Gość: krisis
IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl
29.10.02, 07:38
Witam - mam dosc nietypowy problem, ale pisze tutaj poniewaz jest tutaj
najwiecej ludzi. Moze znajdzie sie ktos obyty z prawem. Poniewaz zastanawiam
sie nad podjeciem krokow prawnych.
W roku 2001 wykupilem abonament roczny Wizja TV. PO uplywie roku napisalem do
nich prosbe o podanie mi gdzie mam zdac dekoder wizji, poniewaz nie zamierzam
przedluzac z nimi umowy. Zwyczajnie Wizja TV jest kiepska. Odpowiedz
otrzymalem dopiero po moich telefonicznych ponagleniach, to jest po okolo 4 m-
cach. Zaproponowali mi przedluzenie umowy zamiast podac zwyczajnie adres
(taka jest procedura) gdzie moge oddac dekoder. Uparlem sie, ze nie chce
przedluzac umowy tylko zdac dekoder. Po moich ponagleniach okazalo sie, ze
oni wcale nie maja moich pism, jak sie tlumaczyli Wizja TV zmienila siedziebe
i byc moze jeszcze nei wszystkie dokumenty do nich dotarly. Pal licho
wyslalem im potwierdzenia poczty i faksy mowiace jasno kiedy wyslalem do nich
prosbe o rozwiazanie umowy. W koncu przyznali mi racje i laskawie zgodzili
sie na zdanie terminala. I tutaj zaczyna sie wlasnie niezla jazda.
Otrzymalem w tym samym dniu dwie przesylki. Jedna z dokumentacja odnosnie
gdzie i jak zdac terminal. Druga z zadaniem zaplaty 300 zl. za nieterminowe
odeslanie pierwszego dokumentu. 1 dokument mial date 6.09 drugi mial
date.7.09 natomiat wyslane zostaly w tym samym dniu co widac po stemplach.
Jak mozecie sobie wyobrazic wkurzylem sie na maksa. Bo to bylo albo ich blad
albo celowe dzialanie na moja szkode. Proba wymuszenia 300 zl. Zadzwonilem do
nich a mila pani stwierdzila, ze to nie mozliwe, wiec przeslalem jej faksem
obydwa pisma, dopiero wtedy powiedziala, ze musial wystapic jakis blad i ona
to sprawdzi a ja mam czekac na pisemna odpowiedz. Pal licho czekam - i...
otrzymalem z firmy sciagajacej dlugi pismo z wezwaniem do zaplaty tych 300 zl
i do oddania natychmiast dekodera!!!!! Co za tupet!!! Wyobrazacie sobie?? To
jasne ze nie pozwole sobie na traktowanie mnie w taki sposob, gdy nie
popelnilem zadnego przestepstwa ani nie jestem dluzny im zadnych pieniadzy.
Chce w takiej sytuacji zlozyc sprawe w sadzie, chociaz bedzie mnei to wiecej
kosztowalo, bardziej dla mnie liczy sie moj honor i moja dobra opinia na jaka
pracowalem przez te wszystkie lata. Czy ktos spotkal sie z podobnym
przypadkiem?? Czy ktos orientuje sie jak powinienem dzialac?? Pozdrawiam
...i taka mala chwila prawdy - te wszystkie transakcje internetowe, konta
bankowe przez internet, sklepy internetowe, zakupy na odleglosc czy tez
prowadzenie interesow za pomoca netu, itd - w Polsce to nie ma racji bytu,
przeciez nie majac bezposredniej kontroli nad dana firma bedziemy oszukiwani.
To taka Polska specjalnosc. Klienta wydoic i puscic w skarpetkach. Znajdzie
sie nastepny jelen. Otoz ja jeleniem nie jestem i Canal+ zamierzam to
udowodnic. Tylko jakie kroki podjac??