aise_ 25.09.02, 10:16 teraz moja kolej na wskrzeszanie i cucenie i podlewanie... no szybciutko, szybciutko, raźnym truchcikiem tutaj poproszę:-)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kwik jezu 25.09.02, 10:18 jak sie ciesze, z tych krociotkich wskrzeszen kiedy pelna kieszen znowu maaaaaaaaaaaaaaam witam Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: no do(b)ra... 25.09.02, 10:23 ... bo nowy dzieeeeń wstaaaaje, bo noooowy dzieeeń wstaje, noooowy dzień... Kochane robaczki, jak dobrze Was powitać! Odpowiedz Link Zgłoś
naranjita Re: no do(b)ra... 25.09.02, 10:27 to i ja sie przywitam dzien dooooooooobry :-) gdyby mnie tylko tak glowka strasznie nie bolala.....oj to cisnienie :-( Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: no do(b)ra... 25.09.02, 10:31 Dzieeeeeeń doooooobryyyyyyy!!!!!!!! I wszystko wraca do normalności hip hip.... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius wraca??? 25.09.02, 11:14 Jak to - wraca do normalności? Przecież bagno nigdy nie było normalne! :-P Mam chyba tę samą wadę słuchu co Kwik. Witam wszystkich (Aise, od trzynastu minut jestem w pracy :-))) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ y. - witaj okrutniku 25.09.02, 11:18 nie drażnij lwa:-))) od trzynastu minut... Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ no kochane moje 25.09.02, 10:34 nie mowcie hip hip zanim nie przeskoczycie czy jakoś tak:-) wiedziałam, że kapitan kwik na posterunku i że zgłosi się jako pierwsza:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: no kochane moje 25.09.02, 10:36 na posterunku od wczorajszego popoludnia. urlop byl udany. teraz przydalyby sie 2 tygodnie na odpoczynek. :) Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ dear captain 25.09.02, 10:38 nie znajdziesz przecie lepszego miejsca na odpoczynek niźli pokład sabmarina... wszystko dopisało? wino, mężczyźni i śpiew?:-) ja mam urlop za 3 tygodnie - w kraju Zulu Gula bedę stacjonować:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: dear captain 25.09.02, 10:44 bylo wiecej niz "w&m&s". niezapomniane wrazenia:))))) bierzesz kozuch i lisia czapke na urlop? :) pewnie odliczasz juz dni... Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: dear captain 25.09.02, 10:48 nie tylko w&m&s? a czego jeszcze trzeba do spedzenia urlopu?:-))) no nie mow.... zabieram także onuce, narty i czapkę-uszankę:-))) no to już jest the final countdown prawie... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: dear captain 25.09.02, 10:52 > no nie mow.... nie powiem :)) > zabieram także onuce, narty i czapkę-uszankę:-))) > no to już jest the final countdown prawie... a plakat j. tempesta masz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: dear captain 25.09.02, 10:57 no powiedz...:-) oczywiście, że mam - breloczek ze zdjęciem j.tempesta i kilka wycinków z niemieckiej wersji "bravo":-))) a Ty masz Limahla? Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: dear captain 25.09.02, 11:00 > no powiedz...:-) mowiac czysta polszczyzna: nol lej :) > a Ty masz Limahla? Limahl zginal w ferworze przeprowadzki :)) z dobrze poinformowanych zrodel wiem, ze czarlee nosi jego plakat do fryzjera (jako wzor dla swej zabojczej fryzury) wiec moze z racji braderhood.... Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: dear captain 25.09.02, 11:08 To wtrąć kilka zwrotow obcojęzycznych, jak chcesz... Nie zgorszę się...:-))) Czarls Ci zwinął zdjęcie Limahla i nosi w kieszeni obok Jennifer Rush? Mnie zgineło zdjęcie Wham ostatnio, może to czarli chce zmienic fryzurę?... Jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: dear captain 25.09.02, 11:15 > To wtrąć kilka zwrotow obcojęzycznych, jak chcesz... Nie zgorszę się...:-))) >no fuckin' way :)) > Czarls Ci zwinął zdjęcie Limahla i nosi w kieszeni obok Jennifer Rush? Mnie > zgineło zdjęcie Wham ostatnio, może to czarli chce zmienic fryzurę?... Jak > myślisz? > patrz ponizej :) Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: dear captain 25.09.02, 11:30 bardzo dobry początek:-)) możesz kontynuować kwiku... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: dear captain 25.09.02, 11:35 i tak dobrnelismy do szczesliwego zakonczenia:) zyli dlugo i szczesliwie.... :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: dear captain 25.09.02, 11:45 na końcu zawsze powinno być coś łzawego i ściskającego za serce a nie taki banał... albo jakaś wielka tragedia no trochę oryginalności mistrzu...:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: dear captain 25.09.02, 11:48 alez to wlasnie jest tragedia!!!!!!!!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 limal limalem 25.09.02, 11:09 korzystam poki moge... przyjdzie czas ze zostanie sal solo... kawik, ja mam nieodparte wrazenie ze wiem gdzie bylas... a tak wogole, to koncza mi sie juz wogole pomysly... wegetacja... uwstecznienie... porubstwo.. jedyna dziedzina w jakiej jeszcze osiagam sukcesy to seks... ale kogo to... eeeee... tam... Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: limal limalem 25.09.02, 11:13 ta dziedzina to nie byle co, sa tacy, ktorzy oddaliby wszystkie swoje weny twórcze na sukces na Twojej działce. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: limal limalem 25.09.02, 11:14 > korzystam poki moge... przyjdzie czas ze zostanie sal solo... to moj ulubieniec. > kawik, ja mam nieodparte wrazenie ze wiem gdzie bylas... zgaduj zgadula? > uwstecznienie... porubstwo.. jedyna dziedzina w jakiej jeszcze osiagam sukcesy > to seks... ale kogo to... eeeee... tam... sprobuj szczescia w entomologii stosowanej. pasjonujace. Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 a mnie... 25.09.02, 10:33 ... boli brzuszek, też od cisnienia (hi hi hi) ... ale nie zuważyłam dziś u siebie nadmiernej złośliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ gero - czarli wie o tym bardzo dobrze 25.09.02, 11:15 tylko takiego skromnego udaje:-)) nie, w gruncie rzeczy, buki JEST bardzo skromny... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius legislatywa 25.09.02, 11:35 nie mylić z lewatywą. myślę sobie (bo się wyspałem, ale nie w tym rzecz), że moglibyśmy założyć konto p.t. "bagno@gazeta.pl" i jako tak zalogowani założyć forum prywatne (kiedy to będzie już możliwe) p.t. bagno. Będzie to miało dużo plusów i trochę mionusów (myślę, że właśnie w tych proporcjach: 1. Dostęp będzie miał każdy, chyba, że zacznie pląsać, jak to czynią niektóre osoby na kobiecie - wtedy kop za drzwi i "załóż-sobie-nowe-konto-ptaszku". 2. Nie będziemy się rozdrabniać na fora "bukowski27", "ydorius", "suzume" i tym podobne, a pewnie byłyby takie pomysły - wiadomo im wiecej for, tym mniejszy ruch... A tego nie chcielibyśmy. Wada: 1. Pewnie bylibyśmy mniej aktywni na macierzystym forum "kobieta"... jak się zapatrujecie? Oczywiście w "bagno@gazeta.pl" panowałaby całkowita demokracja. (ale ja jako legislatywodawca miałbym 51% głosów :-))))) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: legislatywa 25.09.02, 11:38 ydorius - kto bedzie prowadzil dor selekszyn? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: legislatywa 25.09.02, 11:43 ja będę stała w bramce wzrost mi na to pozwala spokojnie:-))) i waga też:-))) zawsze marzyłam o zostaniu bramkarzem... Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Bramka 25.09.02, 11:59 Eeee tam! Na bramkę to tylko prawdziwy niedźwiedź się nadaje, ta postura, to futro! Widzę, że bagno, jak zawsze Neverending story (a propos Lihmala) :) Odpowiedz Link Zgłoś
_bagno_ Re: Bramka 25.09.02, 12:03 czyli, w wolnym tłumaczeniu "niekończące się zasłony" (kiedyś mało nie umarłem ze śmiechu, jak to przeczytałem...) dobra, niedźwiedziczka z drugiej strony... ktoś jeszcze chce jakąś zaszczytną funkcję? Buki, o przepraszam, Wielki Konusie Koronny, czy możesz objąć funkcję "panientaniec y mostawinion" w środku nowego, przydymionego nieco bagna o niepowtarzalnym klimacie i aromacie? .y. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: legislatywa 25.09.02, 11:48 ewriłan. myślę, że będzie to skomplikowane, ale nie niemożliwe. Po prostu - pojawiają się niebieskie ptaszki, które chcą zrobić więcej szkód niż szrotówek kasztanowiaczek i po sądzie kapturowym dostają kopa od Aise (jak jej ktoś nóżkę rozbuja, rzecz jasna :-))) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: legislatywa 25.09.02, 11:53 bardziej interesuja mnie szczegoly techniczne (rozumiem, ze gazeta nad tym pracuje). pomyslimy, gdy przedstawia gryplan. ok - aise na bramce. juz widze ten grozny wzrok :))))) ydorius: zakladaj juz konto, bo ktos nas uprzedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
_bagno_ Re: legislatywa 25.09.02, 11:59 niestety już nas ktoś ubiegł :-((( ciekawe czy teraz, czy kiedyśtam. jeżeli odpowiada, to założyłem roboczo konto _bagno_ jeżeli nie, to wymyślimy może coś nowego... (aha, wersja "(b)bagno" została odrzucona przez serwer...) .y. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius no i z tego wszystkiego... 25.09.02, 12:05 poszły dwa posty akonto nowego konto. pszepraszam, to się fiencej nie poftószy. .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 12:31 musze powiedziec ze niewiele rozumiem z toczacej sie tu dyskusji, ale ze macie moje poparcie sercem, mysla, synapsami mozgowymi i uczynkiem jak bedzie trzeba... mnie na bramce nie stawiajcie, bo ja to wszystkich wpuszcze... zwlaszcza piekne-wyposzczone brunetki... moge prowadzic kyurs tanca i piosenki... bede wasza adrianna biedrzynska... i pamietajcie...!!! jakby co - to ja jak gdyby nigdy nic... czolem;))) Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 zle napisalem chumanista.. przepraszam, mialo byc 25.09.02, 12:33 chómanista aha. kwik. moim zdaniem bylas na przyladku horn albo co najmniej ziemi ognistej... tylko nie mow ze sie myle... wszelkie zaprzeczenia z twojej strony potraktuje jako wypieranie sie... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik ostateczna wersja powinna brzmiec: 25.09.02, 12:36 chómanjsta (oraz kljent) prawie, prawie. bylam na przy-ladku horn (ku czci i chwale ladka zdroju:) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 12:47 wiedziałem, ze można jeszcze liczyć na prawdziwych, uwaga: chómanjzdoof. Zajrzyjcie do słownika. no zgłaszać się zgłaszać. ja chcę być skarbnikiem i didżejem. .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 12:50 rozumiem, ze stanowisko kapitana (barowego stolka:) pozostanie niezmiennie w moich rekach i nogach (nieco chwiejnych, gdyz stasznie dzis wieje...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 12:57 "a tamten stołek zarezerwowany jest dla Chwiejnej Kwik - naszego kapitana, znajdującego się pod rzeczonym stołkiem z powodu chwilowego zamroczenia alkoholowego" tak będzie oprowadzał(a) gości... kto, no właśnie. macie pomysły na kustosza? :-))) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 13:02 ja? zamroczona? w zyciu mowie, ze wieje dzis niemozebnie (jakies 13 w sk. B :) kustoszem bedziesz ty, ydoriusie, z racji krasomowczej retoryki:) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 13:12 no tak. słyszałem właśnie w radio mówili, że "wichry nieprzytomnie potargały sad". coś w tym jest. :-)) Nie mogę objąć zbyt wielu funkcji, bo w końcu wbiję sie w pychę niczym trzynastolatek w śpiochy i będę mówił: "bagno to ja". .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 13:36 oraz "wichura przewrocila siedem domow w podkarpackim" :) obejmuj, obejmuj. od obejmowania jeszcze nikt nie umarl:) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 13:41 ale od walki na stołki i owszem. poza tym ja nie wiem co to jest retoryka i czym się różni od dialektyki burżuazyjnej. .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: jako zadeklarowany chumanista... 25.09.02, 13:43 a czy roznice maja jakies znaczenie? zwlaszcza w bagnie? eeeh, ydorius, trzymaj pion:) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius przypomniałem sobie i... 25.09.02, 13:52 znalazłem tekst źródłowy: "dziwne śmierci. analiza prtzyczyn zgonów 1900-1980" >> W 1972 roku wyprawa okołosyberyjska Stephena Crampa (zwanego popularnie majorem Cramp) zatrzymała się w małej wiosce. Jeden z jej uczestników John van Rover wybrał się wieczorem (prawdopodobnie za potrzebą, ale nie udało się tego na pewno ustalić) do pobliskiego lasu. Tam wyszedł na niego niedźwiedź polarny i uściskał. John van Rover był pierwszym denatem, któremu jako powód śmierci wpisano: "serdeczny uścisk autochtona" << :-)))) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś