Dodaj do ulubionych

Marzę o ojcu

IP: *.bio.unc.edu 08.11.02, 17:20
Dziewczyno, przeczytaj swoj list jeszcze raz i zastanow sie and
tym, co napisalas!!!! Twoj ojciec jest CHORY i jego choroba jest
przez niego niezawiniona. Mysle, ze on jest rowniez
nieszczesliwy. A ty - czy kiedykolwiek pomyslalas, jak straszne
jest zycie schizofrenika ze wszystkimi jego fobiami?
Nie twierdze, ze masz lekko - bo nie masz - ale to jeszcze nie
koniec swiata.
Moj ojciec jest alkoholikiem i dla niego poza wodka nie istnieje
nic - nigdy nie istnialo - a on mial wybor - mogl nie pic etc.
MOgl nie zniszczyc rodziny. Zabrac mnie i brata na pizze/kno/
teatr/wakacje... Nigdy tego nie zrobil i dla niego nie ma zadnego
wytlumaczenia. Bo to jego wina. Twoj ojcie jest ofiara - a z nim
i wy - w naszym przypadku ofiarami jestesmy tylko my.
Spojrz troche wokol siebie, wez sie w garsc i moze pomysl troche
o innych (skoro uzywasz slowa empatia...). Osobiscei najbardziej
zal mi twojej mamy, bo ty wyjdziesz z tego domu juz wkrotce, a
ona w nim pozostanie...
Obserwuj wątek
    • Gość: ******* Re: Marzę o ojcu IP: *.highspeed.eol.ca 08.11.02, 19:38
      Bardzo Ci wspolczuje...bo sama przez to przeszlam... z tymze to
      moja mama chorowala. Mialam kilka lat (nie moglam wtedy tego
      zrozumiec)jak przeprowadzila probe samobojcza, dzieki Bogu
      udalo sie ja uratowac. W szkole podstawowej nauczyciele nie
      byli dla mnie wyrozumiali, ciagle sie pytali na co mama choruje
      i w jakim szpitalu lezy, musialam klamac bo tak kazal mi
      tato...Wyobrazasz sobie co czulo kilkuletnie dziecko w takiej
      sytuacji? To samo bylo w szkole sredniej, bo mama miala nawroty
      choroby, wstydzialm sie swej mamy i bardzo tego zaluje, ale
      teraz juz wiem ze to choroba jak kazda inna, ale nie umialam
      wtedy tego zrozumiec, czesto zadawalam Bogu pytanie, dlaczego
      to zdarzylo sie akurat mnie, mojej mamie, mojej rodzinie.
      Mieszkalam w klikutysiecznym miasteczku, gdzie wszyscy o
      wszystkim wiedzieli i o wszystkich gadali. Przez brak wyobrazni
      innych ludzi i nieedukowaniu o tej chorobie caly czas czulam
      sie zaszczuta, gorsza od innych i tak jest do tej pory.Cala
      dretwieje jak slysze rozmowy o "wariatach" bo odbieram to
      bezposrednio do siebie.. Mam prawie 30 lat, ale juz wiem ze nie
      zdecyduje sie na dziecko, chociaz bardzo bym chciala...Nie chce
      przekazywac zlych genow dalej. Nie wiem czy ja nie
      zachoruje....Bardzo sie tego boje...Moja mama jest dzielna
      kobieta naprawde i bardzo ja kocham.
      Moze i Ty znajdziesz cos u Taty co moglabys pokochac..
    • Gość: Dzidka Jedna uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.02, 18:39
      Alkoholizm, droga Inno, prawdziwy alkoholizm jest również chorobą nie mniej
      straszną od innych, ale mającą ten "problem", że picie jest traktowane jako
      fanaberia. Podczas gdy naprawdę jest głębokim uzależnieniem z ogromnym podłozem
      psychicznym. Każdy alkoholik w pewnym momencie przeklina (nawet jeśli tego po
      sobie nie okazuje), że musi pić. Ale mimo że nie chce, nie chce się też leczyć.
      Prawdziwy koszmar. Trudno przyrównywać alkoholizm do schizofrenii, póki jedno
      nie staje się przyczyną drugiego - niemniej jednak i to, i to jest chorobą
      niszczącą nie tylko jednostkę, ale i jego otoczenie. Serdecznie Ci współczuję.
    • Gość: Anda Re: Marzę o ojcu IP: SERVER.GHOST.PL:* / 192.168.0.* 10.11.02, 20:28
      Moge ci wspolczuc ale bardziej ojcu Ty mozesz zamknac drzwi z
      drugiej strony ale ojciec nie.Mlodosc jest zaborcza ibuntownicza
      ale przychodzi opamietanie i rozsadek wraz z latami Jezeli
      potrawisz byc wesola .BADZ!!!To twoje prawo , ale jezeli
      pochylisz sie nad ojcem,to twoj naturalny obowiazek Zycze ci z
      calego serca radosci szczescia,rozwagi.
      • Gość: Vika Anda ma racje.Tylko uzupelniam jej wypowiedz. IP: *.ewave.at 10.11.02, 20:52
        Gość portalu: Anda napisał(a):

        > Moge ci wspolczuc ale bardziej ojcu Ty mozesz zamknac drzwi z
        > drugiej strony ale ojciec nie.Mlodosc jest zaborcza ibuntownicza
        > ale przychodzi opamietanie i rozsadek wraz z latami Jezeli
        > potrawisz byc wesola .BADZ!!!To twoje prawo , ale jezeli
        > pochylisz sie nad ojcem,to twoj naturalny obowiazek Zycze ci z
        > calego serca radosci szczescia,rozwagi.
        Choroba psychiczna to rzecz straszna.Jest chory i Jego to boli nie mniej od
        Ciebie.Wierze,ze sobie poradzisz ale dbaj o siebie.On Ci tej troski ojcowskiej
        nie da bo nie moze.Tak Ci w zyciu wyszlo,ze musisz zrobic to czego on nie jest
        w stanie i to naprawde nie jego wina.Kochaj go takim jakim jest.I pamietaj:On
        dajac Ci zycie chcial, zebys istniala.Dal Ci wiec prezet zycia.To nie malo.Byc
        moze musisz mu splacic ten dlug.On Ciebie potrzebuje nawet wbrew swojej
        woli.Masz ciezki bagaz do dzwigania ale sa ludzie,ktorzy myslac"wariat" maja na
        mysli "czlowiek chory".Tylko duren mysli inaczej lub sobie dowcipy na taki
        temat robi.Trzymaj sie i zyj wlasnym zyciem.Po to je masz:-)Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka