Dodaj do ulubionych

HIV a ilosc partnerow

09.12.05, 00:32
Przeczytalam watek o tescie i zaczelam kombinowac...liczyc...;)
liczyc partnerow i kombinowac, ktory moglby ewentualnie...nie nie -
oczywiscie zaden!
Prawde mowiac nigdy nic nie wiadomo. Najgorsze sa te ryzykowne zblizenia nad
ktorymi czlowiek czasem nie potrafi zapanowac.
I tu mam pytanie do Was. Czy mialyscie ryzykowne stosunki ze swoimi bylymi?
Jesli ktoras jest odwazna to niech napisze ilu facetow, a raczej 'ryzykownych
zblizen' miala.
Ja troche ich naliczylam i teraz mam cykora.
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 04:09
      Czy zawsze przed pójściem do łóżka masz traumę?
      Nie - to dlaczego masz po?
    • iberia29 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 08:23
      zrob test i po problemie.
      • maialina1 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 09:38
        Latwo powiedziec.
        Zrobic to zaden problem, najgorzej jest potem zdecydowac sie zeby pojsc i
        odebrac wynik.
        Ja raz robilam (i wcale nie mialam jakichs wielkich obaw, tak tylko mnie
        tknelo, ze moj ex-kochany "przede mna mial inna dziewczyne a ta inna miala
        wczesniej innego faceta, ktorego znam z widzenia i wiem ze to taki macho, co
        mogl miec wiele dziewczyn" no i zaczelam sie zastanawiac).
        Przyznaje szczerze ze nigdy w zyciu nie mialam wiekszego stresu jak przed
        odebraniem wyniku tego badania. Wahalam sie kilka tygodni czy pojsc odebrac czy
        nie (myslalam sobie: jak to mam to i tak niedlugo umre, wole przezyc te
        ostatnie lata w nieswiadomosci, zapomniec i cieszyc sie tym zyciem co mi
        zostalo, zamiast zamienic je w koszmar choroby). Przez te kilka tygodni
        popadlam w swoista obsesje, myslalam tylko o tym i czulam sie juz praktycznie
        martwa. Kiedy mialam juz ta karteczke w reku, drzalam cala jak ratlerek na
        mrozie i otworzylam jakbym otwierala wyrok smierci.
        Za to nie wyobrazacie sobie mojej ulgi i radosci kiedy okazalo sie ze wszystko
        w porzadku. Kupilam sobie z tej okazji tort :))
        Od tamtego czasu bardzo uwazam, bo wiem co to znaczy pojsc odebrac wynik i nie
        chcialabym kiedykolwiek byc zmuszona powtarzac tego testu.
        • iberia29 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 10:34
          ja test zrobilam i nie balam sie wyniku bo wiedzialam,ze bedzie negatywny.
          • maialina1 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 11:39
            To po co go robilas??
            • iberia29 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 11:43
              Po jajco-glupie pytanie jeszcze glupsza odp.
              Po to zeby miec absolutna pewnosc ze jestem zdrowa.
              • maialina1 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 11:53
                Jak mawiali wielcy mysliciele roznych epok: nie ma glupich pytan. Glupie moga
                byc jedynie odpowiedzi.

                A wracajac do tematu: gdybym ja miala absolutna pewnosc ze wynik bedzie
                negatywny to ym nie robila testu.
                Miec absolutna pewnosc = nigdy nie wspolzyc, nie byc w szpitalu, nie dotykac w
                zaden sposob niczyjej krwi.
                • iberia29 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 12:23
                  maialina1 napisał:
                  > Jak mawiali wielcy mysliciele roznych epok: nie ma glupich pytan. Glupie moga
                  > byc jedynie odpowiedzi.

                  Doprawdy?Szkoda, ze nie wyczulas ironii....


                  > A wracajac do tematu: gdybym ja miala absolutna pewnosc ze wynik bedzie
                  > negatywny to ym nie robila testu.

                  Przymusu nie ma, zawsze jest jakis nikly % ze wynik moze byc pozytywny, a
                  absolutna pewnosc mam teraz a nie przy odbiorze.
                  > Miec absolutna pewnosc = nigdy nie wspolzyc, nie byc w szpitalu, nie dotykac
                  w zaden sposob niczyjej krwi.

                  No dobrze, ze posiadasz taka wiedze rozlegla...
              • sowizdrza Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 12:51
                głupia krowa czy jak?
                • iberia29 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 19:02
                  do kogo synku piszesz?
    • zosia500 LITOŚCI !!! 09.12.05, 09:08
      A SKĄD TAKA ZOSIA5000 SIĘ WYMSKNĘŁA???
      • trzydziecha1 Re: LITOŚCI !!! 09.12.05, 09:42
        chyba z zakładu zamkniętego, bo coś wyposzczona ;))))
        • zosia500 Re: LITOŚCI !!! 09.12.05, 09:46
          bierze co popadnie to chyba kiepska jakaś :)))
    • sagis Bój się, bój.Jeśli jesteś głupia i nie umiesz zapa 09.12.05, 09:38
      nować nad ryzykownymi zbliżeniami z przygodnymi facetami.
      Tacy też powinni myśleć, że taka przygodna partnerka jest ryzykowna.
      • petronelia Re: Bój się, bój.Jeśli jesteś głupia i nie umiesz 09.12.05, 09:47
        sagis - nie musi spac z przygodnymi facetami. Wystarczy, ze jej nie_przygodny
        facet mial wczesniej partnerke, a ta innych partnerow itd., itd.
        • maialina1 Re: Bój się, bój.Jeśli jesteś głupia i nie umiesz 09.12.05, 11:40
          No wlasnie, glupi to jest ktos kto mysli ze HIVa maja tylko ci co sie puszczaja.
          TO jest NAPRAWDE glupie.
          I wlasnie przez takich co tak mysla, inni moga sie nabawic wirusa.
          • maialina1 Re: Bój się, bój.Jeśli jesteś głupia i nie umiesz 09.12.05, 11:42
            Wystarczy miec w zyciu jednego jedynego najwierniejszego faceta, ktory kiedys w
            zyciu mial jedna jedyna najwierniejsza dziewczyne, ktora tez miala kiedys
            faceta ktoremu bezgranicznie ufala, ale ten facet tez mial wczesniej kogos komu
            bezgranicznie ufal...
            I taki lancuszek moze nie miec konca. niestety nie mozemy wybadac przeszlosci
            wszystkich partnerow. najwyzej dwoch wstezc. I to nie daje zadnej pewnosci,
            nawet przy ich najszczerszych zapewnieniach, bo przeciez oni nie musza wiedziec
            co robili partnerzy partnerow ich partnerow.
            • iberia29 Re: Bój się, bój.Jeśli jesteś głupia i nie umiesz 09.12.05, 11:44
              no i wlasnie po to ten test.
    • carolinascotties Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 12:56
      Mam znajoma, ktora bojac sie HIV-zrobila testy WR- okazalo sie, ze ma
      chlamydie, ktora nie leczona jest bardzo grozna szczegolnie dla kobiet- wiec
      nie zastanawiaj sie nad HIVem - zrob testy na WR- Hiv to nie jedyna choroba.
    • grogreg Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 13:30
      > Ja troche ich naliczylam i teraz mam cykora.

      No i slusznie.
      Przypuscmy ze kazdy twoj partner mial przed toba 5 partnerow nie liczac ciebie
      i nie mieli parnerow wspolnych (dla uproszczenia).

      Czyli majac jednego partnera mialas 5 szans na trafienie nosiciela, dwoch - 10
      szans, trzech - 15, czterech - 20.

      To nie jest funkcja prostoliniowa. A i tak nie biezemy pod uwage ze partnerzy
      twoich partnerow mieli innych patnerow, a ci z kolei swoich.... itd.
      Moze sie okazac ze mialas posredni kontak z populacja sporego miasta i twoja
      szansa na infekcje jest realna.


    • karotka1982 Re: HIV a ilosc partnerow 09.12.05, 18:49
      Bylam z moim poprzedniem facetem 2,5 roku. On byl moim pierwszym partnerem
      seksualnym, a on mial 3 laski poznane doglebnie(ze sie tak wyraze). Ja wyznaje
      zasade wiernosci, no ale te jego 3 laski mozna by okreslic mianem
      puszczalskich, czyli wazna ilosc zaliczonych facetow. Gdy dowiedzialam sie ile
      mialy juz facetow zaczelam analizowac stopien mozliwosci zarazenia sie przez
      mego faceta od nich jakims chorobskiem, obawy mialam glownie przez HIV i dosc
      czesto sie tego obawialam, ostatnio mniej, ale po zobaczeniu tego watku znow
      obawy nawrocily z duza sila. Wczesniej zbadalam sie tylko na choroby weneryczne
      (i pod tym wzgledem wszystko OK), ale na HIV jakos mialam opory, bo i nie
      wytrzymalabym tego oczekiwania na wynik i w ogole jestem dosc przewrazliwona na
      tym punkcie, ze balabym sie pojsc do osrodka, gdzie przychodza ludzie zrobic
      sobie test, a skoro przyszli to jakies wieksze prawdopodobienstwo zarazenie
      pewnie u nich wystepuje i balabym sie tam isc sie zbadac z obawy przed
      mozliwoscia zarazenia sie WLASNIE TAM jakas igla czy czyms(ja wiem, ze oni tam
      pewnie b. przestrzegaja zachowania wszelkich srodkow bezpieczenstwa i higieny,
      ale i tak mam opory!) Na pewno zbadam sie pod tym katem w momencie gdy sie
      okaze, ze jestem w ciazy, ale teraz jeszcze nie... Zawsze gdy juz tak ostro
      myslalam o tamtych laskach(od ktorych mogl sie ewentualnie zarazic moj facet, a
      od niego ja) to znow przychodzily mi do glowy mysli, ze niby czemu ja mam
      cierpiec, czemu Bog mialby mnie pokarac taka choroba, skoro ja bylam wierna, ja
      nie mialam zadnych innych partnerow lozkowych, tylko tego jednego i tym sie
      jakos uspokajalam, ale po tym watku znow mam metlik w glowie i zaczynam sie bac.
      • czarna.manka Re: lo matko! 10.12.05, 00:43
        No chyba ostro przesadzasz z ta szansa zarazenia sie w osrodku. Jesli ty tam
        pojdziesz to jakies prawdopodobienstwo tego ze jestes zarazona istnieje tez
        nie? Myslisz, ze jak pojdziesz siku do klopa to sie nadziejesz gola pupa na
        igle co se tam czyha? A juz nawet jakbys sie nadziala albo gdyby cie ktos tam i
        okichal to i tak niewielkie sa szanse.
        Badania powinno sie robic PRZED decyzja uprawiania milosci BEZ GUMKI a nie w
        przypadku zajscia w ciaze. Jesli sie kochalas bez gumki, a i twoj byly tez z
        poprzednimi bez (uwazal, ze ty jestes "bezpieczna" bo dziewica) to zawsze
        niestety istnieje szansa.
        I nie ma co o bogu i karze bo bog HIVem nie kara!!!
        • karotka1982 Re: lo matko! 10.12.05, 20:18
          Nie trzeba sie nadziac na igle w kiblu, wystarczy jak pokazuje przyklad dzieci
          z Zabrza pojsc do szpitala i tam sie zarazic HIV. Tak napisalam, ze dla mnie
          takie miejsce nie kojarzy sie z czyms naprawde bezpiecznym i wolnym od zarazen
          i stad moje obawy. Fakt na pewno dbaja, ale nie zawsze wszystkiego dopiluja jak
          chocby wspomniany wyzej przyklad.

          To odpowiedzialne podejscie zbadac sie przed podjeciem decyzji o uprawianiu
          seksu z nowym partnerem, ale... jak tu myslec o takich strasznych rzeczach, gdy
          w zyciu pojawia sie ten pierwszy powazny zwiazek, romantyczna milosc, a ja mam
          powiedziec, ze nie bedzie bliskosci dopoki sie nie przebada i nie zrobi testu
          na HIV. Na poczatku byl seks z prezerwatywa, ale takie zabezpieczenie nam nie
          odpowiadalo. Fakt ryzyko istnieje, ale boje sie wyniku i na razie nie czuje sie
          na silach, by taki test wykonac(nie wytrzymalabym napiecia czekajac na wyrok).

