Dodaj do ulubionych

po co robic permanentny make up?

18.11.02, 13:36
Moja jedna kolezanka zrobila sobie permanentny kontur ust i kreski pod i nad
oczami. Inna wlasnie zakomunikowala mi ze zrobila sobie permanentny make-up
brwi. Te uslugi robia sie coraz bardziej powszechne i ja nie widze w tym nic
zlego. Dlaczego wobec tego jak zrobi to jakas slawna osoba jest wobec tego
faktu tyle larum w mediach. Nie wiem czy wiecie, ze taka Catherine Deneuve
robi to systematycznie. Zreszta nie tylko make up, ale np. operacje
plastyczne. Do tego zmienia fryzure, zeby ogladajacy ja skupial sie na „innym
punkcie“. Co jest zlego w operacjach plastycznych i drobnych zabiegach
poprawiajacych to co jest na zewnatrz?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: po co robic permanentny make up? IP: 213.25.39.* 18.11.02, 13:46
      Też nie widzę problemu. Jeśli tylko ktoś czuje się z tym lepiej, oszczędza czas
      na tym że makijażu rano nie musi robić to permanentny makijaż może być ok.
      Firmy kosmetyczne a właściwie chirurgiczno-kosmetyczne są na coraz wyższym
      poziomie techniki. Jeśli ocenię że z moją twarzą czuję się źle nie wykluczam
      operacji lub chociaż głębokiego pilingu. Vivat technika w służbie kobiet !!!!
      • liloom Re: po co robic permanentny make up? 18.11.02, 13:48
        Lena, a malujesz sie na co dzien? wychodzisz bez makijazu na dwor?
        • Gość: Lena Re: po co robic permanentny make up? IP: 213.25.39.* 18.11.02, 13:54
          Tak, maluję się na codzień. Podkład i delikatnie kreski wokół oczu lub szarym
          cieniem, tusz do rzęs i błyszczyk na usta. Zajmuje mi to z 10 minut. Bez
          makijażu też wychodzę np. pobiegać, na korty, na spacer, na basen, do sklepiku.
          • liloom Re: po co robic permanentny make up? 18.11.02, 14:30
            Z jednej strony fajnie byloby miec permanentny make-up. Brwi zawsze ok, kreski
            lub nie, konturowka na ustach.
            Wstajesz i masz z glowy…
            Czasem mam zly dzien i nie lubie sama siebie w lustrze, nie lubie wyjsc
            nieumalowana na ulice.
            Ale przeciez na basen, czy do biegania nie bede robic makijazu.
            I jeszcze tipsy…
            Robic czy nie robic? Czy to nie jest przesada? Zatracanie naturalnosci… Zadnej
            roznicy miedzy Toba rano i Toba wieczorem…
            Ten ped do perfekcji, ktorym zarazilismy sie chyba od … no wlasnie, od kogo?
            Biale dziewczyny chca byc non-stop opalone, Czarni marza by byc bialymi…
            Zobacz do czego doprowadzilo to takiego Michaela Jacksona.
            Gdzie jest granica?
            • Gość: Lena Re: po co robic permanentny make up? IP: 213.25.39.* 18.11.02, 14:55
              Masz rację - makijaż to spełnienie marzenia bycia ładniejszą, inną. W Afryce
              czarnoskóra dziewczyna tym jest ładniejsza im jaśniejsza, smarują twarze
              maściami wybielającymi by takimi być, białą kobietę chcą chociaż dotknąć.A my
              wystawiamy się na słońce i jeszcze smarujemy olejkami przyspieszjącymi opalanie
              lub bez słońca samoopalaczami. Michael Jakson to niestety wynaturzenie. Jest
              dowodem na to jak szkodliwe bywa spełnienie marzeń.
              Ja wolałabym nie musieć się malować ale ... po prostu przyzwyczaiłam się do
              tego i bez makijażu czuję się nieswojo. Gdy biegam, pływam w ogóle o tym nie
              myślę ale nie wyobrażam sobie iść do pracy nieumalowana. Mam koleżanki które
              malują się gdy mają czas a gdy nie to się nie malują. Niestety lepiej
              wyglądają "podretuszowane" więc wyobrażam sobie że ja też. To minimum to
              właśnie podkład i oczy. Nie zazdroszczę tym które muszą wycieniować brwi bo
              jasne, musnąć różem to i owo. Ratowałaby mnie przynajmniej na jakiś czas chenna.
              Przesadzać też nie powinno się zbytnio. Pamiętam w szpitalu gdy urodziłam córkę
              były dwie panie które po zgaszeniu świateł szły do łazienki zmyć makijaż a rano
              przed pierwszym karmieniem zasuwały by makijaż nałożyć.Była jeszcze trzecia -
              akurat pielęgniarka z tego szpitala, która urodziła dzidziusia. Ta w ogóle nie
              zmywała chyba makijażu albo zmywała i nakładała bo upudrowaną, wyrózowaną ze
              szminką na ustach i cieniami na oczach widziałam przez te kilka dni cały czas ,
              nawet w nocy. To już jest niewolnik własnego wizerunku.
    • kobietka_ Re: po co robic permanentny make up? 19.11.02, 01:10
      Wlasnie! Wszelka przesada jest niewskazana!
      Dla mnie robienie makijazu to przyjemnosc - choc ma byc tylko podkresleniem a
      nie maska; nie czuje potrzeby bycia 'perfekcyjna' 24 na dobe. Wszak panom
      najbardziej podobamy sie gdy jestesmy naturalne, nawet rozczochrane, zaspane;
      ostatnio zaskoczylo mnie zdanie, ze jestem 'taka ladna jak jestem
      chorutka':)))))
      Pozdrawiam
      Kobietka
      PS:A z tym Michaelem Jacksonem to straszne!! Rozumiem, ze on uszkodzil sobie
      watrobe zeby sie wybielic a teraz jego skora jest jak papierek i sie sypie!
      Poza tym;po tych wszystkich operacjach; co w nim jest pieknego? Wedlug mnie ma
      nienaturalna, przerazajaca twarz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka