hugolinka
06.01.06, 10:15
Mój chłopak we wrześniu 2005 roku sprzedał swojemu koledze sprzet grajacy
(amplituner +kolumny) Kolega ponoć chwilowo nie miał pieniedzy. No ale do tej
pory ich nie oddaje. Komórki nie odbiera w domu go ponoć nigdy nie ma... A
jak już w koncu go gdzies złapiemy to obiecuje, że przyjdzie i odda pieniadze
wieczorem lub na drugi dzien. Oczywiście - nigdy nie przychodzi... w jaki
sposób można od niego wyciągnąć pieniądze. na policje troche głupio - bo to
jednak kolega...