          Glupio mi tez tam isc, bo pomysla, ze jakas narkomanka, albo puszczalska, a ja
          po prostu trafilam na faceta, ktory juz po wprowadzeniu mnie w tajniki seksu
          dopiero uswiadomil mi ile jego poprzednie laski mialy partnerow lozkowych
          (dziwie sie, ze on nie ma obaw..., tylko ja), a ja jestem wierna do bolu, a
          musze przejsc przez ten test (kiedys na pewno go zrobie, by znac wynik, ale na
          razie jeszcze nie jestem na to gotowa, a przy roznych reklamach typu ABC czy
          jakis wzmiankach w gazecie na temat HIV/AIDS truchleje, a pozniej znow sama
          siebie przekonuje, ze przeciez to nie Afryka i u nas jest duzo mniejsze
          prawdopodobienstwo trafienia akurat na osobe zarazona). Moze glupie podejscie,
          ale na razie wole sie ludzic, ze jednak jest dobrze, niz zrobic test i
          ewentualnie sie pograzyc na amen. Zyje nadzieja, a pewnosc kiedys zdobede
          robiac test. A zwykle badanie krwi, lub WR nic nie wykryje, to musi byc takie
          specjalne badanie na wykrycie tych przeciwcial??



          • iustitia1 Re: lo matko! 10.12.05, 23:34
            Masz bardzo dziwne myslenie,,martwisz się że możesz się zarazić wirusem HIV za
            pomocą sterylnej igły,,,a nie martwisz się o to że zaraził cię Twój chłop po
            wielu ryzykownych kontaktach sexualnych? - idź się szybko zbadaj bo jak
            zajdziesz w ciążę to po ptokach!
          • czarna.manka Re: lo matko! 11.12.05, 01:21
            hej, nie stresuj sie niepotrzebnie.
            Do przychodni na badanie chodza bardzo rozni ludzie i zapewniam cie ze bardzo
            maly procent stanowia narkomanii i "puszczalskie"(???) (zreszta jak ktos jest
            doswiadczona puszczalska co czerpie z tego PRZYJEMNOSC i ZADOWOLENIE, jak to z
            seksu, to sie raczej zabezpiecza). Wcale Cie nie namawiam zebys robila badania,
            bo nie musisz, ale badanie sie na HIVa to normalna sprawa ktorej nie powinno
            sie wstydzic. I ja i wiekszosc moich znajomych robili je i jeszcze nie raz
            pewnie je zrobia. Jest XXI wiek, jak sie ma syfilis to sie idzie do wenerologa
            i nikt nie musi o tym wiedziec.Jak mieszkasz w malej miejscowosci to mozesz
            pojechac gdzie indziej i zrobic badania anonimowo.
            Zreszta jeszcz raz zaznaczam ze ja cie nie namawiam do badan, to bardzo
            prywatna i niemila (jakby nie bylo) sprawa. Tylko na przyszlosc pamietaj, ze
            wiernosc nie jest zabezpieczeniem bo ty mozesz byc wierna az do bolu, a zarazic
            sie mozesz od partnera. Ja wychodze z zalozenia ze jesli facet mnie szanuje to
            bedzie uzywal prezerwatywy bo nic nie zapewni mi takiego komfortu psychicznego
            jak BEZPIECZNY seks. A bez takiego komfortu to raczej cala zabawa jest do
            niczego, nieprawdaz?
            Jesli chodzi o przypadki zarazen w szpitalach, ktore sa i tak sporadyczne, to
            ludzie zarazaja sie przez preparaty krwiopochodne a nie przez niesterylne igly
            czy strzykawki, to juz na szczescie inne czasy. Wiec przychodnia czy szpital
            nie sa miejscem gdzie prawdopodobienstwo zarazenia jest wieksze ani nikt o
            tobie nic zlego nie moze pomyslec. To tylko twoje wyobrazenia, popracuj nad tym.
            Milosc i romantyzm to jedna sprawa ale komfort bezpiecznego i przez to
            zadowalajacego seksu moim zdaniem jest z tym zwiazany. Moze byl to Twoj
            pierwszy ale na pewno nie ostatni chlopak, i nie boj sie na zapas, tylko na
            przyszlosc badz bardziej ostrozna. Seks z prezerwatywa i z umiejetnym
            kochankiem to bardzo dobra rzecz!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka