melinek
28.10.02, 00:03
Właśnie taka melodyjka mnie naszła i każe się nucić pod nosem. Te melodyjki*
pojawiają się w umyśle czasem niespodziewanie, czasem z nudów, gdy się jedzie
wolno samochodem w korku, bo radio akurat zostało w bagażniku, na spacerze,
w łazience lub kuchni przy czynnościach codziennych. To takie wypełniacze
ciszy przywoływane, gdy trzeba zrobić coś rutynowego albo znienacka
wyłaniające się z zakamarków pamięci. Niekiedy jest to tylko jedna zwrotka
lub jedna linijka jakiejś piosenki lub znanego przeboju.
Zdarza się wam czasem podśpiewywać sobie coś? Jeśli tak, to napiszcie. Może
się okaże, że mamy jakieś wspólne.
* Autor wątku nie miał na myśli konkretnego wykonawcy – pana Foga, jego
piosenek i aktualnej pory roku, posłużyły one jedynie za przykład.