Gość: Inna - tez bez ojc
IP: *.bio.unc.edu
08.11.02, 17:20
Dziewczyno, przeczytaj swoj list jeszcze raz i zastanow sie and
tym, co napisalas!!!! Twoj ojciec jest CHORY i jego choroba jest
przez niego niezawiniona. Mysle, ze on jest rowniez
nieszczesliwy. A ty - czy kiedykolwiek pomyslalas, jak straszne
jest zycie schizofrenika ze wszystkimi jego fobiami?
Nie twierdze, ze masz lekko - bo nie masz - ale to jeszcze nie
koniec swiata.
Moj ojciec jest alkoholikiem i dla niego poza wodka nie istnieje
nic - nigdy nie istnialo - a on mial wybor - mogl nie pic etc.
MOgl nie zniszczyc rodziny. Zabrac mnie i brata na pizze/kno/
teatr/wakacje... Nigdy tego nie zrobil i dla niego nie ma zadnego
wytlumaczenia. Bo to jego wina. Twoj ojcie jest ofiara - a z nim
i wy - w naszym przypadku ofiarami jestesmy tylko my.
Spojrz troche wokol siebie, wez sie w garsc i moze pomysl troche
o innych (skoro uzywasz slowa empatia...). Osobiscei najbardziej
zal mi twojej mamy, bo ty wyjdziesz z tego domu juz wkrotce, a
ona w nim pozostanie...