Dodaj do ulubionych

Mój facet...

16.12.05, 19:41
...wiele mi obiecuje...
Ale nigdy nic z tego nie wprowadza w życie...

Zaczynam się nudzić... Dusić... Zawodzić...

Chciałabym powiedzieć: "Przestałam już się starać o cokolwiek... Nie chce mi
się... Teraz dojrzewam do rozstania... Zbieram siły na zakończenie..."

Ale za bardzo mi szkoda... Jego... I tego czasu...
Obserwuj wątek
    • siodme_niebo Re: Mój facet... 16.12.05, 19:49
      doskonale Cię rozumiem...
      i chciałabym, i boję się...
      • diverse_women Re: Mój facet... 16.12.05, 21:18
        I o czym myślisz?
        Jestes bardziej za końcem, czy nie...?
        • pantarejka Podejmij decyzję 16.12.05, 23:08
          Pomyśl sobie przez pół godzinki nad Twoją sytuacją (zadaj sobie kilka szczerych
          pytań typu: czy widzę się z tym facetem za 10 lat?), a potem szybko podejmij
          decyzję.

          Jeśli coś/ktoś Cię nie satysfakcjonuje, to sobie odpuść i zrób miejsce na
          coś/kogoś nowego. Jeśli natomiast uważasz, że można jeszcze coś z tego ukręcić,
          to szczerze pogadaj z Twoim wybrankiem.
    • tru64 Nieodmiennie polecam... 17.12.05, 00:50
      en.wikipedia.org/wiki/Zyklon_B
    • just.a.rebel Re: Mój facet... 17.12.05, 10:56
      Miałam podobnie , biłam sie z myslami , bo przeciez go kocham ale nie czulam ze
      zyje przy nim , czulam sie stlamszona ,ograniczana i w ogole zle... zrywalismy
      z 6 razy az w koncu tak definitywnie - i jak na razie od 3 miesiecy nie
      wrocilismy do siebie ... i raczej sie na to nie zanosi , ale kryzysy są ... w
      każdym razie wiele do mnie dociera i dojrzewam do odnalezienia siebie ...
      swojej wlasciwej drogi :)
      Powodzenia ...
    • beautiful_joanna Re: Mój facet... 17.12.05, 18:58
      Wg mnie to nie ma sensu i przyszlosci.
    • bleman Re: Mój facet... 17.12.05, 19:10
      A o co konkternie chodzi, bo nie rozumiem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka