malenka 23.12.05, 10:31 Im bliżej do nich, tym podlejszy mam nastrój. Cholera mnie bierze na samą myśl o nich... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mezczyzna.prawdziwy Re: nienawidzę świąt!!! 23.12.05, 10:32 Olej, dni jak kazde inne:) Odpowiedz Link Zgłoś
malenka a jedyną pozytywną rzeczą jest to 23.12.05, 10:32 że będę miała o jeden dzień dłuższy weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: a jedyną pozytywną rzeczą jest to 23.12.05, 10:53 To po co swietujesz? Nikt ci nie kaze ubierac choinki, itp. Pojdz sobie do kina, albo poczytaj gazety. Tez masz problem! Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: a jedyną pozytywną rzeczą jest to 23.12.05, 10:59 No wiesz, presja społeczna jest spora, jakby nie było. Ja znam osobę, która ma tak fatalne skojarzenia ze Świętami, że ich nie obchodzi - co nie zmienia faktu, że ciężko jej (czy jemu właściwie) przetrwać adwent, cały ten szał świąteczny, wszechobecny nacisk na bratanie się z bliźnimi i koniecznie bycie z rodziną, i pieczenie karpia. Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: a jedyną pozytywną rzeczą jest to 23.12.05, 13:04 sumire napisała: > No wiesz, presja społeczna jest spora, Wyjedź na narty. A jesli zostaniesz w domu... ...Nie musisz piec czterech ciast i robić ośmiu sałatek. Nie musisz myć okien. Zrób sobie to, na co masz ochotę, zeby Tobie było miło. Odpowiedz Link Zgłoś
malenka Tak, mam problem 23.12.05, 11:09 maialina1 napisał: > To po co swietujesz? > Nikt ci nie kaze ubierac choinki, itp. Pojdz sobie do kina, albo poczytaj > gazety. > Tez masz problem! Tak jak autorka następnego wątku napisała - presja społeczna jest naprawdę duża! Rzeczywistosc jest taka, ze rodzice raczej by slabo to zniesli, jesli nie przyjechalabym na swieta... Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: Tak, mam problem 23.12.05, 12:32 A powiedzcie, drogie przeciwniczki swiat, co wam dokladnie w tych swietach przeszkadza? Ze trzeba posprzatac, ze jest choinka, ze jedzenie jest niedobre? Bo ja np. nie rozumiem jak mozna NIE LUBIC swiat. Ok, sa pracochlonne, wziawszy pod uwage ilosc dan do przygotowania, ale z reguly te dania robi babcia albo mama, a my tylko przychodzimy na gotowe. Czego jeszcze mozna nie lubic w swietach? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Tak, mam problem 23.12.05, 12:47 Gwoli ścisłości - ja bardzo lubię święta. Zwłaszcza odkąd wyprowadziłam się z domu. Nie przeszkadza mi sprzątanie, bom ze Śląska :) jedzenie jest super. Ale znam ludzi, których męczy przedświąteczny klimat - i właśnie to, że trzeba, że jak można nie lubić. Można nie lubić. Można nie świętować. Znam ludzi, którzy są samotni i źle się wtedy czują. I jak pisałam wcześniej, znam kogoś, kto ma tak złe wspomnienia związane ze Świętami, że nie ma cienia ochoty ich obchodzić i nie robi tego od ładnych paru lat. Smutne bo smutne, ale mają ludzie swoje powody - nie powinno się na nikogo presji wywierać. Odpowiedz Link Zgłoś
jayamez Re: Tak, mam problem 23.12.05, 13:06 > A powiedzcie, drogie przeciwniczki swiat, co wam dokladnie w tych swietach > przeszkadza? > Ze trzeba posprzatac, ze jest choinka, ze jedzenie jest niedobre? > Bo ja np. nie rozumiem jak mozna NIE LUBIC swiat. Wybaczcie, panie, ze sie wcinam, ale strasznie mnie zdenerwowala postawa pani, na ktorej post odpisuje. Jak mozna nie lubic swiat? Ano mozna! I niekoniecznie musi chodzic o lenistwo czy jedzenie! Tylko takie plytkie powody przychodza pani do glowy? Ja zawsze uwielbialem swieta, bo mialem szczesliwe dziecinstwo i swieta kojarzyly ni sie z pobytem u rodziny i wspaniala atmosfera. Ale moja zona ich nienawidzi. I nie chodzi o przygotowania. Ona jest bardzo pracowita, wspaniale gotuje, lubi prace domowe i moze tez zawsze liczyc na pomoc. Tylko ze swieta u niej w domu zawsze wiazaly sie z pijanymi rodzicami, klotniami, biciem matki przez ojca, najazdem koszmarnej dalszej rodzinki, lzami i proba przeczekania tych dni w jakims kacie. Dlatego cala ta atmosfera swiat wszechobecna juz od poczatku listopada w sklepach i TV po prostu ja przytlacza i wpedza w depresje. Dlatego od pewnego czasu juz nie obchodzimy swiat, nie jezdzimy na nie ani do mojej rodziny ani, tym bardziej, do jej i traktujemy te dni tylko jako czas wolny od pracy, czas spedzony we dwoje. Mam nadzieje, ze po lekturze mojej wypowiedzi troszke sie pani zastanowi, zanim znow wrzuci wszystkich do jednej, mierzonej swoja miara, szufladki i uzna wszystkich, ktorzy odstaja od blogoslawionej wiekszosci za leni, obibokow i malkontentow. P.S.: Mam nadzieje, ze moja zona nie trafi na ten wpis. Czasem bywa na tym forum i wiem ze byloby jej przykro, gdyby przeczytala ten watek. Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: Tak, mam problem 23.12.05, 13:11 jayamez napisał: Tylko ze swieta u niej w domu > zawsze wiazaly sie z pijanymi rodzicami, klotniami, biciem matki > przez ojca, najazdem koszmarnej dalszej rodzinki, lzami i proba > przeczekania tych dni w jakims kacie. Tu ewidentnie jest mowa o chorej patologii. Oddaje honor, i z calym szacunkiem dla ofiar maltretowania fizycznego i psychicznego, w tym przypadku sie z toba zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: a ja bardzo lubie swieta 23.12.05, 12:35 Odpowiem za poprzedniczke, ktora zniknela :) Dlaczego? Ze wzgledu na atmosfere. Rodzina, ubieranie choinki, przygotowywanie dan, brniecie w sniegu na Pasterke. To wszystko ma swoj urok. Jak bylam mlodsza to tego nie docenialam. Wkurzalo mnie ze trzeba sprzatac, ze trzeba skladac zyczenia, ktore zawsze sa takie same, itd, itp. Ale teraz mieszkam daleko od domu, i bardzo mi tego wszystkiego brakuje. Pokochalam swieta, kiedy ch zabraklo. Ale nic to, w tym roku sama robie wigilie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
malenka Re: a ja bardzo lubie swieta 23.12.05, 12:40 A nie odnosisz wrażenia, że to wszystko jest jakieś takie... sztuczne? Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: a ja bardzo lubie swieta 23.12.05, 13:08 Nie, ja osobiscie nie odnosze tego wrazenia, a to dlatego ze staram sie nie przezywac swiat "komercyjnych" tylko religijne. Najwazniejsze w swietach jest dla mnie to ze obchodzi ze rocznice narodzin Chrystusa, i kolo tego wszystko sie w tym dniu kreci. Nie obchodze swiat choinki, ani swiat prezentu, tylko swieta Bozego Narodzenia. Nic nie jest dla mnie sztuczne. To ze na kolacji wigilijnej nie ma miesa, dla mnie jest jakims symbolem (symbolem postu, wyczekiwania), to ze pod choinka stoi szopka, to nie sa dla jakies glupie tandetne gliniane figurki, tylko symbol scenerii narodzin Jezusa; to ze spiewa sie koledy - jest to dla mnie symbol spiewania piosenek malemu dziecku, itd, itp. Nie, swieta nie sa dla mnie kiczowate, bo obralam je z komercjalizacji i pozostawilam to co symboliczne. To jest jakas rocznica. tak samo moglabys powiedziec ze urodziny to kiczowate swieto, i po co wogole ten tort i swieczki. Otoz, tort i swieczki, dla osob ktore radowaly sie z twojego przyjscia na swiat, sa symbolem, oznaka pamieci. Przepraszam jesli to co napisalam jest chaotyczne, staralam sie jakos oddac to co mam na mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: a ja bardzo lubie swieta 23.12.05, 13:17 ale ludzie co nie sa szczęśliwi, a takich jest dużo, dostają większego doła, bo okazuje się że mają być szcześliwi na rozkaz a cały świat naookoło udaje wielką radość. A do tego ta pogoda, brak słońca i niskie ciśnienie)) A do tego rozejścia, rozwody, śmierć. Moje święta nie są radosne tak jak kiedyś ale już to przyjąłem jakoś i się nie buntuję, Odpowiedz Link Zgłoś
klebek_mysli Re: a ja bardzo lubie swieta 23.12.05, 12:48 no to ja doloze swoja wersje :) bo to dni bardzo hedonistyczne, spedzane wsrod najblizszych mi osob, ktorych towarzystwo bardzo mnie weseli i podnosi poziom serotoniny, jest tez dobre zarcie mojej mamy ktora jest niezrownana kucharka i dla niego warto przebyc te 120 kilometrow w zatloczonym pociagu (dobrze, ze z miejscowka i ze juz chyba po raz ostatni;)) jest leniuchowanie, ladowanie akumulatorow, no i zapach swierku, ktory uwielbiam i nikt mi nie zabroni :))nie ma koledowania, bo ja nie jestem katoliczka, choc niegdys czynilysmy z siostra rock-and-rollowe wersje cichych nocy w Betlejem z lulanymi Jezuniami, ale rok temu zlamal mi sie gryf, a pianina troche nie ma sensu tachac :) traktujemy swieta jako dni rodziny, ktora jest malo tradycyjna, lubi sie wyglupiac, grac w szachy, kalambury, a jak brakuje pomyslow, to w tym okresie zawsze jest masa dziwnosci w tv ktore mozna obrac tematem dyskusji czy smiechu. Potrzeba tylko troche inwencji :) i z niczego mozna zrobic cos :) Odpowiedz Link Zgłoś
malenka Re: nienawidzę świąt!!! 23.12.05, 13:46 A co jest fajnego w świętach, które zaczynają się już w listopadzie? Co jest fajnego w świętach, które obchodzi się nie ze wszystkimi, z którymi by się chciało (nie jestem mężatką, mój facet spędzi święta ze swoją rodziną, ja ze swoją)? Co jest fajnego w zmuszaniu do tego, aby wszyscy dookoła byli szczęśliwi, "bo przecież święta!"? Z urodzinami jest inaczej. Nie ma tego wszechobecnego kiczu. Owszem, jest tort, ale tylko w grodnie tych, których na niego zaprosimy. I to tegokonkretnego dnia. A nie półtora miesiąca wcześniej, żeby sklepy mogły zrobić stosowny obrót. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: nienawidzę świąt!!! 23.12.05, 13:53 U nas jeszcze nie tak źle - ja w Wielkiej Brytfannie już w październiku widziałam Mikołaje na wystawach. Ale to prawda, można poczuć lekki przesyt i zmęczyć się tymi świętami, zanim się zaczną. Mimo że naprawdę nie mam powodu ich nie lubić. Odpowiedz Link Zgłoś
ocean.niespokojny Re: nienawidzę świąt!!! 23.12.05, 13:58 po prostu masz problem z czymś co jest związane ze świętami a nie nimi samymi, być moze ten czas zmusza cie do niechcianych przemyśleń, moze robisz bilanse, moze .. Odpowiedz Link Zgłoś
dureksis Re: nienawidzę świąt!!! 23.12.05, 14:36 Mnie tak samo...tez ich nienawidzę :/:/:/:/ Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: nienawidzę świąt!!! 25.12.05, 16:12 To straszne ..... :)))))))))))))))))))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
ewik70 Re: nienawidzę świąt!!! 25.12.05, 20:58 tez ich nienawidze.Odkąd 3 latatemu zostawił nas mąz i w Wigilie zasiadamy razem do stołu-dla dobra dziecka.Tych kilku godzin nie moze wytrzymac bez smsów od i do swojej cizi. Odpowiedz Link Zgłoś
marripossa Re: nienawidzę świąt!!! 25.12.05, 21:23 To glupio robicie. Obydwoje się tylko męczycie, a dziecko glupie nie jest i tak wie swoje. Po co spedzacie razem wigilie? Dla dobra dziecka? To trzeba się bylo nie rozwodzić dla "dobra dziecka". Nie lepiej zeby dziecko spędzilo Wigilie tylko z Tobą, a ktorys dzien świąt z ojcem? Albo odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik70 Re: nienawidzę świąt!!! 25.12.05, 22:53 głupio ale jest presja rodziny. on mieszka na drugim końcu Polski i przyjezdza do dziecka na świeta. W przyszłym roku pojade gdzies zeby sie nie męczyc Odpowiedz Link Zgłoś
nikaolo Re: nienawidzę świąt!!! 26.12.05, 02:05 maleńka, jest 2 nad ranem i właśnie rozpoczyna się drugi dzień świąr. i powiem Tobie uczciwie, że cieszę się że to ich koniec!!! ja też nienawidzę świąt - nie wiem dlaczego ale najchętniej bym je przespała i już!!! czy jest gdzieś kraj gdzie świąt nie ma żadnych? Odpowiedz Link Zgłoś