ula76
05.10.05, 11:56
...tak sie zastanawiam...ile mozna zaoszczedzic miesiecznie?
U mnie jest zawsze "cos"do kupiena.Nie chodzi mi o zywnosc.A to trzeba kupic
nowe zelazko bo sie spalilo albo odkurzacz bo slabo ciagnie lub glupi wyskok
z przyjaciolmi do milej knajpki?
Czasem nie jestesmy w stanie odlozyc grosza bo jest to zawsze "cos".
Ooo...komputer mi szfankuje i trzeba byloby zmienic na nowszy?
Kurde sama nie wiem...moj maz zarabia niezla kase a ja to tak przepuszczam
przez palce.Chyba nie potrafie oszczedzac?
A jak jest z Wami w sprawach miesiecznych oszczednosci?