muszek0
04.10.02, 17:07
tak się właśnie zastanawiam...
drażni mnie ta cała nagonka, te wywiady, srady, zdjęcia, artykuły. znowu
onanizowanie się wielką hiperprodukcją polskiej kinematografii. i to stado
baranów walące do kin, te szkoły, te bilety pracownicze...
z drugiej jednak strony 'zemsta' była jedna z nielicznych lektur szkolnych,
które przeczytałem z zainteresowaniem. co tu dużo mówić, miał chłop talent,
ten...ee..fredro...chyba:))). niby wiadomo o co chodzi, w teatrze telewizji
też była kupa przedstawień, no ale pytanie, jak wyjdzie to wajdzie? ...hm.
chyba oleję to wszystko i zobaczę sobie w tv. za jakiś czas. gdy te sztucznie
podsycane emocje umilkną.