Dodaj do ulubionych

CZY TRZEBA BYC SEXY?

19.01.06, 04:16
Czy nie jest lepiej i nie wystarczy jesli kobieta jest elegancka? Czy jesli
nie nosi sie obcislych ciuchow, duzych dekoldow, to nie jest sie sexy? Czy
trzeba byc sexy? Nie rozumiem jak kobiety dobrze sie czuja noszac tak ciasne
rzeczy, ze z trudem moga w nich usiac. Przeciez to wyglada wulgarnie i
przyciaga komentarze, ktorych ja na przyklad bym nie chciala uslyszec. Co na
to kobiety i mezczyzni?
Obserwuj wątek
    • obrotowy nie trzeba, ale mozna :) 19.01.06, 04:29
      wiesniaczek1000 napisał:
      Co na to kobiety i mezczyzni?

      To co wszyscy ludzie :)
      Jednym sie to podoba , innym nie.
      Mnie osobiscie nie (wole luzne, eleganckie ubrania...)
      ale rozumiem tych i te, ktore/ktorzy Swiat widza inaczej :)
      • wiesniaczek1000 Re: nie trzeba, ale mozna :) 19.01.06, 04:33
        Rzecz w tym, ze ubranie wyglada dobrze kiedy jest dopasowane, nie za ciasne,
        nie za luzne. Czy bylo wczesniej pokolenie mlodych kobiet (nawet nastolatek),
        ktore strojem niewiele roznia sie od prostytutek? Jak taka dziewczyna mysli, ze
        bedzie traktowana?
        • obrotowy Re: nie trzeba, ale mozna :) 19.01.06, 04:40
          wiesniaczek1000 napisał:

          > Rzecz w tym, ze ubranie wyglada dobrze kiedy jest dopasowane, nie za ciasne,
          > nie za luzne. Czy bylo wczesniej pokolenie mlodych kobiet (nawet nastolatek),
          > ktore strojem niewiele roznia sie od prostytutek? Jak taka dziewczyna mysli,
          ze bedzie traktowana?

          Nie masz innych problemow.?
          Nie bylo.
          Gdyz nie bylo takiej wolnosci obyczajowej, jaka mamy dzis.
          Natomiast bezguscie bylo zawsze :)

          Odpusc sobie to i miast bezproduktywna krytyka zajmij sie ludzmi,
          ktorzy Ci sie podobaja :)

          • wiesniaczek1000 Re: nie trzeba, ale mozna :) 19.01.06, 04:49
            To nie jest wolnosc obyczajowa, ale wmawianie mlodym, podatnym na to, co mowia
            media kobietom, ze wygladaja dobrze ubrane jak prostytutki. Forum jest od tego
            zeby wymieniac sie pogladami, a nie zarzucac komus, ze ma zdanie. Ty jako
            mezczyzna bedzie oczywiscie popieral to, zeby kobiety ubieraly sie w miescie
            tak jakby byly na plazy.
            • obrotowy Re: nie trzeba, ale mozna :) 19.01.06, 04:54
              wiesniaczek1000 napisał:

              > To nie jest wolnosc obyczajowa, ale wmawianie mlodym, podatnym na to, co
              mowia
              > media kobietom, ze wygladaja dobrze ubrane jak prostytutki. Forum jest od
              tego
              > zeby wymieniac sie pogladami, a nie zarzucac komus, ze ma zdanie. Ty jako
              > mezczyzna bedzie oczywiscie popieral to, zeby kobiety ubieraly sie w miescie
              > tak jakby byly na plazy.

              Nie bede. Te ubrania - o jakich myslisz i mowisz z dobrym gustem i erotyka
              nie maja nic wspolnego. To zwykle bezguscie (te gole brzuchy etc...).

              Natomiast wybacz - dlaczego ja mam sie zajmowac bezgusciem mlodych kobiet,
              ktorych DOBREGO SMAKU rodzice nie nauczyli?
              Omijam je, usmiechajac sie ironicznie i tyle.

              Dziekuje za uwage.
              • wiesniaczek1000 Re: nie trzeba, ale mozna :) 19.01.06, 05:03
                Dziekuje za opinie, bo o nia mi chodzilo. Czekam na inne wypowiedzi, takze w
                obronie skapych ubran.
                • sagis Trochę młodzież jest teraz śmiała w pokazywaniu sw 19.01.06, 11:08
                  ojego ciała i bielizny, ale żeby porównywać to do prostytucji.
                  Mnie osobiście to nie przeszkadza. Jest to jedynie ich sprawa i ich rodziców.
                  Sama nie pokazuję publicznie swojej bielizny, a jakieś seksowne ciuszki na
                  fajnym ciałku w odpowiednim momencie i miejscu dobrze wyglądają;-)
                • merda Re: nie trzeba, ale mozna :) 19.01.06, 12:16
                  Lubie obcisne jeansy,generalnie obcisle spodnie,oraz krotkie skape
                  spodniczki.Zwykle zakladam tez obcisle ,w miare krotkie bluzki.Robie tak bo
                  jestem mloda ,mam jeszcze zgrabne i jedrne cialo o czym napewno nie bede mogla
                  powiedziec za pare czy parenascie lat.Dlaczego niby mam sie ubierac jak 40-
                  latka,w luzne ciuchy i nie odkrywac nic z ciala?Bedzie na to i czas.Faceci moga
                  sobie myslec co chca,bo jak nie bede chciala to i tak im nie dam bez wzgledu na
                  to jakiego typu ubranie bede miala na sobie.Miasto to wrecz wskazane miejsce na
                  tego typu garderobe,ale w gory przykladowo ubieram sie na sportowo o czym
                  niestety nie kazde dziewczyny wiedza.I w tym momencie takie "laski" mnie
                  smiesza.
    • dzikoozka Nie zawsze, raczej zależnie od sytuacji.,... 19.01.06, 09:45
      nie widzę nic złego w podkreślaniu figury, pod warunkiem że sytuacja na to
      pozwala.
      Na codzień w biurze raczej głupio wyglądają przyciasne miniówy.
      • asiulka81 Re: Nie zawsze, raczej zależnie od sytuacji.,... 19.01.06, 10:17
        dzikoozka napisała:

        > nie widzę nic złego w podkreślaniu figury, pod warunkiem że sytuacja na to
        > pozwala.
        > Na codzień w biurze raczej głupio wyglądają przyciasne miniówy.

        a myslalam ze sekretarki-szparki sa w cenie :)))
        • dzikoozka Re: Nie zawsze, raczej zależnie od sytuacji.,... 19.01.06, 10:27
          W cenie są kompetentne asystentki, wrrrr.....
          Sekretarki szparki pracują za grosze.
    • voker Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 10:05
      Duze dekoldy szybciej sa wulgarne, a obcisle rzeczy nie zawsze sa sexy. Ubranie to tylko czesc, liczy sie jeszcze sposob poruszania, mowienia, zachowania. Niektore kobiety mysla, ze sa sexy, a z miejsca zostaja uznane za latwe mieso. Badz soba i ubieraj sie tak jak lubisz, ale z uwzlednieniem meskich potrzeb i naszego punktu widzenia. ;-) Elegancja tez jest trudna.
      • dzikoozka Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 10:09
        dekolty voker, nie żebym Ci chciała złośliwie napisać, ale cholernie mnie
        drażnią te dekolDy. Swoją drogą "łątwe mięso" - jak to dopiero wulgarnie
        brzmi ;))))
        • voker Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 10:22
          dzikoozka napisała:

          > dekolty voker,
          Wiem, ze tak pisze sie slowo "dekolt", zobacz na post autorki.

          >nie żebym Ci chciała złośliwie napisać, ale cholernie mnie
          > drażnią te dekolDy.

          To topze rze Ciem drarznia, bo latfiej mnie zapamietarz... ;-)P

          >Swoją drogą "łątwe mięso" - jak to dopiero wulgarnie brzmi ;))))

          Mialo byc mocne i dosadne. :-) Sa jeszcze inne, ale @ wycieliby to. ;-)
          • dzikoozka Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 10:40
            Fakt, autorka też z tym dekoldem wypaliła ;)))
            i tak cię pamiętam, dałeś się juz zauważyć :)
            • voker Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 12:21
              dzikoozka napisała:

              > i tak cię pamiętam, dałeś się juz zauważyć :)
              Serio, oj to niedobrze :-(
    • onlyju Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 10:55
      Ale nigdzie nie ma tak, że trzeba. Wszystko zależy od celu i sytuacji.
      Osobiście uważam, że prawdziwa, wysmakowana elegancja jest cholernie seksowna.
      Nie ma nic bardziej pociągającego (podobno... e tam! wiem to! bo widzę i
      slyszę!) od kobiety w świetnie skrojonym garniturze, szpilkach i koszuli pod
      szyje. Nie musi nic pokazywać.
      • voker Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 12:22
        onlyju napisała:

        > bo widzę i
        > slyszę!) od kobiety w świetnie skrojonym garniturze, szpilkach i koszuli pod
        > szyje. Nie musi nic pokazywać.

        a ma krawat? :-)
        • onlyju Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 19:57
          a czasami się zdarza.
    • bitch.with.a.brain Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 10:56
      dla niektórych własnei kobieta w garniturze jest sexy:)
      • arletta.wagner Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 11:03
        po warunkiem ze pod zakietem ma piekną bieliznę ,która lekko wychyla sie z
        dekoltu a nie golf.
        • bitch.with.a.brain Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 11:05
          a to zalezy, ludzie mają różne fantazje.
          • arletta.wagner Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 11:06
            nie chodzi o fantazję tylko o kontrast;)
            • bitch.with.a.brain Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 11:06
              po prostu dla kogoś najbardizej sexi moe byc zmęczona,spocona kobieta w stroju
              roboczym.Nie ma reguł
        • onlyju Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 11:21
          Żaden to warunek jak dla mnie. Nic nie musi być widać. Wychylać się z dekoltu
          ma bluzka, a nie bielizna. Jeśli bielizna - potwierdzasz tezę autorki.
          • arletta.wagner Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 11:36
            między mini 3 cm za tyłek a kawałkiem koronki jest róznica. pozatym to jest co
            co przełamuje chłodny,oficjalny wizerunek i ...bardzo dobrze robi w
            kontaktach ,takze oficjalnych;)
            • onlyju Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 11:38
              To byloby to, co by mnie w takim stroju dyskwalifikowalo w spotkaniach
              biznesowych ze starszymi facetami, tym bardziej z babami. To naprawdę
              niepotrzebne. Szpile wystarczą.
              • arletta.wagner Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 11:39
                szpilki obowiązkowo;)
      • bleman Albo garsonce ;-) 19.01.06, 19:47

    • wiesniaczek1000 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 17:41
      Dlaczego niektorzy uwazaja, ze ciuchy moga by albo ciasne albo luzne? Chodzi
      wlasnie o to zeby byly naszego rozmiaru. Naprawde nikt nie wyglada dobrze w
      rzechach o rozmiar lub mniej za malych. Mozna byc sexy w subtelny sposob. To
      nie znaczy zakryta od stop do glow. Opowiem Wam o pewnej sytuacji. Jakis czas
      temu odwiedzila mnie kolezanka z Polski (mieszkam w Stanch). Nie widzialam jej
      pare lat i bylam przerazona. Spodnie obcisle do tego stopnia, ze widac bylo
      pewne szczegoly anatomiczne. Bluzka gleboko wycieta, jasnego koloru, do tego
      bialy biustonosz. Ja przynajmniej wiem, ze jesli nie chcemy zeby biustonosz byc
      widoczny gdy nosimy jasne kolory, to wkladamy kolor bezowy, bo wtedy stapia sie
      ze skora. Dziewczyna byla po dwudziestce i na moj przerazony wzrok powiedziala:
      tak jest teraz modnie, jestem mloda, mam dobra figure, to moge tak chodzic.
      Wyszlysmy do miasta, a tam nastolatki nawet nie nosily obcislych tak ciuchow.
      Wiec nie wiem gdzie jest to modne? W Polsce? W teledyskach, gdzie prawie nagie
      kobiety prowokacyjnie ruszaja pupami i my mamy to nasladowac? Bylam z ta
      kolezanka na zakupach i probowalam jej pokazac, ze moze ubrac sie o wiele
      lepiej nie pokazujac prawie calej anatomi. Zastanawialo mnie dlczego z takim
      uporem przekonuje mnie, ze spodnie sa jej rozmiaru jesli nie mogla w nich
      usiasc. W ogole argumenty typu: ja to zaloze, bo to jest modne sa idiotyczne.
      Wybieramy to, co pasuje do naszej sylwetki, traktujemy mode krytycznie, a nie
      ulegamy jej slepo. Tak przynajmniej postepuje ktos, kto mysli samodzielnie.
      • merda Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 18:09
        Nigdy nie bylam w U.S.A. dlatego wiedza i ogolnie wyobrazenie o tych ludziach
        czerpie z mediow lub od znajomych.I to co wiem to to,ze grube,niezadbane
        amerykanki chodza po ulicach.Dresy,adidasy i juz sa gotowe do wyjscia.Nic
        dziwnego,ze nie chodza w obcislych ciuchach czy nawet przylegajacych do
        ciala,bo nie sadze aby dobrze sie to prezentowalo przy nadwadze.
        Ja z opisu wywnioskowalam,ze twoja kolezanka wygladala w porzadku i zaczynam
        podejrzewac,ze twoja negatywna opinia odnosnie tego ubioru wynika z twoich
        problemow z waga...A czemu niby biustonosz ma byc niewidoczny?Teraz jest taki
        wybor w bieliznie,ze mozna wybrac np.glodki bialy,pod biala bluzke i uwazam,ze
        lepiej to wyglada niz kolor bezowy,ktory moze wygladac pod biala bluzka jak
        brudny.
        Pytasz gdzie modne sa obcisle ciuchy?W Ameryce z tego co wiem to nie,ale
        orientuje sie,ze w Polsce,Hiszpani,Wloszech,Czechach sa modne i calkiem fajnie
        wygladaja.
        A kto powiedzial,ze te spodnie nie pasowaly do jej sylwetki.Wedlug Ciebie nie
        pasowaly,ale ty masz inny styl.I nie rozumiem czemu na sile chcesz zmieniac
        kolezanke?Ja mam przyjaciolke,ktora ubiera sie zupelnie inaczej niz ja,ale nie
        krytykujemy sie nawzajem,a jak jej pokazuje jakis ciuch to wybieram cos w jej
        stylu.Troche tolerancji
        • wiesniaczek1000 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 19:00
          Nie zrozumialas mnie. Jesli spodnie sa tak ciasne, ze wrzynaja sie doslownie
          miedzy wargi sromowe, to chyba nikt tak dobrze nie wyglada. Naprawde tak ciasne
          byly. Pojdz kiedys do sklepu z bielizna ubrana w biala bluzke i przymierz pod
          nia bialy i bezowy biustonosz. Zobacz jaki bedzie efekt. Bialy bedzie widac, a
          bezowy zniknie. Jesli wybierzec bez duzo ciemniejszy od swojej skory, to tylko
          wtedy bedzie to zle wygladac. Wiele kobiet nie zdaje sobie z tego sprawy. To
          samo dotyczy kolorow majtek do jasnych spodni.
    • kaktusik0 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 18:42
      wydaje mi się że nie trzeba chodzić w obcisłych ciuchach żeby być sexy. Bycie
      sexy to również (a na dłuższą metę pewnie przede wszystkim) sposób poruszania
      się, mówienia, spojrzenie, uśmiech.
      • wiesniaczek1000 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 19:02
        Mam wrazenie, ze wiele ludzi nie rozumie roznicy miedzy ubraniami dopasowanymi,
        a za ciasnymi.
        • kaktusik0 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 19:14
          > Mam wrazenie, ze wiele ludzi nie rozumie roznicy miedzy ubraniami dopasowanymi,
          > a za ciasnymi.

          za ciasnymi, za krótkimi i w ogóle w każdą stronę za małymi...
          kiedyś widziałam dziewczynę na ulicy, szła z chłopakiem i miała przeraźliwie
          krótką spódniczkę. I zdaje się że wiedziała o tym (że co-nieco jej wystaje) i
          obciągała ją cały czas w dół. Efekt był taki że boki tej spódniczki był wyraźnie
          wydłużone (od tego ciągnięcia w dół). Wyglądało to naprawdę zjawiskowo... :)))
    • wzr1 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 19:14
    • maladiablica1 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 19:15
      jak kobieta ma to tzw.COŚ to niewazne czy jest ubrana wyzywająco czy skromnie,
      w zaciasnych czy zaluźnych ciuchach - jest po prostu SEXY zawsze i wszędzie a
      ciuch to jest tylko opakowanie.To jest tak jak z czekoladkami jezeli jest
      piękna dla oka a w srodku pusta-bez smakowitego nadzienia to pozostaję pewien
      niedosyt...
    • wzr1 Zależy kto, tirówka musi być seksi 19.01.06, 19:16
      Pożądna Kobieta powinna być elegancka, erotyzm w ubiorze świadczy o wulgarności
    • carmen33 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 20:01
      1. nie trzeba
      2. można być sexy będąc zapiętą pod samą szyją.
      3. najlepiej bądż sobą.
      • oldbay Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 21:41
        Zgadzam się i w szczególności chciałabym zaakcentować punkt 2 powyższej
        wypowiedzi :-D
        -
        oldbay
    • sumire Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 19.01.06, 22:11
      Em, chyba trochę mylisz pojęcia. Sexy to można być nawet, jeśli się człowiek po szyję zapina - albo się to ma, albo nie.
      Tak czy inaczej, nie trzeba być sexy, ale warto, bo to przyjemne.

      A swoją drogą, z dekoldem daleko się nie zajedzie....
    • janarczewski Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 20.01.06, 02:44
      Dobrze jest kiedy kobieta jest seksownie ubrana, ale dla swojego mezczyzny.
      Nawet wtedy, kiedy wychodza razem, on powinien czuc, ze to jest dla niego.
      A samotne? jezeli ubieraja sie prowokujaco, to niech sie nie dziwia, ze beda
      narazone na rozne dziwne sytuacje.

      • arletta.wagner Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 20.01.06, 08:14
        w temacie beżowego biustonosza- pamiętam jakie sensacje wzbudzał bezowy
        biustonosz kiedy chodziłam do liceum-chłopcy sie zakładali czy mam stanik czy
        nie.bezowa bielizna jest moim zdaniem asexualna. biały zmysłowy biustonosz pod
        białą bluzkę-to moje zdanie. zreszta-z więszkością opini w tym wątku trudno mi
        się zgodzić.uwazam ze na wszystko jest czas miejsce i na mega dekolt i na
        obcisłe spodnie-lato,czas po pracy,spotkania ze znajomymi. a do pracy mozna tez
        co nieco przemycić;)a w ciuchach które tak surowo osądzacie (dekolty,obcisła
        ciuchy itd)czuję sie rewelacyjnie i rewelacyjnie wygładam. ale to autorka wątku
        chali sie kilka postów nizej ze wreszcie schudła;) ja nie mam takich problemów:)
    • ishtarr Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 20.01.06, 09:42
      Bycie sexy to nie sposob ubierania. Jak zauważono juz powyżej, ubiór może to
      tylko podkreślać. Są kobiety, które wcale nie są najpiękniejsze, nie ubierają
      się wyzywająca, ale przykuwają uwagę każdego faceta i przynajmniej połowy
      kobiet.
      Bycie sexy to poruszanie się (wcale nie mówię o kręceniu tyłkiem), sposób
      mówienia, gesty...
      Mam w pracy koleżankę- ona nawet w zwyklych jeansach i koszulce wygląda sexy. I
      wcale nie jest najładniejszą dziewczyną w biurze.
      To się ma lub nie. I tyle.
      • merda Re: KOBIETA POWINNA! 20.01.06, 10:34
        Po pierwsze to nie wiem co wy macie do tych dekoldow??? Dla mniej to jeden z
        najlepszych sposobow na bycie seksi.I nikt tu nie mowi o wulgarnych dekoldach z
        wywieszonymi cyckami na gorze,ale o roznego rodzaju garderobie,gdzie dekold
        nadaje kobiecosci i zmyslowosci.
        Po drugie nie podoba mi sie bezowy biustonosz pod biala bluzka.Lubie bialy,co z
        tego,ze go widac jak jet ladny i nie przezroczysty to dobrze,ze jest widoczny.
        A ty jakie masz styl autorko postu??? Zaczynam podejrzewac,ze zazdroscisz innym
        kobietom ,ze sa seksi...
      • gagatka79 Re: CZY TRZEBA BYC SEXY? 20.01.06, 11:17
        Zgadzam się z przedmówczynią co do pojęcia "sexy" - seks ma się w sobie i jak
        sztywnego wypłosza umieścisz w czarnym koronkowym body to i tak nic z tego nie
        będzie...
        Druga sprawa, to czy trzeba być sexy. Pewnie, że nie trzeba. Nie trzeba być też
        miłym, eleganckim, czy czarującym. To wynika z potrzeby duszy i znalezienia się
        wśród innych ludzi. Ja lubię gdy faceci widzą we mnie kobietę i dobrze się czuję
        podkreślając "walory" chociaż piersi noszę w staniku...

        ----------------
        baaardzo kobiecy blog
        www.blog.elady.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka