Dodaj do ulubionych

Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego?

24.12.05, 10:55
Jakiś czas temu na jednym z portali internetowych zamiściłem swój anons, że
tak powiem matrymonialny.
Dostałem kilkadziesiąt odpowiedzi od kobiet. Wśród nich był spory, bo
sięgający 80% odpowiedzi od kobiet będących rozwódkami.

Ja sam mam 33 lata, jestem kawalerem, bez dzieci i bez jakich kolwiek
zobowiązań natury finansowo-prawnej. Mam ustabilizowaną sytuację materialną,
własne samodzielne M, prowadzę działalnośc gospodarczą.

A dlaczego otym napisałem? Bo odnoszę wrażenie,że kobiety są pełne roszczeń,
a tym bardziej roszczeń nie uzasadnionych co do mojej osoby.....

Otóż, mi nie przeszkadza fakt,że kobieta jest rozwiedziona. Ale jest mi
przykro, gdy jedna z drugą zarzuca mi egoizm, i to że nie jestem dobrym
człowiekiem, bo niechcę radosnie dokładać się do ponad standardowych kosztów
utrzymania JEJ dzieci.......

Czy waszym zdaniem mozna nazwać człowieka, złym nie dobrym człwiekiem, tylko
dlatego, że niechce finansować CUDZYCH dzieci ???????
Bo przecież na łożenie na dzieci zobowiązani są rodzice tych że,a więc matka
i ich BIOLOGICZNY ojciec, a nie ktoś zupełnie obcy !

Roszczeniowość was kobiet przeraża mnie!!! Bo do cholerki, po to pracuję, aby
uzyskiwane profity z mojej pracy przeznaczać NA SIEBIE, a nie na cudze
dzieci !!!
I bynajmniej pisząc ten watek na forum, nie miałem na myśli braku chęci na
finansowanie dzieci mojej potencjalnej partnerki, w zakresie podstawowym
takim jak,codzienne dokładanie się do przysłowiowego chleba,który także JEJ
dzieci będą jeść. Nie to mamam na myśli!

Chodzi o to, że nie chcę zgodzić się na finansowanie z MOJEJ kasy, takich
ponad standardowych rzeczy jak np: jazda konna,prywatna szkoła językowa,
korypetycje,prywatne lekcje na basenie, zakupy ekstra ciuchów itd......

Drodzy formumowicze/forumowiczki. Nigdy nikomu niezrobiłem kżywdy,nigdy nie
byłem karany, ale BOLI mnie, gdy jakaś kobieta, i to już na etapie wstępnej
znajomości,zarzuca mi, cytuję: nie jestes dobrym człowiekiem - koniec cytatu.
A w podtekście tego zarzutu, tli się zarzut - bo niechcesz radośnie pomagać
mi w utrzymaniu moich dzieci........

Ale do jasnej ciasnej - czy to są MOJE dzieci????????

Jakie jest wasze zdanie? Proszę o szczere nie emocjonalne wypowiedzi.
Dziękuję!
Obserwuj wątek
    • czekoladka_84 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 24.12.05, 10:59
      To po co szukasz rozwódek z bagażem w postaci dzieci? Mało jest samotnych
      kobiet w twoim wieku?
    • mezczyzna.prawdziwy Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 24.12.05, 11:03
      Masz racje, co bedziesz lozyl na cudze dzieci. Jest ojciec, jest matka, niech
      sie martwia.
      • michal_powolny Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 20:24
        Jesteś ...., takim prawdziwym...,na szczęście znajdują się na tym świcie
        normalni faceci, którzy nie patrzą to moje to jej. Ty nalezyż do grupy
        przyjaciół biletów NBP i EBC. Pozdrawiam bez żadnej przyjemności.
    • iberia29 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 24.12.05, 11:15
      Zdecydowanie przesadzasz, potwierdzasz tylko typ faceta, ktory uwaza, ze
      kobiety leca na kase.W takim razie, skoro nie odstrasza cie bycie z kobieta po
      rozwodzie i z jej dzieckiem to jak sobie wyobrazasz wasze wspolne
      funkcjonowanie?Przyjmijmy, ze dostaje od ex-meza alimenty w wysokosci
      450zl,kobieta pracuje i ty rowniezn to co bedziesz wydzielal:to na chleb dla
      wszystkich, to na extra ciuch dla kobiety, a dla dziecka na prezent urodzinowy?
      Skoro tak bardzo cie drazni rzekoma roszczeniowosc potencjalnej partnerki to
      poszukaj sobie niezaleznej finansowo panny.
    • teraga Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 24.12.05, 11:56
      Heh... One sa chyba po prostu zdesperowane i szukaja kogokolwiek, kto bedzie z
      nimi mieszkal, kochal je i ich dzieci i... dawal kase na rodzine...
      Dobrze, ze mowisz im o tym otwarcie, ze nie dasz im pieniedzy na dziecko, jesli
      to nie bedzie nic powaznego, prznajmniej wiedza na czym stoja...
      Z reszta... Nie przejmuj sie tym, co mowia.
    • kamikadze82 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 24.12.05, 12:46
      Zgadzam się z Twoim rozumowaniem, niech ex-mąż daje kase na dzieciaki które
      machnął,zgadzam się tez że niektóre babsztyle sa podłe i lecą na kasę.
      (generalizuje) choc nie wszystkie.Wkurza mneito poweidzienie "jestes niedobrym
      człowiekiem", czy tu więc tylko chodzi zeby znależć frajera któego można wydoić
      z kasy???
      • aw271 A co z miloscia? 24.12.05, 13:26
        Przeciez w zwiazku dwojga ludzi chodzi o milosc. Co tu mowic o finansowaniu
        dzieci obcej kobiety? Jesli poznasz ta jedyna w ktorej sie oblednie zakochasz,
        to nie bedzie Ci przeszkadzalo, czy ma dzieci, psa,wredna matke, czy krosty na
        gebie. Jesli sie kogos naprawde kocha to cala reszta nie jest wazna.
        Jak czytam sobie rozne fora, to mam wrazenie, ze kobieta i mezczyzna nie
        potrafia sie kochac, kazdy ciagnie w swoja strone. Zony bluzgaja na mezow
        leserow, mezowie z rownie wielka nienawiscia pisza o swoich partnerkach.
        Horror.Naprawde rzadko mozna uslyszec dobre slowo o drugiej polowce. Jestem
        mezatka od 11 lat, mamy z mezem dwoje dzieci i to ON jest moim najlepszym
        przyjacielem, to do niego pierwszego biegne jak mam problem,nigdy nie byl moim
        wrogiem mimo, ze jest mezczyzna!!!
        Wesolych Swiat:))
    • szukam1 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 24.12.05, 13:21
      w pewnym sesie cie rozumiem ale uwazam ze uogolniasz i podchodzisz do sprawy w
      dosc smieszny sposob. Przyjmijmy taka sytuacje ze juz jestes w wybrana osoba
      ktora ma dzieci. Przede wszystkim musisz zobaczyc jaka jest sytuacja czy ojciec
      biologiczny zyje czy jest w stanie dawac na dziecko (czy nie jest alkohlikiem
      itp itd.) Bo biorac sobie za partnerke rozwodke z dzieckiem musisz chcac nie
      chcac zaakceptowac fakt ze ma dziecko. A szanujac osobe z ktora jestes i
      wybierajac ja na wspolna droge nie masz prawa jej powiedziec" kochanie dla
      ciebie wszystko ale o twoje dziecko martwcie sie sami" Jesli nie potrafisz
      udzwognac ciezaru nie swojego dziecka to po co sie bedziesz wiazal z taka
      osoba? Nie widze w tym zadnego sensu. Oczywiscie sa takie kobiety ktore tylko
      beda zerowac na tym ze sa samotne z dzieckiem na utrzymaniu a tu "trafia sie
      taka partia ". Ale nie mozesz uogolniac ze takie sa wszystkie. A jak sobie
      wyobrazasz to "nie dawanie" na nieswoje dziecko? Jak bedzie potrzebowalo kurtke
      na zime a matka nie bedzie w stanie jej sfinansowac to powiesz "niech marznie-
      nie moj interes"? A nawet jakby chodzilo a jakis extra ciuch- nie kupisz mu od
      czasu do czasu? Nie poslesz go raz na basen bo to Twoja kasa? Wyjedziesz z
      partnerka na narty a dziecko dacie do przytulku na 2 tygodnie? Rozumiem Twoja
      postawe-masz prawo nie chcec finansowac nie swoich dzieci ale w takim razie
      radze poszukac w osobach calkowiecie wolnych . Bo z Twoja postawa nie potrafisz
      po prostu dac kobiecie z dzieckim bezpieczenstwa. I mysle ze wiekszosci kobiet
      o to wlasnie chodzilo. Choc nie watpie ze sa osoby ktore chca tylko brac i brac.
    • mala_mee Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 24.12.05, 13:37
      Wszystko jest OK do momentu kiedy nie pojawia się Wasze wspólne dziecko. Jak
      sobie wyobrażasz, że dwoje dzieci żyjących w jedym domu, fakt, majacych innych
      ojców, są traktowane inaczej. Jedno dostaje na te wszystkie zachcianki, drugie
      nie. Automatycznie pierwsze dziecko czuje się gorsze, może troche odrzucone. Ja
      bym tak nie chciała.
    • miss.hyde Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 24.12.05, 16:31
      Od kiedy skończyłam trzy latka wychowywałam się z mamą i ojczymem. Ojciec
      płacił alimenty, co nie przeszkadzało mojemu ojczymowi kupować mi prezenty czy
      dawać mi pieniądze na drobiazgi - nie tylko na bułkę i picie, ale też na ciuchy
      czy wyjście do kina. Tak samo jak ja kupowałam/robiłam prezenty na świeta czy
      urodziny nie tylko mamie, ale też jemu. Po prostu należał do naszej rodziny i
      traktowaliśmy się nawzajem jak rodzina.
      Nigdy nie usłyszałam od niego nic w stylu "nie jesteś MOIM dzieckiem, nie dam
      Ci SWOICH pieniędzy" (jak to Ty dosadnie podkreślasz) - mimo, że ma własnego
      syna o 10 lat starszego ode mnie. Ale do tego typu oczywistości nie da się
      dojść snując teoretyczne rozważania na temat związku z kobietą z dzieckiem.
      Ja pokochałam ojczyma jakby był moim ojcem, tak samo jak on pokochał mnie
      jakbym była jego drugim dzieckiem. Wiem, że nie jeste to łatwe i nie każdemu
      się udaje. Jeśli nie potrafisz to nie wiąż się z kobietą z dzieckiem, bo to nie
      tylko wzajemna pomoc finansowa, ale też budowanie więzi.
    • muszalik20051973 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 25.12.05, 00:35
      Po prostu koles nie dorosłeś do życia z rozwódką, tak to kwoja kasa-więc ję
      sobe weź i zeżryj i nie dręcz dziewczyn, nie wiem czy znajdziesz sobie
      partnerkę wolna bez zobowiązań bo i tu pojawia się problem-jak można pomóc
      teściowej-przecież to nie moja matka, no nie?
      I potem się dziwisz żeś jesteś sam.
    • nikt_inny Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 25.12.05, 23:32
      jak się będziesz czuł jak ta kobieta urodziłąby Twoje dziecko.
      I pod jednym dachem Twoje dziecko chodzące na jazdę konną i
      inne "ponadstandardowe zajęcia" będzie mieszkało ze swoim w sumie bratem nie
      mające takich przywilejów. Jest to Twoim zdaniem ok?
      A pozatym jakbyś kochał tę kobietę to finansowałbyś także dzieci z jej
      poprzedniego związku tylko dlatego żeby jej sprawić tym radość bo wiedziałbyś
      że jej na tym zależy.
      Tak, jesteś pieprzonym egoistą.
    • w2006 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 20:35
      W swoim anonsie zaznacz koniecznie, ze szukasz kobiety bezdzietnej.
    • gburiafuria1 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 21:10
      Mówiąc szczerze, nie bardzo rozumiem, dlaczego na samym początku znajomości, bo
      sam to napisałeś, poruszane są tego typu tematy. Czy to nie jest kwestia do
      poruszenia później, kiedy ewentualnie między tobą a jakąś kobietą pojawi się
      jakieś uczucie? Bo to chyba najważniejsze.
    • w2006 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 21:14
      Jesli Ci mowia, ze nie jestes dobry, to znaczy ze dla nich. Sa wkurzone na
      ludzi bez dzieci i powiedza wszystko, zeby Cie zradzic. Jesli nie jestes
      zakompleksiony, to nie powinienes sie glupim gadaniem przejmowac. Jak mowilam
      wczesniej, zaznacz na poczatku, ze szukasz bezdzietnej, ale ze jestes sklonny
      miec z nia dzieci (albo nie, to zalezy od Ciebie). Nie wszystkie kobiety sa
      takie. Ja jestem bezdzietna z wyboru, ale jako mezatka nie jestem
      zainteresowana Twoim ogloszeniem. Trzymaj sie!
      • gburiafuria1 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 21:23
        > Sa wkurzone na
        > ludzi bez dzieci i powiedza wszystko, zeby Cie zradzic.

        A skąd TY to wiesz???
    • w2006 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 21:55
      O rany, co za blad! Chcialam napisac oczywiscie "zranic". Napisalam tak, bo jak
      inaczej mozna wytlumaczyc takie zachowanie. Jako bezdzietna kobieta tez
      spotykam sie z agresja i oskarzeniami o egoizm. Gdy nie chce nanczyc
      (oczywiscie za darmo) cudzych dzieci slysze: przeciez ty nie masz nic do roboty!
      • gburiafuria1 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 22:01
        Ale chyba zbyt daleko idące wnioski wyciągasz, szczerze mówiąc.
        • w2006 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 22:29
          Moze masz racje. Masz inne wytlumaczenie agresji z jaka spotkal sie autor tego
          postu? Moze sa ludzie (niekoniecznie kobiety), ktore reaguja agresja na
          jakakolwiek odmowe?
          • gburiafuria1 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 22:37
            A może to odbywało się w ten sposób, że autor wątku ni z gruszki ni z
            pietruszki na drugim czy trzecim spotkaniu rozpoczynał ten temat i się, że tak
            powiem, deklarował co do swoich poglądów? :) Albo mówił o tym takimi słowami,
            jak w poście? Czyli "nie mam zamiaru płacić za twoje dziecko:? W takim wypadku
            to ja się tym kobietom nie dziwię, pewnie też bym ostro zareagowała :) Głównie
            z powodu obcesowości.

            Bo co mnie uderzyło w tym jego poście, to właśnie fakt poruszania tego tematu
            na samym początku znajomości, kiedy, moim zdaniem, nie pora jeszcze na tego
            typu kwestie. Pytanie - kto taki temat zaczyna. Ale to już nie do mnie pytanie,
            tylko do autora wątku.
            • w2006 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 22:58
              Masz racje. Niech wiec autor postu napisze w jakis okolicznosciach zostala
              poruszona sprawa dzieci.
    • lidria Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 10.01.06, 23:16
      w zasadzie dziwie sie tym kobietom. wg mnie masz calkowita racje. NA POCZATKU
      znajomosci powinny sie nawiazywac relacje miedzy toba a partnerka, od tego
      powinno sie zaczynac. nie rozumiem jak mozna faceta tak przedmiotowo i
      interesownie traktowac, od razu myslac jak z niego kase wyciagnac. co innego
      jednak jak juz ta potencjalna pokochasz i zdecydujesz sie z nia byc. w
      perspektywie dalszego bycia razem juz cie nie bedzie to tak draznic.. tak mysle.
    • boski.zawodowiec a czego sie spodziewałes po kobietach z netu? 10.01.06, 23:29
      To pierwsza sprawa na jaką powinienes zwrócic uwage.
      Myslisz ze dlaczego szukają w necie?
    • grogreg Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 11.01.06, 09:15
      A nie mogles w swoim ogloszeniu uscislic, ze nie interesuja Cie panie z
      dziecmi?
      To by wyklarowala sytuacje.
    • diablica20 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 11.01.06, 09:50
      ja tam Ciebie popieram....no sory jestes w miare mlody..szukasz kobiety bez
      zobowiazan to chyba normalne...a rozwodki czy wdowy szukaja tylko frajera zeby
      bylo jej lzej i jej dzieciom..nie daj sie!! dla mnie zachowujesz sie jak
      najbardziej w porzadku!!!
    • rezurekcja kommt Zeit kommt Rat 11.01.06, 10:02
      men1972 napisał:

      > Chodzi o to, że nie chcę zgodzić się na finansowanie z MOJEJ kasy, takich
      > ponad standardowych rzeczy jak np: jazda konna,prywatna szkoła językowa,
      > korypetycje,prywatne lekcje na basenie, zakupy ekstra ciuchów itd......

      Ale kiedy wyglaszales takie uwagi?
      BO mnie sie wydaje, ze z czasem miedzy Toba a dzieckiem Twojej zony wytworzy
      sie wiez emocjonalna, ze sie przywiazesz do dziecka, i bedizesz chcial, zeby
      sie ksztalcilo, zeby nie czulo sie gorsze niz kolezenstwo (ciuchy i inne
      duperele), daltego przestaniesz sie mocno zastanawiac nad tym kto ma finansowac.
      Wteduy po prostu sie placi i juz. Ale to z uplywem czasu, kiedy zmienia sie
      nam perspektywa patrzenia.
      Co jednakowoz nie znaczy, ze biologicznego tatusia mozna zwolnic z obowiazku
      łożenia na wlasne dziecko.
      A pewnych spraw nie nalezy chyba ustalac juz na pierwszym spotkaniu.
    • lady284 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 11.01.06, 10:22
      jesli traktujesz kobietę przedmiotowo - to właśnie taki efekt
      jeśli byłbyś zaangażowany - spojrzałbyś na to inaczej, że to dziecko to cząstka
      jej samej i nie ma ojca ot co..więc dlaczego ma cierpieć skoro ja ( czyt.
      facet) kocham jego matkę?
      • mezczyzna.prawdziwy Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 11.01.06, 10:23
        jeszczesz tu jestes pani OT, nt, btxt, ntxt?
        • lady284 Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 11.01.06, 11:23
          bywam
      • michal_powolny Re: Powiedziały mi,ze jestem nie dobry-dlaczego? 11.01.06, 17:51
        popieram, atak w ogóle to koleś jest szurnięty i kocha tylko banknoty, dużo
        banknotów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka