Dodaj do ulubionych

Postanowilam odnalezc....

29.10.05, 23:29
Postanowilam odnalezc kogos, kto byl dla mnie kiedys bardzo wazny.. znalismy
sie bardzo krotko, ale to bylo, bylo cos bardzo wyjatkowego, nie potrafie
tego wyjasnic, poczulismy niespotykana energie, moc, potrzebe bycia razem..
On szybko wyjechal, mieszkal bardzo daleko ode mnie.. Postanowilismy
sprobowac, ale nie wyszlo..Ja bardzo chcialam, to raczej cos popsulo sie u
niego, kontakt urwal sie bardzo nieoczekiwanie, nagle.. Nigdy nie zapomne
jego ostatniego listu i slow ktore w nim napisal.."Kocham Cie i bardzo
tesknie..Twoj T."...Ja odpisalam, jak zwykle. Ale juz nigdy nie dostalam
odpowiedzi.. To bylo 3 lata temu..
Przez ten czas bardzo duzo sie wydarzylo w moim zyciu, rozpoczelam nowy etap
w zyciu, jestem szczesliwa. Jednak przez te 3 lata nigdy o nim zapomnialam,
czesto myslalam co robi, gdzie jest, co u niego slychac.. Nigdy jednak juz
nie zadzwonilam, nie napislam listu, nie chcialam sie narzucac...
Oczywiscie, ze dzis juz czuje do niego cos innego niz wtedy, czas robi swoje,
dzis T. jest dla mnie cudownym wspomnieniem (zawsze nazywalam go Aniolem
ktory pojawil sie i zniknal....). Jednak dzis postanowilam ze musze sie z nim
skontaktowac, zapytac co slychac itp... Dlaczego? Bo tego potrzebuje, bo
kiedys bylo cos magicznego miedzy nami i on wciaz jest dla mnie bardzo bardzo
wazny..mimo iz znalismy sie tak krotko... Nie mam w tym zadnego interesu, nie
oczekuje ze cos znow sie wydarzy, tym bardziej ze teraz jestem bardzo
daleko.. Tylko potrzebuje odswierzyc z nim kontakt, chocby na chwile, zeby
wyjasnic to co sie stalo 3 lata temu.. Czy to ma sens? Poradzcie, czy isc za
glosem serca, czy zostawic to tak jak jest, nie rozdrapywac przeszlosci...?
dzieki i pozdraiam
Obserwuj wątek
    • loulou123 Re: Postanowilam odnalezc.... 29.10.05, 23:33
      Zdecydowanie!Zawsze trzeba ufać intuicji i jeśli Twoja podpowiada Ci ,że warto
      to zrób to. W końcu po 3 latach to napewno nie będzie narzucanie. A jeśli nie
      spróbiujesz to zawsze będziesz się głowić
      • de.de1 Re: Postanowilam odnalezc.... 29.10.05, 23:38
        dzieki loulu...Boje sie tylko troche, ze wszystko wroci, wspomnienia,
        uczucia..A moze on wcale nie chce?? Myslalam zeby zadzwonic.. ale moze lepiej
        napisac list/...?
        • loulou123 Re: Postanowilam odnalezc.... 30.10.05, 00:04
          może wrócić, wiadomo. Ale jak się nie spróbujesz to skąd będziesz wiedziała?
          Będziesz gdybać i tyle. Zycie jest za krótkie żeby się "czaić". Tylko przygotuj
          się na wszelkie ewentualności, może np ma już żonę itp , wiadomo, że nie masz
          wielkich planów co do niego ale,żeby potem nie było za przykro. A jak już
          zdecydujesz się na ten krok to nastepna decyzja list czy tel.. Hm list to opcja
          bezpieczniejsza, jak nie znajdziesz w sobie tyle odwagi by pogadać przez tel-
          tu nie będziesz musiała czekać na odpowiedź. Odwagi! Nic nie stracisz a możesz
          zyskać!
          • loulou123 Re: Postanowilam odnalezc.... 30.10.05, 00:07
            tak sobie teraz pomyślałam, że list jest lepszy pod jednym względem: możesz
            wszystko spokojnie przemyśleć, ubrać w ładne słowa itp a przez telefon to już
            na "żywca". Tylko ,żę później ta mękaoczekiwania na odpowiedź, sprawdzanie
            skrzynki co rano..A możewyślij maila?
            • de.de1 Re: Postanowilam odnalezc.... 30.10.05, 13:16
              Myslalam o mailu, to byloby najlepsze, wiem! Problem w tym,ze nie znam adresu e-
              mailowego..
              Juz postanowilam ze nie bede dzwonic. Moj glos w sluchawce bylby dla niego
              pewnie szokiem,nie chce go tak zaskakiwac, tym bardziej, jak napisalas, on moze
              juz miec poukladane zycie..Poza tym..brak by mi bylo odwagi.. List juz
              napisalam, wczoraj wieczorem, na razie na brudno. Przypomniala mi sie dawna
              sytuacja, gdzie kiedys juz napisalam do niego list, ale nigdy nie
              wyslalam...Tym razem raczej wysle :)
              Dzieki....
      • vaporetto Re: Postanowilam odnalezc.... 30.10.05, 10:56
        A może on nie bez powodu nie odpisał na ten ostatni list ?
        • de.de1 Re: Postanowilam odnalezc.... 30.10.05, 13:19
          vaporetto napisała:
          > A może on nie bez powodu nie odpisał na ten ostatni list ?

          Tez tak myslalam przez te 3 lata. Jednak minelo juz sporo czasu, inaczej teraz
          do tego podchodze, nie oczekuje niczego, ja mam juz swoje zycie, ktore jest o
          180stopni inne niz jego, mieszkam bardzo daleko.. Mam jednak sentyment, wciaz
          bardzo mi na nim zalezy, byl zbyt wazny, aby tak ot o nim zapomniec, stracic
          kontakt..
          • orientalna Re: Postanowilam odnalezc.... 30.10.05, 18:12
            Jedno jest pewne:jeśli nie spróbujesz to nigdy się nie przekonasz.A gdybanie co
            mogło sie stać i takie tam to najgorsza rzecz w tym przypadku.Pamiętaj do
            odważnych sświat należy.Aha i czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg
            wydarzeń.Poza tym to świetny materiał na scenariusz filmowy:)Największym
            piekłem na ziemi jest świadomość niespełnionej miłości.
            • de.de1 Re: Postanowilam odnalezc.... 30.10.05, 20:23
              Napisalam list, juz na czysto..4 pelne kancelaryjne strony, jutro wysylam,
              potem bede czekac... Jestem bardzo szczesliwa ze odwazylam sie, zdecydowalam na
              ten krok. Z niecierpliwoscia bede oczekiwac odpowiedzi.. Mam nadzieje tez, ze
              ten list go uszczesliwi, tak samo jak uszczesliwylby mnie list od niego..
              Orientalna..nie jestem pewna, czy wtedy 3 lata temu bylaby z tego milosc,
              wydaje mi sie ze na dluzsza mete ukazalyby sie roznice w naszych charakterach,
              stylu zycia,...choc moge sie mylic..Ale chyba wole tak myslec...
              dzieki, na pewno napisze czy dostalam od niego jakies wiesci..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka