycieczki do Twojej osoby. Pozdrawiam :)

                sombre
                • melanie Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala 30.08.02, 21:18
                  Uwierz mi, ze znalazl by we mnie poparcie i zrozumienie, ale nie bylabym
                  napewno szczesliwa jako matka, ze moj syn jest homoseksualista, mimo to zawsze
                  bylbym moim synem.
            • Gość: sonovabitch Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.datastar.pl 31.08.02, 15:35
              nastepna lesba, a so do waszego kurnika!
      • melanie Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala 30.08.02, 20:53
        Zapomnialam dodac, ze w zeszlym roku w pazdzierniku kiedy sie zakochal mial 15
        lat, teraz ma 16 i nadal sie kochaja. 1 wrzesnia ida razem do ogolniaka i
        planuja juz kierunek studiow. Ta mlodziencza milosc wg mnie oczywiscie nie
        przetrwa proby czasu, ale uwazam, ze zostawi po sobie piekne wspomnienia, a
        poza tym pierwsze polaczenia sa bardzo wazne, wiec jezeli pierwsza milosc jest
        piekna, to i cale zycie uczuciowe bedzie udane w przyszlosci.
    • Gość: Binio a masz synka? IP: *.rrcnet.com 30.08.02, 20:39
      czas wychowac synka! :-)
    • Gość: Lena Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: 213.216.82.* 30.08.02, 20:47
      Melanie ma racje ze milosc czyni cuda. Niestety te cuda moga miec 2 kierunki.
      Trzeba przyjzec sie chlopakowi. Ja na twoim miejscu cieszylabum sie ze ta
      pierwsza wielka milosc jest teraz. Pierwsza wielka milosc w klasie maturalnej
      moze byc dopiero problemem. Mam to w pracy. Dwoch kolegow jest w takiej
      sytuacji, jeden ma maturzystke a drugi maturzyste. Pisze "ma" bo obydwie
      latorosle oblaly mature przez "pierwsze wielkie milosci". Przez pierwsza wielka
      milosc trzeba przejsc jak przez chorobe wieku dzieciecego i chyba im wczesniej
      tym lepiej. Pilnuj, obserwuj ale daj jej to przezyc samej.
      • Gość: sombre Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.08.02, 20:56
        Boze, tysiace maturzystow jest "sparowanych", albo zakochuja sie w klasie
        maturalnej i jakos zyja. Matury zdaja, na studia sie dostaja. Chyba nie nalezy
        dramatyzowac - takie jest moje zdanie. Pozdrawiam :)

        sombre
    • Gość: jendza Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.abo.wanadoo.fr 30.08.02, 21:36
      W pierwszej klasie liceum, czyli wlasnie w wieku
      lat szesnastu, bylam w 'paczce' kilku osob z mojej
      klasy.
      Kolega, ktory byl w tej samej paczce, zakochal
      sie bez pamieci, pierwsza miloscia, w kolezance -
      z naszej paczki wlasnie.
      Ta kolezanka mieszkala przy tej samej ulicy, co ja.
      Nie wiem, co ten kolega powiedzial swojej mamie.
      Wiem, ze gruchnela po naszym - malym skadinad - miescie
      wiesc, ze mama jakiegos chlopca zadzwonila do... drugiej
      zony mojego ojca z prosba o interwencje... bo JA przetrzy-
      muje w domu jej syna... Druga zona mojego ojca bardzo 'zyczliwie'
      zastanawiala sie, jak tez ma wplynac na MOJE wychowanie...
      Dodam, ze nasza rodzina bylaby pelna, gdyby nie wlasnie ta
      pani...
      Przepytalam wszystkich przyjaciol na okolicznosc ich mam -
      ktora mogla wpasc na tak genialny pomysl...
      Nie trafilam na zaden slad. Dopiero 3 lata pozniej sama
      spytalam ojca - gdy probowalam wynegocjowac z nim wyzsze alimenty,
      by uniknac rozprawy w sadzie. Przypomnial sobie nazwisko... a ja -
      zdebialam... Mama tego chlopca byla nauczycielka geografii w sasiednim
      liceum.. a nie wpadla na pomysl, taka wspaniala, cudowna i inteligenta,
      zeby osobiscie, a nie przez telefon, porozmawiac z MOJA MAMA, a nie kochanka
      ojca, na moj temat...

      Dzis mam, Tereso, ponad 30 lat.
      A te sprawe pamietam tak samo, jak wygladala wowczas.
      BO wowczas tez zobaczylam ja w prawdzie.

      Czasem trzeba zaufac dziecku...

      A niczemu (zapewne) niewinny chlopak kilka lat pozniej
      probowal sie starac o moje wzgledy... NIe mial szans.
      Na samo podejrzenie, ze cos chcialby zaczac, zwiewalam, gdzie pieprz rosnie.
      Chlopak, dzis mezczyzna, jest wrazliwy, madry, sensowny,
      wartosciowy. WYbitny! Nigdy mu nie powiedzialam
      o 'numerze' jego mamy...

      Pozdrawiam!
      I zycze madrych decyzji!
      jendza
    • ins Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala 31.08.02, 19:30
      daj jej wpierdziel i tyle. Po kiego grzyba nerwy? Z bani raz, drugi - i kwita.
      Takie jest moje zdanie.
    • Gość: "ona" Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 31.08.02, 20:17
      Jak ja Ci zazdroszcze!!!!!
      Tez mam w domu m.in. szesnastolatke i moze dojdzie do tego, ze sama jej zaczne
      szukac chlopaka.
      Moja panna jest inteligentna i bardzo ladna dziewczyna - gorzej z rozumem,
      w sensie przystosowania sie do codziennego zycia. Nabrala krolewskich / w jej
      mniemaniu/ manier i do wszystkich - poza Tatusiem - odnosi sie, jak jasnie
      pani do dziewki sluzebnej i niezbyt rozgarnietego wasala.
      Mimo wszystko ma spore powodzenie.
      Gwoli wyjasnienia: Tatus od 10 lat wychowuje ja przez telefon z drugiej
      polkuli, a jako jedyne srodki wychowawcze stosuje $$$$$ wyplacane do rak
      wlasnych, kosztowne perfumy i ekskluzywna bielizne.
      Ja zas musze sie ostro nabiegac, jak nakarmic wyksztalcic itp./ to ma o tyle
      dobry aspekt, ze zachowuje niezla figure/.
      Ale do rzeczy.
      Marze o tym, zeby corka znalazla sobie chlopaka i skierowala swoja energie na
      budowanie swoich relacji, a nie niszczenie moich.
      Zeby poznala takiego, dla ktorego nauczylaby sie malowac w 5 minut, a nie w 3
      godziny, jak do tej pory.
      Zeby biegala z nim na mecze, na ryby itp., a tym samym nie miala czasu na
      wieczne pyskowanie i wielogodzinne telefoniczne skargi do Tatusia.
      Zeby byl z dobrego domu i zebym miala te klopoty, ktore Ty masz w tej chwili.
      Oczywiscie rozumiem Twoje obawy - na Twoim miejscu tez bym sie troche martwila.
      Ale - jak widzisz- mozna miec gorsze zmartwienia z wlasnym dzieckiem.
      Moze corka zechce sie podzielic z Toba wlasnym szczesciem / czy klopotami/,
      zechce z Toba ROZMAWIAC, a moze nawet poslucha dobrej rady.

      PS. Ja do dzis przechowuje swoj pamietnik, ktory zaczelam pisac majac
      dokladnie 16 lat. Bylo powazne "chodzenie" i jakos szczesliwie przez to
      przeszlam, bez instrukcji z "Bravo" i innych takich smieci.
      Pozdrawiam Cie serdecznie.

    • Gość: Ginny Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 31.08.02, 20:41
      Zakochała się? To cudownie. A jeszcze z wzajemnością. Powinnaś poznać jej
      chłopaka- w miarę naturalny sposób. Jeśli nie ma 40 lat, uczy się i traktuje
      twoja córke z szacunkiem- nie masz powodu do obaw. A dziewczynie powinnaś
      zaufać- nie sądzę, by z miłości opuszczała się w nauce. To juz niemodne.;)
      • Gość: Camea Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.abo.wanadoo.fr 31.08.02, 23:51
        Gość portalu: Ginny napisał(a):

        > Zakochała się? To cudownie. A jeszcze z wzajemnością. Powinnaś poznać jej
        > chłopaka- w miarę naturalny sposób. Jeśli nie ma 40 lat, uczy się i traktuje
        > twoja córke z szacunkiem- nie masz powodu do obaw. A dziewczynie powinnaś
        > zaufać- nie sądzę, by z miłości opuszczała się w nauce. To juz niemodne.;)


        No tak, uwaga jesli chlopak jest od twojej corki ze dwa( trzy!) razy starszy.
        Moja wlasna siostra majac lat 17 poznala pana lat...47. Na nic sie zdala
        interwencja mamy( rozmowy, prosby, grozby, policja i inne.) po roku siostra
        wyprowadzila sie z domu i zamieszkala z tym czlowiekiem ( rozwiedziony,
        autentyczny dziadek-trojka wnukow, popijajacy, niedbajacy o siebie) Teraz moja
        siostra ma lat 23 a ten pan jest juz po 50. Maja ze soba dwojke dzieci i klepia
        biede, bo on sie do pracy przeciez nie wezmie. Ona zaluje, chociaz kocha swoje
        dzieci przeogromnie i dala by za nie wszystko. Do tego czlowieka nie czuje
        zupelnie nic ( nie dba o nia i dzieci, pije, nie naklada na dom etc.)a za swoje
        zycie obwinia nasza mame, ktora wtedy jej "nie przywiazala sila do kaloryfera".

        Cholera ja wie, czemu wtedy na tego faceta leciala( ona mowi, ze sama nie wie,
        pfff..)

        Ku przestrodze,
        • Gość: Emu Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 01.09.02, 12:33
          Z tym wiekiem to coś mi się tu matematycznie nie zgadza... ;) Ale nie będę się
          pastwić, każdemu może się pomylić.
          Ja poradzić nic nie mogę, bom sama najdoskonalej niedoświadczona. Zakochana
          oczywiście byłam, ale żaden związek nigdy mi się nie udał, nigdy nie doszło
          nawet do wyznania, nawet do pocałunku. Inny sposób życia.
          Tyle wyczuwam, że jeżeli chodzi - raz jeszcze - o tę historię powyżej, to w
          ogóle taki związek nie może się udać, bo przy tak dużej różnicy wieku nie ma
          wspólnoty zainteresowań ani nawet doświadczeń, odczuwania. Bzdury gadają ci,
          którzy twierdzą, że liczy się tylko miłość i że element przyjaźni to z
          kolegami, a nie z lubym.
          • Gość: Camea Do Emu IP: *.abo.wanadoo.fr 01.09.02, 13:56
            Gość portalu: Emu napisał(a):

            > Z tym wiekiem to coś mi się tu matematycznie nie zgadza... ;) Ale nie będę
            się
            > pastwić, każdemu może się pomylić.



            Co ci sie matematycznie nie zgadza??? Poznali sie jak ona miala 17 lat a on 47.
            Teraz ona ma 23, a on jest po 5o ( i wkrotce zostanie po raz kolejny
            dziadkiem. ) Chyba znam wiek swojej siostry, no nie?
    • rzulvv Re: Moja 16-letnia corka sie zakochala 04.09.02, 04:11
      Gość portalu: Teresa napisał(a):

      > Moja 16-letnia corka sie zakochala.Spotyka sie z chlopakiem prawie
      > codziennie.Obawiam sie czy to nie za wczesnie.Do tej pory raczej przebywala w
      > domu,uczyla sie bardzo dobrze.Obecnie czesto nie ma jej w domu.Moze ktos ma
      > jakies doswiadczenia,bo nie wiem co powinnam robic,jak sie zachowac.Duzo z
      > nia rozmawiam,ale obawiam sie,ze taka zmiana w jej zyciu moze miec zly wplyw
      > na jej nauke a ja nie chcialabym zeby wszystko zaprzepascila.Ona jest
      > szcsesliwa a ja nie wiem czy powinnam jej zabraniac spotkan i w ogole czy
      > powinnam w to interweniowac.


      a co na to Vika?

      rzultyrzulf.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka